Jak przetestować partnera „na wierność”. Skąd wiedzieć kto zdradzi, a kto nie?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 lipca 2017
Fot. iStock/CSA Images/Printstock Collection
Fot. iStock/CSA Images/Printstock Collection

Wchodząc w głęboką, intymną relację z drugim człowiekiem, nie zakładamy, że zostaniemy oszukani czy zdradzeni. Liczymy na lojalność i sami uważamy, że wierności partnerowi dochowamy. Ale życie pisze różne scenariusze, zdarza się, że zachowamy się w nieprzewidywalny sposób, albo że ta druga strona ulegnie pokusie. Skąd wiedzieć kto zdradzi, a kto nie? 

Badaniem niewierności w związku zajął się psycholog Gayle Brewer z Uniwersytetu w Central Lancastershire.To on sprawdzał, czy osoby, których osobowość opisuje tzw „mroczna triada” (narcyzm, psychopatia, makiawelizm) są bardziej skłonne do zdrady, niż inni. Co się okazało? Zdradę łatwo przewidzieć w przypadku narcyza. Jest to dość oczywiste, bo mamy do czynienia z osobą, która wierzy, że ma prawdo sięgać po wszystko, czego chce, nawet jeśli miałaby oszukać swojego partnera (i nawet jeśli docenia swój związek). Ale pozostała dwójka cech nie pokrywa się z „mroczną triadą”.  Do zdrady predysponuje nas:

– wybuchowy charakter (bo osoba nie panująca nad emocjami jest zdolna do okazywania gniewu w sposób niszczycielski)

– problemy z nawiązaniem intymnej relacji (wypływające z niskiej samooceny, ze strachu, brak poczucia bezpieczeństwa w „zbyt bliskiej” relacji z drugą osobą).

Warto jeszcze tylko pamiętać, że niewierność w związku jest problemem złożonym, wypadkową cech osobowości partnera, jego osobistego doświadczenia w relacjach, atmosfery i sytuacji między dwojgiem ludzi.

Na podstawie: psychologytoday.com


Można utonąć we własnym łóżku, wiele godzin po wyjściu z wody. Suche i wtórne utonięcia zbierają co roku żniwo

Redakcja
Redakcja
19 lipca 2017
Fot. iStock
Fot. iStock

Wypoczynek nad wodą może być nie tylko przyjemnością. W przypadku nieszczęśliwego wypadku lub niezachowania bezpieczeństwa nad wodą, może być tragiczne w skutkach. Mamy świadomość, czym skutkuje wejście do wody po alkoholu, przy osłabieniu organizmu lub nadmiernym przegrzaniu na słońcu.

Utonięcia zdarzają się każdego lata, zbierając tragiczne żniwo. Okazuje się, że problemem nie jest tylko wielka woda i brak należytego bezpieczeństwa wśród wczasowiczów. Wbrew pozorom nie trzeba tonąć kilka metrów od morskiego brzegu, czasem wystarczy krótkie zachłyśnięcie się wodą, czego konsekwencje mogą być tragiczne.

Suche i wtórne utonięcia

Istnieje coś takiego jak suche i wtórne utonięcie, które najczęściej dotyczą dzieci, ale nie jest to reguła. Tego typu utonięcia stanowią nawet 15% zgłoszonych utonięć, a mimo to mało kto jest świadomy zagrożenia.  Zarówno suche, jak i wtórne utonięcie ma miejsce w momencie, gdy z wody szczęśliwie wyciągnięte jest poszkodowany i wydaje się, że sytuacja jest już opanowana. Najczęściej dotyczy to dzieci, ponieważ one bawią się z otwartą buzią. Dziecko wyciągnięte z wody odkasłuje wodę i wygląda, jakby potrzebowało jedynie regenerującego odpoczynku. Pozwolenie na sen po takiej sytuacji bywa tragiczne w skutkach, zanotowano przypadki, w których dziecko już się nie obudziło.

Wtórne utonięcie wynika z masywnego obrzęku płuc, które ma miejsce do 72 godzin od próby ratowania tonącego. Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy ktoś zachłysnął się wodą morską. Czasem w drogach oddechowych pozostaje sól z wody morskiej, która drażni płuca, powodując ich obrzęk. Woda morska obecna w płucach prowadzi do wystąpienia zjawiska osmozy, czyli przenikania wody ze środowiska mniej stężonego do wyżej stężonego. Woda z komórek organizmu przenika wtedy do słonej wody w pęcherzykach płucnych, co prowadzi do obrzęku płuc i zaburzenia wymiany tlenu. Następnie dochodzi do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej, kwasicy metabolicznej i w wyniku zaburzeń wodno-elektrolitowych do zatrzymania krążenia.

Suche utonięcie wynika z obecności niewielkiej ilości wody w nosogardzieli, która pobudza nerw krtaniowy i dochodzi do skurczu głośni, czego konsekwencją jest niedotlenienie i utrata przytomności.

Dlatego tak niebezpieczne jest przyjmowanie, że po udzieleniu pomocy wszystko wraca do normy i nie ma się czym przejmować. W przypadku, gdy pojawiają się nietypowe objawy takie jak:

  • kaszel,
  • problemy z oddychaniem,
  • dezorientacja,
  • uczucie zmęczenia, wręcz wyczerpania,
  • senność czy zmiany w zachowaniu,
  • ból w klatce piersiowej,

należy zgłosić się na pogotowie lub wezwać pomoc. Jeśli nad wodą wydarzy się podtopienie lub zachłyśnięcie dziecka czy dorosłego, bezpiecznie jest obserwować je przynajmniej przez 24 godziny od momentu tonięcia.


 

źródło: wyborcza.pl


Piękny gest niedoszłej panny młodej. Odwołała ślub, a na przyjęcie zaprosiła bezdomnych

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
19 lipca 2017
Fot. iStock / Hreni
Fot. iStock / Hreni

To niecodzienny i piękny gest. 25-letnia mieszkanka stanu Indiana zamiast wyrzucić jedzenie, które miało zostać podane na jej weselu, postanowiła zaprosić bezdomnych na darmowy posiłek.  – Dla wielu z nas jest to sytuacja, podczas której możemy zobaczyć, co możemy mieć w życiu – mówi jeden z gości.

Sarah Cummins, niedoszła panna młoda, wpadła na ten pomysł, kiedy dowiedziała się, że nie otrzyma zwrotu kosztów za odwołane przyjęcie weselne. Nie ujawniła, czemu rozstała się z narzeczonym, twierdząc, że to dla niej zbyt bolesne. Jednak nie chciała, żeby jedzenie, na które wydała 30 tys. dolarów, zostało wyrzucone do kosza.

– To było naprawdę druzgoczące. Zadzwoniłam do wszystkich, odwoływałam przyjęcie, płakałam, zadzwoniłam do dostawców, a potem poczułam się naprawdę źle myśląc o tym, że będę musiała wyrzucić całe to jedzenie – opowiadała. – Dla mnie to była okazja, aby pokazać tym ludziom, że zasługują na to miejsce tak samo, jak każdy inny – dodała.

Do akcji włączyły się lokalne firmy i podarowały zaproszonym gościom odpowiednie ubrania. Niedoszła panna młoda zorganizowała autobusy, którymi na salę dojechało 170 osób ze schronisk dla bezdomnych. Zapytani opisywali, że zostali ciepło przyjęci przez organizatorkę. A cała sytuacja była dla nich okazją do refleksji i zastanowienia się nad swoim życiem. To naprawdę piękny gest. I nic dziwnego, że media na całym świecie chwalą postawę kobiety. Jej przykład pokazuje, że warto zrobić dla drugiego człowieka coś dobrego. Bo nigdy nie wiadomo, czy w ten sposób nie odmieni się czyjegoś życia.


Źródło: theguardian


Zobacz także

Podział majątku po rozwodzie

Podział majątku po rozwodzie? Wszystko, co powinniście wiedzieć i co spędza wam sen z powiek

Fot. iStock/AtnoYdur

8 zasadniczych różnic między dobrym, a toksycznym związkiem

Fot. iStock/AzmanJaka

Czy masz w sobie coś z psychopaty? Jakie są ciemne strony twojej osobowości? Zrób sobie test Szondiego i sprawdź