Prawdziwy mężczyzna cierpi, kiedy ma złamane serca. List faceta, który nie boi się mówić o swoich uczuciach

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 lipca 2018
Fot. iStock / francescoch
 

Jestem facetem. Czasami waham się pisać o moich uczuciach, o tym, czego doświadczam. To chyba zawsze było takie męskie piętno, powinniśmy być silni, mocni. Zawsze oczekuje się od nas, że będziemy zachowywać się jak skały, nic nie powinno nas zniechęcić, złamać szczególnie w miłości. Ale ja jestem inny. Jeśli uczucia i emocje sprawiają, że czuję się niekomfortowo, muszę umieć o nich mówić i pisać.

A teraz właśnie chcę napisać o czymś, co sprawia, że ​​jestem niesamowicie nieszczęśliwy. Chcę napisać o czymś, co mnie frustruje. Chcę napisać o czymś, co mnie głęboko nurtuje: o miłości. Nie chcę już słuchać tych, którzy powtarzają: wstań, idź do przodu, nie jesteś kobietą, żeby się tak nad sobą użalać. Nienawidzę, kiedy mówi mi się, że powinienem się zamknąć, schować te uczucia, nie obnosić się z nimi. Że złamane serce to „babska sprawa”.  Mam złamane serce i muszę coś z tym zrobić. To jest coś, czego być może nigdy nie będę w stanie całkowicie wyleczyć. Moje życie przypomina teraz wspinaczkę pod górę, w kierunku, w którym chcę znowu pójść.

Niosę tyle bagażu emocjonalnego, że tak naprawdę nie wiem, jak długo mogę utrzymać to tempo. Mam wrażenie, że w moim umyśle pojawiają się milion dręczących pytań, na które po prostu nie mam odpowiedzi.

Uciekam przed tym. Marzę, żeby się położyć, zasnąć. Marzę, że kiedy się obudzę, wszystkie moje problemy znikną. Noszę w sobie uczucie, jakby moją skórę kłuła jakaś nieskończona ilość igieł. Ten ból zmusza mnie do pogodzenia się ze smutną rzeczywistością mojej sytuacji. Mój umysł mnie zdradza. Zmusza mnie to do myślenia o rzeczach, które wywołują w moim żołądku głębokie, nieprzyjemne uczucie.

A potem myślę o tym (choć wcale tego nie chcę) jak straciłem moją miłość. I wtedy boli jeszcze mocniej. Rozumiem, czym jest cierpienie z powodu utraty ukochanej osoby, przeżyłem to, stale to przeżywam.  Znam kilku mężczyzn w moim wieku, którzy są w takiej samej sytuacji jak ja. Mam wrażenie, że muszą udawać, że nic nie czują, że próbują oszukiwać wszystkich wokół, że żyją tak, jakby nic się nie zmieniło. Ale ja nie mogę się do tego zmusić, nie umiem. Moje życie się zmieniło się; i wciąż nie wiem, czy ta zmiana jest dla mnie czymś lepszym, czy gorszym. Boję się. Boję się własnych myśli.

Miałem czas, by myśleć o tym, co się wydarzyło. Co z tego? Każdy kto przeżył dobrą miłość wie, jak bardzo trudno ją stracić i żyć z tym, dalej. Straciwszy prawdziwą miłość, doświadczasz tego wiem, jak to jest, gdy cały twój świat wywraca się do góry nogami. Wiem, jak to jest odczuwać stratę i żal. Wiem, jak to jest mieć w sobie ogromną niepewność i wyrzuty sumienia. I nie są to rzeczy, które można po prostu zignorować, zapomnieć o nich. Ale można spróbować je stłumić.

Głęboko w środku wiem, że jestem prawdziwym mężczyzną; ponieważ pozwoliłem sobie zakochać się tak, jak powinienem. Pozwoliłem sobie stać się bezbronnym wobec mojej miłość, wiem, że tylko tak można być z kimś naprawdę blisko. Tak, teraz cierpię z powodu utraty kogoś, kogo kochałem. Ale to dobrze. Jestem wystarczająco bezpieczny w mojej męskości, aby wiedzieć, że moja miłość jest prawdziwa. Lepiej jest kochać kogoś i stracić, niż nigdy nie zaznać miłości.


6 sposobów na podkreślenie kuszącej, letniej opalenizny

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 lipca 2018
Fot. iStock/Jasmina007
 

Latem chętnie korzystamy z ciepłych, słonecznych dni, więcej czasu spędzając na świeżym powietrzu. Zyskuje na tym i nasze zdrowie i uroda, bo przy okazji różnych aktywności, opalamy odkryte ciało. 

Aby efekt opalonego ciała był naprawdę spektakularny, warto podkreślać ciemniejszy odcień skóry na kilka sprawdzonych sposobów.

6 sposobów na podkreślenie kuszącej, letniej opalenizny

1. Rozświetlający makijaż

Odpowiedni makijaż działa cuda. I wcale nie trzeba nakładać tony kosmetyków, szczególnie latem, które sprzyja bardziej naturalnej odsłonie kobiecej twarzy. Dzięki zastosowaniu jasnych, perłowych cieni, rozświetlacza, broznera lub błyszczyka do ust, łatwiej jest wymodelować twarz i rozjaśnić ją wybranych przez siebie punktach. To podkreśli opaleniznę i nada twarzy lekkości i świeżości.

2. Przyciągające uwagę ciało

Koniecznie pamiętaj o zapewnieniu skórze odpowiedniego nawilżenia! Sucha, łuszcząca się skóra nie doda uroku nawet przy najlepszej opaleniźnie. Ponadto wsmarowanie w ciało balsamu z drobinkami rozświetlającymi jest świetnym sposobem na podkreślenie ciemniejszego koloru. Maleńkie, ale przyciągające wzrok mieniące się drobinki, podkreślają kuszący kolor skóry.

3. Piękny uśmiech

Białe, zadbane zęby są pierwszym, co kontrastuje z kolorem karnacji. Do tego nałożony błyszczyk lub szminka z błyszczącymi drobinkami zdecydowanie przyciągają uwagę. Oczywiście nie musisz biec od razu do specjalisty, by natychmiast rozjaśnić zęby, ale wybór dobrej, wybielającej pasty do zębów pomoże w bezpieczny sposób rozjaśnić uśmiech.

4. Podkreślone paznokcie

Zapomnij o ciemnych kolorach paznokci. Lakiery w kolorach jasnych, pastelowych lub też ostrych – neonowych, również podkreślają ciemniejszy kolor skóry.

5. Ubrania w jasnych kolorach

Piękną opaleniznę doskonale podkreślają ubrania w jasnych kolorach i wcale nie musi to być klasyczna biel. Efekt WOW latem zagwarantują szczególnie zwiewne dziewczęce sukienki.

6. Biżuteria

Biżuteria również przyciąga wzrok i może pomóc w podkreśleniu opalonego ciała. Wszelkie błyszczące dodatki, srebro, złoto i jasnej barwy kamienie czy aplikacje doskonale komponują się z ciemniejszą skórą.

źródło:  wizaz.plpolki.pl


7 zalet dla zdrowia i samopoczucia, które daje spanie przy ukochanej osobie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 lipca 2018
Fot. iStock/LightFieldStudios

Nie jest żadną tajemnicą, że bliskość i pocałunki wymieniane z bliską osobą mają moc terapeutyczną. Podobnie rzecz się ma ze wspólnie spędzonymi nocami, podczas których para przytula się w trakcie snu lub śpi obok siebie bardzo blisko. Trudno jest przecenić ten wpływ na zdrowie fizyczne i kondycję psychiczną.

Dzielenie łóżka z bliską osobą przynosi wiele dobrych rzeczy.

7 korzyści, wynikających ze spania obok kogoś, kogo się kocha

1. Szybszy sen

Przytulanie się do drugiej osoby włącza poczucie bezpieczeństwa, spokoju i pomaga w osiągnięciu głębokiego relaksu. To sprawia, że zasypiamy bardzo szybko i śpimy lepiej. Natomiast samotne wieczory dają więcej możliwości na niepotrzebne rozmyślania.

2. Niższy poziom stresu

Gdy przytulamy się do kogoś, kogo kochamy, poziom kortyzolu zwanego hormonem stresu spada, a podnosi się poziom oksytocyny, zwanej hormonem miłości. To nie tylko poprawia samopoczucie, ale również obniża ryzyko wystąpienia chorób serca i innych, wynikających z życia w ciągłym stresie.

3. Działanie przeciwbólowe

Bliskość ukochanej osoby wpływa na ukojenie bólu psychicznego i fizycznego, na co wpływa poczucie bezpieczeństwa, jakie otrzymujemy od tej osoby.

4. Obniżenie ciśnienia krwi

Według badań naukowców z University of North Carolina kobiety, które zasypiają przytulone do bliskiej osoby, mają niższe ciśnienie krwi. To wpływa na obniżenie ryzyka powstania nadciśnienia i rozwoju chorób układu krążenia.

5. Więcej energii

Dobry sen u boku bliskiej osoby pozwala na głęboką regenerację i relaks w nocy, dzięki czemu rano wstajemy wyspani i znacznie radośniejsi i bardziej energiczni.

6. Lepszy wygląd

Dzielenie łóżka z kimś, kogo kochamy, przytulanie się sprawia, że jesteśmy bardziej zrelaksowani, szczęśliwi, a przez to wyglądamy lepiej, a wielu uważa, że nawet i młodziej. Niższy poziom stresu dobrze wpływa na nasz wygląd i samopoczucie.

7. Trwalszy związek

Według badaczy z University of Hertfordshire fizyczny kontakt pomiędzy osobami świadczy o tym, że mają one silniejszy i głębszy związek w porównaniu do tych osób, które śpią w oddaleniu od siebie lub w osobnych łóżkach.

źródło: www.powerofpositivity.com


Zobacz także

5 „typów” bratniej duszy. O ludziach, którzy pojawiają się w naszym życiu nie bez powodu

Nożyce wzmocnią brzuch

8 sygnałów, że cierpisz na depresję, choć o tym nie wiesz