Pakujemy torbę na plażę!

Redakcja
Redakcja
1 sierpnia 2018
Fot. iStock / RossHelen
 

Słońce, morze i piasek… Wakacje w pełni. To czas totalnego relaksu i oderwania od codziennych problemów. Niemal każdy uwielbia wylegiwać się na plaży. Warto zadbać o odpowiednie wyposażenie torby plażowej. Jest kilka rzeczy, o których powinieneś pamiętać, planując nadmorski wypoczynek. Zobacz naszą listę plażowych niezbędników!

Choć plażowanie to czas, kiedy nie musimy martwić się obowiązkami, warto dobrze przygotować się do wypoczynku. Ten czas może być jeszcze przyjemniejszy, gdy wcześniej zaopatrzysz się w kilka niezbędnych na plaży drobiazgów. Poza modnym bikini i ręcznikiem przyda Ci się coś jeszcze.

Torba plażowa

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Przygotowania zacznij od wybrania odpowiedniego modelu torby plażowej. Skórzane czy zamszowe niekoniecznie sprawdzą się w tych okolicznościach. Dobrym rozwiązaniem będą torby materiałowe – np. w marynarskie wzory, które idealnie wpiszą się w nadmorski klimat. Taki model z łatwością zmieścisz w bagażu. Jeśli brak miejsca nie stanowi dla Ciebie problemu, pomyśl o torbie wykonanej z tworzywa, którą wykorzystasz nie tylko na plaży. Z powodzeniem możesz nosić ją także w mieście, czy do pracy. Jellybag jest odporna na zabrudzenia. Rozlany krem czy olejek do opalania nie będzie więc problemem. Ostatnio do łask powróciły także koszyki. Plecione torby świetnie uzupełnią Twój wakacyjny, plażowy look.

Ochrona przeciwsłoneczna

Przez cały rok powinniśmy chronić naszą skórę przed słońcem. Lato to czas, gdy należy zadbać o to w szczególności. Must have w torbie plażowej będzie więc krem z filtrami UV. Wartość SPF dobierz odpowiednio do swojego fototypu oraz poziomu nasłonecznienia. Pamiętaj, by stosować produkt kilkakrotnie podczas opalania – także, kiedy wyjdziesz z wody. Zabierz ze sobą również nakrycie głowy. Słomkowe kapelusze to prawdziwy hit tego sezonu! Plażowa stylizacja nie mogłaby obyć się bez okularów przeciwsłonecznych. Unikaj jednak przebywania na słońcu w godzinach najsilniejszego nasłonecznienia – 11.00 – 15.00. Opalanie w tym czasie może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Klapki

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Klapki to najbardziej praktyczna opcja na plażę. Są lekkie i wygodne. Możemy je szybko zdjąć i wrzucić do torby, by chodzić po piasku boso. Piankowe, brzydkie klapki to już przeszłość. Na plaży również możesz wyglądać stylowo. Klapki razem z bikini mają tworzyć ciekawy wakacyjny set. Nie bój się błysku i ozdobnych elementów. Takie detale pięknie podkreślą opaleniznę i pedicure. Możesz wybrać model z gumy, w którym bez problemu można wchodzić do wody. Postaw na jasne kolory lub pastele. Ale jeśli lubisz zaszaleć z neonowymi, mocnymi kolorami w wakacje nie musisz się powstrzymywać! Noś je z gładkim bikini lub pareo w stonowanej tonacji. W tym sezonie plażowe klapki nosimy także po mieście w luźnych, letnich stylizacjach. Możesz je zatem wykorzystać także po urlopie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Więcej inspiracji znajdziesz na: www.butyraj.pl


Artykuł powstał we współpracy z butyraj.pl


To nie dbanie o siebie, to egoizm. Bycie samolubnym w związku nie najlepiej wróży twojej relacji

Redakcja
Redakcja
1 sierpnia 2018
Fot. iStock / AngiePhotos
 

Dużo się mówi o tym, że w związku powinniśmy dbać również o nasze potrzeby i nie zapominać o sobie. Większość z nas, kobiet ma bowiem tendencję do poświęcania siebie w relacji z ukochanym. Z drugiej strony, w naturalny sposób boimy się egoizmu w związku, intuicyjnie starając się dać drugiej osobie z siebie wszystko, co w nas najlepsze. Są jednak i takie osoby, które w relacji samolubnie stawiają tylko na siebie.

Egoistyczne osoby w związku:

1. Uważają, że ma być albo tak one tego chcą, albo… wcale

Nie tolerują opinii innych ludzi, w tym swojego partnera. Myślą, że zawsze mają rację i że druga osoba powinna zgadzać się z ich opinią. Trudno im zawierać kompromisy.

2. Ich związek zawsze cechuje się negatywnością lub neutralnością

Każda rozmowa, którą prowadzą, kończy się negatywnym wynikiem. Nieustanne kłótnie, które nie kończą się żadnymi konstruktywnymi wnioskami wprowadzają złą atmosferę do związku. Pełno tu negatywnych emocji.

3. Druga osoba czuje, że jest jedyną osobą, która stara się, żeby ten związek działał  

Relacje to ciężka praca. Potrzeba dużo czasu, wysiłku i zaangażowania, aby związek przetrwał. Ale jeśli masz partnera, który w relacji z tobą jedynie się odpręża i relaksuje, w pewnym momencie poczujesz, że już dłużej tak nie dasz rady.

4. Samolubny unika definiowania związku

Nie dba o zapewnienie poczucia bezpieczeństwa ani komfortu. Nie przejmuje się twoimi obawami. Nie obchodzi go, że czujesz się bezbronny. Wygodniej mu nie mówić wprost, jaki ma stosunek do waszej relacji. Może ma jakieś plany, o których nic nie wiesz, może układa sobie właśnie życie, a ty stoisz mu na przeszkodzie?

 

Na podstawie: relrules.com

 


Myślisz, że przeciwieństwa się przyciągają? Tymczasem łączy nas więcej, niż mogłoby się wydawać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 sierpnia 2018
4 sygnały, że spotykasz się z gniazdownikiem
Fot. iStock/svetikd

On flegmatyk, nie mówi zbyt wiele. Za to ona wulkan energii, który zawsze ma coś do powiedzenia. Albo odwrotnie – ona prorodzinna, lubiąca domowe zacisze, a on typ imprezowicza, towarzyski, goniący za przygodą.

Kiedy widzimy takie pary, co mówimy? No tak – przeciwieństwa się przyciągają. Jakby to było zupełnie oczywiste. I nam także wydaje się, że nasi partnerzy są zupełnie inni od nas, że takich szukamy, że różnice są dla nas atrakcyjne. Tymczasem okazuje się, że nie do przeciwieństw, ale do podobieństw dążymy w naszych relacjach.

Angela Bahns i Chris Crandall z University of Kansas i Wellesley College, prowadzący badania nad relacjami, udowodnili, że jesteśmy do siebie podobni już wtedy, gdy spotykamy się po raz pierwszy. Nie ma znaczenia, czy zostaniemy przyjaciółmi, czy stworzymy związek. To podobieństwa wzbudzają nasze zainteresowanie i sprawiają, że myślimy o wspólnej przyszłości.

Naukowcy mówią, że jeśli chcemy żyć w świecie, w którym będziemy czuć się komfortowo, to będziemy otaczać się ludźmi podobnymi do siebie, o podobnych poglądach, wartościach i trudno się z nimi nie zgodzić.

Okazuje się, że w związku z biegiem lat stajemy się bardziej komplementarni względem siebie. Na przykład, gdy jedno z nas może być postrzegane jako niezwykle towarzyskie, a drugie uchodzić za introwertyka, to jednak w rzeczywistości jesteśmy bardziej do siebie podobni niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Po prostu to, co nas różni, jest zdecydowanie bardziej zauważalne i wyróżniające się niż podobieństwa.

Zgodnie jedną z teorii psychologów – wolimy kogoś, kto jest podobny do nas w afiliacji (czuli i uważni ludzie przyciągają sobie podobnych) i przeciwny dominacji (dominujący łączy się z kimś, kto jest uległy). I chociaż dominujące i uległe cechy osobowości są sobie przeciwstawne, to jednak taki związek ma znacznie więcej podobieństw niż różnic w osobowości, ponieważ cechy partnerów wzajemnie się uzupełniają.

W wielu badaniach naukowych sprawdzano przeciwieństwa, które się przyciągają, jednocześnie tworząc kombinacje pasujące do ich życia. Wyróżniono hipotezę homogamii, heterogamii i komplementarności.

Spośród tych trzech zwycięzcą była zawsze homogamia, którą określa związek ludzi pochodzących z podobnych środowisk. Począwszy od lat 50. XX wieku, naukowcy społeczni wykonali ponad 240 badań, by sprawdzić, czy podobieństwo między cechami osobowości, postawami, zainteresowaniami, moralnością lub wartościami i innymi cechami jest motorem wzajemnego przyciągania. Psychologowie Matthew Montoya i Robert Horton przeanalizowali wyniki tych wszystkich badań i udowodnili, że podobieństwo jest ściśle związane z poziomem atrakcyjności.

Chcemy wierzyć, że przeciwieństwa się przyciągają, jednak tego, co nas łączy, jest w rzeczywistości znacznie więcej.


źródło: Peacequarters

 


Zobacz także

„Marka osobista to to, co ludzie o tobie mówią, gdy wychodzisz z pokoju”. Jak o nią zadbać?

„Proś, walcz, a potem żyj!", czyli jak rozstać się dobrze. Wyznanie porzuconej

18 sygnałów, które wysyłasz, gdy boisz się porzucenia w związku

Ścieżka do szczerego przebaczenia wcale nie jest prosta… i trzeba ją przejść krok po kroku