Ukręć łeb gremlinowi

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
2 marca 2017
woman-1901702_1920
 

Każdy z nas gada do siebie, ze sobą. Najczęściej robimy to „w sobie”, bo trudno byłoby gadać ze sobą samym na głos… chociaż mogłoby być ciekawie, tak słyszeć myśli innych ludzi :-)

Każdy z nas słyszy taki wewnętrzny głos, głos narratora w głowie, który jest z Tobą zawsze i zawsze najlepiej wie kim jesteś, jaka jesteś i co masz zrobić albo czego nie robić. Ten głos czasem jest Twoim przyjacielem , innym razem i w zasadzie najczęściej, jest złośliwym krytykiem – nazywanym gremlinem przez Ricka Carsona w książce pt. „Poskramianie swojego Gremlina”. Przy okazji, polecam Ci ją przeczytać!

Głos – przyjaciel – będzie Ciebie wspierał za każdym razem, kiedy „powie” Ci coś pochlebnego, motywującego, coś co sprawi , że poczujesz się dobrze np. „Super robota”, „Jesteś wielka”,  „Brawo Ja”, „Dam radę”.  Taki rodzaj dialogu pomaga nam w podjęciu jakiejś decyzji, zrobienia czegoś, szybciej i sprawniej, bez tracenia czasu na długie zastanawianie się.

Częściej jednak, do głosu dochodzi nasz wewnętrzny krytyk, który niczym zdarta płyta, będzie gadał, tak długo i w taki sposób, aż poczujesz się źle i uznasz to za prawdę. Wewnętrzny krytyk, gremlin, głos – może mówić do Ciebie głosem kogoś, kogo znasz, np. Twojej mamy, która w dzieciństwie ciągle Cię upominała lub kogoś bliskiego, kto był dla Ciebie autorytetem. Często to Twój własny głos.

Możesz go słyszeć, gdzieś pomiędzy uszami, w gardle, w klatce piersiowej, z tyłu głowy lub w zupełnie innym miejscu w ciele.

Dialog wewnętrzny, który prowadzisz ze sobą jest krótki. Najczęściej są to krótkie zwroty, mało pochlebne, nierzadko pełne wulgaryzmów.

Krytyk wewnętrzny najczęściej uaktywnia się w sytuacjach problematycznych, kiedy musimy podjąć jakąś decyzję, kiedy się boimy, kiedy się wstydzimy, kiedy mamy poczucie winy, kiedy wiemy, że coś zepsuliśmy.

Przypomnij sobie, jak często w ciągu dnia mówisz do siebie: „O k….”, „jestem beznadziejna”, „znowu mi nie wyszło”, „głupia” itd. Pewnie mogłabyś dopisać wiele innych przykładów.

Jeśli możesz je dopisać, to już jest połowa sukcesu. Bo oznacza to, że jesteś świadoma tego,  co do siebie mówisz. Bo niestety wiele osób nie rejestruje swojego wewnętrznego głosu. I niestety nie wie, że krytyka da się ujarzmić.

Jak to zrobić? No trzeba ukręcić mu łeb! A dokładnie trochę się z nim pobawić.

Postaraj się wsłuchać w siebie. Posłuchaj co do siebie mówisz.

Co robi Ci ten głos? Czy jest wspierający, czy raczej jest to głos krytyka?

Jednym ze sposobów na ujarzmienie wewnętrznego gremlina jest powiedzenie: dziękuję, że mi o tym przypominasz, ja wybrałam inaczej. Dam Ci przykład, abyś zrozumiała, o co mi chodzi.

Załóżmy, że coś poszło nie po Twojej myśli. Mówisz do siebie: „Znowu to spieprzyłam” (w delikatnej formie) – zamiast tego możesz powiedzieć: „Dziękuję, że mi o tym przypominasz. Ja wybrałam inaczej – Nie wyszło. Zrobię to jeszcze raz, lepiej” 

Dzięki takiemu zabiegowi, Twoja motywacja natychmiast się zmieni. Zamiast pozostawać w dołku, wylewać gorzkie żale i biczować się długo i namiętnie (oj tak! krytyk wewnętrzny jest długodystansowcem…może bez końca… krytykować, oczerniać i besztać Cię) co poszło nie tak i dlaczego, Twój stan emocjonalny poszybuje w górę i poczujesz się znacznie lepiej.

Ta metoda działa, kiedy nie mamy czasu na zabawę z głosem.

Jeśli jednak masz czas, warto dodatkowo zastosować tzw. modulację głosem.

Zdanie, który wypowiedział Twój krytyk – powiedz sobie w myślach w różnych wariantach:

  1. W zwolnionym tempie.
  2. Następnie przyspiesz tempo.
  3. Teraz powiedz to głosem śpiewaczki operowej.
  4. Głosem kaczora Donalda.
  5. Głosem innej postaci z bajki lub ulubionego komika

I jak się teraz czujesz po takim zabiegu?

Warto wsłuchiwać się w siebie i wyłapywać swój wewnętrzny głos. Szczególnie, kiedy w pewnych sytuacjach powtarza się ten sam dialog.

Bo od Twojego wewnętrznego dialogu zależą Twoje reakcje i Twoje samopoczucie.

Mów więc dobrze do siebie! Traktuj siebie z ogromnym szacunkiem, niczym swój najlepszy przyjaciel. I ukręcaj łeb złośliwemu gremlinowi :-)

Powodzenia!


Każdego dnia Ty dokonujesz wyboru

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
8 marca 2017
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
Fot. Unsplash / Brooke Cagle / CC0 Public Domain
 

Możesz otworzyć oko, wyjrzeć za okno, wstać lewą nogą i burknąć pod nosem coś w stylu „ k… znowu trzeba wstawać”. Następnie bez energii i chęci do życia możesz iść do łazienki, od niechcenia wykonać wszystkie poranne czynności, narzekając nieustannie, jaki to ciężki dzień znowu przed Tobą. Możesz cały dzień narzekać i wkurzać się, że ktoś zajechał Ci drogę, że ktoś nadepnął Ci na odcisk, że nie zdążyłaś na autobus lub znowu masz rachunki do zapłacenia. Co więcej, możesz żyć według takiego scenariusza każdego dnia. Wstawać i narzekać. Wstawać i być frustratką wkurzającą się na swój byt.

Możesz przeżyć tak całe życie i gówno z tego mieć, poza tym swoim wiecznym narzekaniem. Poza zazdroszczeniem innym ludziom, że mają lepiej, że robią to co lubią, że są dalej niż Ty. Poza tkwieniem w swoim dole.

I wiesz co? Możesz nawet leżeć na łożu śmierci i nadal będziesz narzekać, że zmarnowałaś swoje życie na narzekaniu, frustracji i zazdrości. Na biernym czekaniu na coś lepszego…

A możesz również każdy dzień przeżyć według innego scenariusza.

Każdego dnia możesz otworzyć oko, wyjrzeć za okno, wstać prawą nogą i powiedzieć do siebie coś w stylu: „dzisiaj jest kolejny wspaniały dzień mojego życia”, „ciekawe co dobrego dzisiaj przyniesie mi dzień?”. Następnie, pełna energii i chęci do życia możesz iść do łazienki, z werwą wykonać poranne czynności, zaparzyć swoim bliskim kawę, zrobić pyszne śniadanie, które spożyjecie w miłej atmosferze (myślisz teraz: „nie mam na to czasu” – to ja Ci odpowiem – WYMÓWKA!) i z zaangażowaniem wykonać swoje codzienne obowiązki zawodowe/domowe. Możesz wrócić wieczorem do domu spełniona, kłaść się do łóżka z uśmiechem na ustach i zmyślą, że to był dobry dzień. I możesz tak przeżyć całe życie, pomimo wzlotów i upadków, których zapewne wielokrotnie doświadczysz.

Jak to możliwe?

Wystarczy, abyś zaczęła od jednej, tak jednej banalnej rzeczy, do której dzisiaj Cię zachęcam.

Każdego wieczoru, na podsumowanie swojego dnia, weź zeszyt, długopis i zanotuj przynajmniej 5 rzeczy, za które jesteś WDZIĘCZNA.

Zacznij od najprostszych i najbardziej oczywistych spraw np.: jestem wdzięczna za zdrowie, za mieszkanie, w którym dobrze się czuję; za moje dzieci; za wsparcie mojego męża; itd… zapisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy. Nawet takie, które wydają CI się błahe.

Rób to ćwiczenie przez co najmniej 30 dni.

Gwarantuję Ci z ręką na sercu, że jeśli narzekałaś – przestaniesz to robić. Jeśli ciągle byłaś niezadowolona z tego, co masz – zaczniesz doceniasz nawet najdrobniejsze rzeczy. Zaczniesz cieszyć się z drobiazgów. I dostrzegać, jak wiele posiadasz.

Trening wdzięczności ma ogromną MOC i sprawia, że zaczynamy dostrzegać to, czego nie widzimy na co dzień, pochłonięci swoimi obowiązkami i pędem życia. Sprawia, że zaczynasz dostrzegać, jak wiele dobrego spotyka Cię w życiu i jak wiele masz powodów do radości. Sprawia również, że chcesz działać, bo chcesz zapisać kolejne sukcesy, za które możesz być wdzięczna. Sprawia, że jesteś mniej roszczeniowa i zaczynasz bardziej doceniać, szanować i lubić ludzi, siebie oraz swoje życie. Zaczynasz być bardziej radosna. Poprawiasz relacje z ludźmi. Stajesz się mniej zestresowana, pewniejsza siebie oraz lepiej radzisz sobie z trudnościami.

I tutaj muszę Cię ostrzec!

Trening wdzięczności uzależnia! Bo stajesz się szczęśliwsza!

Namówiłam Cię?

Pamiętaj, że każdego dnia Ty dokonujesz wyboru. Narzekanie czy wdzięczność? Co wybierasz?


Kobieto zrób coś dla siebie!

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
27 lutego 2017
Fot. iStock / anyaberkut
Fot. iStock / anyaberkut

adventure

Kiedy ostatnio zrobiłaś coś wyłącznie dla siebie?
Kiedy zadbałaś o swoje ciało, umysł i ducha jednocześnie?

Jeśli czujesz, że potrzebujesz
– odnaleźć na nowo siebie
– wydobyć swoją wewnętrzną MOC
– zbudować pewność siebie
– nauczyć się być TU i TERAZ
– zadbać o swoje zdrowie
– naładować się dobrą energią
– poznać nowe kobiety

Badź z nami na wyjeździe CRAZY WOMEN GO HEALTHY!

W trakcie 3 dni zadbamy o 3 integralne obszary: ciało, umysł i ducha.

ZDROWY – PIĘKNY UMYSŁ
6 godzin warsztatów coachingowych, podczas których otrzymasz skuteczne narzędzia i dowiesz się jak ich używać aby zmienić negatywne przekonania na swój temat, wzmocnić swoją pewność siebie i zaakceptować siebie jeszcze bardziej taką jaka jesteś. Będziemy pracować na zasobach.

ZDROWE – PIĘKNE CIAŁO
Na początek zadbamy o Twoje zewnętrzne piękno. W trakcie warsztatu pielęgnacyjnego poznasz naturalne sposoby na piękną,zdrową i zadbaną skórę.

Codzienne ogólnorozwojowe treningi – podczas których dowiesz się od czego zacząć i jak pozostać zmotywowanym. Poznasz ćwiczenia, które możesz kontynuować po powrocie do domu, zarówno na siłowni, na świeżym powietrzu czy we własnym pokoju na podłodze, z poczuciem wykonywania ich w prawidłowy sposób. Efekty przyjdą szybciej niż myślisz.

Wykład nt zdrowego odżywiania – podczas, którego dowiesz się, co jeść aby jedzenie było prawdziwym, pełnowartościowym pokarmem dla Twojego ciała i służyło Twojemu zdrowiu.
A poznaną teorię będziesz mogła zastosować od razu w praktycznej części wykładu.

Dodatkowo w trakcie całego pobytu zadbaliśmy o przepyszne, zdrowe, wegetariańskie posiłki, które dodadzą Ci energii i oczyszczą Twoje ciało z toksyn.

ZDROWY PIĘKNY DUCH
Będziemy pracować na głębokich procesach, w trakcie których doświadczysz przeróżnych emocji. Zajrzysz w głąb siebie. Nauczysz się słuchać swoich emocji, nauczysz się być TU i TERAZ. A cały program jest tak przemyślany, abyś poczuła się prawdziwie piękna i zdrowa zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz.

– Kto pragnie zmiany?
– Wszyscy!
– Kto chce zmieniać siebie?

Nastała głęboka cisza…

Nie bądź tą, która pragnie zmiany!
Bądź tą, która jest zmianą!

Gwarantuję, że ten wyjazd będziesz wspominać długo…..
tutaj możesz przeczytać opinie uczestniczek z poprzedniego wyjazduhttp://gelocoaching.pl/crazy-women-go-healthy/

Liczba miejsc max. 15 osób, ze względu na kameralny charakter wyjazdu.

Zapisy oraz szczegółowy harmonogram: aleksandra.piesta@gmail.com

Koszt:
750zł pokój z łazienką
690zł pokój z łazienką wspólną

Cena obejmuje wyżywienie, nocleg oraz wszystkie warsztaty.
Dojazd we własnym zakresie.

Miejsce gwarantuje zaliczka w wysokości 450zł płatna do 1 marca. Pozostała częśc kwoty płatna najpóźniej do 15 marca.

Nr konta: 81 2490 0005 0000 4000 9842 9721

Szczegółowy harmonogram i informacje pod nr 605 616 387 lub aleksandra.piesta@gmail.com