Przepis na świąteczny piernik

Redakcja
Redakcja
15 grudnia 2017
Przepis na świąteczny piernik
Fot. iStock / vm2002
 

Przepis na świąteczny piernik

Składniki:

  • 40 g płatków jaglanych
  • 40 g mąki ryżowej
  • 2 jaja
  • 30 g ksylitolu
  • 100 g marchewki
  • przyprawy korzenne (cynamon, kardamon, imbir, mielone goździki i gałka muszkatołowa)
  • skórka z pomarańczy
  • mała łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka kakao
  • 50 g czekolady 90%
Przepis na świąteczny piernik

Fot. iStock / Cronislaw

Przygotowanie:

  1. Do pojemnika blendera wsypać 40 g płatków jaglanych i zalać na 5 min wrzątkiem
  2. Dodać mąkę ryżową
  3. Dodać jajka
  4. Wsypać ksylitol
  5. Zetrzeć marchewkę
  6. Umyć pomarańczę i zetrzeć z niej skórkę
  7. Dodać przyprawy korzenne i kakao
  8. Blendować
  9. Dolewać stopniowo wodę, aby się dobrze blendowało, masa ma być lekko płynna
  10. Do gotowej masy dodać proszek do pieczenia i jeszcze raz dokładnie zblendować
  11. Dodać pokruszoną czekoladę i wymieszać ciasto łyżką
  12. Tortownicę ok. 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia
  13. Wylać ciasto na tortownicę
  14. Piec 30 min w 180 stopniach

Przepis pochodzi ze strony: Akademii Dobrego Smaku SGGW


Krótki poradnik, jak odstraszyć facetów. Sprawdź, co robisz źle

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
16 grudnia 2017
Fot. iStock/nd3000
Fot. iStock/nd3000
 

Nie rozumiesz, co robisz nie tak. Przecież dbasz o siebie, regularnie odwiedzasz fryzjera i kosmetyczkę. Minimum trzy razy w tygodniu ćwiczysz, zawsze masz perfekcyjnie wykonany makijaż, wiesz, jak ubraniem podkreślić swoją figurę i nawet pomykasz dzień w dzień na szpilkach. A jednak coś nie gra. Zamiast przyciągać do siebie facetów, wciąż nie możesz żadnego zatrzymać przy sobie na dłużej. Dlaczego?

Kobiety i mężczyźni naprawdę się różnią. To, co dla nas wydaje się szalenie atrakcyjne, ich może odpychać. Szukając faceta, większość z nas skupia się na tym, żeby dobrze wyglądać. Dobrze, czyli seksownie, a to podstawowy błąd. Zapominamy za to o tym, co tak naprawdę przyciąga płeć przeciwną. Uśmiech, poczucie humoru i dystans do siebie.

Oto krótki poradnik, jak odstraszyć od siebie facetów. Czyli, co każda z nas robi, a nie powinna.

Za dużo mówisz o seksie

Nie dość, że zawsze masz dekolt do pasa, krótką sukienkę i wysokie szpilki, to jeszcze uwielbiasz gadać na temat seksu. Być może wydaje ci się, że dzięki temu staniesz się dla faceta bardziej pociągająca. Cóż… prędzej pomyśli, że miałaś wcześniej w swoim łóżku kilkudziesięciu kochanków. Subtelne żarty z podtekstem są sexy, ale cała sztuka polega na tym, żeby mieć wyczucie i zachować dobry smak. Tajemniczość? Tak. Wulgarność? Nie.

Interesujesz się kilkoma facetami jednocześnie

A co gorsza, oni się znają. Każdy facet chce się czuć wyjątkowo, więc jeszcze zobaczy, że wdzięczysz się także do jego kumpli, straci tobą zainteresowanie. Nam się wydaje, że w ten sposób możemy wzbudzić w nim zazdrość i zachęcić go do działania. Nic bardziej mylnego.

Próbujesz być zabawna na pokaz

Takie zachowania najczęściej widać na imprezach. Niektóre kobiety głośno się śmieją, opowiadają dowcipy i za wszelką cenę próbują zwrócić na siebie uwagę. Często także poprzez ośmieszanie innych osób. Chcą udowodnić, że świetnie się bawią, a w towarzystwie czują się jak ryba w wodzie. Mężczyźni niestety omijają takie panie szerokim łukiem.

Przeprowadzasz wywiad

Facet natychmiast ucieknie, jeśli zamiast zwykłej, luźnej pogawędki zafundujesz mu wywiad lub przesłuchanie. Seria pytań („gdzie pracujesz, czy masz dzieci, ile zarabiasz, gdzie mieszkasz, masz samochód?”), może go naprawdę przerazić. Ja wiem – krótka piłka. Super, że wiesz, czego oczekujesz od faceta, co ma ci zapewnić i jaki status posiadać, ale to naprawdę nie jest najlepszy pomysł, żeby w taki sposób wyciągać te wszystkie informacje. Najprawdopodobniej pomyśli, że jesteś zdesperowaną materialistką.

Wywlekasz własne brudy

Oczywiście, nie należy unikać trudnych tematów. Nie oznacza to jednak, że trzeba o nich rozmawiać już na pierwszym czy drugim spotkaniu. Chyba, że są to bardzo istotne sprawy, dotyczące zdrowia czy sytuacji rodzinnej, o których lepiej poinformować drugą osobę jak najszybciej. Mimo wszystko lepiej jednak trochę się wstrzymać, zamiast na pierwszej randce narzekać, że twój stary od dwóch lat nie daje ci rozwodu.

Jesteś rozochocona

Mężczyźni lubią zabiegać i zdobywać. To ma dla nich naprawdę ogromne znaczenie, dlatego (nawet jeśli bardzo ci się podoba) postaraj się nieco hamować swoją euforię. Jeśli zobaczy, jaka jesteś rozochocona, jak na wszystko się godzisz i z jaką łatwością zmieniasz wszystkie swoje plany, byle tylko kolejny raz się z nim spotkać (najlepiej już jutro), może stracić zainteresowanie.

Grasz szarą myszkę

Pewność siebie to podstawa. Jeżeli facet prawi ci komplement, podziękuj z dumnie uniesioną głową. Być może w twojej naturze nie leży wdzięczenie się do faceta i trzepotanie rzęsami. To nawet lepiej. Ważne jednak, żebyś nie popadła w drugą skrajność. Jeśli zaczniesz wysyłać sygnały, że w sumie to wcale nie szukasz faceta, on nie będzie zabiegał i komplementował w nieskończoność. Zarumień się, jeśli potrzebujesz, ale też bez przesady.

Zachowujesz się nienaturalnie

Kiedy się śmiejesz, zakrywasz usta dłonią? A może wciąż trzymasz je splecione na kolanach i boisz się podrapać po nosie? Wszystkie nienaturalne zachowania natychmiast rzucają się w oczy. Zastanów się, co tak naprawdę chcesz ukryć? Dlaczego nie czujesz się swobodnie? To tylko stres czy może wcale nie masz ochoty kontynuować tej znajomości?

Chcesz naprawdę dobrą radę? Bądź sobą. Po prostu.

Na podstawie: Love Panky


Kosztela, malinówka – gdzie się podziały stare, dobre jabłka? Cała prawda o jabłkach

Redakcja
Redakcja
15 grudnia 2017
Fot. iStock / Milkos
Fot. iStock / Milkos
Polska jest trzecim światowym producentem jabłek. W typowym roku z rodzimych sadów pozyskujemy około 4 mln ton tych owoców, z czego około 25% trafia na eksport. W zbiorach znacznie prześcigają nas Chiny (43 mln ton) i nieznacznie USA (5 mln ton). Krajowe sadownictwo jest prężnie rozwijającą się gałęzią rolnictwa. Swój wkład mają tu także naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, którzy selekcjonują nowe odmiany jabłoni i opracowują nowoczesne metody długoterminowego przechowywania świeżych owoców.

Jabłka z SGGW

Jednym z głównych kierunków badań prowadzonych na Wydziale Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu jest hodowla nowych odmian jabłoni. Naukowcom z SGGW zawdzięczamy takie odmiany jabłek jak: ‘Ligol’ (prof. dr hab. Andrzej A. Przybyła z zespołem hodowców skierniewickich), ‘Sawa’, ‘Witos’ (dr hab. Emilian Pitera i prof. dr  Aleksander Rejman) czy ‘Alka’ (dr hab. Emilian Pitera). Największym osiągnięciem hodowlanym jest odmiana ‘Chopin’ (zarejestrowana jako własność SGGW), której drzewka są obecnie rozmnażane w szkółkach SGGW oraz Ryszarda Nowakowskiego (ARNO, Lewiczyn) i sprzedawane zainteresowanym sadownikom. Za 3-4 lata owoce powinny pojawić się na rynku.

Odmiana ‘Chopin’ ma wiele korzystnych cech, które czynią ją atrakcyjną zarówno dla sadowników oraz konsumentów, jak i przetwórców. Przede wszystkim jest ona parchoodporna, dzięki czemu wymaga znacznie mniejszej liczby zabiegów chemicznych, a nawet można z nich zupełnie zrezygnować. Z tego powodu jabłonie te nadają się także do uprawy amatorskiej i ekologicznej. ‘Chopin’ wyróżnia się także na tle innych odmian parchoodpornych. Przede wszystkim  jabłka charakteryzują się dużą trwałością pozbiorczą (6-7 miesięcy), podczas gdy większość tego typu odmian to odmiany jesienne lub wczesnozimowe o stosunkowo niskiej zdolności przechowalniczej.

Owoce tej odmiany odznaczają się dużą wartością biologiczną i są postrzegane przez konsumentów jako smaczne, chrupkie i soczyste. Jabłka ‘Chopin’ zawierają dużo cennych kwasów organicznych, przez co tuż po zbiorach mogą być postrzegane jako nadmiernie kwaskowate. Jednak w procesie dojrzewania ich smak zmienia się w kierunku słodkiego.

To, co wkrótce po zbiorze w bezpośredniej konsumpcji może stanowić wadę, jest wielkim walorem w przetwórstwie. Na rynku dominują bowiem odmiany jabłek typowo słodkich. Wyraźnie bardziej kwaskowate jabłka odmiany ‘Chopin’ mogą być atrakcyjnym składnikiem kompozycyjnym do produkcji soków czy cydrów, które nie będą nadmiernie słodkie, a dodatkowo będą miały większą zawartość kwasów organicznych. Można z nich produkować także smaczne chipsy oraz musy do szarlotki.

Po co nowe odmiany?

Hodowla nowych odmian jabłoni jest bardzo ważna dla rozwoju sadownictwa z kilku powodów. Przede wszystkim odmiany różnią się podatnością na choroby, wymaganiami wobec stanowiska i technologii uprawy oraz wielkością owoców. Drzewa mają też ograniczony czas wydajnego plonowania. W celu utrzymania wielkości i jakości produkcji, stare drzewa trzeba zastąpić nowymi, najlepiej atrakcyjnymi czerwonymi mutantami danej odmiany albo innej, mniej podatnej na dane choroby odmiany. Drugim powodem hodowli nowych odmian jest potrzeba dostosowywania się do gustów i wymagań konsumentów. Około 20% z nich poszukuje nowych doznań smakowych. W przypadku eksportu trzeba też wziąć pod uwagę preferencje panujące w danym kraju – np. w krajach Zatoki Perskiej niechętnie spożywane są jabłka niejednolicie wybarwione, które uważane są tam za niedojrzałe, z kolei w Europie Zachodniej drogę do popularności torują sobie owoce prążkowane.

Sadownicy decydują się na wymianę odmian także ze względów ekonomicznych, gdy produkcja jabłek któreś odmiany staje się coraz mniej opłacalna. Tworzenie nowych odmian umożliwia sadownikom sprostanie wymaganiom rynku zarówno odnośnie wielkości i jakości produkcji, jak również jej opłacalności – dzięki sadzeniu drzew odpornych na choroby i dobrze plonujących.

Co więcej, współcześnie mamy coraz większą wiedzę na temat różnych substancji odżywczych zawartych w owocach i warzywach. Naukowcy potrafią opracować takie odmiany, które mają tych pożądanych składników znacznie więcej. W SGGW prowadzone są prace hodowlane w kierunku uzyskania owoców o czerwonym miąższu, charakteryzujących się wyższą wartością biologiczną ze względu na dużą zawartość związków pełniących funkcję tzw. zmiataczy wolnych rodników.

Smak dzieciństwa

Co ze starymi odmianami? Znaczna część starszych konsumentów żałuje, że obecnie tak rzadko można je zakupić. Sentyment do starych odmian jabłek w dużej mierze bierze się stąd, że kilkadziesiąt lat temu były to owoce sezonowe, dostępne przez dosyć krótki czas – miały charakter dobra niemal luksusowego. Okres dzieciństwa na ogół stanowi dobre skojarzenia z czasem beztroski, sielanki. Stąd idealizujemy wszystko, co pochodzi z tego okresu naszego życia, w tym smak jabłek. Obecnie jabłka odmian ‘Kosztela’’ czy ’Malinówka’ są coraz rzadziej spotykane na rynku, ponieważ nie cieszą się zbytnią popularnością wśród konsumentów. Gdyby było inaczej, z pewnością większa liczba sadowników zdecydowałaby się na ich produkcję. Współczesne odmiany są  chętniej kupowane zarówno w kraju, jak i za granicą – mówi prof. dr hab. Kazimierz Tomala z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW.

Świeże przez cały rok

Minimalne dzienne spożycie owoców i warzyw przez dorosłego człowieka wynosi 400 g. Ważną pozycję zajmują tu przede wszystkim produkty świeże. Kilkadziesiąt lat temu owoce musiały nam zastąpić mrożonki, dżemy, kompoty, susze lub po prostu produkty importowane. Dziś możemy cieszyć się świeżymi polskimi jabłkami przez cały rok. Krajowa produkcja ze znaczną nadwyżką pokrywa nasze potrzeby, co czyni ten owoc łatwo dostępnym pod względem logistycznym i cenowym. Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW opracowują coraz nowocześniejsze i skuteczniejsze metody długoterminowego przechowywania jabłek.

Postęp technologiczny w zakresie przechowalnictwa umożliwia nam utrzymanie świeżych owoców i warzyw nawet przez 10 miesięcy od zbiorów. Najprostszą metodą długoterminowego przechowywania jabłek jest trzymanie ich w niskiej temperaturze. W 2001 r. dopuszczony do stosowania został związek 1-MCP, który hamuje wydzielanie etylenu przez warzywa i owoce, opóźniając w ten sposób proces ich dojrzewania, a następnie psucia się. Stosowanie tego związku jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia ludzi. Zanim został on dopuszczony do użytku, został pod tym kątem gruntownie przebadany. Substancja ta jest stosowana właściwie we wszystkich krajach produkujących znaczące ilości warzyw i owoców (w Polsce od roku 2008) – mówi prof. dr hab. Kazimierz Tomala.

Jabłka to owoce, które wydzielają szczególnie dużo etylenu. Widoczne jest to zwłaszcza, gdy razem z nimi przechowujemy inne owoce i warzywa – etylen z jabłek przyspiesza ich dojrzewanie i psucie się. Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW testują też inną metodę hamowania tempa wydzielania przez jabłka etylenu za pomocą dynamicznie kontrolowanej atmosfery. Okazuje się, że obniżenie w chłodni zawartości tlenu poniżej 1% działa na owoce podobnie jak związek 1-MCP. Obecnie trwają badania nad dopasowaniem zawartości tlenu w powietrzu do efektywnego przechowywania różnych odmian jabłek.


 

Anna Ziółkowska
Konsultacja merytoryczna: prof. dr hab. Kazimierz Tomala, Samodzielny Zakład Sadownictwa, Wydział Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW.

Źródło: infowire.pl


Zobacz także

Fot Fot. Flickr/Jakub Szestowicki / CC BY 2.0/

Obiad azjatycki za mniej niż 10 złotych prosto z… Biedronki. Sprawdziłyśmy. Produkty, które warto kupić i z nich wyczarować orientalne potrawy

Patrycja Załug

Rozwiązanie konkursu „Polko, pokochaj siebie prawdziwą”

Fot. iStock/ruslanshramko

Zdrowo się odżywiasz, ale twoja waga stoi w miejscu? Może być sześć powodów braku utraty znienawidzonych kilogramów