Nowy rok, stara ty? Aż 90% osób rzuca siłownię po 3 miesiącach. Oto sposoby na wytrwanie w postanowieniu

Redakcja
Redakcja
9 stycznia 2018
Fot. iStock/skynesher
Fot. iStock/skynesher
 

Marzysz o jędrnej, umięśnionej sylwetce? Wiesz więc, że bez systematycznych ćwiczeń i zmiany stylu życia na zdrowszy, po prostu się nie da tego osiągnąć. Zmotywowana i świadom tego, co cię czeka, biegniesz po karnet do siłowni, kupujesz odpowiedni strój i zwarta i gotowa rozpoczynasz ciąg ćwiczeń. Do czasu.

Po kilku miesiącach (jak ci się uda wytrwać) spoglądasz na swój strój w szafie, przypominasz sobie, że karnet oddałaś koleżance i pozostało ci jedynie tęsknie wzdychać za swoimi marzeniami. Coś poszło nie tak, tylko co?

90% osób rzuca siłownię po 3 miesiącach

Możesz się pocieszyć, że nie jesteś sama. Ba! Ty po prostu „solidaryzujesz się” z większością społeczeństwa, które nie wytrzymuje rygoru treningów lub cierpi z powodu słomianego zapału lub zbyt niskiej motywacji. Styczeń to miesiąc energii na siłowniach. Tłumy walą drzwiami i oknami, bo noworoczne postanowienia zobowiązują do podjęcia próby ich realizacji. Niestety tylko na próbach u większości się kończy, bo siłownia wymaga prawdziwego zaangażowania. Jeśli należysz do tej grupy, wykorzystaj 3 wskazówki, które pomogą ci pozostać niezłomną przez najbliższe miesiące.

3 sposoby, które pomogą ci wytrwać na siłowni

1. Rozsądnie ustal cel

Nie zakładaj, że od razu uzyskasz figurę z marzeń. Zacznij od naprawdę małego celu, bo wytyczanie dużych celów tylko na dłuższą metę będzie frustrujące. Cele powinny być konkretne, mierzalne, osiągalne, realistyczne i określone w czasie.  Przeczytaj o tym na forach, zapytaj trenera i następnie ustal, co dla ciebie jest najlepsze. Zmieniaj jedno zachowanie na raz. I tak krok po kroku do pełnego sukcesu.

2. Zapewnij sobie wsparcie

Podziel się swoimi planami z przyjaciółką, siostra, mężem, niech cię wspierają. Zaangażuj do ćwiczeń drugą osobę, byście razem ćwiczyły i motywowały się wzajemnie. Powieś zapisana na kartce w widocznym miejscu swoje postanowienie, szybciej weźmiesz za nie odpowiedzialność.

3. Naucz się radzić z niepowodzeniami 

Przyjmij do wiadomości, że ćwiczenia nie zawsze będą pasmem sukcesów. Nastaw się na to, że waga może nie spadać jakbyś tego chciała, zakwasy dadzą ci mocno w kość, a osiągnięcia nie będą specjalnie spektakularne na sam początek. Porażki są wpisane w działania i umiejętność radzenia sobie z nimi ułatwia zadanie. Zaakceptuj to, a łatwiej się podniesiesz i pójdziesz dalej.


 

źródło: www.lifehack.org


Więź między matką a córką jest najsilniejsza – potwierdzają naukowcy. Tylko one są w stanie zrozumieć swoje emocje

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 stycznia 2018
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Dziwisz się, że to właśnie ona potrafi najlepiej wyczuć, że „coś jest nie tak”? Zastanawia cię, jak to się dzieje, że zawsze wyczuwa twoje nastroje? To już potwierdzone oficjalnie: więź pomiędzy matką a córką jest najsilniejsza. Jeśli więc kiedykolwiek czułaś, że zaczynasz „być taka jak ona”, nie uciekaj przed tym za bardzo :).

W badaniu przeprowadzonym w celu ustalenia, dlaczego depresja i inne zaburzenia nastroju wydają się być często dziedziczone po matkach przez ich córki, naukowcy odkryli, że matka i córka mają podobnie zbudowaną tę część mózgu, która reguluje emocje. Co ciekawe, nie zaobserwowano takiego samego podobieństwa w budowie mózgów synów i ojców.  Oznacza to, że kobiety są bardziej skłonne rozumieć i odnosić się do emocji swoich matek niż ktokolwiek inny i na odwrót.

Następnym razem, gdy będziesz miała ciężki dzień, możesz zadzwonić do tej, który (prawdopodobnie!) najlepiej rozumie, przez co przechodzisz. A jeśli kiedykolwiek czułeś, że zamieniasz się w matkę, teraz masz usprawiedliwienie naukowe. I przymknij proszę oko na to, co cię w niej drażni. Świadomość, że na świecie jest ktoś, kto rozumie to, co czujesz jest bezcenna, prawda?


Na podstawie: womansday.com

 


„Jedz szpinak”, czyli obalamy mity na temat niedoboru żelaza

Redakcja
Redakcja
9 stycznia 2018
Fot. iStock/knape
Fot. iStock/knape

Problemy z koncentracją, blada cera, uczucie zmęczenia. Brzmi znajomo? Oczywiście, możesz sobie wmawiać, że ostatnio za dużo pracujesz, a za mało śpisz. Nawet próbowałaś to zmienić, ale nieprzyjemne objawy wcale nie zniknęły. Bardzo możliwe, że cierpisz na niedobór żelaza. Walka z niedokrwistością czy anemią nie jest wcale tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Szczególnie, że wokół tego zagadnienia narosło wiele mitów, w które wciąż większość z nas wierzy. Pewnie nie jeden raz słyszałaś, że najlepiej w walce z niedoborem żelaza poradzi sobie szpinak? A może sama tak komuś doradziłaś? Sprawdź, czy to prawda.

Mit: niedobór żelaza dotyczy tylko kobiet w ciąży

Chociaż większość kobiet w okresie ciąży zmaga się z anemią, każdy z nas może mieć niedobory żelaza. Problem ten występuje po operacjach i w wyniku masywnego krwawienia. Suplementacji mogą wymagać również kobiety, które obficie miesiączkują czy osoby prowadzące niehigieniczny styl życia. Skłonności do używek, nadmiar kawy i niezdrowa dieta sprzyjają niedoborom wielu witamin, pierwiastków i mikroelementów, w tym także żelaza.

Mit: bardzo trudno doprowadzić do anemii

Przeciętny człowiek bardzo rzadko odwiedza lekarza czy dentystę, więc co dopiero mówić o podstawowych badaniach krwi. Niedobór żelaza jest jedną z głównych przyczyn niedokrwistości i może się pojawić u osób w każdym wieku. Jeżeli stosujemy ubogą dietę i nie mamy świadomości, jakie produkty utrudniają wchłanianie żelaza, o niedobór nietrudno. Zwiększona dawka tego mikroelementu jest niezbędna w okresie ciąży i intensywnego wzrostu (dzieci, nastolatkowe), po zabiegach chirurgicznych, czy w przypadku upośledzonego wchłaniania. Chociaż ludzki organizm potrafi magazynować żelazo, zasoby wcześniej czy później się skończą.

Mit: niedobór żelaza łatwo rozpoznać

Oczywiście najbardziej charakterystycznym objawem jest blada skóra i chroniczne zmęczenie. Bywa jednak, że niedobór żelaza objawia się także na inne sposoby. Mogą to być uporczywe bóle głowy, zajady i owrzodzenia w jamie ustnej, spaczone łaknienie (np. apetyt na piasek, lód, mydło), a także spadek koncentracji. Zaniepokoić powinna także sucha skóra, blade spojówki i nieustanne uczucie zimna. Wszystkie te objawy są podstawą do wykonania szczegółowych badań krwi.

Mit: szpinak jest najlepszym źródłem żelaza

To zdecydowanie najpopularniejszy mit i choć obalono go już bardzo dawno, warto o tym wspomnieć. Szpinak (zresztą nielubiany przez wiele osób) nie jest najlepszym źródłem żelaza. Poza tym, że zawiera go niewiele, większość dodatkowo traci w trakcie obróbki termicznej. Ponadto zawiera też kwas szczawiowy, który utrudnia przyswajanie żelaza. Choć szpinak niewątpliwie jest bardzo zdrowy, nie można traktować go, jako remedium na niedobór żelaza.

Mit: żelazo pochodzenia roślinnego i zwierzęcego jest takie samo

Żelazo pochodzenia zwierzęcego przyswaja się znacznie łatwiej, niż to pochodzące z warzyw i owoców. Niestety samo spożywanie produktów, zawierających dużą ilość żelaza nie wystarczy, ponieważ niezwykle istotne są inne produkty, z którymi je łączymy. Kawa, wino, nabiał czy produkty z dużą zawartością kwasu szczawiowego (zalicza się tutaj właśnie szpinak) znacznie utrudniają wchłanianie żelaza. Zarówno tego, pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego. Specjalnie opracowane suplementy diety z substancjami naturalnymi, wspomagającymi walkę z niedoborem żelaza są więc idealną alternatywą dla wegetarian i wegan, którzy eliminują mięso z codziennej diety.

Mit: każda suplementacja jest skuteczna

Niestety, to nieprawda. Aby suplementacja była skuteczna, trzeba przyjmować żelazo z produktami, które ułatwiają jego przyswajanie. Samo połykanie tabletek często bywa niewystarczające, by uporać się z niedoborem. Warto poszukać preparatu, który zawiera dodatkowe składniki, ułatwiające przyswajanie.  Takim preparatem jest FLORADIX Żelazo i witaminy, gdzie w składzie znajdziemy wyciągi z kopru włoskiego i kłącza perzu, które dodatkowo poprawiają działanie układu trawiennego, co jest istotne w procesie przyswajania żelaza z pożywienia. FLORADIX Żelazo i witaminy zawiera także niezbędną w suplementacji żelaza witaminę C.

Mit: żelazo zawsze powoduje zaparcia

Chociaż suplementacja żelaza sprzyja występowaniu zaparć, z łatwością można uniknąć tego problemu. Ogromne znaczenie ma przede wszystkim to, jaki produkt wybierzesz. FLORADIX Żelazo i witaminy jest w stu procentach naturalny, a dzięki płynnej formule oraz składowi zapewnia dostarczenie organizmowi właściwej ilości żelaza, nie powodując przy tym żadnych problemów trawiennych, wręcz przeciwnie.


 

Artykuł powstał we współpracy z producentem suplementu FLORADIX Żelazo i witaminy

 


Zobacz także

fot. Pixabay

Jak przemienić porażki w rozwijające lekcje i iść za marzeniami każdego dnia?

Fot. Facebook/Andy  Seliverstoff

Najlepszym przyjacielem człowieka jest… Zobaczcie te niezwykłe zdjęcia psiej miłości

Fot. iStock/colevineyard

Katarzyna Lengren: „Przestańmy zmieniać facetów, zmieńmy siebie”. Kilka rzeczy, które musimy wiedzieć o miłości