Plotka wiecznie żywa? Nie, jeśli wypowiesz to jedno zdanie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock /Veleri
Fot. iStock /Veleri
 

Wszyscy znamy smak plotki i plotkowania. To bardzo nieładny nawyk, z którego często sami się rozgrzeszamy. Bo przecież „tylko” mówimy o kimś, nie robimy realnej krzywdy, powtarzając często niesprawdzone historie na temat mało lubianej koleżanki z pracy.  

Bo w plotce, nawet jeśli jest ukryte ziarno prawdy, jest ono zakopane głęboko pod stekiem oplatających je kłamstw lub półprawd. Trudno się oprzeć kuszącej perspektywie rozpoczęcia rozmowy z przyjaciółką, od „a słyszałaś, że…” i debacie przy kawie na temat nieświadomej bohaterki ploteczki.

Plotkowanie jest naturalne

Posiadamy tę „umiejętność”, odkąd człowiek nauczył się mówić. Pierwotnie plotka służyła do podtrzymywania więzi plemiennych oraz zdobywaniu informacji o sobie nawzajem. Później przekształciła się w element pewnej gry, czasem i wyrachowania. Plotkują nie tylko kobiety, jak do tej pory zwykło się powtarzać, bo mężczyźni wcale nie pozostają w tyle za płcią piękną. Każdy choć raz, mniej lub bardziej świadomie, wysłuchał i z wypiekami na twarzy puścił w eter podbarwioną historię. A jeśli nie plotkujemy, to słuchamy i czytamy, bo przecież współczesne media w dużej mierze opierają swoje funkcjonowanie również na podawaniu nie zawsze sprawdzonych informacji.

Plotka jest jak jogurt — nieświeża, nikomu nie smakuje 😉

Najlepiej sprzedają się plotki „na gorąco”. Im świeższa sprawa, tym lepiej się niesie, a że po drodze jedna informacja obrasta w kolejne, plotka potrafi być bardzo soczysta i interesująca.

Psycholog Charles Walker z St. Bonaventure University udowodnił, że plotki o zabarwieniu negatywnym rozchodzą się dużo szybciej, niż te pozytywne. Od 60 do 70 proc. plotek ma wydźwięk negatywny, o ile plotkujący ma poczucie, że nikt oprócz rozmówcy go nie słyszy. Kiedy pada prośba o zapisanie plotki na papierze lub nagranie jej, plotkarz nadaje jej neutralny wydźwięk. Z tego powodu plotki najszybciej rozchodzą się za plecami głównego ich bohatera.

Plotki mogą wyrządzać krzywdę, zostawiać na kimś znamię, przypisaną łatkę. Tym bardziej nie warto przyłączać się do plotkarzy.

Czy można wybrnąć z łańcuszka plotkowania i uciąć wcześniej żywot plotki?

Można, co potwierdzają psychologowie.

Można albo ją przeczekać i nie komentować, aż się przebrzmi, albo odciąć się stanowczo jednym zdaniem „Dlaczego mi to mówisz ?„. To skuteczny sposób, ponieważ pokazuje, że akurat nie wyrażamy zainteresowania plotkowaniem oraz wytrąca plotkarzowi broń z ręki, bo traci on słuchacza. Ten prosty sposób jest najlepszy, by wyraźnie dać do myślenia osobom plotkującym, że to, co robią za plecami zainteresowanych, nie spotyka się z aprobatą innych. Być może, na drugi raz donosiciel po prostu odpuści.


źródło: www.powerofpositivity.comodkrywcy.pl


Jak „kochać” kogoś z depresją? 8 sposobów na wsparcie chorego

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock / OcusFocus
Fot. iStock / OcusFocus
 

O depresji napisano i powiedziano już wiele. Nie jest to temat łatwy, o którym dyskutuje się przy filiżance kawy. W zależności od nasilenia objawów u osoby z depresją, życie z nią bywa naprawdę trudne. I dla chorego, i dla osoby towarzyszącej – bez względu na to jaka łączy nas relacja.

O osobach, które starają się wspierać chorych, mówi się rzadko. Poniekąd są pozostawiani sami w sobie, bo w opinii otoczenia nie oni chorują, więc nie oczekują dla siebie pomocy czy choćby wskazówek.

Towarzyszenie w chorobie jest trudne

Depresja jest trudną i częstą chorobą, a kontekst, w jakim się o niej mówi, najczęściej dotyczy porad dla osób nią dotkniętych. Ich bliscy pozostają w cieniu, choć sami potrzebują wiedzy, jak okazywać uczucie choremu. Smutek osoby z depresją udziela się najbliższym i oni także stają się smutni, żyją w poczuciu zagrożenia, szczególnie gdy pojawiają się próby samobójcze. Bliscy żyją w ciągłym poczuciu bezradności i bezsilności wobec choroby.

Zaangażowanie rodziny jest cenną pomocą w czasie trwania terapii i pozwala sprawniej wracać do zwyczajnej codzienności. Bardzo ważna jest uczciwość wobec chorego i okazywanie uczuć, co nie zawsze jest łatwe, bo bliscy boją się popełniać błędy. Szczególnym problemem bywa zmienność zachowania, gdy nie wiadomo, co robić, kiedy wczoraj wydawało się, że jest lepiej, a nazajutrz chory jest wycofany i próbuje zachować dystans.

8 możliwości na okazanie uczucia osobie z depresją

Emocjonalne wspieranie najbliższej osoby ułatwia złagodzenia cierpienia oraz powrót do równowagi. Uczucia można okazywać na wiele sposobów.

1. Bądź po jego stronie

Osoba cierpiąca na depresję zwykle traci perspektywę, jeśli chodzi o ocenę rzeczywistości. Towarzyszące jej poczucie samotności jest potężnym źródłem cierpienia. Pocieszanie, że chory da sobie radę, tylko musi się zmobilizować, nie przyniesie skutku. Lepiej być przy nim i powiedzieć, że wiesz jak jemu jest trudno i że jesteś po jego stronie.

2. Wyrażaj uczucia

Osoby cierpiące na depresję uważają często, że są niegodne miłości, że ona im się nie należy. Szczerze powiedz, że kochasz i akceptujesz chorego takim, jaki jest. Mów mu o jego zaletach, ale nie wymyślaj nieprawdziwych atutów. Warto przypominać choremu to, co w nim dobre, za co naprawdę kochasz. To pomaga zmierzyć się z destruktywnymi myślami.

3. Okaż zrozumienie

Nawet jeśli u każdej innej osoby, na łzy patrzyłabyś w poczuciu zażenowania i niezrozumienia, tu sytuacja jest inna. Chorzy na depresję nie użalają się nad sobą, tylko rozmyślają nieustannie o tym, co ich spotyka, a to jest jeszcze bardziej dołujące. Gdy chory ma gorszy czas bądź obok fizycznie, by pozwolić mu na bliskość, gdy będzie chciał się przytulić i wypłakać. Badania udowadniają, że przytulanie dłuższe niż 20 sekund, powoduje pozytywne zmiany w chemii mózgu.

4. Zachęć do mówienia

Nic na siłę, nie da się zmusić nikogo do otwarcia się na innych ludzi. Będąc blisko osoby cierpiącej na depresję, zachęć ją do opowiedzenia o swoich przeżyciach. Bez naciskania powiedz, że chętnie wysłuchasz, jeśli tylko zechce spróbować opisać to, co się w nim dzieje. Niech ma świadomość, że jego opowieść jest ważna i chętnie poświęcisz mu czas. Okaż współczucie, ale wstrzymaj się od dawania porad.

5. Pomóż dbać o siebie

Podczas trwania depresji cierpi nie tylko dusza, ale i ciało, któremu chory nie poświęca należytej uwagi. Aspekt dbania o higienę i estetyczny wygląd schodzi na dalszy plan. Z kolei fizyczne zaniedbanie wpływa na powstawanie następnych, nakręcających depresję myśli, o własnej beznadziei, cielesnym zapuszczeniu i przekonania, że stał się człowiekiem odpychającym, niegodnym uwagi i miłości. Spróbuj wykonać za chorego jakąś czynność, by on sam mógł skorzystać w tym czasie np. z prysznica, wybierzcie się razem do fryzjera. Jeśli jest bardzo źle, zabierz do lekarza, po specjalistyczne wsparcie.

6. Przekonaj do wyjścia na zewnątrz

Osoby z depresją mają tendencję do izolowania się od świata zewnętrznego i kontaktów z ludźmi. Aby wyrwać chorego z trwania w czterech ścianach, zaproponuj wyjście, ale nie tyle do ludzi, ile w spokojne, relaksujące miejsce. Pobyt na łonie natury wycisza, koi nerwy i pomaga odzyskać równowagę. Warto przypomnieć przyjemny dotyk promieni słonecznych, bliskość natury i jej piękno. To naturalnie wpływa na produkcję serotoniny i poprawę nastroju.

7. Zorganizuj przestrzeń wokół chorego

Najtrudniejsze w depresji są niemoc i poczucie samotności. Z tego powodu chorzy nie radzą sobie z organizacją przestrzeni, w której funkcjonują. Możesz pomóc oferując swą pomoc w sprzątaniu, myciu czy praniu, co sprawi, że otoczenie wyda się bardziej przyjazne. Nie chodzi o wyręczanie, ale taki podział obowiązków, by odciążyć chorego, który mógłby przestać odczuwać bezradność w tej materii. Pamiętaj, że pomagając pokazujesz, że akceptujesz stan, w jakim chora osoba się znalazła i nie jest wstydem przyjmować pomoc. Razem łatwiej jest pokonywać wyzwania.

8. Nakarm go z miłością

Wydaje ci się, że ugotowanie obiadu w niczym nie pomoże? Nieprawda, takie codzienne gesty mają wielkie znaczenie, bo pozwalają otoczyć troską osobę chorą. W końcu „zwykła” codzienność składa się właśnie z takich elementów, więc trzeba je przybliżać osobie cierpiącej z powodu depresji. Ponadto chorzy mają problem z brakiem apetytu, ponieważ przestają czuć smak potraw lub jedzą cokolwiek, zaniedbując potrzeby swojego organizmu. Warto poszukać też informacji o produktach spożywczych, które warto włączyć do diety osoby chorej na depresję.


źródło: charaktery.euzwierciadlo.plwww.nazdrowie.pl


Rewolucja w ‚sex shopach’. Secret Place łamie stereotypy 🔞

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Seks już dawno przestał być dla nas tematem tabu. Mówimy o nim coraz więcej, czytamy ciekawe artykuły i książki, które odsłaniają przed nami nowe i pociągające oblicza erotycznej sfery życia. Nikt nie chce seksu byle jakiego, odliczanego zgodnie z minutnikiem i w dodatku szczelnie okrytego grubą małżeńską kołdrą…

Nuda w seksie nas nie interesuje

I bardzo dobrze, bo dojrzali ludzie powinni chcieć i dążyć do spełnienia w materii erotyzmu. Bez oblewania się pensjonarskimi rumieńcami i rozmowami prowadzonymi półsłówkami, jak gdyby chodziło o najbardziej wstydliwą rzecz na świecie. My, kobiety, chcemy świadomości ciała, podkreślania seksapilu, który każda z nas w sobie nosi, ale nie każda potrafi spojrzeć na tę stronę własnej osobowości z uznaniem. Poza naturalnymi predyspozycjami, ważne są także możliwości odnalezienia własnej erotycznej ścieżki, która poprowadzi do satysfakcji.

Za ciekawością podąża chęć do eksperymentowania 

Skoro towarzyszy nam przekonanie, że seks to nie obowiązek, ale zabawa, którą można pokierować tak, jak lubimy najbardziej, warto wyjść poza znane dotychczas schematy. I nie chodzi jedynie, by zgodzić się na coś, czego jeszcze dotychczas nie zaznałyśmy z partnerem w łóżku, czy wypowiedzieć kilka bardziej ostrych słów w trakcie przyjemności. Warto pójść krok dalej, by chcąc poznać głęboko ukryte potrzeby i możliwości własnego ciała i fantazji, sięgnąć po niezwykłe inspiracje, które znajdziemy tylko w jednym miejscu.

Sex shop to przeszłość. Przyszłość wyznaczają erotyczne salony

Jeśli od razu pomyślałaś „nie, skąd, przecież ja się tam nie pokażę”, jasne jest, że nadal tkwi w twojej głowie stereotyp miejsca, do którego ewentualnie wstąpiłabyś przy okazji wizyty w sąsiednim mieście, w którym nikt cię nie zna. Bo wstyd, głupio jakoś się robi na samą myśl o kiczowatych lateksowych strojach i tej dmuchanej lalce przy witrynie, z rozdziawioną jak ze zdziwienia buzią. Nie, to nie jest miejsce dla seksualnych desperatów, jak ci się do tej pory zdawało. Przaśne sklepy z gadżetami odchodzą do lamusa. Po przejściu wizerunkowej rewolucji to już nie kiczowate sex shopy, ale eleganckie, erotyczne salony odpowiadające na potrzeby osób zainteresowanych sferą gadżetów seksualnych.

Secret Place. Salon zmysłowej erotyki

Wreszcie powstało miejsce dla kobiet, jak i mężczyzn różnych orientacji, odrzucających niepotrzebną pruderię, ale ceniących sobie elegancję i znalezienie odpowiedzi lub inspiracji dla intymnych potrzeb.  Secret Place stawia przede wszystkim na jakość, dlatego dostępne są w nim wyłącznie produkty bezpieczne i wykonane z najlepszych jakościowo materiałów. Tu można poczuć się swobodnie, nie jak we wstydliwym zakątku wyuzdania, a w przestrzeni, która oferuje niezwykły asortyment. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Od wyboru, do przyjemności

Szeroki wybór oferty proponowanej klientom przez Secret Place służy sprawianiu przyjemności i pielęgnowaniu jakości życia seksualnego. Wybór powinien być świadomy i służyć jak najlepiej sprawianiu satysfakcji. Z tego powodu, doświadczony zespół sprzedawców odpowie na każde pytanie, tak, by każdy gość wyszedł z Secret Place zadowolony.

W ofercie skierowanej zarówno dla kobiet, mężczyzn, jak i par znajdują się m.in.: 

  • luksusowe masażery do ciała najlepszych marek, takich jak szwedzka firma LELO, czy pochodząca z Kanady marka We-Vibe, producent nowoczesnych wibratorów dla par We-Vibe Sync, które mogą być sterowane za pomocą np. smartfona,
  • najwyższej jakości kosmetyki, takie jak specjalistyczne lubrykanty czy olejki do masażu,
  • przepiękna bielizna erotyczna i biżuteria intymna,
  • książki i filmy.

Wszystkie produkty oferowane w Secret Place są bezpieczne, wykonane wyłącznie z najlepszych materiałów, takich jak silikon klasy medycznej, szkło, czy nawet najprawdziwsze złoto. 

Jak trafić do Secret Place?

Fot. Materiały prasowe

To akurat żadna tajemnica, więc warto zapamiętać adres — sklep zlokalizowany jest w samym centrum Warszawy, tuż przy wyjściu ze stacji metra Rondo ONZ, ul. Prosta 2/14. Osoby mieszkające poza stolicą również bez problemu tutaj trafią, korzystając z wirtualnego adresu www.secretplace.pl

Koniecznie wejdź, sprawdź ofertę i znajdź dla siebie to, o czym skrycie marzysz. 


Wpis powstał we współpracy z Secret Place

 


Zobacz także

Mat. prasowe

Regulamin konkursu „Zabierz Nissana Juke na weekend!”

Fot.Picjumbo/Viktor Hanacek / CCO

Jak radzić sobie w relacjach z toksycznymi ludźmi?

Fot. iStock / Milan Zeremski

Olejek, masło shea czy balsam – czyli czym się smarować? Na oleju kokosowym świat się nie kończy