Niezależność emocjonalna – 20 cytatów, które pomogą ci o nią zadbać i o niej pamiętać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 maja 2017
Fot. iStock / SolisImages
Fot. iStock / SolisImages

Jeśli szukacie recepty na szczęście, to wszędzie przeczytacie, że aby być szczęśliwym w relacjach z innymi ludźmi czy też w związku, najpierw musimy zadbać o miłość do siebie. Bo dzięki tej miłości będziemy trzymać w ryzach nasze niepewności i nie pozwolimy, by miłość nas zniewoliła.

Miłość i zależność to dwa sprzeczne ze sobą pojęcia, jeśli współistnieją, niszczą się nawzajem, choć tak często dajemy się na to nabrać będąc pewnymi, że miłość to właśnie pełne podporządkowanie się, to oddanie siebie w imię tego uczucia, to wartość, która wymaga najwyższych poświęceń. Otóż nie. Oczywiście, że musimy kochać, ba, a nawet uwielbiać naszego partnera, ale równocześnie musimy dbać o swoją własną wysoką samoocenę i o siebie w ogóle.

Miłość nie jest przygnębieniem, nie jest udręką, nie wymaga poddania się jej woli i uzależnienia od niej. Miłość jest spokojna, nie obsesyjna, jest pragnieniem przyjaźni, troski, jest równowagą. W miłości nie ma strachu. Jednak, by tak właśnie postrzegać miłość, każdy z nas musi przede wszystkim zadbać o swoją niezależność emocjonalną. Nie wiecie jak? Być może warto wydrukować sobie poniższe cytaty, te które najbardziej do was trafiają i zerkać do nich, gdy czujecie się zagubieni w miłości?

Nie istnieje miłość zdolna wypełnić pustkę, którą masz w sobie, jeśli w pełni nie kochasz samego siebie.

„Nie potrzebuję ciebie, ja ciebie wybieram” (Walter Riso)

„Jeśli nie możesz mnie kochać tak, jak na to zasługuję, odejdź. Przyjdzie ktoś, kto doceni mnie takim, jakim jestem”. (Walter Riso)

Nie będę już emocjonalnym niewolnikiem mojej przeszłości. Będę żyć teraźniejszością z wszystkimi jej emocjami.

„Kazali nam uwierzyć, że każdy z nas jest połową pomarańczy i że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdzie jej drugą połówkę. Nie powiedzieli, że rodzimy się jako całość, kompletni i że nikt w naszym życiu nie powinien odpowiadać za to, by wypełnić to, czego nam brakuje”. (John Lennon)

Nie musisz nikomu nic udowadniać, tylko sobie.

Miłość to wolność Miłość to wolność i wzrost przed posiadaniem i ograniczeniami.

Aby kochać kogoś innego, musisz najpierw kochać siebie.

Miłość nie istnieje, istnieje dowód miłości. A dowodem miłości wobec tych, których kochamy jest pozwolenie im żyć swobodnie.

Będę cię kochać pamiętając, że to my tworzymy i rozwijamy naszą miłość.

Nie można polegać na kimś innym, by być szczęśliwym. Żaden związek nie da nam spokoju wewnętrznego, jeśli sami go sobie nie stworzymy.

Nie uzależniaj zbyt wiele od nikogo na tym świecie, ponieważ nawet twój cień porzuci cię w ciemności.

„Jeśli skupiasz się tylko na okazywaniu miłości, powinieneś sprawdzić swoje poczucie wartości”. (Walter Riso)

Kiedy zacząłem kochać siebie, zrozumiałem, że w każdej sytuacji jestem we właściwym miejscu, we właściwym czasie, że wszystko dzieje się we właściwym momencie. Mogłem być spokojny. Dzisiaj nazywam to „pewnością siebie”.

Jeśli ty nie widzisz, ile jesteś wart, prawdopodobnie zawsze będziesz z kimś, kto też tego nie będzie widział.

Idąc przez całe swoje życie, zrozumiałem, że najważniejszą rzeczą jest nie wiedzieć, co masz, tylko wiedzieć, co warto.

Kiedy zacząłem siebie kochać, uwolniłem się od wszystkiego, co nie było dobre dla mojego zdrowia: jedzenia, ludzi, rzeczy, sytuacji i wszystkiego, co mnie pociągało jednocześnie oddalając od samego siebie. Początkowo nazywałem to zdrowym egoizmem, dzisiaj wiem, że to miłość do samego siebie.

„Kiedy odkryjesz, że ty możesz być swoim największym fanem, przestaniesz żebrać o akceptację ciebie u innych ludzi” (Rafael Vidac)

Można wybierać między szczęściem i byciem optymistą a byciem smutnym i negatywnie nastawionym do życia. Nikt nie jest odpowiedzialny za nasze szczęście. Wybór należy do nas.

„Pokochanie siebie jest początkiem długotrwałego romansu” (Oscar Wilde)


Nadmiar testosteronu sprawia, że faceci głupieją… dosłownie!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 maja 2017
fot. iStock/Georgijevic
fot. iStock/Georgijevic

Testosteron ma czasem bardzo złą reputację… Kłótnia, bijatyka w barze, słowne zaczepki z kierowcą z samochodu na pasie tuż obok… Ostatnio naukowcy odkryli, że ten „problemowy” hormon nie tylko przyczynia się do większej skłonności do agresji. Jego nadmiar sprawia, że mężczyzna z myślącego faceta zmienia się w prymitywnego jaskiniowca…

Grupa psychologów z kalifornijskiego Institute of Technology przebadała grupę 243 mężczyzn, podając im testosteron lub placebo. Następnie panowie zostali poddani testom (rozwiązywali, między innymi, proste działania matematyczne i zadania tekstowe).

Wnioski były zaskakujące: mężczyźni w „grupie testosteronu” wykazywali się ograniczoną zdolnością analizy i refleksji oraz logicznego myślenia.  Testosteron sprawił także, że byli oni bardziej pewni swoich odpowiedzi, mimo, że były one błędne…

Cóż, drogie panie, która z was myśli teraz o tym, by zbadać poziom tego hormonu u swojego partnera? :)


Na podstawie: nymag.com

 


Kosmetyk, który łączy pokolenia. Henna niepodzielnie króluje w kosmetyczkach Polek

Redakcja
Redakcja
17 maja 2017
Fot. iStock / dimid_86
Fot. iStock / dimid_86

Są takie kosmetyki, które cieszą się powodzeniem od wielu lat, a nawet i dekad. Królują niepodzielnie na półkach babć, matek i znajdziemy je także w naszych łazienkach. Wypróbowana receptura i działanie, które nie sprawią niemiłych niespodzianek powodują, że stajemy się wierne wybranym produktom do pielegnacji. I bardzo dobrze.

Jednym z takich specyfików, którego nie może zabraknąć w kosmetyczce większości kobiet, jest henna. Niby nic wielkiego, a jednak efekt, jaki można uzyskać dzięki niej, zachwyca kolejne pokolenie młodych Polek.

Długa historia henny

Henna w czystej postaci to roślinny barwnik, który pozyskiwany jest z liści i pędów rośliny zwanej lawsonią bezbronną, rosnącą jedynie w suchym i gorącym klimacie. Pierwotnie jej sproszkowane części łączono z różnymi dodatkami, pozostawiało się bez dostępu powietrza, aby wydzieliła się główna substancja barwiąca, czyli lawson. I tą substancją przez długi czas zabarwiano brwi, włosy czy nawet rzęsy i skórę. Po dziś dzień kobiety w państwach arabskich opierają swoją tradycyjną pielęgnację na naturalnej hennie. Natomiast w państwach europejskich wykonuje się farbowanie brwi i rzęs za pomocą nowoczesnych barwników podanych w formie proszku, kremu czy żelu, a nazwa „henna” odnosi się do samego zabiegu barwienia.

Nowoczesna henna ma wiele zalet

Dobrze zaaplikowana henna dodaje charakteru kobiecej twarzy. Umiejętne jej zastosowanie, czyli zabarwienie włosków, doskonale podkreśli (a nawet zmieni) kolor np. brwi. W dodatku w sposób bezpieczny, nawet na dwa tygodnie nada wyrazistości spojrzeniu. Dzięki hennie możesz zapomnieć o męczącym obowiązku codziennego podkreślania spojrzenia. Ograniczysz poranny rytuał makijażu i zapomnisz o możliwości wybiegnięcia bez podkreślenia brwi, kiedy jesteś spóźniona. Nie ma mowy o niedokończonym makijażu! Za to jest więcej czasu na ostatni łyk kawy, zanim wciągnie cię wir obowiązków.

Znakomity pretekst do spotkań

To kolejny atut henny, który należy docenić. Na co dzień nie ma tyle czasu, byś spotykała się z przyjaciółkami tak często, jak tylko masz na to ochotę. A wspólne babskie popołudnie czy wieczór, fajna muzyka, luźna atmosfera oraz zabiegi pielęgnacyjne, dostarczą wam pozytywnych wrażeń i umocnią więzi. Henna będzie do tego świetnym pretekstem, bo wykonanie jej w domowym zaciszu jest wygodne i niewymagające szczególnych przygotowań, jak w przypadku odwiedzin w gabinecie kosmetycznym.

Jeśli obawiasz się, że coś może pójść nie tak, albo nie dasz sobie rady z przygotowaniem henny, odłóż obawy na bok, ten zabieg jest naprawdę szybki i prosty. Nie musisz za każdym razem biegać po drogeriach i szukać akcesoriów do barwienia, ponieważ zestaw henny od Delia Cosmetics zawiera wszystko, co potrzebne jest do wykonania nawet 15 zabiegów! Oszczędzisz pieniądze i czas, bo bez problemu znajdziesz kwadrans raz na dwa tygodnie, żeby poświęcić go na zadbanie o oprawę oczu i wykonanie koloryzacji (efekt można osiągnąć już po 5 minutach zastosowania henny).

Nasze mamy miały trudniej, my mamy wybór

Nie ma przesady w stwierdzeniu, że henna tak samo dobrze podkreśli atuty spojrzenia ukochanej babci, jak i jej dorosłej wnuczki. Już nawet po ukończeniu 16 roku życia możesz wykonywać koloryzację henną, kiedy tylko masz ochotę. Wystarczy skorzystać z niej mądrze, zgodnie z instrukcją, choć może po inny rodzaj henny sięgnie seniorka, a inny do koszyka wrzuci dwudziestolatka. Przecież henna wraz z upływającym czasem, zmieniała nie tylko wygląd opakowania, ale i konsystencję.

Kilka dekad temu Polki sięgały po hennę w proszku, czyli tradycyjną hennę, przeznaczoną do farbowania brwi. Ta podstawowa wersja, spełniała oczekiwania kobiet i cieszyła (nadal cieszy się!) wyjątkowym powodzeniem. Wystarczy wymieszać zawartość saszetek do uzyskania jednolitej, kremowej konsystencji, a następnie nałożyć na brwi, najlepiej za pomocą patyczków kosmetycznych. Po 10-15 minutach można zmyć i gotowe! Ponieważ panie mają odmienne potrzeby oraz typy urody, henna od Delia Cosmetics dostępna w 3 kolorach: czarnym, brązowym i grafitowym.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

Henna w kremie od Delia Cosmetics pozwala na szybką i wygodną koloryzację brwi. Krem z tubki koloryzującej łączy się z aktywatorem z buteleczki w odpowiednich proporcjach. Następnie należy zamieszać do uzyskania gładkiej, jednorodnej konsystencji. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nakładanie preparatu, więc młodsze miłośniczki henny mają łatwiej, niż kobiety jeszcze kilka lat temu.

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

W podobny sposób przygotowuje się hennę żelową od Delia Cosmetics, która wymaga połączenia w miseczce, za pomocą aplikatora ok. 1 cm żelu koloryzującego z tubki z 5-6 kroplami aktywatora z buteleczki. Później wystarczy zmieszać do uzyskania gładkiej, jednorodnej konsystencji, zaaplikować na brwi i rzęsy, zmyć i cieszyć się efektem.

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

Kilka rzeczy, o których trzeba pamiętać

Sięgając po hennę musisz pamiętać o kilku ważnych rzeczach, by efekt za każdym razem był zachwycający. Zanim sięgniesz po nią pierwszy raz, koniecznie przeprowadź test uczuleniowy na 24 h przed zabiegiem (nawet jeśli wykonujesz go kolejny raz!). Przestrzegaj również zaleceń z ulotki oraz ilości i sposobu łączenia kremu, żelu czy proszku z aktywatorem. I koniecznie zabezpiecz skórę wokół brwi tłustym kremem lub wazeliną, aby nie pofarbować obszaru poza linią włosków.

Jeśli zastanawiasz się, czy dany kolor henny będzie pasował do twojego typu urody, nie sięgaj po nią na chybił-trafił, ale zwróć uwagę na swoją karnację i kolor włosów, które henna powinna pięknie podkreślić, ale nie agresywnie odznaczać.

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

Poza tym pokrycie brwi i rzęs henną to zabieg szybki, który przeprowadzony zgodnie z instrukcją, pozwoli cieszyć się przez dwa tygodnie doskonale podkreślonymi brwiami i rzęsmi każdego dnia. W prosty i naturalny sposób.


Artykuł powstał we współpracy z firmą Delia Cosmetics

 


Zobacz także

Fot. iStock/Neustockimages

Co przeszkadza nam w budowaniu związku?

Fot. Pixabay / rootport /

Woskowe wyzwanie. Tydzień trzeci, dzień #6

Fot. Unsplash / Alex Hockett /

Kochany Mężu, nie czekajmy aż dzieci dorosną, żeby znaleźć czas dla siebie