Przepraszam, że uciekłam. Czy mogę wrócić?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
12 lipca 2018
Fot. iStock/martin-dm
 

Odeszłam. To nie było trudne. Spakowałam tę małą walizkę, kota i zostawiłam list. Trochę jak w filmie albo w książce, w której główna bohaterka postanawia nagle zmienić swoje życie, bo orientuje się, że nie jest szczęśliwa. Ja przez chwilę też byłam tą bohaterką „Sorry, Kochanie, ale muszę postawić na siebie, odkryć czym jest prawdziwa miłość”. Inaczej przegram życie, spędzę je u boku kogoś, kto nie potrafi zatańczyć w deszczu by udowodnić mi swoje uczucie. Czy ty mnie w ogóle kochasz? Nie przynosisz mi już pomarańczy obranych małym nożykiem z plastikową, kolorową końcówką. Nie dzwonisz tak, jak kiedyś, z pracy po to tylko, żeby zapytać, jak mi mija dzień i jak sobie radzę, bo rano wyglądałam blado. Z całej twojej miłości została tylko kawa do łóżka i pudełka czekoladek, które raz na jakiś czas ukrywasz w różnych częściach mieszkania, żebym je odkryła przez przypadek. Żebym się uśmiechnęła.

Czy z tego może być szczęście? Pomyślałam, że nie. Ogarnął mnie lęk, okropny, paraliżujący. Że to już wszystko ta miłość? A gdzie w tym wszystkim ja? Czy to naprawdę musi być aż tak zwyczajne? Jesteś taki codzienny, taki zwykły, taki…prosty? Wspólne śniadanie, buziak w czoło, przed wyjściem do biura. Po południu telefon: „co kupić, na co masz dziś ochotę?”. I czasem kilka słów o tym, jak to będzie, gdy pojawi się dziecko. Czy ja w ogóle mówiłam, że chciałam mieć dziecko?

Miałeś prosty przepis na miłość, ale ja lubię komplikacje, więc uciekłam. Dałeś mi pewność i bezpieczeństwo, ale ja lubię szaleństwo i ryzyko, więc uciekłam. Dałeś wieczorne spotkania z przyjaciółmi i sam byłeś mi przyjacielem, a ja lubię bywać sama, więc uciekłam. Poprosiłeś mnie o rękę, a ja uciekłam. Planowałam to od dawna, co wieczór kładąc się z tobą do łóżka. Chciałam wiedzieć, jak jest tam, gdzie cię nie ma. Wydawało mi się, że pięć lat, które spędziliśmy razem, to za dużo.

Dokąd poszłam? Wynajęłam małe mieszkanie, kilka przystanków od naszego adresu. Widzisz, kiedy odchodziłam, nie miałam zamiaru wracać, a jednak zostawiłam sobie tę furtkę. Co robiłam? Nie odbierałam twoich telefonów. Po co? List miał wystarczyć, żebyś zrozumiał. Czego tu nie rozumieć? Duszę się tą normalnością, tą pewnością, że zawsze już będzie tak samo. Chcę czegoś więcej, chcę mocniej czuć. Chcę zacząć wszystko od nowa. Być sama, znów wsłuchać się w siebie.

Czy kogoś poznałam? Tak. Miałam namiętność i szaleństwo, ale kiedy poczułam, że kocham, nie miałam pewności. Miałam miłość pełną komplikacji. I samotność. Aż nadto samotności. Nadto łez. Odszedł, rzucając tajemniczo, że może kiedyś wróci. A może nie. Bo przecież jak kogoś kochasz, to dajesz mu wolność.

Wiele się dziś zmieniło. Wszystko. Obudziłam się pewnego dnia, pełna tej mojej wolności od ciebie, z bolącym, druzgocącą świadomością jak bardzo mi ciebie brakuje. Jak bardzo tęsknię do twojej nie-miłości, nie-kochania. Gestu, jakim odgarniasz mi włosy. Dwóch łyżeczek cukru do kawy, którą przygotowywałeś mi co rano.

Cichego zapewnienia, że cokolwiek się stanie, ty będziesz. Czy to jeszcze w ogóle możliwe?Proszę, czy mogę wrócić? Wiem, że złamałam ci serce. Wiem, że długo się po mnie „leczyłeś”. Że to był cios, którego się nie spodziewałeś, mimo, że od dawna się od ciebie odsuwałam, jak dziki kot. Ale ty nie znasz gier, podtekstów, nie umiesz czytać między wierszami. Widzisz, nawet tego, co zrobiłam, nie umiem ci wytłumaczyć.

Nie spotkam już nigdy nikogo takiego jak ty. Ani takiej miłości – szczerej, prosto z serca. Modlę się każdego dnia, byś wciąż mnie kochał i ciągle nie mam odwagi wybrać twojego numeru. Błagam, kochaj mnie jeszcze. Chcę naprawić swój błąd.


Dlaczego trzeba zawsze wyprać nowe ubrania. Wiedzieliście, że to konieczne?

Redakcja
Redakcja
13 lipca 2018
Fot. iStock/Alex Potemkin
 

W przypadku tak zwanych „second handów” wydaje na się to oczywiste. Ubrania kupowane w tego typu sklepach mają charakterystyczny, nieprzyjemny zapach, którego chcemy się jak najszybciej poznać. Ale ubrania kupowane w popularnych „sieciówkach” (o bieliźnie nie wspominajać) również należy wyprać, zanim je założymy. Wiecie dlaczego jest to konieczne?

W Europie już od kilku lat zwraca się uwagę na ryzyko alergii oraz podrażnień i swędzenia skóry, na skutek kontaktu z chemikaliami, obecnymi w wyrobach włókienniczych.  Ale to nie wszystko.

Chemiczne środki konserwujące mogą powodować wysypki, swędzenie i alergie skórne. Więc jeśli po kilku godzinach od założenia nowej bluzki ciało zaczyna piec, przyczyną są chemikalia dodawane do ubrań. Co więcej, prawdopodobnie twoją bluzkę zakładało wiele osób i dotykało mnóstwo rąk, niekoniecznie czystych… Dlatego na ubraniach – oprócz alergenów – mogą znajdować się bakterie, pasożyty i grzyby…

Pomyśl o tym za każdym razem, gdy chcesz założyć nową koszulkę, zaraz po tym, jak obetniesz metkę.


Na podstawie: femmeactuelle.fr

 


Chcesz chronić skórę przed słońcem? Zastosuj te produkty w diecie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 lipca 2018
Fot. iStock / Khosrork

Lato jest trudnym czasem dla skóry. Długie godziny spędzone na słońcu, wylegiwanie się na plaży, zdecydowanie działa na jej niekorzyść. A gdy jeszcze wspomnimy, że nie każdy używa odpowiednich kosmetyków zabezpieczających skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, bywa różnie.

Nadmiar słońca szkodzi na wiele sposobów. Pojawiają się szybciej zmarszczki, przebarwienia, oparzenia, które w przyszłości mogą skutkować rozwojem nowotworu skóry. Na szczęście, o czym jeszcze nie wszyscy wiedzą, można chronić skórę nie tylko odpowiednimi kremami z filtrami, ale również dietą. To, co jemy każdego dnia, bezpośrednio przekłada się na kondycję całego organizmu, także skóry. Zbyt mało wody i uboga w składniki odżywcze pokarmy pogłębiają negatywne skutki opalania.

Co najlepiej chroni skórę?

1. Beta-karoten

Ten karotenoid nie tylko poprawia koloryt skóry i przedłuża efekt opalenia, ale doskonale chroni przed skutkiem promieniowania UV. Beta-karoten wiąże i neutralizuje wolne rodniki, działa przeciwnowotworowo, uodparnia skórę na oparzenia. Znajdziemy go przede wszystkim w marchewce, batatach, dyni, arbuzach, morelach, brzoskwiniach, papryce i szpinaku.

2. Likopen

Likopen wykazuje właściwości antyoksydacyjne, dzięki czemu chroni skórę przed ryzykiem rozwoju nowotworu. Najwięcej likopenu zawierają pomidory po obróbce termicznej (ketchup, koncentrat, sosy), arbuzy, grejpfruty i owoce zabarwione na czerwono.

3. Polifenole

Polifenole wykazują działanie przeciwnowotworowe i przeciwzapalne, niwelują obrzęki, zmniejszają uszkodzenia spowodowane  opalaniem i rozjaśniają skórę hamując wytwarzania melaniny. Najwięcej polifenoli znajdziemy w czerwonym winie i winogronach. Ich duże ilości zawierają również warzywa o zielonych liściach, warzywa kapustne, zioła, zielona herbata, a także gorzka czekolada.

4. Kwasy omega

Te zdrowe tłuszcze są niezwykle ważne dla zdrowia skóry. Kwasy omega nie tylko nawilżają, łagodzą podrażnienia, regenerują, przywracają gęstość, poprawiają napięcie i jędrność skóry, ale również obniżają jej wrażliwość na promieniowanie UV. Kwasy omega dostarczymy sobie włączając do diety tłuste ryby morskie, olej rybi i oleje roślinne (lniany, rzepakowy).

5. Witaminy C i A

Witamina C i E chroni skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania UV oraz wykazują działanie przeciwstarzeniowe. Witamina E łagodzi podrażnienia i oparzenia słoneczne, witamina C rozjaśnia przebarwienia pojawiające się na skórze. Uwaga jednak na kosmetyki z witaminą C, które zaaplikowane na skórę przed ekspozycją na słońce, mogą powodować reakcję fotouczuleniową.

Witaminę E znajdziemy w: olejach roślinnych, orzechach, nasionach dyni/słonecznika, sezamie, migdałach, awokado, kiełkach, roślinach strączkowych, fortyfikowanych margarynach miękkich, gruboziarnistych produktach zbożowych, warzywach zwłaszcza ciemnozielonych, otrębach.

Najwięcej witaminy C zawierają: owoce dzikiej róży, czarna porzeczka, kiwi, truskawki, papryka, natka pietruszki, brukselka.

źródło:  www.medicover.pldietetycy.org.pl


Zobacz także

„W realnych korporacjach, ludzie są tak samo obrażani, tak samo traktowani. Zdarzają się sytuacje szykanowania, dokuczania, poniżania”

Narcystyczna matka odbiera dorosłej córce pewność siebie, zdolność ufania, poczucie bezpieczeństwa. Jak uwolnić się spod jej wpływu?

Życie zaczyna się po 40-tce? Po co na nią czekać? Nie trać czasu

Życie zaczyna się po 40-tce? Po co na nią czekać? Nie trać czasu