Panowie, tego nie akceptujemy! 8 rzeczy, które kulturalnym mężczyznom nie przystoją

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
1 lipca 2016
Fot. iStock / KristinaJovanovic
 

Gdyby książę z bajki, zsiadając z białego konia, zaklął przy tym siarczyście, następnie splunął i zaczął dłubać w zębach, jestem pewna, że Śnieżka wybrałaby któregoś z krasnali, a Kopciuszek poświecił się karierze zawodowej i został Perfekcyjną Panią Domu. Bez względu na to, czy mężczyzna jest drwalem z brodą w kraciastej koszuli, czy wyżelowanym, wypielęgnowanym metro-facetem w pastelach, pewnych rzeczy po prostu robić mu nie wypada i już. Powiedzmy to dzisiaj głośno i wyraźnie – panowie, nie chcemy tego oglądać, nie kręci nas to, tego nie akceptujemy!

Niecenzuralne przecinki

Dobre przekleństwo nie jest złe, a w odpowiednich momentach aż się prosi by trochę sobie ulżyć i użyć mocniejszych słów – kto nigdy nie zaklął niech pierwszy rzuci kamieniem! Ale jak ze wszystkim w życiu, i w przeklinaniu niezbędny jest umiar i opanowanie. Słowa na „k” czy „ch” stosowane w ramach znaków interpunkcyjnych nie sprawią, że mężczyzna jawić się nam będzie jako silny i dominujący, a raczej jako niekulturalny i prostacki. Sorry boys, ale kultura słowa obowiązuje nawet w 2016.

Drapanie intymne

Trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec całkiem niedawno został przyłapany na gorącym uczynku i przekonał się, że nikt takiego zachowanie nie aprobuje, wręcz przeciwnie – wszyscy byli oburzeni i zniesmaczeni. O co chodzi z tym drapaniem się facetów w miejsca intymne ? Może to kwestia sprawdzania, czy wszystko jest na miejscu, czy przypadkiem nie zgubiło się po drodze? A może chodzi o zwrócenie uwagi wszystkich dookoła na sam fakt posiadania męskiego atrybutu? Z pewnością znajdzie się na to kilka lepszych i powszechnie akceptowanych sposobów…

Gołe klaty

Miałam kiedyś wątpliwą przyjemność podróży w przedziale z dwoma mocno dojrzałymi już panami, którzy wszem i wobec prezentowali wdzięki swoich klatek piersiowych. Żar lał się z nieba, słońce świeciło wysoko, a temperatura w pociągu biła piekielne rekordy, więc zrozumiałe jest, że człowiekowi gorąco. Ale żeby zaraz ściągać koszulki i chwalić się dywanem na klacie (a nawet i na plecach)?! Na plaży, na basenie, w przydomowym ogródku albo podczas opalania się na łące, niech się golizna dzieje, niech ubrania będą ściągane, a torsy wystawiane na widok publiczny. W środkach komunikacji, na ulicy czy w sklepie po prostu nie wypada.

Wylewające się brzuchy

Skoro już o ciele mowa, to zwróćmy uwagę na brzuchy. Nie każdy, niestety, może mieć płaski, o wyrzeźbionym kaloryferze nawet nie wspomnę, ale podczas gdy kobiety swoje oponki i fałdki starają się za wszelką cenę ukrywać, bywają mężczyźni, dla których wypukłość brzuszna stanowi powód do dumy. Czas na kilka słów prawdy – ani nas to kręci, ani podnieca, ani śmieszy. Nie pomogą też głośno powtarzane żarty o ciąży gastronomicznej, ani żenujące komentarze w stylu „każdy ptaszek ma swój daszek” – wylewające się brzuchy dla większości atrakcyjne nie są i powinny raczej być raczej motywacją do zmian, niż tematem przechwałek.

Skarpetkowe faux pas

Że do sandałów skarpetek zakładać nie wolno, część panów już zrozumiała i z powodzeniem stosuję zasadę gołych stóp. Ale że do krótkich spodenek nie ubiera się wysokich skarpet, wie nadal nieliczne grono. Taki zestaw wygląda po prostu dziwacznie i śmiesznie, a wizja szybkiego połączenia jego elementów za pomocą igły i nitki sama pcha się do głowy i pobudza wyobraźnię. Krótkie spodenki = krótkie skarpetki, zapamiętajcie raz na zawsze!

Żałoba za paznokciami

Rozumiemy górnika po szychcie, mechanika w warsztacie albo kogoś oderwanego od prac ogrodowych, ale co z innymi? Nie wymagamy perfekcyjnego manicure’ u, wypolerowanych paznokci i dłoni gładkich jak aksamit, ot jedynie zwykła czystość nam się marzy. Jak takiemu facetowi mamy podać rękę (nie mówiąc o niczym więcej), gdy żałoba za paznokciami aż razi po oczach i odrzuca?

Palec – górnik

Nagminnie w centach handlowych obserwuję nudzących się jak mopsy mężczyzn czekających na swoje pochłonięte zakupami lepsze połówki, którzy z braku innych zajęć po prostu dłubią w nosie! Niehigieniczne, nieatrakcyjne, nieestetyczne i po prostu fuj! Babcia zawsze powtarzała, że palec nie górnik, a nos nie kopalnia. Skarbów tam nie znajdziecie, na próżno wasze dłubanie. Następnym razem na zakupy weźcie książkę albo kupcie sobie gazetę – może zajęci czymś nie będziecie naruszać podstawowych zasad kultury. Poza tym czytający mężczyzna jest niezwykle atrakcyjny – dłubiący w nosie wprost przeciwnie!

Żarty z bąków

U dzieciaków przychodzi takie wiek, gdy kupa, bąki oraz inne ludzkie wydzieliny i zapachy są najlepszym tematem do żartów i powodem głośnych wybuchów śmiechu. U dziewczynek etap ten trwa chwilę, w przypadku chłopców, niestety, niemal dożywotnio. Nie jesteśmy jędzami i nie będziemy się czepiać, żartujcie sobie z tego jeśli chcecie… byle nie w naszej obecności. Obiecujemy w zamian nie rozmawiać przy was o menstruacji, cellulicie, porodach i nowościach kosmetycznych, zgoda?

Zapisz

Zapisz


8 rzeczy, z których powinnaś zrezygnować, bez względu na to, co mówią inni

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 lipca 2016
Fot. iStock/gruizza
 

Przeszłość i przyszłość nie są istotne Ważne co tu i teraz. Zwolennicy tej teorii powtarzają, że najważniejszy dzień twojego życia to dziś, że tak naprawdę nie jest ważne, co się działo wczoraj, co się wydarzy jutro. Bo na to wpływu kompletnie nie mamy. Możemy jedynie decydować o tym, co dzieje się w danej chwili, być uważnym na każdy moment, by nie przegapić żadnej okazji, którą podsuwa nam życie.

A są rzeczy, za którymi gonimy. Ba – czytamy, słyszymy, że tak właśnie powinniśmy. I najczęściej w to wierzymy i działamy zgodnie z tymi wskazówkami. A gdyby tak jednak inaczej?

8 rzeczy, z których powinnaś zrezygnować i być szczęśliwą

Przestań gonić za marzeniami

Dziwne? Wcale nie, bo najczęściej gonimy nie za swoimi marzeniami. Spełniamy oczekiwania innych, innych ambicje. Jak często podążamy marzeniami swoich rodziców. Bo to oni ułożyli scenariusz naszego życia, który w ogóle nie jest tożsamy z naszymi pragnieniami i pasjami. Najpierw rodzice, później partner, później ktoś znajomy, bo wydaje nam się, że ktoś wie lepiej, co my powinniśmy robić, co jest naszym cele. Więc nim zaczniesz gonić za marzeniami, upewnij się, że te marzenia są naprawdę twoje. Że gonisz a tym, co naprawdę chcesz w życiu osiągnąć, co uczyni cię szczęśliwą i co będziesz robić z pasją. Nie kupuj dużego domu, bo tak wypada, bo to ważne dla statusu społecznego, jeśli chcesz podróżować i wolisz tę kasę wydać na poznawanie świata! Pomyśl o tym!

Przestań gonić za poczuciem bezpieczeństwa

Benjamin Franklin mówił, że na świecie tylko dwie rzeczy są pewne: śmierć i podatki. I taka jest prawda. W życiu niczego nie możemy być pewnie, choćbyśmy bardzo chcieli. Chcemy być w stałym związku, bo to nam daje poczucie bezpieczeństwa. Chcemy mieć dobrze płatną pracę – bo to dla bezpieczne. Tyle tylko, że to wszystko możemy stracić z dnia na dzień. I co wtedy? Zamiast myśleć o poczucie bezpieczeństwa, zacznij oswajać strach przed zmianami, wyjdź ze swojej bezpiecznej strefy komfortu. Rozglądaj się i chwytaj szansę. Podejmij ryzyko. Tylko tak będziesz z życia czerpać garściami i dowiesz się, co czyni cię szczęśliwą.

Przestań gonić za pieniędzmi

Ktoś powiedział, że jeśli zaczniesz gonić swoją pasję, to pieniądze same przyjdą. Jeśli natomiast będziesz gonić za pieniędzmi, możesz nigdy nie znaleźć swojej pasji. Jasne, że bez pieniędzy nie da się żyć i że one są potrzebne. Ale paradoksalnie prawda jest taka, że im więcej mamy, tym więcej potrzebujemy. A gdyby tak uprościć swoje życie, chcieć mniej. I zamiast skupić się na zarabianiu kasy, część uwagi przenieść na to, co kochamy robić i spróbować. Gdy kochasz to co robisz, z pewnością prędzej czy później przyniesie ci to dużo pieniędzy.

Co jeszcze ważne? Badania wskazują, że jesteśmy szczęśliwsi, gdy wydajemy pieniądze, nie na rzeczy materialne, ale na pozytywne doświadczenia – jak podróż, wakacje, wycieczkę. Więc może następnym razem myśląc, jak zebrać kasę na nową kuchnię, kup sobie bilet lotniczy w miejsce, w które zawsze chciałaś pojechać.

Przestań gonić za atrakcyjnym wyglądem

Żyjemy w wariackich czasach, kiedy nieustannie ulegamy presji bycia pięknym. Chodzimy na siłownię, fitness, stosujemy diety, maseczki, farbujemy włosy. Korzystamy z zabiegów medycyny estetycznej. Tyle tylko, że czego byśmy nie robili, ta zewnętrzna atrakcyjność w sposób naturalny z czasem będzie się zmieniać.

Jasne, dbaj o siebie, o swój wygląd i zdrowie, ale pamiętaj też by być pięknym wewnętrznie, by czynić świat lepszym choćby pomagając tym, którzy są w potrzebie. Poza tym nie bez powodu mówi się, że kobieta, która kocha i akceptuje siebie, odnajduje swoje pasje i realizuje marzenia – ona błyszczy blaskiem wewnętrznym na zewnątrz. Oczywiście dotyczy to również mężczyzn.

Przestań gonić za młodością

C.s. Lewis – autor moich ukochanych „Opowieści z Narni” mówił, że nigdy nie jesteś za stary, żeby ustawić sobie inny cel lub mieć nowe marzenia. I to jest ważne. Przestańmy panikować patrząc w lustro, widząc zmarszczki, opadające kąciki ust, skórę, która nie jest już tak jędrna. Z wiekiem zyskujemy więcej, niż tracimy. Bo zyskujemy mądrość, uczymy się na własnych błędach, wyciągamy wnioski. Nie młodość świadczy o tym, co jeszcze możemy zrobić, ale nasze serce i dusza. Zastanów się, co byś zrobiła, gdybyś miała odwagę dowiedzieć się, co możesz zrealizować bez względy na swój wiek?

Przestań gonić za miłością

Kiedy gonimy za miłością często kochamy ludzi, którzy nas nie cenią, którzy naszej miłości nie szanują. Goniąc za miłością często wiążemy się z narcyzami, jesteśmy w związku, w którym nieustannie musimy walczyć o czyjąś uwagę. Co to za miłość… I naprawdę tak jest, że prawdziwa miłość przyjdzie, gdy jej nie szukasz. Zaakceptuj siebie, a nie szukaj akceptacji w oczach tego, który ma cię pokochać. Zamiast gonić za miłością, rozwijaj swoje pasje. Chcesz się wspinać, rysować, śpiewać – zapisz się na zajęcia. Pokaż kim naprawdę jesteś. A wtedy ktoś na pewno cię pokocha.

Fot. iStock/Massonstock

Fot. iStock/Massonstock

Przestań gonić za ludźmi

Jedną z rzeczy, której żałują ludzie umierający jest to, że byli zbyt zajęci, by skupić się na prawdziwych przyjaźniach. Jeśli musisz ciężko pracować nad tym, by utrzymać z kimś dobre relacje, to lepiej pozwól tej osobie odejść. Nie wszystkie związki, znajomości, przyjaźnie da się podtrzymywać, zwłaszcza, gdy wymagają one ogromu naszej energii. Skup się na tych przyjaźniach, których nie musisz gonić, przesadnie się o nie starać, bo one po prostu są. Lepiej mieć kilku sprawdzonych przyjaciół, niż całą masę tych, o których przyjaźń musisz nieustannie walczyć i ją udowadniać.

Przestań gonić za szczęściem

Jest jeszcze jedna z rzeczy, którą mówią ludzie na krańcu życia: żałują, że nie potrafili być szczęśliwi. Pomyślisz: „Jak to. Miał dom, żonę, dzieci, świetną pracę, super samochód”. Tyle tylko, że nie skupił się na tym, co może mu dać prawdziwe szczęście. Szczęście to nie jest życie według utartych wzorców, powielając schematy: dom, rodzina, samochód, pies na podwórku. Czasami nasze szczęście jest ukryte w czymś zupełnie innym. Warto się temu przyjrzeć, warto być uczciwym wobec siebie i każdego dnia robić rzeczy, które kochasz, które tobie, a nie innym, pasują i czynią cię prawdziwie szczęśliwą.

Skupiaj się na tym, co dziś. Nie planuj, co będziesz robić za rok, gdzie będziesz za pięć lat. Myśl o tym, co teraz sprawia ci przyjemność, co sprawia, że jesteś szczęśliwa. Bądź uważna, słuchaj siebie. I podążaj za tym, zamiast gonić za czymś, o czym inni mówią, że warto.

Powodzenia!

P.S. I pamiętaj – nie ma rzeczy niemożliwych, nie patrz na to, co mówią inni. I nie goń tego, co jutro wydaje ci się możliwe, sięgaj po więcej! Porzuć swoje własne ograniczenia!


inspiracja: lifehack.com

 


Plażowicze z piekła rodem. 10 nadmorskich koszmarów, których nie chcesz spotkać na urlopie

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
1 lipca 2016
Fot. iStock

Długo czekałaś na wymarzony urlop, od miesięcy ćwiczyłaś z Chodakowską, by na plaży bez kompleksów zaprezentować się w nowym kostiumie, wreszcie nadeszło lato – można jechać! Morza szum, ptaków śpiew, jasne słońce i gorący piasek – masz zamiar wypocząć, opalić się na mahoń i mieć super wakacje. Pod warunkiem, że twojego odpoczynku nic nie zakłóci – i wcale nie mówimy tutaj o chimerycznej pogodzie nad Bałtykiem! Bo na plaży człowiek człowiekowi potrafi być prawdziwym koszmarem, a savoir vivre to dla niektórych coś zupełnie obcego.

Mój jest ten kawałek piasku

Czyli znany już wszem i wobec parawaning. Walka o kawałek piasku bywa zacięta, a rozkładanie parawanów i kopanie dołków dla całej rodziny jest niczym stawianie zasieków i tworzenie wałów obronnych. Mój jest ten kawałek piasku i biada każdemu, kto naruszy wyznaczone terytorium! Z drugiej strony, nie ma się co dziwić, jak świat światem każdy z nas marzy o własnym M…

Miłosne igraszki

Wprawdzie jeden z popularnych drinków nazywa się „Sex on the beach”, ale niech nie będzie to dla nikogo motywacją i zachętą do działania. Środek plaży, z dzieciakami bawiącymi się na brzegu, rodzinami odpoczywającymi na kocyku i tysiącem obcych osób dookoła, to z pewnością nie jest miejsce na ćwiczenia z zakresu sztuki kochania i publiczne manifestacje swojej witalności. Jeśli komuś za gorąco, lepiej przenieść się w bardziej ustronne miejsce, tym bardziej, że i strażnicy prawa na takie zachowania nie patrzą przychylnie.

Rodzicielski luz

W wakacje, wiadomo, zasad jest mniej, luz, blues i ogólne rozpasanie. I popieram, każdemu należy się odpoczynek i nieco spuszczenia z tonu, ALE! Gdy dzieciaki sypią piachem, biegają po rzeczach innych osób, oblewają wodą, drą się jak opętane, ryczą wniebogłosy, biją inne dzieciaki lub niszczą czyjąś własność, to na litość boską, odklej się rodzicu od koca, przerwij swój słoneczny smażing i zareaguj! Urlop, czy nie, z obowiązku wychowania dziecka nikt cię nie zwalniał.

Fot. iStock/ Imgorthand

Fot. iStock / Imgorthand

Disco Polo live

„Weselny klimat, tak się zaczyna, jest biały welon, a w nim dziewczyna” – taka piosenkę pamiętam z ostatnich wakacji nad Bałtykiem (potem było coś o świni, wódce i tłustym bicie). Piosenki disco polo nad morzem atakują zewsząd – w lokalnych restauracjach, sklepikach, na straganach przy promenadzie – i trudno od nich uciec. Współplażowicz z małym, ale głośnym radyjkiem jest prawdziwym utrapieniem, zwłaszcza, gdy wasze muzyczne upodobania są zupełnie inne. Wyjścia są dwa: możesz poddać się disco-atmosferze i razem z rudą tańczyć jak szalona albo uciekać jak najszybciej i jak najdalej. Z doświadczenia wiem, że wszelkie negocjacje i prośby sensu nie mają.

Publiczny pedicure

Doceniam dbałość o higienę i estetykę stóp, ale szaleństwa z obcinaczem do paznokci, nożyczkami i pilniczkiem nie pasują mi do obrazu sielskiego, leniwego dnia na plaży. Lepiej takie rzeczy załatwiać przed wyjściem z domu, niż siedząc na kocyku strzelać w ludzi leżących obok odłamkami paznokci.

Była plaża, jest śmietnisko

Bo kosz za daleko, bo nie ma go wcale, bo wiatr zwiał papierek, bo to naturalne, szybko się rozłoży- wytłumaczeń można znaleźć wiele, jednak śmiecenia na plaży nie usprawiedliwia nic. Niektórzy są tak sprytni, że nie poprzestają na zwykłym zostawieniu papierków, ale swoje śmieci głęboko zakopują. A potem ty rozciągasz się leniwie na kocu, a pod plecami zamiast piasku czujesz butelkę, puszkę i karton po soku. Zgroza!

Morska toaleta

„Mamo, siku!” – woła kilkuletni chłopczyk. „Idź szybko do wody” odpowiada mu mama. Takie dialogi to nic nadzwyczajnego, bowiem gro plażowiczów traktuje morze jak wielką łazienkę. Ot, stanę tam, gdzie woda sięga do pasa i nie zważając na kąpiących się obok i pobliskie toalety na skraju plaży, załatwię swoje potrzeby. To się nazywa pełna symbioza z naturą!

Głośne Polaków rozmowy

Polityczne dysputy, rubaszne żarty i ploteczki z osobistego podwórka niemal wykrzyczane na pół plaży, to jeszcze nic złego. Najgorsze są głośne komentarze dotyczące obserwowanych osób. O pupach, biustach, niedopasowanych strojach, figurach, postępowaniu wobec dzieci i partnerów, fryzurze, tatuażach i widocznych bliznach – dla gapiących się i obgadujących nie ma tematów tabu. Ja mam dla takich osób jeden komentarz – nie twój interes, pilnuj własnego kocyka!

Puszczanie dymka

Zapewne puszczanie dymka przy szumie morskich fal i pod ciepłymi promieniami słonecznymi jest przyjemne, ale – uwaga!- nie dla każdego. Gdy leżymy tak koc w koc, parawan w parawan, młodzi, starzy, grubsi i chudsi, z dziećmi, z psami lub solo, pomyślmy o sobie nawzajem. Rozumiem, że nałóg, że się nie da nie palić i nawet mewy, piasek i muszelki nie pomogą o fajkach zapomnieć, ale czy naprawdę nie można na te kilka chwil nikotynowego zaciągnięcia odejść na bok? Czy nie można petów zgrabnie po plażowaniu zapakować i wyrzucić do kosza, zamiast zakopywać je w piasku i zostawiać dla potomnych?

Zabawa z procentami

Do abstynencji nikogo namawiać nie zamierzam, jedynie proszę o umiarkowanie i zachowanie chociaż minimum klasy. Zimne piwko za parawanem to nic złego, pod warunkiem, że nie będzie to od razu sześciopak, który z miłych, sympatycznych i rozluźnionych turystów zamieni nas w pijanych, irytujących i głośnych natrętów. A potem zamiast słonecznego selfie, które można wrzucić na fejsa i miłych wspomnień z wakacji, zostaje nam wstyd, hańba i wyrzuty sumienia.


Zobacz także

Gdybyście się zastanawiali, co zrobić z liściem… Uwaga! Zapiera dech w piersiach

Niedobór żelaza – objawy, przyczyny, skutki. Czy wiesz, jak uzupełnić żelazo w organizmie?

Niedobór żelaza – objawy, przyczyny, skutki. Czy wiesz, jak uzupełnić żelazo w organizmie?

9 irytujących uwag, które słyszą ludzie zawierający małżeństwo w młodym wieku