10 klasycznych błędów, które mogą kosztować cię utratę ładnego uśmiechu

Redakcja
Redakcja
29 sierpnia 2017
Fot. iStock/Todor Tsvetkov
 

Nie każdy z nas może pochwalić się pięknym uśmiechem. W zależności od predyspozycji genetycznych, a także nawyków i higieny zębów, różnimy się od siebie kolorem i kondycją szkliwa. Idealnie białe zęby zazwyczaj są zasługą stomatologa, rzadko kiedy natury, bo najczęściej sami nieświadomie szkodzimy uśmiechowi.

10 najczęstszych sposobów, w jakie szkodzimy uzębieniu

Istnieje długa lista podstawowych błędów, które wielu z nas popełnia podczas codziennej higieny i spożywania posiłków. Przez często niezamierzone działania odkłada się płytka nazębna oraz występuje erozja szkliwa osłabiająca zęby. Oto lista nieświadomie popełnianych grzechów przeciwko uśmiechowi.

1. Zbyt mocno dociskasz szczoteczkę do zębów

Ten błąd jest popełniony bardzo często. Jeśli wydaje się tobie, że im mocniej będziesz pocierała szczoteczką zęby, tym one będą czystsze, musisz zmienić nawyki. W rzeczywistości silny nacisk oraz prowadzenie szczoteczki w linii poziomej, ściera szkliwo. W ten sposób nie tylko nie pozbędziesz się płytki nazębnej, ale także narazisz ją na nadwrażliwość. Najlepiej sięgaj po miękką szczoteczkę i przy delikatnym nacisku, szczotkuj zęby pod kątem 45 stopni, w kierunku od dziąseł.

2. Źle używasz nici dentystycznej

Najczęściej po nić dentystyczną sięgamy dopiero po wyszorowaniu zębów, jednak stomatolodzy zachęcają, by używać jej jeszcze przed czynnością szczotkowania. Używając nieprawidłowo nici dentystycznej uszkadzasz dziąsło i sprawiasz, że korzeń zęba jest uwrażliwiony, a bakterie, które żyją pomiędzy zębami będą się nadal namnażały. Jeśli chcesz prawidłowo wykorzystać nić dentystyczną, wykonuj ruch wokół zęba w kształcie litery C.

 3. Sięgasz po płyn do płukania ust z alkoholem

Alkohol zawarty w płynach do płukania jamy ustnej wysusza i może podrażniać błonę śluzową jamy ustnej, prowadząc do powstania np. aft. Ponadto podrażnia i bywa także przyczyną rozwoju nadwrażliwości zębów np. na zmiany temperatury. Lepiej sięgać do płynu do płukania jamy ustnej bez alkoholu lub w przypadku gdy sięgasz po te z alkoholem, przepłucz usta wodą.

4. Szczotkujesz zęby po jedzeniu owoców i kwaśnych potraw

Należy myć zęby po każdym posiłku, jednak czasem jest dobrze odczekać od 30 do 60 minut po jego zakończeniu. Owoce oraz kwaśne potrawy zawierające naturalne kwasy, oddziałują negatywnie na stan szkliwa. Jeśli w tym czasie połączysz to z szorowaniem zębów szczoteczką, pogłębiasz niszczycielskie działanie i osłabiasz tym samym zęby.

5. Gryziesz twarde rzeczy

Jeśli masz nawyk gryzienia długopisów, ołówków czy choćby paznokci w chwilach zamyślenia lub stresu, niszczysz zęby. Przygryzanie twardych powierzchni zębami wpływa na uszkodzenia szkliwa, które staje się coraz słabsze. Długoletnie praktyki mogą spowodować jego popękanie i utratę.

6. Zgrzytasz zębami i zaciskasz je podczas snu

O zgrzytaniu zębami podczas snu najczęściej dowiadujesz się od partnera, któremu przeszkadzają te odgłosy, a stomatolog na kontrolnej wizycie szybko zauważy, że masz problem z intensywnym zaciskaniem zębów. Takie działanie może prowadzić do erozji szkliwa, ale i na to jest sposób. Wystarczy, by stomatolog indywidualnie dobrał specjalne osłony (szyny) na zęby, zakładane na noc. One zapobiegają stykaniu się powierzchni zębów i ich ścieraniu. Przy okazji pozbędziesz się bólu głowy, ponieważ gdy śpisz i mocno zaciskasz zęby, naprężasz mięśnie twarzy, szczególnie stawu skroniowo-żuchwowego, który znajduje się pod uchem. W efekcie nadwyrężenia może pojawiać się ból głowy.

7. Jesteś miłośniczką wina, herbaty i tytoniu

Silnie barwiące produkty są sporym zagrożeniem dla wyglądu zębów. Mogą one pozostawać plamy na ich powierzchni więc najlepiej jest je ograniczyć, o ile zupełnie z nich nie zrezygnować. Jeśli  nie wyobrażasz sobie życia bez tych używek, możesz posmarować zęby wazeliną, która ochroni strukturę zębów przed przebarwieniami.

8. Otwierasz zębami opakowania

Pewnie choć raz miałaś wątpliwą przyjemność otwierać zębami opakowania czy odkręcać nakrętki z butelek. Nawet bardzo zdrowe i mocne zęby traktowane jako otwieracz, mogą zostać przez silny nacisk uszkodzone.

9. Skracasz czas szczotkowania

Ponieważ każdego dnia na zębach odkłada się płytka bakteryjna, należy ją odpowiednio regularnie usuwać. Zęby powinno się szczotkować przynajmniej 2 minuty, jednak w praktyce robimy to średnio przez 40 sekund. Jest to szczególnie ważne wieczorem, ponieważ przez całą noc nie myjąc zębów pozwalasz na resztkach, które tam pozostają, rozwijać się drobnoustrojom. Poza tym w nocy spada wydzielanie ilości śliny, co ułatwia bakteriom rozwój i podnosi ryzyko wystąpienia próchnicy.

10. Nosisz biżuterię w języku

Kolczyki w języku sprawiają, że cały czas dochodzi do obijania ich o zęby i dziąsła. Trudno temu zapobiec podczas mówienia, jedzenia czy snu i to niestety może powodować obijanie, ukruszenie, a nawet pęknięcia zębów. Jest to niezależne od wielkości kolczyka, bo nawet niewielkie uszkodzenie na powierzchni zęba może przeistoczyć się w większe, szpecące zmiany. Poza tym stale uderzane dziąsła narażone są na cofanie i odsłanianie szyjek zębowych, które są bardziej narażone na działanie próchnicy, nadwrażliwość oraz choroby przyzębia. Trzeba pamiętać, że zęby bez mocnego podparcia zaczynają się chwiać i mogą wypadać.

źródło: dzielnicastylu.plzdrowie.wp.pl


Związek to nie jest bajka, ale gdyby tak ubrać go w formę komiksu?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 sierpnia 2017
Mat. prasowe
 

Teoria teorią a życie życiem. Jak często kwitujemy w ten sposób próbę wyjaśniania naszych problemów. Bo niby wszystko wiemy, niby zdajemy sobie sprawę z wielu rzeczy, ale w zderzeniu z rzeczywistością cała nasza wiedza (a przynajmniej jej część) bierze w łeb zwłaszcza, gdy chodzi o relację z drugim człowiekiem – tym najbliższym, czyli partnerem.

Niby mamy świadomość, jak rozmawiać, jak komunikować swoje potrzeby, w jaki sposób rozwiązywać konflikty. Z przyjemnością doradzamy przyjaciółce, koleżance, bo chłonąc wiedzę na temat związku doskonale wiemy, jak postąpić, by było najlepiej. Najlepiej w czyimś związku, w naszym już bywa różnie, prawda?

A gdyby tak teorię połączyć z praktyką? Gdyby to, co istotne przekazać w prosty sposób, czyli w oparciu na sytuacje z naszego życia, tak codziennie i tak bardzo nam znane? Być może wówczas w zderzeniu z problemami w związku łatwiej by nam było poradzić sobie z nimi dojrzale?

Wiele książek powstało o związkach, wiele napisano, publikowano, rozmów przeprowadzono, jednak nie zawsze są to pozycje, które do nas przemawiają bezpośrednio i wprost. Tymczasem Kinga Korska – autorka „Projekt: Związek” wpadła na fantastyczny pomysł przedstawienie wszelkich problemów w związku w formie… komiksu. Tak – pamiętacie, jak po komiksy sięgało się w podstawówce czy w szkole średniej? Tymczasem teraz powstał komiks dla dorosłych kobiet, które próbują zrozumieć, co w ich związku, w relacji z partnerem nie gra.

Wartko opowiedziana historia angażuje, wciąga i nie pozwala się oderwać do ostatniej strony. W „Projekt: Związek” to mama dzieli się z nieco zagubioną córką własnymi doświadczeniami i przemyśleniami. Prosto i przystępnie tłumaczy mechanizmy rządzące relacjami międzyludzkimi. Wyjaśnia zawiłości tych relacji i rozprawia się ze stereotypami na ich temat. Nie prawi morałów, ale radzi, tłumaczy i podaje mnóstwo przykładów z życia. Wszystko zaś zostało zilustrowane w lekki, zabawny sposób.

Komiks opiera się nie tylko na trafnych obserwacjach autorki, ale ma też solidne zaplecze teoretyczne i odwołuje się do psychologicznych teorii na temat miłości. Dowiadujemy się z niego między innymi, jak działa zasada Pareta, o czym mówi teoria neuronów lustrzanych, co oznacza termin „tunele rzeczywistości” i jakie są kluczowe etapy rozwoju związku.

Autorka pisze lekko, zabawnie i niezobowiązująco o rzeczach ważnych i poważnych. A czy jest w życiu coś ważniejszego niż miłość i związki? Zachęcamy do sięgnięcia po ten komiks, do którego wstęp napisał Zbigniew Lew-Starowicz. Przekonacie się, że to z czym zmagamy się w związku jest udziałem niemal wszystkich nas. Nie jesteśmy odosobnieni w naszych problemach, naprawdę. A kto wie, może komiks o życiu, związku i miłości odmieni na lepsze nasze życie. Polecamy!

projekt zwiazek druk

 

 


5 sygnałów, które pozwolą ci natychmiast odkryć, że rozmówca cię okłamuje

Redakcja
Redakcja
29 sierpnia 2017
Nie daj się okłamywać. Co mówi najczęściej osoba, która kłamie?
Fot. iStock / olaser

Kłamstwa, zatajenia oraz przeinaczenia prawdy towarzyszą ludzkości od zawsze. Zazwyczaj nie ma z tym większego problemu, bo o ile nie jest to jednostka patologiczna, najczęściej kłamiemy po prostu wtedy, kiedy musimy, czyli gdy zawalimy ważny projekt a trzeba go oddać, nie dopełnimy swoich obowiązków, czy zrobimy coś źle, a nie potrafimy się do tego przyznać i nie chcemy ponieść konsekwencji.

Kłamstwa są rzeczą nieakceptowalną, jednak wpisaną charakter człowieka. W sytuacji, w której jesteśmy zmuszani do kłamstwa potrafimy się rozgrzeszyć, jednak w przypadku, gdy ktoś nas okłamuje, z reguły to potępiamy. Samo kłamstwo jest wysoko umiejscowione na liście negatywnych cech wykazywanych przez ludzi. Dzięki utajonym znakom, które bezwolnie kłamca wysyła, można odgadnąć, czy jego intencje są szczere, czy oszukuje. Nie zawsze można zweryfikować prawdę po wypowiadanych słowach, jednak komunikacja niewerbalna jest w stanie powiedzieć nam więcej, niż byśmy sami chcieli. Język ciała w ciągu kilku sekund może zdradzić kłamcę.

Najczęstsze sygnały, które odkrywają oszustwo

1. Poważny wyraz twarzy

Badania pokazują, że gdy ludzie kłamią, częściej zachowują poważną twarz. Naukowcy tłumaczą to faktem, że uśmiech kojarzy się z kombinowaniem, natomiast oszust nie uśmiechając się, podświadomie chce odsunąć od siebie podejrzenie kłamstwa. A jeśli kłamca już się uśmiecha, robi to nerwowo i dłużej trzyma uśmiech przyklejony do ust.

2. Drapie się po szyi

Jeśli osoba podczas rozmowy palcem wskazującym zarysowuje brzeg szyi poniżej uszu, sygnalizuje w ten sposób, że brakuje mu pewności siebie i prawdopodobnie nie mówi całej prawdy.

3. Często dotyka twarzy

To kolejny sygnał, że nasz rozmówca może mieć coś do ukrycia. Może to jednakowo dotyczyć dotykania ust, oczu, uszu. Zasłanianie ust podczas rozmowy może świadczyć o tym, że podświadomie ta osoba może chcieć powstrzymać kłamstwa, które mają być wypowiedziane. Dotykanie nosa wynika z tego, że substancje chemiczne uwalniane podczas mówienia nieprawdy powodują opuchliznę tkanki wewnątrz nosa. Obrzęk może wywołać mrowienie, które oszust chce zmniejszyć dotykając nosa. Manipulacja przy twarzy może wynikać z zatrzymania w chwili, w której kłamca wymyśla odpowiedź i próbuje grać na czas.

4. Poprawianie kołnierzyka

Dotykanie obszaru szyi i odsłanianie jej spod materiału może wynikać z faktu, że kłamca chce uwolnić się od nieprzyjemnego mrowienia i odczucia ucisku, które powstaje w trakcie mówienia nieprawdy. Kłamstwo może powodować zwiększoną potliwość i wtedy odchylanie kołnierzyka może wynikać z chęci schłodzenia ciała.

5. Oczy szeroko otwarte

Pocieranie oczu lub dotykanie ich, to mechanizmy radzenia sobie z wypowiadaniem nieprawdy. Kłamca może starać się unikać kontaktu wzrokowego lub odwrotnie, będzie intensywnie się przyglądać oczom rozmówcy, jak chcąc zauważyć, czy rozmówca orientuje się w kłamstwie.


źródło: www.lifehack.org


Zobacz także

Pary uprawiające seks w nowej kampanii marki odzieżowej. Projektanci posunęli się za daleko?

Jak pozbyć się ciemnej skóry na kolanach i łokciach? Jest na to domowy sposób

9 rzeczy charakteryzujących osoby z bardzo wysoką wrażliwością. Czy jesteś jedną z nich?