Nikt nie przyszedł na jej urodziny, Chajzer po raz kolejny pokazał, jak się robi dobro! Ty też możesz – wyślij kartkę lub wpadnij na imprezę w sobotę

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 listopada 2017
Fot. Screen z Facebooka /Filip Chajzer
Fot. Screen z Facebooka /Filip Chajzer
 

Uwielbiam Filipa Chajzera, za to, jak potrafi korzystać ze wszystkich swoich cech i popularności, by robić dobro. Choć co krok dostaje mu się po uszach, a hejt płynie strumieniami, bo to się „szmaci w reklamie”, a to coś tam – on robi swoje. To jeden z niewielu ludzi tak zwanego szołbizu, któremu zależy! A na czym? Na tym, żeby robić dobro, żeby pomóc, żeby komuś odsłonić kawałek słońca. I wychodzi mu to doskonale.

Tym razem Chajzer trafił na informację o bardzo smutnych urodzinach… i postanowił je odczarować.

„JEST AKCJA! Zawsze pomagaliście mi w szalonych pomysłach, a ten jest dla mnie bardzo ważny. Zauważyłem na fb wpis właścicielki sali zabaw z warszawskiego Muranowa. To co pisze jest cholernie przykre. 12 letnia Oliwia, która ma problemy ze zdrowiem marzyła o urodzinach, na które mogłaby zaprosić swoich kolegów. Mama dziewczynki z wyprzedzeniem zaprosiła gości. Były balony i tablice żeby koledzy i koleżanki z rodzicami nie zabłądzili… Niestety… Nikt nie przyszedł 😒 Rozmawiałem z Panią Marysią. Powiedziała mi, że takiego smutku w oczach dziecka nie widziała jeszcze nigdy… I teraz akcja. Co powiecie na to żeby wpaść z dziećmi w najbliższą sobotę i zaśpiewać sto lat…? Ja piekę tort, nie wiem czy starczy dla wszystkich, ale ktoś się załapie. Niech zapamięta te urodziny do końca życia!!!”.

Post momentalnie z prędkością błyskawicy zaczął obiegać fejsbookowe tablice i tak szykują się urodziny wszech czasów. Jeżeli chcecie dołączyć do akcji w tę sobotę, wpadajcie!

PS: Możecie też wysłać kartkę urodzinową na ten adres:

Klubokawiarnia Smocza Fajne Miejsce
Ul. Smocza 18 01-034 Warszawa

PS: Dziękujemy Filip, że jesteś. Serio!


8 prostych technik manipulacji. Sprawdź, czy pozwalasz sobą manipulować

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 listopada 2017
iStock/Dirima
iStock/Dirima
 

Umówmy się, każdemu z nas zdarza się manipulować innymi, choćby wtedy, gdy decydujemy się na drobne kłamstwa chcąc z twarzą wyjść z trudnej dla nas sytuacji. Każdy z nas ma gdzieś w sobie zakorzenioną skłonność do manipulacji, pytanie tylko, czy używamy jej w naszym życiu notorycznie chcąc osiągnąć zamierzony cel, czy posługujemy się manipulacją ustawiając otoczenie pod nasze dyktando, czy jest ona sposobem na życie, osiąganie celów?

Ci, dla których manipulacja jest czymś powszednim, używają wielu jej technik, by kontrolować ludzi, ale też by ich atakować – wszystko zależy od osobowości ofiary. Możesz się nią stać, jeśli nie jesteś zbyt pewna swojej wartości, gdy łatwo zadowolić cię drobnostkami, jeśli masz problem z asertywnością i brak ci zaufania do siebie.

Warto przyjrzeć się sobie i relacjom z innymi ludźmi, by móc określić, czy nie jesteś ofiarą manipulacji. Manipulacji, która ma wiele technik, a które „eksperci” wykorzystują na różne sposoby.

8 popularnych technik manipulacji

Kłamstwo

Ofiara: „Ostatnio mówiłeś coś zupełnie innego”.

Manipulator: „No co ty, widocznie źle mnie zrozumiałaś, przecież nie mógłbym cię okłamać”.

Albo

„Oskarżasz mnie o kłamstwo? Mnie? Przecież nigdy bym cię nie okłamała, jak możesz?”.

Manipulatorzy kłamią niemal całe życie.  Robią to po to, by mieć kontrolę nad swoją ofiarą, by oni zawsze z każdej sytuacji wychodzili nieskazitelni. To ty jesteś winna lub winny jest ktoś inny, ale nie on. Znajoma, której mąż okazał się notorycznie kłamiącym psychopatą powiedziała: „Jeśli złapiesz go raz na kłamstwie, bądź ostrożna, jeśli drugi raz – uciekaj, on nie przestanie, nie zmienisz go, jesteś jego ofiarą”.

Niemówienie całej historii

Ofiara: „Ale co się ostatecznie wydarzyło, co ona takiego powiedziała?”

Manipulator: „To właściwie nieistotne”.

Mówi tak, choć wie, że zatrzymuje dla siebie najważniejsze informacje. Buduje napięcie, opowiada tak, by skończyć w najmniej oczekiwanym momencie, bez wyjaśniania sytuacji. Co tym osiąga?Sprawia, że ofiara zaczyna snuć domysły, co się stało, dopowiada sobie historię energię wkładając w wyobrażanie sobie różnych scenariuszy. W niezdrowy sposób wzbudza ciekawość, czasami podziw: „O rety, jak on/ona ma dystans do siebie, skoro nie ma to znaczenia”. Pamiętajcie – to nie jest tak, to kolejny sposób zwrócenia na siebie uwagi.

Częste wahania nastroju

Ofiara: „Coś się stało?”.

Manipulator: „Nie nic, po prostu jestem zajęty/zajęta”.

Nagle z radosnej relacji wpadasz w taki chłód, którego nie jesteś w stanie zrozumieć. Zastanawiasz się, co takiego zrobiłaś, może powiedziałaś, że zupełnie zmieniła się wasza relacja. Odczuwasz niepokój, gdy dzwonisz, czy idziesz na spotkanie, bo nie wiesz, w jakim nastroju zastaniesz osobę, która… uwaga, w ten właśnie sposób tobą manipuluje. Świetnie wyczuwa twoje emocje i kiedy ty obawiasz się, że będzie zły czy niezadowolony, on jest uśmiechnięty i przyjazny, dzięki czemu odczuwasz ulgę. Przyciąganie i odpychanie. Uśmiech i złość. Bliskość i brak zainteresowania. Dwie skrajności, kiedy niczego nie możesz być pewną. Niepokój i ulga – tym tobą steruje.

Bombardowanie miłością

Manipulator: „Nie martw się, zawsze przy tobie będę, możesz liczyć na moje wsparcie, dzwonić nawet w nocy”.

Manipulator daje tobie fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Oddaje ci się cały, zawsze ma czas na rozmowę z tobą, na wysłuchanie ciebie, pocieszenie. To technika bardzo często wykorzystywana w sektach, gdzie ludzie spotykają się z wyjątkową serdecznością i życzliwością. Manipulator stwarza pozory bliskości, w ten sposób budując silną emocjonalnie relację, zależność i przywiązanie ofiary do siebie.

„Stopa-w-drzwi”

Manipulator: „Mogłabyś mi podać przepis na ten pyszny sernik, który ostatnio robiłaś?”.

Ofiara: „Jasne nie ma problemu”.

Manipulator: „A przy okazji, mogłabyś się zająć moim psem w weekend?”.

Technika „stopa-w-drzwi” polega na tym, że manipulator prosi o jedną  banalną rzecz, zupełnie oderwaną od kolejnej prośby. W ten sposób szybciej uzyska zgodę w istotnej dla niego sprawie. Świetnie obrazuje to też sytuacja żebraka: jeśli najpierw spyta on przechodnia o godzinę, wówczas jest większe prawdopodobieństwo, że otrzyma od niego pieniądze.

Niska piłka

Manipulator: „Kochanie, zrobiłem pyszny obiad, wpadniesz do mnie?”.

Ofiara: „Jasne, super”.

I tu następuje rozwinięcie sytuacji. Została rzucona piłka, czyli przynęta w postaci obiadu, za którym jednak stoją wymagania. Jeśli dzwoni przyjaciółka, może okazać się, że okej – zjedz obiad, ale zostań kilka godzin z jej dzieckiem, bo ona musi coś załatwić. Jeśli to manipulujący partner – licz się z tym, że u niego w domu zostaniesz poproszona o wiele dodatkowych rzeczy w zamian za ten obiad. Ugotować ciasto, wyprasować koszule, wstawić pranie, wyjść z psem.  Ta technika manipulacji bardzo często stosowana jest w sprzedaży, a my jej ulegamy. Bo skoro już podjęliśmy jakieś działanie, dojechaliśmy gdzieś, to ciężko się nam wycofać. Tyle tylko, że później towarzyszy nam niepokojące uczucie użycia, wykorzystania nas…

Drzwiami –w-twarz

Manipulator: „Pożycz mi  500 złotych”.

Ofiara: „Nie mam/nie mogę”.

Manipulator: „Okej, to pożycz stówę”.

I co? Jeśli ulegamy wpływowi manipulacji, wyciągamy sto złotych i pożyczamy. Dlaczego? Bo tę prośbę poprzedziła taka, której nie mogliśmy spełnić, zatem, gdy jednak możemy pomóc, robimy to z przyjemnością czując się lepiej. Bo jak to – nie mogę mu/jej pomóc? Uff, na szczęście udaje się mi się chociaż w minimalny sposób. To technika, która niemal zawsze jest skuteczna, zwłaszcza gdy dotyka osobę podatną na manipulację. Przyjrzyj się sobie, czy nie jesteś przypadkiem w ten sposób wykorzystywana?

Wzbudzanie poczucia winy

Ofiara: „Jak mogłeś mi to zrobić! Jak mogłeś tak bardzo mnie skrzywdzić?”.

Manipulator: „Spójrz na siebie, jakie miałem wyjście, czy ty choć czasami przyglądasz się sobie?”.

Klasyka manipulacji – odwracanie uwagi od siebie i kierowanie jej w stronę ofiary przy jednoczesnym wzbudzaniu poczucia winy. Manipulator zawsze znajdzie usprawiedliwienie, on zawsze wskaże winnego swojego zachowania. „Gdyby nie ty, nigdy bym tak nie zrobił/nie postąpił/to nigdy by się nie wydarzyło” – słyszycie to może od kogoś bliskiego w waszym otoczeniu?

Wiele jest technik manipulacji, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Warto o nich wiedzieć, żeby nie stać się kolejną ofiarą, którą łatwo można wykorzystać.


źródło: wikipedia, learning-mind.com

 


Jaką rolę grasz w związku – dziecka czy rodzica? Dominujesz, czy jesteś pasywny?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2017
Fot. iStock/nd3000
Fot. iStock/nd3000
 

Konflikt między dwojgiem ludzi w związku ma swoją dynamikę. Kłopoty zaczynają się często wtedy, kiedy jedna osoba staje w roli „rodzica”, druga w roli „dziecka”. Odgrywamy wówczas scenariusze, w których jedna za stron „przewyższa” drugą, nieustannie daje jej dobre rady, kieruje nią, odbiera jako osobę nieodpowiedzialną lub niezdolną do samodzielności.   

Partner „rodzic” może mieć skłonność do poprawiania, pouczania, mówienia drugiej osobie, co powinna zrobić. Partner „dziecko” często jest sfrustrowany, obrażony lub wściekły. Może płakać, mieć poczucie, że tkwi w pułapce lub używać pasywno-agresywnych strategii, aby sobie poradzić. Często czuje się poszkodowany przez swojego partnera, bezradny lub uzależniony od niego. Może również zachowywać się w sposób nieodpowiedzialny, prowokując i zachęcając do „zaopiekowania się” nim.  W razie konfrontacji, „dziecko” bardzo łatwo zranić, co jeszcze częściej prowadzi do „rodzicielskiej” reakcji partnera.

By przerwać ten cykl zachowań, warto przyjrzeć im się bliżej. Rozróżniamy kilka głównych typów relacji w takich związkach:

Postawa dziecinna lub uległa wobec dominującego partnera

„rodzic”– poczucie potrzeby kontrolowania drugiej strony

„dziecko” – chęć bycia zdominowanym

Oczywiście celem powinno być dążenie do równego traktowania, oboje partnerzy powinni z szacunkiem odnosić się do swojej indywidualności i niezależności.

Postawa pasywna i zależna od „napędzającego związek” i kompulsywnego

„rodzic” – popycha siebie i partnera do osiągnięcia tego, co jego zdaniem powinni osiągnąć, często używając negatywnej krytyki, w  sposób dający mu poczucie kontroli

„dziecko” – biernie kierowane przez partnera

Celem obu stron powinno być dążenie do aktywnego udziału w związku, realizowanie własnych celów i samostanowienie o swoim życiu.

Postawa „defensywna i zła” vs „sztywna i sprawiedliwa”

„rodzic” – jest zamknięty na inne punkty widzenia, potrafi „karać” swojego partnera, jest wyrocznią, nigdy nie zmienia raz powziętej decyzji

 „dziecko” – ma poczucie niesprawiedliwości, ucieka, odczuwa wewnętrzny gniew

Celem obu stron powinno być dążenie do jak najlepszego poznania partnera, docenienie konstruktywnej krytyki, która może pomóc im rozwijać się indywidualnie w tej relacji.

Postawa racjonalna i moralizatorska

„rodzic” – koncentruje się na tym, co realne, kosztem uczucia do partnera, może stać się nadmiernie krytycznym bądź cynicznym, często moralizuje

„dziecko” – zbyt często kieruje się emocjami, co przeszkadza mu racjonalnie ocenić swój związek i swoje w nim położenie, czuje się stale „kimś gorszym”

Celem obu stron powinno być pilnowanie by ich własne zachowanie było jak najbardziej „w porządku” w stosunku do siebie.

Postawa agresywnie dominująca

“rodzic” – przejmuje funkcję szefa, może nadużywać swojej władzy, zastrasza złością lub agresją

„dziecko” – może spróbować manipulować innymi grając ofiarę, kontrolować poprzez słabość i w ten sposób starać się zyskać to, czego chce

Oba te wzorce są niszczące. Zamiast dążyć do przejęcia kontroli nad drugą osobą, celem obu stron powinno być pracowanie nad własnymi, negatywnymi cechami.

Kiedy pary zaczynają zdawać sobie sprawę, że angażują się w owe wzorce, mają skłonność do obwiniania swojego partnera lub myślą, że najlepszym rozwiązaniem jest zakończenie relacji . To błąd, który sprawi, że kolejnych relacjach będziemy mieli tendencję do jeszcze szybszego odtworzenia tej samej dynamiki. Aby złamać ten cykl w obecnym związku lub uniemożliwić jego powtarzanie się w przyszłej relacji, należy zacząć od samego siebie. Zrozumieć, skąd biorą się w nas owe wzorce i dążyć do zmian wewnątrz siebie.


Na podstawie: psychologytoday.com


Zobacz także

Fot. Gratisography/RYAN MCGUIRE / /  CC0 Public Domain

7 oznak tego, że spotykasz się z emocjonalnym psycholem

"Każda kobieta górnika to bohaterka"

„Każda kobieta górnika to bohaterka”

Screen/You Tube

Ja pie*dole, no łeb spadł mi i leży obok. Czy ci panowie nie mieli własnego rozumu?