Gdy paraliżuje cię lęk… Czyli jak szybko pozbyć się uczucia paniki

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
2 września 2017
Fot. iStock/PeopleImages
 

Atak panicznego lęku pojawia się nagle. Może być spowodowany zaistniałą sytuacją bądź strachem o zdrowie lub życie. Ale może także pojawiać się bez wyraźnego powodu. Według danych dotyka ok. 9 proc. populacji. Głównie narażone są kobiety. Typowy atak trwa od kilku minut do godziny. Paraliżuje całe ciało i nie pozwala myśleć rozsądnie. Jak sobie poradzić, kiedy nas złapie paniczny lęk? Oto kilka skutecznych sposobów.

Oddychaj

Podczas ataku paniki głęboko oddychaj. To pomoże ci się opanować. Poćwicz oddychanie przeponą, dzięki czemu szybciej uspokoisz oddech. Możesz także skorzystać z papierowej lub foliowej torebki. Zapobiega to powstaniu hiperwentylacji, która nasila objawy.

Zwolnij

Najpierw uspokój się, dopiero potem podejmij decyzję. Wycisz się, zbierz myśli. Nie postępuj pochopnie.

Fot. iStock/baloon111

Fot. iStock/baloon111

Wysiądź z samochodu

Jeśli atak paniki złapie cię, gdy prowadzisz samochód, od razu zjedź na bok. W tym stanie stanowisz zagrożenie dla samej siebie i otoczenia. Gdy tego potrzebujesz, wyjdź na zewnątrz. Poczekaj, aż atak minie i dopiero wtedy kontynuuj jazdę. Najlepiej jednak, gdybyś oddała prowadzenie komuś innemu – oczywiście, gdy jest to możliwe.

Weź lekarstwa

Nigdy nie zapominaj o tym, by nosić przy sobie lekarstwa. Schowaj je do torebki, umieść w schowku w samochodzie. Już sama świadomość tego, że masz je pod ręką, będzie dla ciebie uspokajająca.

Ćwicz

Nie zapomnij o ćwiczeniach. Ruch pomoże ci rozładować napięcie, a uwalniające się endorfiny nastroją cię bardziej pozytywnie. Wybierz taką formę ruchu, która będzie sprawiać ci przyjemność, ale będzie przy tym wymagała od ciebie więcej wysiłku.

Wyłącz telewizor

Sytuacja na świecie cię przeraża? Po każdych wiadomościach czujesz się przygnębiona? Wyłącz telewizor. W ten sposób unikniesz ataku spowodowanego przykrymi informacjami ze świata, na które nie masz wpływu. Zamiast tego obejrzyj bajkę bądź lekki film.

Weź gorącą kąpiel lub prysznic

Kiedy czujesz, że zaczynasz czuć ogromne zdenerwowanie, weź kąpiel bądź prysznic – oczywiście, jeśli masz taką możliwość. Pozwól, by ciepło ogarnęło twoje ciało. Dzięki temu poczujesz się bardziej rozluźniona i zrelaksowana. Poza tym wysoka temperatura sprawia, że czujesz się bezpieczniej.

Zdrzemnij się

Choć buzują w tobie emocje, które nie pozwalają ci spokojnie zasnąć, postaraj się to zrobić. Połóż się wygodnie, poczuj się bezpiecznie. Możesz otworzyć okno i mocno okryć się kocem bądź kołdrą tak, aby poczuć przyjemne ciepło. Spróbuj zdrzemnąć się choćby 20 minut. Zobaczysz, że po przebudzeniu poczujesz się znacznie lepiej.

Wyjdź na świeże powietrze

Gdy czujesz, że zbliża się atak, wyjdź na świeże powietrze. Głęboko oddychaj. Jeśli nie masz możliwości wyjścia na dwór, otwórz szeroko okno.

Popracuj nad źródłem lęku

Gdy wiesz, co może powodować twój lęk, popracuj nad tym. Być może wystarczy szczera rozmowa z kimś bliskim, kto ukaże ci inny punkt widzenia. Sama tłumacz sobie także, że ta sytuacje nie jest taka beznadziejna, że dasz radę. Mów do siebie jak do przyjaciółki.

Nie wszystkie te wskazówki zadziałają na każdego. Dlatego wybierz te, które są dla ciebie najbardziej pomocne. Już stosowanie nawet jednej z nich przyniesie rezultat i sprawi, że będzie ci łatwiej pokonać atak. Lub mu zapobiec, co byłoby najlepszym rozwiązaniem.

Źródło: psychologytoday


Kiedy niekochane dziewczynki zostają żonami, udają kogoś, kim nigdy nie były, byle zasłużyć na miłość

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 września 2017
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
 

Same sobie to robią. Wiedzą, że nie są zdolne do miłości, jeśli nie przejdą terapii,  jednocześnie rozpaczliwie pragną, by ktoś je pokochał, zaakceptował. Irracjonalny, silny strach. Dlatego, że kiedy były małe, nie czuły się bezpieczne. Nikt nie zadbał o ich emocjonalne bezpieczeństwo. A one chciały tylko należeć do tego magicznego koła kochanych i kochających. Nie chcą nikogo ranić, nie chcą cierpieć. Ale kiedy górę bierze stres i niepokój, po prostu tracą nad sobą kontrolę.

Małgosia

Jestem mężatką od dziesięciu lat i wiem, że mój mąż mnie kocha. Nadal mnie kocha… Mimo to, kiedy się w czymś nie zgadzamy, paraliżuje mnie strach. Część mnie uważa, że ​​teraz on zobaczy mnie taką, jaka naprawdę jestem i odejdzie. Nie zdradzam się z prawdziwymi uczuciami, udaję, że jest mi dobrze, zgadzam się na wszystko… Co by się stało, gdyby poznał prawdziwą mnie? Odszedłby. Kto mógłby go winić, że zostawił kogoś takiego jak ja? Nie jestem przy nim prawdziwa.

Dla Gosi ciągle liczy się to, co słyszała kiedyś od swojej matki. Że jest nieciekawa, nudna. Że ​​jest „trudna” , „zbyt delikatna”, że nigdy nie będzie warta czegokolwiek, ani wystarczająco dobra. Małgosia słyszała każde z tych zdań milion razy. One ją stworzyły. Głos swojej matki słyszała w głowie nawet podczas rozmowy z szefem. Mówił jej, że jest głupia i że nie warto jej słuchać. Ma 38 lat i nie potrafi go po prostu „wyłączyć”.

Małgosia zaczyna właśnie rozumieć, że nie jest w stanie sobie samej zaufać, że nie jest w stanie zobaczyć siebie prawdziwej i zaufać swoim własnym wyobrażeniom o sobie. Twarz matki była jej pierwszym lustrem, w którym córka dostrzegła siebie, ale nie było to odbicie pełne miłości i przywiązania.

Jestem pewna, że jeśli ludzie zobaczą mnie taką, jak sama się widzę, nie będą mnie lubili. Że on się ze mną rozwiedzie. Czuję, że muszę się ukrywać i udawać kogoś innego, inni uwierzą w ten wizerunek. Czasem wydaje mi się, że każda relacja, w jakiej jestem, jest grą. To przygnębiające.

Jeśli jesteś Małgosią:

Zrozum, że udajesz i stań „oko w oko” z przyczyną

Szczerze przeanalizuj swoje doświadczenia z dzieciństwa, to jak cię ukształtowały i wpłynęły na ciebie, a zwłaszcza to,  jakie relacje miałaś ze swoją matką.  To ważny, pierwszy krok do tego, by podjąć walkę z lękiem przed tym, jak o sobie myślisz.

Ucz się siebie (bez samokrytyki)

Dla wielu kobiet jest to bardzo trudne, ponieważ nawyk samooceny jest w nas głęboko zakorzeniony. Jeśli masz bliskiego przyjaciela lub partnera, któremu ufasz, poproś go, aby zapisał ci uczciwie i realistycznie pierwsze myśli, które przychodzą mu do głowy na twój temat. Skoncentruj się na rzeczy, które ci się spodobały. To dobry początek. W końcu dotrzesz do miejsca, w którym zrozumiesz, co powinnaś poprawić i czego absolutnie nie powinnaś się wstydzić. Znajomość swoich mocnych i słabych stron jest ci bardzo potrzebna.

Praktykuj współczucie

Staraj się akceptować siebie i zrozumieć, dlaczego ta dziewczynka wewnątrz ciebie wciąż czuje się tak, jakby odgrywała jakąś rolę lub udawała. Zrozum co jest impulsem, który pcha cię do tego, by walczyć o akceptację innych.

Przestań się gnębić krytyką

Jeśli tylko zaczynasz myśleć o sobie jak o kimś „najgorszym”, zacznij „kłócić się” z tymi myślami. Zrób sobie listę tego, czego ostatnio dokonałaś, tego, co miało znaczenie dla kogoś. Sama bądź swoim wewnętrznym głosem.

Spójrz na siebie oczami innych

Słyszałaś już te słowa, ale wydawało ci się, że to nie o tobie, że taka nie jesteś. Uwierz, że inni potrafią dojrzeć prawdziwą ciebie.

Pozwól sobie na prawdę.


Rozciągnij się i kształtuj mięśnie – oto 8 korzyści, jakie odczujesz ćwicząc pilates

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
2 września 2017
fot. iStock/ fizkes

Na początku XX wieku Josef Humbertus Pilates opracował zestaw ćwiczeń, które miały pomóc w rozciągnięciu i uelastycznieniu mięśni bez ich nadmiernego rozbudowywania i obciążania kręgosłupa,  a także skorygować wady postawy i poprawić samopoczucie osób ćwiczących. Dziś pilates jest dobrze znaną formą ćwiczeń, którą chętnie podejmują osoby w różnym wieku i o różnym stopniu zaangażowania w aktywność fizyczną – nic dziwnego, bo korzyści z niej płynące są wprost niezwykłe.

Mocne mięśnie

Pilates sprawi, że niemal wszystkie mięśnie naszego ciała wzmocnią się i staną silniejsze. Szczególnie dotyczy to mięśni brzucha – są postawione w pilatesie na pierwszym miejscu – pleców i pośladków.

Większa satysfakcja seksualna

Pod wpływem ćwiczenia pilatesu zyskają także mięśnie dna miednicy podtrzymujące pochwę, pęcherz moczowy i macicę – zapobiega to obniżaniu się narządów rodnych, ułatwia kontrolę mięśni podczas porodu i korzystnie wpływa na satysfakcję z życia seksualnego!

Zdrowszy kręgosłup

Trening pilates wzmacnia mięśnie odpowiedzialne za stabilizację i podpieranie kręgosłupa oraz inne partie mięśniowe pomagające utrzymać jego stabilność.  Pomaga także w korekcji połączeń między kością biodrową a kręgosłupem, dzięki czemu nasza sylwetka jest wyprostowana i bardziej stabilna, przestajemy się garbić, a bóle pleców zmniejszają się lub znikają całkowicie.

Poprawa elastyczności

Pilates to ćwiczenia będące połączeniem jogi, ćwiczeń napinających mięśnie i baletu. Ich efektem jest większa elastyczność bez obaw o nadmierne rozbudowanie. Kilka treningów i odkryjecie, że nigdy w życiu nie byłyście tak rozciągnięte i gibkie!pilates -korzyści

Relaks i odprężenie

Pilates pomaga usunąć napięcie zgromadzone w pasie barkowym i kręgosłupie, rozluźnia mięśnie w górnych partiach pleców, ramion i karku. To nie jest bardzo intensywna forma ruchu, pracujesz zgodnie ze swoim oddechem, dokładnie i precyzyjnie, co pozwala na wyciszenie, zmniejsza stres, przywraca równowagę psychiczną.

Smukła i szczupła sylwetka

Ćwiczenia pomagają w kształtowaniu sprawnych mięśni, a mięśnie przecież spalają kalorie, nawet wtedy, gdy nie ruszamy się a odpoczywamy na kanapie. Najlepiej trening pilatesu poprzedzić rundą ćwiczeń kardio (np. pół godziny biegania, pływania lub jazdy na rowerze). Ponadto dzięki poprawie postawy ciała optycznie odejmujemy sobie kilogramów i wyglądamy smuklej.

Poprawa techniki oddechowej

Pilates pokazuje nam, jak oddychać w prawidłowy sposób, tak, by klatka piersiowa „otwierała się na boki”. Ćwiczymy zgodnie z rytmem naszego oddechu, co uczy nas kontroli i panowania nad nim.

Lepsza koordynacja i koncentracja

Trening pilatesu zwiększa świadomość ciała, pomaga nad nim zapanować  – nasze ruchy staną się płynne i opanowane, łatwiej osiągniemy stan harmonii ciała i umysłu. Dzięki pobudzeniu mięśni głębokich poprawimy także naszą równowagę i koordynację ruchową, a skupienie się na precyzji i dokładnym wykonywaniu ćwiczeń zwiększy naszą koncentrację.

Wolicie coś bardziej intensywnego? Może bieganie, pływanie lub jazda na rowerze będzie sportem dla was – bez względu na dyscyplinę, szybko odczujecie korzyści z aktywności ruchowej!

Na podstawie: www.wformie24.poradnikzdrowie.pl          www.odzywianie.info.pl

Zapisz


Zobacz także

10 cech dojrzałości w związku. A czy ty jesteś już dojrzałą kobietą, taką która...

Pięć rzeczy, które im jestem starsza, tym bardziej w moim życiu cenię

Co robicie z przeczytanymi książkami? Mam dla was propozycję, może się wam spodoba

Babskim okiem: subiektywny przegląd wydarzeń minionego tygodnia na Oh!me