Pogłaszcz szkołę, weź głęboki oddech i pozwól się oswoić. Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 września 2017
Fot. iStock / SolStock
 

Kończy się wrzesień, a razem z nim nasza akcja. Udało się wam poskromić bestię? A może jeszcze walczycie na ostatniej prostej z planem lekcji, panią bibliotekarką i JUŻ zgubionym drugi raz workiem na wuef?

Głowa do góry! Każdy worek kiedyś się znajdzie, pani bibliotekarka naprawdę jest miła (tylko ktoś kazał wysyłać jej te wszystkie durne wiadomości w elektronicznym dzienniku), a plan lekcji nie wygląda tak źle, gdy go sobie pokolorujecie ładnie w exelu… 😉

Dziś postawiłyśmy postawić przed wami ostatnie zadanie, a może bardziej wyznanie. Pochwalcie się, co udało wam się przez ten wrzesień osiągnąć na polu bitwy zwanym „Szkoła”. Znajdźcie plusy, elementy, które udało wam się świetnie ułożyć tak, by jednak wracając do domu odetchnąć głęboko i powiedzieć: „Jestem ZEN, nie taka szkoła straszna, damy radę”. A może zdarzyło się coś, co polubiliście, ułożyło wam nieco codzienny plan?

To co, gotowi na ostateczny akt pojednania ze szkołą? Powodzenia!

Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Zadanie konkursowe

Dwa razy w tygodniu będziemy publikować wpis dotyczący naszej akcji, w którym chcemy was zachęcić do przyjrzenia się sobie, dziecku, samej też szkole z początkiem roku szkolnego, tak, aby może ten rok przejść mniej boleśnie, z minimalnym stresem? Kolejne zadanie to: pochwalcie się, co udało wam się przez ten wrzesień osiągnąć na polu bitwy zwanym szkołą. Znajdźcie plusy, elementy, które udało wam się świetnie ułożyć tak, by jednak wracając do domu odetchnąć głęboko i powiedzieć: „Jestem ZEN, nie taka szkoła straszna, damy radę”. A może zdarzyło się coś, co polubiliście, ułożyło wam nieco codzienny plan?

Wśród najbardziej aktywnych uczestników naszej akcji, wybierzemy laureatów, na których czekają nagrody.

Dodatkowo na każdego uczestnika naszej akcji czeka niespodzianka!

Dzięki uprzejmości Foot Medica, każdy kto weźmie udział w naszej zabawie i pobierze kod promocyjny, będzie mógł skorzystać z rabatu na badanie stóp dziecka/dzieci w 1 z warszawskich placówek FootMedica (ul. Ogrodowa 58 albo Wiertnicza 124). Ponadto dla mam, które skorzystają z badania stóp swoich pociech, czeka bezpłatna konsultacja podologiczna.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

KUPON RABATOWY MOŻECIE POBRAĆ TUTAJ (KLIK). Promocja obowiązuje do 7 października br..

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nagrody:

3 x voucher na zakupy w sklepie VOX.PLo wartości 450 zł (każdy!)

Banner-Voucher-VOX-ohme

3 x zestaw składający się z  LAMPY WISZĄCEJ BULB i LAMPY KOMODOWEJ CORALL W KOLORZE BIAŁYM

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


logo wola

3 x voucher na zakupy w sklepie wola.pl o wartości 100 zł (każdy)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Be active colour od Woli

Aktywnie, sportowo i … modnie – oto najlepszy przepis na udany rodzinny wyjazd czy krótki wypad za miasto. Gdy już zdecydujemy o miejscu podróży warto skompletować wygodny strój. Pamiętajmy, by zwrócić uwagę także na kolory naszego ubrania. To, że barwy potrafią zmienić nasz nastrój widać zwłaszcza wiosną, gdy świat rozkwita żywymi kolorami, a my czujemy przypływ sił witalnych. Właśnie dlatego firma Wola, znana z produkcji skarpet dla całej rodzinny, przygotowała serię „Be Active” i „Be Active Colour” w najmodniejszych odcieniach sezonu. Gładkie czy wzorzyste, ale zawsze kolorowe skarpetki to ważny element garderoby miłośnika aktywnego odpoczynku. Wybierane przez kolejne pokolenia kobiet – dla siebie i dla całej rodziny, są gwarancją najlepszej jakości i niezbędnego podczas podróży komfortu.


Familiowo_Logo_new

2 x zestaw PLANER DLA UCZNIA – MAGNETIC (ZESTAW)

2 x zestaw – PLANER TYGODNIOWY I MIESIĘCZNY – PLANER DUO MAGNETIC

2 x zestaw – PLANER DWUTYGODNIOWY – PLANER DWA TYGODNIE MAGNETIC

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Akcja trwa od 31.08.2017 do 30.09.2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 15.10.2017 roku

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Jak wybrać się do kosmetolog i nie zbankrutować? Jakie zabiegi wykonać jesienią, które nie zniszczą naszej skóry i naszego portfela?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 września 2017
Fot. iStock/NelliSyr
 

Lato minęło, a my z lekkim przestrachem spoglądamy w lustro, bo gdzie się podziała ta muśnięta słońcem twarz, która wydawała się nam taka zdrowa i jakby trochę młodsza?

Opalenizna ukrywa nasze mankamenty, które jesień obnaża bezlitośnie. Cóż, część można ukryć pod makijażem, ale może warto pomyśleć, jak pomóc swojej skórze? Jak o nią zadbać, by dodawała nam pewności siebie, byśmy czuły się dobrze ze sobą?

Wizyta u profesjonalnej kosmetolog może trochę odstraszać, często szybciej sięgniemy po nowy reklamowany właśnie krem z nadzieją, że może właśnie TEN uratuje naszą skórę, niż zdecydujemy się na zabieg w salonie kosmetycznym.

Czego się boimy? Najczęściej naszej własnej niewiedzy, tego, czego możemy się spodziewać, na co się zdecydować i czy na pewno zabieg, który wybierzemy będzie odpowiedni dla naszej skóry i… dla naszego portfela.

Na co warto zwrócić uwagę decydując się na wizytę w gabinecie kosmetycznym? Otóż nie zawsze tańsze znaczy gorsze, a drogie daje gwarancję profesjonalizmu. Z tym bywa różnie, dlatego nim wybierzemy salon kosmetyczny, warto zasięgnąć trochę języka. Najlepsza oczywiście będzie opinia tych kobiet, które z usług gabinetu korzystały i są jego wiernymi klientkami. Ale gdy takich brak – warto sprawdzić wykształcenie pracujących w salonie, czy są to panie po kursach, czy po akademii medycznej z tytułem kosmetologa. Ważny jest również sprzęt, na którym pracują – czy jest to sprzęt medyczny – ten posiada wszelkie ważne atesty i certyfikaty, czy może sprzęt kosmetyczny – z pewnością gorszej jakości, nie posiadający odpowiednich badań, które dałyby nam pewność, że nie stanie się nam w salonie krzywda. A to ostatnia rzecz, jaką byśmy chciały zrobić naszej skórze, prawda?

Ja wybrałam się do salonu Good Look w Milanówku. Dlaczego tam? Bo polecany i sprawdzony. Bo cudowna właścicielka Justyna posiada ponad 12- letnią praktykę, jest kosmetologiem, używa najlepszego sprzętu i kosmetyków i z zatroskaniem popatrzyła na moją twarz. Po wstępnym zdrowotnym wywiadzie, bo przecież z twarzy można wyczytać wszystkie nękające nas choroby, usłyszałam, na jaki zabieg można się zdecydować jesienią.

Otóż najczęstszymi problemami, z którymi boryka się nasza skóra po lecie, to odwodnienie, czyli ubytki kwasu hialuronowego oraz przebarwienia. Co ważne, warto zwrócić uwagę, czy problemy ze skórą pojawiają się faktycznie tylko po lecie, czy może ich powodem jest zła gospodarka hormonalna? – Z doświadczenia wiem, że latem słabiej dbamy o skórę, zapominamy o podstawowej pielęgnacji, ponieważ opalenizna daje złudne poczucie, że nic złego naszej skórze się nie dzieje – tłumaczy Justyna.

Kwasy

Od czego więc warto zacząć, kiedy po wakacjach zjawiamy się w salonie kosmetycznym. – Od kwasów – mówi pewnie Justyna. – Uważam, że jeśli salon posiada bezpieczne, przebadane kwasy, to nigdy nie zrobimy nim sobie krzywdy, musimy tylko znać produkt i skórę.

Kosmetolog podkreśla, że trudno mówić o jednej cenie w przypadku zabiegów w salonie kosmetycznym, gdyż cennik jest bardzo zróżnicowany. Zabiegi z użyciem kwasów zaczynają się od 100 a kończą na 350 złotych, przy czym warto wiedzieć, że gdy nasz problem to tylko odwodnienie i szarość skóry, jeden zabieg w zupełności powinien nam wystarczyć. Jednak czasami, by uzyskać pożądany efekt, musimy wykonać ich serię, zwłaszcza, zwłaszcza gdy mówimy o przebarwieniach, przebarwieniach pozapalnych, potrądzikowych, hormonalnych – nie ma co się oszukiwać, że jeden zabieg da nam efekt WOW.

– Zabiegi w oparciu o kwasy warto mieszać z zabiegami rozświetlającymi na bazie witaminy C, peptydów, oligoelementów. Ja sama jestem zwolenniczką dermapenu, rollerów, mikro nakłuwania, to naturalna forma pozyskiwania kolagenu i wzmacniania włókien elastynowych naszej skóry. Efektem ubocznym jest złuszczanie, które bardzo dobrze oddziałuje na przebarwienia – tłumaczy Justyna i dodaje: – W przypadku takiego łączenia zabiegów już po dwóch tygodniach jesteśmy w stanie uzyskać efekt WOW . Ale gdy zmiany są głębokie, ponownie podkreślam – jeden zabieg nie wystarczy. Justyna zwraca uwagę, że zabiegi kwasami działają na większość problemów skórnych, ponadto nawilżają, odżywiają i złuszczają oraz mają przeciwzmarszczkowe działanie. Ten zabieg jesteśmy w stanie zrobić w niemalże każdym salonie.

Co jeszcze? Zawsze po lecie warto jednorazowo zrobić sobie sprzątanie skóry, nawet, gdy nie mamy z nią dużych problemów. Złuszczać możemy kwasami, które są peelingami chemicznym, ale nie możemy zapominać też o peelingach mechanicznych czy fizycznych. Mechaniczne, czyli mikrodermobrazja – tu zmieścimy się w rozsądnej kwocie, a co ważne – na dobry efekt zawsze możemy liczyć. Rzadko kiedy pojawia się potrzeba wykonania kilku zabiegów.

Jeśli mamy cieńszą skórę, większą wrażliwość warto zastosować ultradźwięki, czyli kawitację. – Należy jednak pamiętać, że skóra naczynkowa nie lubi kawitacji, dlatego należy wykonywać ją na niezbyt dużych mocach. .

Złuszczanie fizyczne – tu mowa o wszelkiego rodzaju laserach, źródłach światła. W kwocie do 300 złotych zmieścimy się z jednym takim zabiegiem, który również możemy potraktować jak sprzątanie po lecie (ale też po zimie) naszej skóry.

Nieinwazyjna plastyka skóry

Ta metoda w salonach kosmetycznych pojawiła się rok temu i polega na rozszczepieniu cząsteczek kwasu hialuronowego, który dzięki temu wnika w przestrzenie międzykomórkowe bez żądnej pomocy, czyli bez ostrzykiwania, mikronakłuć. – Jest to zabieg droższy, ale działa, można go wykonać przy stanach zapalnych, przy trądziku różowatym wręcz jet zalecany, ponadto uzupełnia wszystkie ubytki- tłumaczy Justyna. – Już jeden zabieg da świetny efekt, ale staramy się robić w serii trzech do sześciu zabiegów.

Tlenoterapia

– Coraz mniej mamy okazji pooddychać zdrowym powietrzem, na czym traci też nasza skóra, dlatego ja osobiście jestem fanką tlenoterapii – mówi Justyna. – Podstawowy zabieg z maseczką, złuszczaniem i delikatnym peelingiem kosztuje 80 złotych, choć widzę, że ceny tych zabiegów rosną, zwłaszcza, gdy dołączamy do tego ampułki i inne rzeczy. Ale rzeczywiście, jeśli chodzi o tlenoterapię – polecam po lecie, po zimie, bo zawsze warto taki zabieg zafundować swojej skórze. Poza tym ta metoda nieustannie się rozwija, nie wychodzi z użycia, a to też świadczy o jej skuteczności.

Ważne jest, by po lecie pomyśleć o złuszczanie, oczyszczaniu, nawilżaniu, rozświetlaniu i regeneracji, wtedy łatwiej pielęgnować nam skórę przez jesień. To jak? Która z was odwiedza w najbliższym czasie salon kosmetyczny?


Im częściej i więcej dajesz od siebie innym, tym mniej do ciebie wraca. Jak się w życiu nie rozczarować?

Redakcja
Redakcja
29 września 2017
Ludzie od nas odchodzą, poczucają
Fot. iStock / wundervisuals

Umiejętność udzielania pomocy, zdolność do empatii i tzw. zwykła przyzwoitość, są w życiu bardzo potrzebne. Nie żyjemy wyłącznie dla siebie, a chęć do wspierania i dzielenia się z innymi najczęściej przekłada się na konkretne działanie, dyktowane potrzebą serca. Dajemy z siebie czas, zaangażowanie, ładunek emocjonalny całkiem gratis, najczęściej nie oczekując nic w zamian. 

I bywa, że mimo poświęcenia, dostajemy to „nic”, choć kurczowo trzymamy się myśli, że dobro powraca. Dlaczego tak się dzieje, że po braku oczekiwanej reakcji, spotyka nas obojętność, a nawet narastająca postawa roszczeniowa ze strony innych?

Nadmiar troski i poświęcenia szkodzi obu stronom

Zaskakujące, ale prawdziwe bywa stwierdzenie, że im więcej od siebie dajesz, tym mniej do ciebie wraca i mocniej się rozczarowujesz. W wielu przypadkach im więcej robisz dla innych, tym bardziej uciekasz od siebie, bo chcąc zapomnieć o własnych problemach, koncentrujesz się na otoczeniu. W sytuacji, gdy nieustannie poświęcasz się dla innych, ograniczasz ich możliwość wyboru i ponoszenia  konsekwencji. Ci, których otaczasz troską, odpuszczają walkę o własne plany i marzenia, bo tak jest po prostu wygodnie. Z czasem cała odpowiedzialność za to spada na twoje barki i zaczynasz żyć życiem i problemami innych.

Gdy przejawiasz tendencję do oddawania się bez końca dla innych, nie mając na to wystarczająco dużo siły, nie zauważasz, że angażujesz się w cudze życie, zaniedbując własne. To co oddajesz, nie wraca do ciebie, osoba obdarowana idzie dalej, a ty zostajesz w tym samym miejscu, bez zrozumienia. Relacje oparte na zależności, nie prowadzą do zdrowego związku za to uzależniają i sprawiają, że taka pomoc staje się koniecznością.

Pamiętaj, że jeśli starasz się nadmiernie obłaskawić, chronić i żyć za kogoś, czeka cię rozczarowanie. Żyj w zgodzie ze sobą, troszcząc się o siebie, a dopiero później o innych. Bądź dobra i empatyczna, ale nie pozwalaj wysysać z siebie pozytywnej energii i gotowości do działania.


 

źródło: pieknoumyslu.comwww.psychoblog.com.pl


Zobacz także

Tak, klaps to jest bicie! A my wciąż uważamy inaczej…

Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy… Ślad po nich zaginął

8 korzyści, jakie przynosi picie wody z cytryną – zacznij od dzisiaj. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #13