Siła podświadomości. Jak uwolnić się od stresu w 15 minut

Karolina Krause
Karolina Krause
24 listopada 2016
Siła podświadomości. Jak uwolnić się od stresu w 15 minut
Fot. iStock/BraunS
 

Co skrywa nasza podświadomość? Jaki ma to na nas wpływ? Zdaniem wielu psychologów jej udział widoczny jest w większości naszych zachowań. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dopiero po jakimś czasie zachodzimy w głowę, dlaczego w danym momencie postąpiliśmy w taki, a nie inny sposób lub też powiedzieliśmy coś, czego dzisiaj żałujemy. Może to być powodem stłumionych emocji, które zostały zepchnięte do naszej podświadomości. Najczęściej są to lęki, z którymi nie potrafimy sobie poradzić albo wkradający się dziś do wszystkich obszarów naszego życia – stres.

Najskuteczniejszą terapią na uwolnienie się od obciążeń naszej podświadomości jest hipnoza. Choć kojarzyć się to może z kozetką u terapeuty i magicznym amuletem, jej prawdziwe oblicze może nieco cię zaskoczyć. Hipnoza to bowiem nic innego, niż właściwa relaksacja i koncentracja, dzięki której możesz zajrzeć w głąb siebie i zrozumieć co jest powodem twojego stresu. Pomoże ci się to od niego uwolnić i zrelaksować. Od czego zatem powinnaś zacząć? Od tych 5 kroków autohipnozy.

5 kroków do autohipnozy – ich wykonanie zajmie ci nie więcej niż 15 minut:

1. Oddychaj głęboko

Usiądź wygodnie i skup się na swoim oddechu. Oddychaj spokojnie i głęboko. Pozwól, aby świeże powietrze wypełniło twoje płuca i nowa dawka tlenu wypełniła twój umysł. Zrelaksuj się.

2. Wyobraź sobie siebie unosząca się w obłokach

Wyobraź sobie, że leżysz na chmurze. Otacza cię jej lekka puszystość. Jest ci ciepło i przyjemnie. Pozwól jej przejąć od siebie cały twój stres. Jesteś bezpieczna. Zapamiętaj to uczucie.

3. O czym myślisz?

Podczas gdy będziesz czuła się bezpieczna i zrelaksowana, mogą docierać do ciebie różne nieprzyjemne myśli i uczucia. Pozwól sobie na to. Nie staraj się z nimi walczyć. Skup się na tym jakie myśli do ciebie przychodzą, spróbuj zrozumieć o je powoduje.

4. Pozwól im odejść

Kiedy już udało ci się zrozumieć co jest powodem danej myśli, czy uczucia pozwól jej odejść. Nie poświęcaj jej zbyt dużo czasu. Pozwól, by przejęła je od ciebie twoja chmura. Postępuj tak z każdą następną myślą, aż do momentu kiedy uda ci się osiągnąć wewnętrzny spokój.

5. Naładuj się pozytywną energią

Jeśli udało ci się już wyciszyć i pozbyć się wszelkich negatywnych emocji, postaraj się teraz skupić na czym pozytywnym np. „Jestem przyjemnie zrelaksowana” lub „Jestem panią własnego losu, moje myśli tworzą to, kim jestem”. Poświeć chwilę na to by nacieszyć się tą chwilą. Za moment możesz już nie mieć na to czasu.

Stosując autohipnozę każdego dnia, możesz znacznie zredukować negatywne skutki stresu w twoim i wreszcie przerwać to błędne koło. Daj sobie te 15 minut dziennie. Niech to będzie czas tylko dla ciebie. Najwyższa pora pozbyć się tego kamienia, który ciągnie ci w dół. Weźcie sobie do serca te kilka kroków, które pomogą ci na nowo cieszyć się życiem.


Źródło: powerofpositivity.com


5 filarów zaufania, czyli jak dbać o uczciwość w związku

Karolina Krause
Karolina Krause
24 listopada 2016
Fot. iStock/Geber86
Fot. iStock/Geber86
 

Każdy z nas kłamie. Możemy się zasłaniać, że robimy to w dobrej wierze, że nie chcemy sprawić komuś przykrości, że to było takie małe białe kłamstwo. Prawda jest jednak taka, że kłamstwo to kłamstwo. Jakie by ono nie było, zawsze przyniesie więcej szkody niż pożytku. Pytanie tylko, jak często zdarza ci się kłamać w związku?

Jeśli wierzyć danym przestawianym przez psychologów, pozwalamy sobie na oszukiwanie naszych partnerów zbyt często. Doprowadza to do tego, że zaczynamy żyć w bajce naszych wyobrażeń, złudnej iluzji, przez co brak nam do siebie zaufania. A przecież zaufanie to jeden z najważniejszych (o ile nie najważniejszy) filarów zdrowej relacji. Jak więc zadbać o wzajemną uczciwość, a przez to zwiększyć poziom zaufania i poczucia bezpieczeństwa w związku? Dr Lisa Firestone, kalifornijska psycholog, specjalizująca się w badaniu związków, wyróżnia pięć elementów, które wydają się kluczowe w osiągnięciu tego celu.

5 filarów zaufania w związku:

1. Bądź szczera wobec samej siebie

Nie uda ci się być uczciwą wobec innych ludzi, jeśli najpierw nie będziesz uczciwa wobec samej siebie. Zastanów się nad tym, dlaczego robisz lub mówisz pewne rzeczy. Czy to rzeczywiście wypływa od ciebie? Czy to naprawdę to, co myślisz? A może myślą tak twoi przyjaciele, rodzina, znajomi? Często zdarza się nam robić rzeczy  nie dlatego, że tego chcemy ale dlatego, że „powinniśmy”. Wynieśliśmy to z domu, w którym zawsze jacyś „powinniśmy” być. Te same oczekiwania przenosimy potem na swoich partnerów, bo oni także „powinni” być idealni. Nie powinni. Nikt nie powinien. Dopiero kiedy uczciwie przyznasz przed samą sobą, czego naprawdę pragniesz i oczekujesz, będziesz w stanie być bardziej szczera wobec osób, które cię otaczają.

2. Nie udawaj

Przy dłuższej relacji istnieje duże ryzyko, że zaczniemy udawać. Codzienna monotonia i powtarzanie schematów sprawia, że nawet uczucia zaczynamy okazywać sobie w schematyczny sposób. Naprędce rzucamy tylko standardowe „Kocham cię”, dajemy buziaka i biegniemy każde do swoich zadań. Nie zauważamy, że po pewnym czasie te słowa zaczynają tracić na wartości. Na pozór wszystko jest w porządku. Brak w tym wszystkim jednak autentyczności, prawdziwego zainteresowania drugą osobą. To wprowadza między wami dystans. Oddalacie się od siebie, ale po co mówić, że coś nie gra? Przecież on i tak powie, że wszystko ok, że znowu sobie coś wymyśliłaś. To niczego nie zmieni. Zaczynacie udawać. Dbanie o uczciwość w związku to też bark zgody na tego typu zachowanie. Jeśli coś jest między wami nie tak – powiedz mu o tym.

3. Strzeż się cynizmu

Paradoksalnie, jeśli oczekujesz więcej uczciwości w swoim związku, musisz także nauczyć się czasami przygryzać język. Ważne jest, abyś mówiła to co czujesz, ale ważne też, jak o tym mówisz. W złości zdarza nam się powiedzieć różne rzeczy, czasami bardzo krzywdzące, a nawet okrutne. Dla dobra waszego związku, trzymaj takie ciągoty na wodzy. Tego samego możesz też oczekiwać od niego. Dlatego jeśli boli cię sposób w jaki do ciebie mówi, przyznaj, że tak jest. Jeśli będziesz trzymać to w sobie automatycznie staniesz się bardziej cyniczna. A to już kałasznikow dla waszej relacji.

4. Przyjmuj feedback

Feedback to nie tylko coś, co możesz dostać w pracy. Twój partner także ma ci sporo do powiedzenia na temat twojego zachowania. Zamiast więc bronić się i „odbijać piłeczkę”, przyjmij krytykę, ale też staraj się odkryć co się za nią kryje. Zazwyczaj kłócimy się o drobne rzeczy, na przykład o to, co ktoś gdzieś położył. W kwestii organizacji przedmiotów w domu może nie mieć to zbyt dużego znaczenia, ale w kwestii organizacji waszego związku już tak. Co stara ci się przekazać twój partner? Postaraj się go zrozumieć. Poczucie, że każde z was może swobodnie powiedzieć to, co czuje bardzo zachęca do uczciwości.

5. Zaakceptuj jego odrębność

Nie zawsze w życiu musicie się we wszystkim zgadzać i nie ma w tym nic złego. Jesteście dwojgiem odrębnych, rożnych od siebie ludzi. Każdy ma prawo do własnego zdania. Im szybciej to zaakceptujecie, tym lepiej będzie wam się układać. Przywolenie swojemu partnerowi na to, by był jaki naprawdę jest, nam samym daje do tego prawo. A czy nie o to właśnie w tym wszystkim chodzi? O bycie sobą?

Oparcie swojego związku o te 5 filarów uczciwości nie oznacza, że wasze życie odrazu zacznie przypominać sielankę. Może wam jednak pomóc zbudować dobrą relację. Taką, na której możecie się oprzeć, poczuć się bezpiecznie, spokojnie. Każdy w życiu zasługuje na taki azyl. Ty też.


Źródło: psychalive.org


Efekt „kaczuszki”, czyli dlaczego niektóre inteligentne kobiety udają idiotki

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2016
Efekt "kaczuszki", czyli dlaczego niektóre inteligentne kobiety udają idiotki
Fot. iStock/PeopleImages
 

Taka jestem, mała, słaba nieporadna… i zupełnie nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi… Zauważyliście, że wiele kobiet „gra” w towarzystwie mężczyzn głupsze i słabsze niż są w rzeczywistości? Znajoma, którą zawsze uważaliście za inteligentną i zaradną, nagle nie może poradzić sobie z obsługą prostego programu komputerowego, a przyjaciółka prosi kolegę z pracy o pomoc w jakieś „bardzo trudnej technicznie” sprawie, którą przy was opanowała w pięć minut… O co w tym wszystkim chodzi?

Dlaczego niektóre inteligentne kobiety udają idiotki?

Psychologia ma na ten „fenomen” kilka odpowiedzi. Po pierwsze – czysto biologiczną. Słaba (również na umyśle), nieporadna kobieta budzi w większości mężczyzn uczucia opiekuńcze, chęć zapewnienia tego, czego jej brakuje i … zapłodnienia. Tak, niestety!  Udawanie jest tutaj kobiecą taktyką manipulacji mającą na celu wywołanie określonego skutku – zdobycie samca, ojca dla swoich dzieci.

Po drugie, uwarunkowania środowiskowe, rodzinne. Kobiety, które od małego wychowywano w poczuciu, że to mężczyzna jest tym silniejszym intelektualnie ogniwem w związku, że jedynie on potrafi podjąć słuszne, rozsądne decyzje, będą udawały głupsze, żeby się płci „brzydkiej” przypodobać. Nauczyły się, że jest to sposób, by ON poczuł się przy nich kimś lepszym, że tak zdobywa się męskie zainteresowanie i sympatię. Przy nich łatwo być Supermanem. Upokarzające, ale bardzo częste.

Po trzecie wreszcie, kobieca intuicja wyczuwa to, co potwierdzają ostatnie badania. Kobiety z wysokim ilorazem inteligencji w związkach heteroseksualnych są postrzegane jako „problematyczne”. Oczywiście, te same cechy u mężczyzn są postrzegane jako pożądane (czyżby podwójne standardy?).

Zjawisko przyjmuje jednak niebezpieczny obrót. Naukowcy zaobserwowali, że już w szkole podstawowej, dziewczynki udają mniej inteligentne niż są, żeby nie zawstydzać chłopców i nie wprawiać ich w kompleksy. Czternastoletni chłopcy  z kolei, uważają wręcz, że dziewczęta w ich wieku powinny być mniej inteligentne.

Naukowcy uważają, że wszystko to wynika, z silnej społecznej presji, która ciągle jeszcze dyktuje nam, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną, a co – prawdziwą kobietą. Jednym z przekonań, w które wierzymy jest to, że dla mężczyzny związek z kobietą o wyższej inteligencji jest czymś, co podważa, a nawet kwestionuje jego męskość.

Zanim znowu udasz małą, głupiutką i bezbronną, zastanów się, czy chcesz by traktowano cię jako równorzędną partnerkę – i w miłości  i w zwykłej rozmowie, czy może wolisz jedynie łechtać męskie ego. I to  tych niekoniecznie udanych męskich egzemplarzy.


Źródło: sciencedaily.com


Zobacz także

Profilaktyka Raka Piersi

Pięć palców. Pięć punktów. Profilaktyka piersi.

Fot. iStock/lechatnoir

Nie chcę mieć dzieci, czy tak trudno to zrozumieć? I nie, nie będę żałować swojej decyzji, może wy żałujecie swojej?

Fot.Splitshire / Daniel Nanescu / CC0 Public Domain

Czy to już mobbing? Gdy szef przekracza swoje kompetencje