Oczami Matki – moje spotkania z nieznanymi mamami gwiazd

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
15 listopada 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Ktoś kiedyś powiedział, że za wszystkimi naszym historiami kryją się historie naszych matek, bo to w ich historii rozpoczęła się nasza własna. Tak zaczyna się mój program i tak zaczyna moje myślenie o macierzyństwie.  Matka jest początkiem wszystkiego i trudno temu zaprzeczyć. Jest pierwszym dźwiękiem, zapachem, obrazem. Jest też lustrem świata. Kolorem uczuć. Miłością.

Nie myślałam o tym, gdy byłam dzieckiem. Żadne dziecko na świecie nie jest w stanie zrozumieć tego, jak matka jest ważna, rozumieją tylko ci, którzy za matką tęsknią, bo mają jej za mało lub wcale. Nie myslałam o tym, gdy studiowałam psychologię, choć rola matki została opisana w teoriach wzdłuż i wszerz. Nie myslałam nawet wtedy, gdy zostałam sama mamą, mam wrażenie, że zaczynałam od zera. Dopiero teraz, gdy moje dzieci sa już całkiem duże, gdy obserwuję kim są, kim się stały, jak powoli ode mnie odchodzą – wyraźnie widzę swój ogromny wpływ.

Matka nas warunkuje, i choć to słowo ostre jak brzytwa, to taką ma ona moc, że od niej zależy jakość naszych relacji z otaczającym światem i żyjącymi w nim ludźmi. Kiedy nas kocha bezwarunkowo, kiedy nie zawodzi, kiedy podnosi z kryzysów, kiedy wraca gdy obiecała że wróci – my zyskujemy ufność, że tak właśnie jest na świecie, tak być powinno w bliskich związkach i podobnej relacji szukamy przez całe życie. Dziecko kochającej matki odróżnia dobre od złego, sprawiedliwość od niesprawiedliwości, uczciwość od fałszu – trudniej go wykorzystać, włożyć w gorset ofiary, zmusić do roli tego, który obdarowuje nie żądając nic w zamian. Dobra miłość matki pozwala nam żyć w komforcie, domagać się go i odrzucać zwykłe ochłapy. Dobra miłość nie zawsze stoi za sukcesem człowieka, ale zawsze stoi za umiejetnością radowania się nim. Za poczuciem szczęścia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Byłam i jestem ciekawa innych matek, spotykam je codziennie w mojej pracy terapeutycznej, rozmawiam z nimi, piszę dla nich, opowiadam, edukuję. Matka jest non stop w mojej głowie. Nie jest więc zaskakujące, że, będac jak każdy podglądaczem życia ludzi znanych, nieraz zastanawiałam się, jakie były ich matki. Czy za ich sukcesem stoją ich nieprzespane noce, kanapki do szkoły zawijane w sreberka o świcie, obiady gotowane późną nocą ledwo trzymając się na nogach, wstyd na wywiadówkach, niepokój trzaskających drzwi,  smutek opuszczonych gniazd? Możnaby wymieniać. Droga każdej matki jest tak samo podobna i tak samo inna. A jednak tak mało o nich wiemy.

Każde moje spotkanie w #OczamiMatki jest potrójnym spotkaniem. Jest spotkaniem z Matką znanej osoby. Jest spotkaniem z Gwiazdą, o której mi ona opowiada. I jest także spotkaniem ze mną samą, z moim wewnętrznym dzieckiem, bo przy każdej matce budzą się moje własne wspomnienia i moje własne tęsknoty.

Kiedy pokazuję nagrany materiał, to znane osoby najczęściej  mi dziękują. To jest bardzo wzruszające, bo mówią często, że spojrzały na swoją mamę inaczej albo sobie ją przypomniały. Mówią, że się obawiały tego, co powie, ale że chciały jej w ten sposób podziękować.

Moją pierwszą bohaterką była mama wspaniałej dziennikarki, niezwykle przedsiębiorczej dziewczyny  o ogromnym sercu , Omeny Mensah – Izabela.

Kolejną bohaterką – mama niezwykle radosnej, spontanicznej aktorki, Basi Kurdej-Szatan – Eliza. Warto obejrzeć, by zrozumieć jej fenomen, otwartość na świat i ludzi.

Odcinki cyklu do obejrzenia premierowo w każdy wtorek– ONET, „Oczami Matki“, godz.14.00

750x200-mobiboard-OCZAMI-MATKI

Lubię te swoje spotkania z mamami, lubię atmosferę tych spotkań, zapach świeżej kawy, która im towarzyszy.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zachęcam Was bardzo serdecznie do tych spotkań, pełno w nich wzruszeń, ciekawych historii, radości i mądrych refleksji.

 

 


Dopadło cię przeziębienie? Sprawdź, czy nie pogarszasz swojego stanu

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
15 listopada 2017
Fot. iStock/Imgorthand
Fot. iStock/Imgorthand
 

Wszyscy znamy ten stan – ciężka głowa, zatkany nos, ogólne rozbicie i brak chęci do czegokolwiek. Oto nadeszło przeziębienie. Jeżeli ostro weźmiesz się za siebie, objawy znikną dosłownie za kilka dni. Jeśli jednak zbagatelizujesz sprawę, rozchorujesz się jeszcze bardziej. Czego absolutnie nie można robić, gdy dopadnie nas przeziębienie?
Pierwszym, podstawowym błędem, który popełnia większość z nas, to udawanie, że nic się nie dzieje. Przecież zaraz samo minie, prawda? Nie ma więc sensu szprycować się lekami i domowymi, obrzydliwymi miksturami. Stop! To najlepszy moment, by trochę zwolnić i nie przeciążać organizmu. Jeśli damy mu odrobinę wytchnienia, posiedzimy w ciepłym domu, powinien sam uporać się z chorobą przy wsparciu lekami dostępnymi bez recepty.

W jaki sposób dodatkowo sobie szkodzimy?

Za mało pijemy

Niektórym wydaje się, że odwodnić można się tylko w trakcie wymiotów i biegunki. Tymczasem gorączka i katar również powodują utratę wody z organizmu, a ta jest niezbędna w walce z chorobą. Nawet w trakcie lekkiego przeziębienia należy pamiętać o piciu. Przede wszystkim warto sięgać po wodę, ale także rozgrzewającą herbatę z sokiem i zupy.

Trenujemy

Ćwiczenia fizyczne nie są wskazane w trakcie choroby. Po pierwsze, wydolność organizmu znacznie spada. Po drugie, dodatkowe obciążenia utrudniają walkę z wirusami. Gdy pojawią się pierwsze objawy przeziębienia, zrezygnuj z treningów na kilka dni.

Palimy papierosy

Dym papierosowy podrażnia nie tylko układ oddechowy, ale także układ immunologiczny. Palenie spowoduje więc nasilenie wszystkich, nieprzyjemnych objawów. Przede wszystkim trzeba liczyć się z kaszlem, dusznościami, bólem gardła i głowy. Po co sobie dokładać, skoro i tak czujemy się fatalnie?

Źle się odżywiamy

Aby szybko stanąć na nogi, potrzebna jest zdrowa dieta, bogata w witaminy i minerały. Być możesz nie masz apetytu, ale warto się nieco zmusić. Pożywna, rozgrzewająca zupa czy koktajl owocowo-warzywny pomogą ci szybciej uporać się z chorobą.

Stresujemy się

Nerwy nigdy nie służą, a już na pewno nie wtedy, gdy organizm walczy z chorobą. Zapewne denerwujesz się, że zawalisz robotę. Pamiętaj, choroba każdemu może się przytrafić. Lepiej zwalczyć ją w zarodku, niż pozwolić, aby uziemiła cię na długie tygodnie.

Nie wysypiamy się

Organizm najlepiej regeneruje się w czasie snu. Wiadomo to nie od dzisiaj. Gdy chorujesz, pozwól sobie na lenistwo. Wyłącz budzik, zdrzemnij się w ciągu dnia. To naprawdę pomaga.

I pamiętaj, żeby zadbać o towarzystwo! Samotność nie sprzyja zdrowieniu. Poza tym, to szalenie miłe, gdy ktoś się nami opiekuje i poda do łóżka kubek gorącej herbaty.


 

Źródło: Hello Zdrowie


Smaczny sen niemowlaka. Co zrobić aby dziecko spało długo i spokojnie?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
14 listopada 2017
Fot. iStock / Saso Novoselic
Fot. iStock / Saso Novoselic
 

Dziecko śpiące długo i smacznie to zaraz po porodzie bardzo wyczekiwany przez młodą mamę widok. Początki z zasypianiem noworodka nie zawsze bywają łatwe, ale i na spokojny sen dziecka są sposoby. Jak odpowiednio przygotować dziecko do snu i jakie techniki stosować, żeby sen był nieprzerwany i spokojny? Co zrobić, żeby unormować rytm snu dziecka, który zapewni mu odpowiedni rozwój radzi położna, Ambasadorka kampanii „Położna na medal” –  Arleta Kwiatkowska-Król.

Trudne dobrego początki

Sen jest bardzo ważnym czynnikiem, wpływającym na odpowiedni rozwój i zdrowie dziecka. Młodzi rodzice muszą wiedzieć, że inaczej wygląda sen noworodka, a inaczej sypiają niemowlęta. Okres noworodkowy trwa od momentu urodzenia do 28. dnia życia dziecka. Jest to okres specyficzny, rządzący się swoimi prawami. Przez pierwszy tydzień życia, noworodek sprawia wrażenie jakby nie mógł odnaleźć się w nowym świecie. Zachowuje się jakby poszukiwał utraconego miejsca w brzuchu swojej mamy. Wywraca rytm doby rodziców o 180o. Bezpieczne, ciepłe, spokojne miejsce zamienia się nagle w środowisko pełne nowych, nieznanych bodźców, których dziecko nie doświadczało w takim stopniu w życiu płodowym. Bodźce z zewnątrz docierały do dziecka, ale były tłumione przez wody płodowe i ściany macicy. Dla małej istoty po urodzeniu, światło, różne odgłosy, zmiany położenia ciała, bodźce dotykowe, zmiany temperatury, to bardzo wiele jak na nagłą zmianę otoczenia. Nowo „upieczona” mama marzy o przespanej nocy, ale z noworodkiem może to okazać się trudne. Dziecko rodzi się bez rozeznania dnia i nocy, a jego rytm życia dyktują potrzeby fizjologiczne; w tym głównie jedzenie. Mówimy często, że mają swoje przyzwyczajenia z czasu rozwoju w brzuchu mamy, które przenoszą do życia po urodzeniu. W brzuchu są aktywniejsze późnym wieczorem, dają o sobie znać w nocy odczuwalnymi kopnięciami  stópek. Musi minąć więc trochę czasu, zanim przestawią się z trybu nocnego na dzienny. Dużo przesypiają w dzień, a w nocy szaleją. Są to cenne wskazówki dla mamy, która musi zaplanować sobie wypoczynek w ciągu dnia, aby miała siły na zatroszczenie się noworodkiem późną nocą.

Bliskość jako remedium na wszystko

W pierwszych dniach życia dzieci czują się dobrze przy mamie. Mają zapewnione poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Położenie się razem daje możliwość wypoczynku i zregenerowania sił po porodzie. Noworodek tuż po urodzeniu, to niekoniecznie noworodek głodny, żołądek ma wypełniony wodami płodowymi, są to zapasy przygotowane na przetrwanie kilku godzin. Jest to czas na odpoczynek zarówno dla dziecka, jak i mamy. Pojawia się natomiast silny odruch ssania, który wcale nie musi świadczyć o głodzie. Dziecko rodzi się z bardzo małym żołądkiem, w pierwszej dobie po urodzeniu mieści się w nim pokarm objętości łyżeczki od herbaty, czyli około 5 ml, dlatego przerwy między posiłkami mogą być bardzo krótkie, a potrzeba jedzenia występuje nawet co pół godziny. W drugiej dobie należy zwiększyć porcję pokarmu do 14 ml, a w trzeciej dobie do 38 ml. Około drugiego tygodnia życia, żołądek osiąga swoje maksymalne wymiary, mieści się w nim wtedy około 120-140 ml płynu, co powoduje, że dziecko najedzone jest przez dłuższy czas i możliwe są dłuższe przerwy między posiłkami, a przede wszystkim dłuższy sen.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Pielęgnacja ma znaczenie

Ważną rzeczą w zachowaniu systematyczności snu u noworodka jest kolejność działań pielęgnacyjnych. Zawsze w pierwszej kolejności zmieniamy pieluszkę, ponieważ podczas karmienia dziecko często zasypia, a konieczność zmiany pieluszki po jedzeniu, skutkuje wybudzeniem i często ulewaniem treści pokarmowej. Wprowadzamy stałe godziny spacerów, kąpieli oraz układania do snu nocnego. Po upływie 28. dnia życia przyjmuje się, że noworodek nabywa cechy typowe dla niemowlaka. Jest to czas, w którym dziecko nabiera swoich przyzwyczajeń. Karmienia odbywają się co 2-3 godziny i trwają nie dłużej niż 30 minut. Ustabilizowane są godziny snu i posiłku. Każde dziecko śpi swoim rytmem – jedno przesypia od 3 do 5 godzin bez pobudki, a inne budzą się co pół godziny. Problemem rodziców są zarwane noce i brak snu przez kilka tygodni życia dziecka. Z czasem rytm stabilizuje się, a maluszek zaczyna rozpoznawać pory dnia i nocy. To, ile dziecko śpi, zależy od wieku, temperamentu, genów, wrażliwości dziecka – są to czynniki nie w pełni zależne od rodziców. W przeciwieństwie do dorosłych, niemowlęta mają sen lżejszy i o krótszych fazach, co może oznaczać częstsze przebudzanie się ze snu. Najłatwiej jest obudzić dziecko w ciągu pierwszych 20 minut od zaśnięcia, a co każde 45-50 minut następuje faza snu lekkiego.


 

Możemy orientacyjnie oszacować czas snu dziecka:

– noworodek do 28. dnia życia przesypia 16-20 godzin na dobę

– po 6 tygodniach 15-16 godzin na dobę

– po 4 miesiącach od 9 do 12 godzin na dobę + 2 godziny drzemki

– po 6 miesiącach 11 godzin na dobę + 2 godziny drzemki

– po 9 miesiącach od 11 do 12 godzin na dobę + 2 godziny drzemki

– gdy dziecko ma już rok przesypia 10-11 godzin na dobę + 2 godziny drzemki


Zmęczenie ma znaczenie

Zmęczone dziecko nie będzie spało jak suseł i nie zaśnie kamiennym snem, często budzi się po godzinie lub dwóch z głośnym płaczem. Zmęczone dziecko gubi sen, robi się rozdrażnione, sen jest płytki, chwilowy, a chaotyczne staje się nie tylko spanie, ale i jedzenie. Niemowlaki lubią wieczorami sprawiać kłopot, powodem jest nieregularność pór kładzenia do snu i brak wyciszającej rutyny typu kąpiel, masaż, kołysanka. Warto zadbać o odpowiednie warunki w pomieszczeniu dla dziecka, przeznaczonym do snu.

Sypialnia to zwykle jedno z najważniejszych miejsc w domu, spędzamy tam około 2/3 życia. Dlatego zaprojektowanie pokoju, czy sypialni dla dziecka stanowi ważny element przygotowań do powitania maluszka.

Optymalne jest ułożenie dziecka w kołysce, łóżeczku wyłożonym ochraniaczem z materiału. Noworodki lubią spać otulone kocykiem lub rożkiem – ciasne opatulenie przypomina warunki z macicy. Dobrym rozwiązaniem jest przystawienie łóżeczka do łoża rodziców. Dziecko jest na wyciągnięcie ręki, nie trzeba wstawać, wyjmować z łóżeczka, wystarczy się tylko przybliżyć. Śpiące blisko rodziców cieszy się spokojnym snem, a i mama korzysta z wypoczynku. Przyda się również wygodny fotel do karmienia, który może posłużyć także w nocy. W każdym miejscu, w którym śpi dziecko, musi być czysto, z dostępem do świeżego powietrza bez przeciągów. Nie wolno w tym samym pomieszczeniu palić papierosów. Optymalna temperatura wnętrza to 22o.

To, że dziecko śpi wcale nie znaczy, że rodzice muszą chodzić na palcach. Odgłosy domowego życia nie zakłócają snu w tak wczesnej fazie życia. Wyciszone zachowania przyczyniają się do wyrobienia przyzwyczajeń, które będą utrudnieniem przy zwykłym funkcjonowaniu. U noworodka sen zakłócają tylko bodźce wewnętrzne. Budzi go głód, pragnienie, zimno, ból, czkawka, kał w pieluszce. Ze snu wytrącają go mimowolne drgnięcia własnego ciała – mięśni czy kończyn.

Jak pomóc zasnąć?

Na ogół wystarczy uczucie sytości by maleństwo spokojnie zasnęło, jednak czasem trzeba wspomóc zaśnięcie dziecka. Pomocne może okazać się:

– kołysanie, przytulanie – można kołysać je w ramionach, na rękach lub w wiązanej chuście

– delikatne bujanie – rytmiczne, łagodne bujanie w wózku jest skuteczną metodą usypiania. Gdy zaśnie nie trzeba go wyjmować i układać w łóżeczku, niech śpi w wózku

– śpiewanie – wiele mam śpiewa swoim pociechom

Pamiętajmy, że sen może być zaburzony chorobą, ząbkowaniem. Przy niepokojących objawach należy zwrócić się o poradę do lekarza. Stan dziecka może świadczyć o obniżonym poziomie glukozy, bądź podwyższonym poziomie bilirubiny we krwi. Na zdrowy sen wpływa wiele czynników, które trzeba zastosować albo wyeliminować. Będzie to wówczas skutkowało nie tylko spokojnym snem dziecka, ale również korzystnie wpłynie na mamę, która wypoczęta i w pełni sił będzie mogła odpowiednio zająć się swoim dzieckiem.


 

Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczniPołożna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Zobacz także

Fot.Splitshire /

Nie taki guz straszny

iStock/m-gucci

„Jestem za tym, by ludzie brali ślub, choć wciąż pozostawali wolni”. Wywiad z terapeutą par Andrzejem Wiśniewskim

Rozwód z klasą? Niektórzy to naprawdę potrafią

Rozwód z klasą? Niektórzy to naprawdę potrafią