Nowatorski pokaz mody ślubnej Doroty Goldpoint na Targach Ślubnych Wedding

Redakcja
Redakcja
20 listopada 2016
Fot.  Krzysztof Kwiecień
Fot. Krzysztof Kwiecień

Jak wiadomo, dobre wrażenie można zrobić tylko raz, zwłaszcza na tak ważnym wydarzeniu, jakim w naszej kulturze jest ślub.   Dlatego bardzo ważne jest, aby należycie się do tego przygotować,  począwszy od wyboru i dekoracji sali, menu, oprawy muzycznej i kwiatowej, fotografa i filmowca,  na wyborze stroju kończąc. 

W ostatni weekend na Targach  Ślubnych Wedding miał miejsce nowatorski  pokaz mody ślubnej projektantki, która szturmem zdobywa  klientki  w Polsce i za granicą, Doroty Goldpoint. Właściwie nie był to typowy pokaz, a wręcz spektakl modowy z udziałem panny młodej, druhen,  gości weselnych i ich pociech. Dla każdego coś dobrego i….modnego, oryginalnego.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Krzysztof Kwiecień

Propozycja Doroty Goldpoint,  jak zawsze utrzymana w  światowych trendach kolorystycznych, prostych i uniwersalnych krojach, perfekcyjnie  odszyta z  doskonałych  tkanin jest alternatywą dla propozycji  mody ślubnej znanej z rynku. Nowoczesne podejście Projektantki  do tradycji tak ważnej uroczystości, jest dedykowana dla kobiet w każdym wieku, szukających oryginalnej i eleganckiej  wygody, niepowtarzalnego szyku, czasem przewrotnego podejścia do mody i tego, do czego nas przyzwyczajono. Moda ślubna nie musi być oczywista i nudna, o czym przekonali się bardzo licznie zebrani uczestnicy pokazu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Krzysztof Kwiecień

Na wybiegu można było zobaczyć Magdalenę Waligórską-Lisiecką, której Dorota Goldpoint uszyła kreację na niedawny ślub w Rzymie, modelki, Klientki  Projektantki oraz młode miłośniczki mody, które zaprezentowały się sypiąc kwiatki w strojach amerykańskiej marki KateMack.

Obejrzyj fotorelację

IMG_1958

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

IMG_1966 IMG_1969

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

IMG_1978 IMG_1983 IMG_1988 IMG_1998 IMG_2002 IMG_2006 IMG_2020 IMG_2026 IMG_2029 IMG_2032 IMG_2035 IMG_2037 IMG_2042 IMG_2052 IMG_2057 IMG_2068 IMG_2074 IMG_2081 IMG_2089 IMG_2098 IMG_2102 IMG_2106 IMG_2111 IMG_2118 IMG_2127 IMG_2134 IMG_2140 IMG_2147 IMG_2152 IMG_2157 IMG_2162 IMG_2187 IMG_2191 IMG_2195 IMG_2199 IMG_2203 IMG_2209 IMG_2241

www.goldpoint.com.pl

Targi odbywały się po patronatem www.ohme.pl


Zdjęcia: Krzysztof Kwiecień

Artykuł powstał we współpracy z marką Goldpoint

 

 

 

 


A gdyby wyobrazić sobie świat bez facetów… Pomyślcie, czy nie byłoby cudownie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 listopada 2016
Fot. iStock/martin-dm
Fot. iStock/martin-dm

A gdyby tak wyobrazić sobie dzień, kiedy po przebudzeniu okazuje się, że na świecie nie ma facetów. Pomyślcie – wstajecie rano i nikt nie zajmuje wam łazienki, nie pyta w szale „gdzie moje kluczyki?”, nie klnie próbując zawiązać krawat i nie zostawia bałaganu w kuchni po zrobieniu sobie kanapki na śniadanie.

Co to, to nie. Wy sobie możecie wstać spokojnie, wypić kawę. Nikt nie biega w szaleńczym tempie rzucając wszystkim, co się nawinie na rękę. Nie oskarża was o to, że schowałyście ładowarkę, która „jeszcze wczoraj NA PEWNO tu leżała” i nie przewraca oczami, gdy prosicie, żeby zrobił zakupy w drodze do domu. O nie. Możecie sobie spokojnie zaplanować cały dzień wiedząc, że nikt was po drodze nie zawiedzie, o niczym nie zapomni. Umiesz liczyć, licz na siebie – nie jest tylko powiedzeniem, ale skutecznym mottem, które od teraz da się wprowadzić w życie. Bo w końcu nie będziesz lecieć z wywieszonym językiem po dzieci, bo on zapomniał, albo coś mu wypadło, przy czym jego COŚ jest zawsze ważniejsze od twojego COŚ. Teraz wiesz, że musisz się tak zorganizować, by ze wszystkim zdążyć, nadążyć. A jak się nie uda, to pretensje możesz mieć tylko i wyłącznie do siebie.

Świat bez facetów miałyby wiele zalet, ba – niezliczone mnóstwo, bo gdyby tak się zastanowić, zyskujemy:

Sporo czasu

A przecież czas jest dziś towarem deficytowym. Pomyślcie – ile minut dostajecie w tak zwanym suchym nie musząc tłumaczyć przez telefon gdzie w sklepie, na której półce leżą ulubione płatki twojego dziecka, ilu telefonów nie będziecie musiały odbierać wychodząc z domu na spotkanie z przyjaciółką: gdzie mleko, gdzie termometr, co im dać na kolację. Nie mówię już o prasowaniu koszuli na ostatnią chwilę, choć właśnie ty powinnaś wychodzić z domu. Eh… I czas na plotkowanie z przyjaciółką długimi wieczornymi godzinami by się znalazł…

Dużo spokoju

O tak spokój. Nie będziesz w ustach mielić przekleństw po raz milion sto dwadzieścia ósmy przestawiając mleka z półki na wędlinę, na półkę na drzwiach lodówki. Przestaniesz się wściekać na resztki zarostu po goleniu, na niespuszczoną deskę, na nadeptany korytarz, kiedy on wracał pięć razy, bo czegoś zapomniał, na niewyszorowaną kuchenkę, i pranie niepowieszone, bo zapomniał… znowu. Przecież już cię to nie powinno dziwić, a co dopiero denerwować. Tak, świat bez facetów byłby spokojniejszy.

Mnóstwo energii

Bo, mimo że nie chcesz, ale wpadasz w tę rolę, nie jesteś matką, niańką, kucharką i kochanką. Nie musisz się zastanawiać, jak miło spędzić wspólnie czas, co ugotować na obiad, by mu smakowało. Nie myślisz, czy może coś ci w bokach nie przybyło i przestaniesz mu się podobać. Nie zastanawiasz się, czy ta Anka z pracy z długimi nogami przypadkiem go nie podrywa, a pani z przedszkola nie patrzy na niego zbyt powłóczystym wzrokiem.

Wolne wieczory

Wolność – możesz na tyłek wciągnąć dresy, otworzyć wino, wyciągnąć książkę, albo włączyć jakąś komedię romantyczną, na której będziesz ryczeć w głos, albo dzwonić do przyjaciółki zachwycając się jak pięknie wygląda Ryan Gosling. Zjeść lody, otworzyć chipsy, których nikt ci nie wyje. Wypić piwo z sokiem, które nie wywoła grymasu obrzydzenia u kogoś, kto siedzi obok na kanapie. I spać możesz w czym ci się żywnie podoba i nikt do seksu nie będzie cię namawiał, kiedy ty kompletnie nie masz na seks ochoty.

Wolny wybór

Co za ulga – serial kryminalny, czy komediowy? Wakacje nad morzem czy nad jeziorem? Wolna niedziela leniwa w domu, czy aktywna na rowerach? Siłownia czy basen? Wigilia u nas, czy u teściowej? Koniec tych wszystkich dylematów, które nie raz potrafią spędzić sen z powiek. Bo jak pogodzić urodziny teściowej ze spektaklem, na który zawsze chciałaś iść i w końcu zdobyłaś bilety? Co jest ważne, co ważniejsze, na czyich potrzebach się skupić. Matko, głowa puchnie – auto takie, czy siakie, telewizor mniejszy czy większy, obrus w takim czy innym kolorze. A tak – o wszystkim decydujesz sama, tak jak ci się podoba i nikomu nic do tego. Zero kompromisów, które często bywają po prostu wyborem mniejszego zła, rzecz jasna dla ciebie oczywiście.

Cudownie prawda? Takie życie bez obciążenia bagażem żalu, frustracji, stresu tej drugiej osoby. To tak, jakby nagle wszyscy mężowie wyjechali w delegację. Sami, bez kobiet. I nas zostawili same.

Uwielbiam, kiedy mój mąż tak wyjeżdża. Obiecuję sobie wtedy zawsze, że zaplanuję na cały tydzień jadłospis – przy nim nigdy się nie udaje. Zrobię jedne duże zakupy sama, żeby nie było, że ktoś (czytaj on) zapomniał o mące, cytrynie, czy maśle. I wieczorami nadrobię serialowe zaległości – lista tytułów ciągnie się już od pewnego czasu, że pracę nadrobię, jak go nie ma. Nie będę objadać się wieczorem kanapkami, którymi on kusi, bo jakimś dziwnym trafem jemu wieczorne jedzenie nie idzie w boczki. No i książki poczytam. I jak ja nie pomyję naczyń, to ja ich nie pomyję i tylko na siebie wkurzać się będę i psu muszę ja pamiętać, żeby dać jeść. I w ogóle jest fajnie, jak go nie ma.

Ale jak cztery dni później on dzwoni wieczorem… to mówię: „Oj już mógłbyś być”, bo tak jakoś dziwnie zasypiać samej w łóżku i nie mieć do kogo się przytulić wieczorem. No i on kawę rano też zrobi i śmieci wyniesie i dziećmi się zajmie. I jednak nie, nie chciałabym świata bez facetów. Z kim bym się kłóciła, przy kim stawała się lepsza i z kim tak się śmiała do łez. To jednak głupi pomysł był.


Zobacz także

Fot. iStock / valentinrussanov

Najlepsze naturalne triki na jesienną chandrę. Akcja „Bądź aktywna jesienią”, #zadanie nr 12

Fot. iStock / Ernesto Víctor Saúl Herrera Hernández

Nauka dowodzi, że do płaczu macie prawo. Kobiety czerpią ponoć nawet przyjemność, ze smutnych doświadczeń…

8 trudnych lekcji dojrzałości

8 trudnych lekcji dojrzałości, które wszyscy dostajemy w swoim życiu