Rozwiązanie konkursu „Pokaż nam swój stół na przyjęcie”

Redakcja
Redakcja
21 września 2016
Fot. iStock / i_talay
 

Lubisz gościć swoich przyjaciół? My też! Gdy zapraszasz do siebie ważne i wyjątkowe osoby – chcesz, by wspólnie spędzony czas nie tylko był miły i smaczny, ale również, by goście czuli się wyjątkowo przyjęci w twoich progach.

Piękna zastawa, kilka miłych akcentów i dekoracji – to wszystko może nadać spotkaniu  niesamowity klimat. Pokazaliście nam aranżacje waszych stołów – pomysłowe, piękne, te zrobione z sercem – dla bliskich wam osób. Dziękujemy! Serdeczne gratulacje składamy na ręcę laureatów naszej zabawy :).

Laureaci:

Małgorzata Moskal – I nagroda MariaPaula Złota Linia zestaw obiadowy dla 12 osób 41 elementów

Fot. MAteriały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Katarzyna Kisiel – II nagroda MariaPaula Złota Linia zestaw kawowy dla 12 osob 39 elementów

Fot. MAteriały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Teresa Krok – III nagroda MariaPaula Złota Linia zestaw 2 filiżanek + 2 kubków 

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Laureatów prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników, tj do dn.: 14.09.2016 roku. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Regulamin konkursu dostępny jest tutaj


„Suma wszystkich strachów”, czyli jak nie nakręcać spirali swoich lęków

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 września 2016
Fot. iStock / Natalia Moroz
 

Lęk jest naturalnym uczuciem znanym każdemu z nas. Towarzyszy nam w różnych sytuacjach, często nowych, nieznanych, które wymagają od nas podjęcia decyzji lub działania. Obawiamy się, czy sobie poradzimy np. podczas rozmowy o pracę lub ważnego egzaminu. 

Lęk odczuwamy także w przypadku niebezpieczeństwa, choć niekiedy przeceniamy go, jako mechanizm obronny. A wtedy krótka droga od zwykłego lęku, do utraty kontroli nad nim i życia z towarzyszącymi stanami lękowymi.

Lęk bywa uzasadniony tylko do pewnego momentu

Ponieważ jest to reakcja na coś, co potencjalnie nam zagraża, lęk wyczula nas na działanie. Nie istnieje jeden schemat reagowania na odczuwany strach, który ma wiele poziomów i przyczyn, podobnie jak zachowania, które mają ratować w razie zagrożenia. Lęk wyzwala różne reakcje, począwszy od przyspieszonego bicia serca i pocenia się dłoni, bólu brzucha czy duszności, po kompletny paraliż i niezdolność do właściwej reakcji. Stany lękowe czy fobie potrafią w skrajnych przypadkach całkowicie zdezorganizować funkcjonowanie i życie człowieka oraz odizolować go od społeczeństwa.

Walczyć czy uciekać?

Najczęściej dla własnego komfortu psychicznego, zamiast stanąć oko w oko z sytuacją, która powoduje w nas lęk, wolimy jej unikać. To rozwiązanie dobre jest tylko na daną chwilę, bo pozwala oddalić się od niebezpieczeństwa, ale nie rozwiązuje problemu. Jeśli doświadczasz lęku, któremu nie chcesz się poddawać, spróbuj zastosować u siebie metody, które cię oswoją z problemem. Jednak gdy problem narasta, należy poszukać pomocy u specjalisty leczącego tego rodzaju zaburzenia.

Nie rób tego, jeśli nie chcesz by lęk zadomowił się w twoim życiu na stałe, czyli jak nie nakręcać spirali swoich lęków

1. Nie skupiaj się na uciążliwych myślach

Dobrze jest analizować to, co się wokół nas i z nami dzieje. Jednak gdy te myśli stają się nie do powstrzymania, a ty poświęcasz im za dużo czasu, odbierasz sobie radość z teraźniejszości. Co więcej, z takiego „analitycznego paraliżu” nic nie wynika, żadne rozwiązanie. Tracisz czas, zajmujesz myśli, ale nie jesteś w stanie podjąć dobrej decyzji, z powodu lęku przed decyzją błędną. Możesz temu zaradzić szukając innego punktu zaczepienia dla myśli. Być może medytacja lub joga nauczą cię kontrolować ich przepływ. Nie jest to łatwe, ale przecięcie potoku ciągłych myśli pozwoli poświęcić dobrą energię na inne, potrzebne w twoim życiu sprawy.

2. Porzuć wygórowane oczekiwania

Strach przed nieznanym nie jest czymś dziwnym. Ale jeśli masz zbyt wielkie oczekiwania w stosunku do tego, co ma się stać, zaczynasz się obawiać, czy sobie poradzisz. Starając się układać przyszłość, popełniasz błąd zawieszając zbyt wysoko poprzeczkę. Gdy przyjdzie możliwe niepowodzenie, ty zaczynasz bać się jeszcze bardziej. Boisz się następnego razu i przyszłości – będąc tu i teraz, czym zatruwasz sobie codzienność. Lepiej jest nie zakładać z góry toku przyszłości, bo zwykle w życiu bywa inaczej niż planujemy. Rozwiązaniem jest skupienie się na teraźniejszości i uczynienie własnego życia ciekawym i radosnym, by nie musieć skupiać całej uwagi nad tym, co może się wydarzyć.

3. Nie unikaj tematu swojego lęku

Taka postawa nie zaskakuje, bo mało kto ma ochotę na niemiłą konfrontację z lękiem. Wbrew pozorom ucieczka wcale nie służy ochronie dobrego samopoczucia, podobnie jak wypieranie, że coś się wydarzyło. Stłumione emocje powracają z jeszcze większą siłą, powodując silniejszy dyskomfort, a w konsekwencji bardziej natężony strach. Gdy już przyznasz przed sobą, że jednak masz z czymś problem, weź sprawy w swoje ręce. Nie unikaj sytuacji, ludzi, miejsc dlatego, że wydają się przerażające. Konfrontacja z obawami pozwoli ci się przekonać, że najczęściej nie mają one dla ciebie negatywnych konsekwencji i są jedynie twoim wyobrażeniem. Kiedyś przyjdzie ten moment, gdy będziesz musiała zderzyć się z problemem i nie będzie dokąd uciekać. Wtedy, zamiast wziąć udział w zwykłej konfrontacji, przyjdzie ci walczyć z silnym demonem. Zaakceptuj więc swój lęk i staw mu czoło, jeśli nie możesz zrobić tego sama, poproś o wsparcie specjalistę.

4. Znajdź alternatywę dla leków uspakajających 

Są w życiu sytuacje, w których przyjęcie farmaceutyków pomaga zachować względną równowagę psychiczną. Ale nie jest to długodystansowe rozwiązanie, bo jedynie koi i maskuje lęki, a nie leczy ich przyczyny. Naukowcy udowodnili, że medytacja może dostarczyć ulgę w niepokoju i depresji, tak jak leki przeciwdepresyjne. To alternatywa dla leków i skutków ubocznych, które mogą cię dotknąć. Poświęć się pasji, która pozytywnie zajmie czas, szukaj kontaktu z naturą, która doskonale koi nerwy.

5. Odrzuć chęć kontroli wszystkiego i dążenie do perfekcjonizmu

Lęk powoduje niekiedy chęć przejęcia kontroli nad każdym aspektem życia. W obawie przed nieznanym starasz się kontrolować, co tylko możesz, żeby nie czuć się bezradna. To może mieć skutek odwrotny i sprawić, że życie będziesz odczuwała wielkie napięcie, czując taką odpowiedzialność. Podobnie, gdy dążysz do perfekcjonizmu, skutkującego ostatecznie niezadowoleniem i frustracją. Jedyną radą jest to, byś skupiała się nad tym, na co rzeczywiście możesz mieć wpływ.

6. Nie oddawaj siebie nałogom

Szukając ucieczki przed problemami i szczęścia, bywa, że sięgasz po niewłaściwe sposoby, takie jak używki. Jednak nawet odczucie chwilowej ulgi po ich zażyciu ani nie da ukojenia na dłużej, ani nie rozwiąże problemów, wpędzając cię w bardziej poważne. Zadbaj  o siebie, postaw swoją osobę na pierwszym miejscu i zawalcz, zanim alkohol/narkotyki/jedzenie zrujnują twoje życie i zdrowie. Koniecznie pójdź do specjalisty lub znajdź grupę wsparcia. Im szybciej zapomnisz o używkach, tym szybciej twoje życie wróci na normalny tor, a z resztą spraw też dasz sobie radę.


źródło: www.powerofpositivity.com, www.psychiatria.pl


Meżczyzno, dorośnij! 5 sygnałów, że spotykasz się z „dzieciuchem”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 września 2016
Oto 5 oznak, że spotykasz się z dzieciuchem:
Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / / CC0 Public Domain

Wizja mężczyzny jako chłopca, który nigdy nie dorasta, to w naszej kulturze żadna nowość. Zaskakuje bardziej to, że jakimś dziwnym sposobem wydaje nam się ona romantyczna, bywa, że nawet seksowna, a my same kochamy powtarzać, że faceci to po prostu „duże dzieci”. Niestety, zbyt często same płacimy za tę męską dziecinadę wysoką cenę, bo związek z „dzieciuchem” ma swoje konsekwencje.

Według psychologów, małżeństwo z zasady przynosi więcej korzyści mężczyznom (większe poczucie szczęścia, lepsze zdrowie fizyczne i psychiczne i lepsza sytuacja materialna) niż zamężnym kobietom (w naszym wypadku dorównanie panom pod względem tych korzyści zależy już bezpośrednio od jakości naszych związków, a nie od samego faktu zamążpójścia).

Zastanów się, czy jesteś akurat z kimś, kto wymaga nieustannej opieki i troski, czy z kimś, na kim możesz polegać… To, co czasem wydaje się zabawne i seksowne, w końcu stanie się nieznośną przeszkodą nie do przeskoczenia. A kiedy pewnego dnia obudzisz się z poczuciem osamotnienia ze swoimi obowiązkami, finansami i dziećmi, będzie ci naprawdę ciężko.

Oto 5 oznak, że spotykasz się z dzieciuchem:

1. Musisz po nim sprzątać

Dosłownie i w przenośni. Może to zabrzmieć bardzo prozaicznie: zbierasz po swoim partnerze porozrzucane wszędzie ubrania i papierki po przekąskach? To prawdopodobnie ponosisz też odpowiedzialność za o wiele „grubsze” sprawy, takie jak niespłacone pożyczki, niedopełnione obowiązki, niezałatwione sprawy. Jesteś pierwszą, która tłumaczy, stara się zrozumieć, załagodzić konflikty, rozwiązać problemy. JEGO problemy. Znajdujesz wymówki, żeby zracjonalizować jego niedojrzałe zachowanie. Zatrzymaj się i pomyśl: to jest przecież dorosły człowiek, dlaczego to wszystko robisz?

2. Rozmowa o dzieciach albo o stabilizacji przyprawia go o lęk

Przez jakiś czas zgrabnie tych tematów unika. Potem w jego oczach zobaczysz panikę i chęć ucieczki. Jeżeli jesteście ze sobą już dłuższy czas, a ty nie nadal właściwie nie wiesz, jak i czy on w ogóle wyobraża sobie waszą wspólną przyszłość, jego zachowanie jest po prostu dziwne. Zasługujesz na szczerą rozmowę i szacunek. Na to, żeby wiedzieć jaki właściwie jest jego stosunek do ciebie i waszego związku. Nie daj się dłużej zwodzić.

3. Nieustannie na niego narzekasz i przypominasz mu o różnych rzeczach.

Słyszysz to, sama, ten dokuczliwy ton drażni również ciebie. Ale czujesz, że jeśli nie przypomnisz mu o tym, co musi zrobić to się z tego nie wywiąże. Ciągle odkrywasz, że czegoś nie dopilnował. Często czujesz rozczarowana i zawiedziona, bo jeśli ty się za to nie weźmiesz, nic nie wychodzi z waszych wspólnych planów i zobowiązań. Szczera rozmowa o tym, co ci przeszkadza w waszym związku, „blokuje” go.

4. Unika poważnej rozmowy

Ponieważ macie wiele problemów, próbujesz doprowadzić do konfrontacji. Do poważnej rozmowy jednak nie dojdzie. On obróci wszystko w żart, albo zmieni temat. Ostatnią rzeczą, jakiej chce „dzieciuch” to konfrontacja.

5. Jego zainteresowania i przyjaźnie są niedojrzałe.

Kiedy spotyka się z przyjaciółmi zamienia się w nastolatka. Nie obce są mu ryzykowne, niedojrzałe zachowania. Nie zna umiaru jeśli chodzi o alkohol. Mężczyźni, którzy nigdy nie dorastają, nie umieją przeprowadzić z kobietą naprawdę interesującej rozmowy. Wszystko, co potrafią, to uroczy flirt.  Okazuje się, co zaskakujące, że to bardzo skuteczna metoda.

Im bardziej „dziecinny” jest twój mężczyzna, tym bardziej „matczyna” stajesz się ty w  jego obecności. Wiem, że trudno odpuścić, jeśli czujesz, że to ten jedyny, ale pomyśl: chcesz być matką, czy partnerką?

Jeśli uważasz, że jesteś w związku z partnerem, który jeszcze nie wydoroślał, zrób krok w tył i zastanów się, co motywuje Cię do pozostania w takim związku. Można obawiasz się, że jeśli przestaniesz go kontrolować, nie dostajesz tego, czego od niego chcesz. A może myślisz, że nie jest wystarczająco dobra, aby dostać coś lepszego?…


Zobacz także

Zdrowie według znaku zodiaku? Sprawdź, na co musisz szczególnie uważać

Są wspaniali! Ci tatusiowie w Walentynki zatańczyli balet razem ze swoimi córkami

Jak optycznie powiększyć mały biust? Wypróbuj triki, które sprawią, że poczujesz się pewna siebie