Niewygodna prawda o mężczyznach, którzy nie chcą się zaangażować

Redakcja
Redakcja
18 lutego 2019
20 rzeczy, których mężczyzna nie powinien robić w związku. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia wrócisz do pustego mieszkania
Fot. iStock / Geber86
 

Jesteście razem kilka lat. Razem i „nie-razem”, bo częściej czujesz się samotna niż szczęśliwa w relacji z partnerem, któremu na tobie zależy. Mijają kolejne miesiące, a on nie chce zrobić kroku do przodu. Nie jesteście licealistami, dawno żyjecie na własny rachunek, macie oboje po 30 lat. Kochasz go, cenisz. Związałaś się z nim emocjonalnie. Chcesz być z nim blisko, żyć prawdziwym życiem. Nie weekendami. Co jakiś czas podejmujesz temat wspólnego zamieszkania. Odpowiedz jest zawsze ta sama. On „nie widzi takiej potrzeby, żeby coś zmieniać”. To jeszcze nie czas.

Milczysz, bo go kochasz. Prawda jest taka, kiedy on mówi, że tego nie chce, to tak naprawdę nie chce tego z tobą. Prawda jest taka, że ​​jeśli mówi, że nie jest gotowy, albo że jeszcze nie nadszedł właściwy moment,  to wymyśla wymówki.

Brzydka prawda jest taka, że ​​długa historia nie oznacza przyszłości. Że jeśli kochasz, chcesz być blisko, skracać ten dystans, budować, ewoluować, a nie tylko trwać. Jasne, czasem coś ważnego nas przed tym powstrzymuje. Mężczyzni rzadko mówią o swoich lękach, to fakt. Być może i twój partner nosi w sobie nieuświadomione obawy, które blokują. Być może to paniczny strach przed utratą obecnego stanu rzeczy, zmianą przyzwyczajeń, wpuszczeniu kogoś bardziej wewnątrz swojego życia, nie tylko mieszkania. Wspólne życie to przecież sprawdzian miłości dla obojga. To bycie dla siebie naprawdę, ” w zdrowiu i w chorobie”. To deklaracja, że jesteśmy dla siebie ważni.

Po kilku latach znasz go na tyle, by wiedzieć jak bardzo wpłynęło na niego dzieciństwo, czy jakie wartości są mu bliskie. Jeśli jednak za ową blokadą nie kryje się żaden głębszy problem, to pora przestać czekać na to, co się nigdy nie wydarzy. Pora przestać się łudzić.

Znam związki, które choć trwają kilka lat, pozostają w ukryciu. On nie zna jej przyjaciół, rodziców, rodzeństwa. Unika wspólnych świąt, na urodziny przychodzi wtedy, gdy już wszyscy wyjdą. A ona nie chce nalegać, nie chce naciskać, żeby nie czuł się „pod presją”. Chciałaby, żeby inicjatywa wyszła od niego. Daremnie. To nie nastąpi.

Przychodzi moment, gdy nie wiadomo już, czy to co wydawało jej się związkiem, w ogóle nim jest. Rzeczywistość maluje się raczej szaro i bez perspektyw. Bo też ile czasu można czekać, kiedy druga strona nawet nie daje nam nadziei, że jest na co czekać?

Brzydka i szczera prawda jest taka, że ​​za każdym razem, gdy akceptujesz mniej niż tyle, na ile zasługujesz, mówisz mu „w porządku jest traktować mnie w ten sposób”.

Brzydka szczera prawda jest taka, że ​​jeśli on powtarza: „ostrzegałem cię, żebyś ode mnie tyle nie oczekiwała”, ale wie, że się zaangażowałaś, że go kochasz, to wykorzystał ciebie i twoje uczucie do niego.

Niewygodna prawda jest taka, że ​​jeśli on nie chce poznać osób, które są dla ciebie ważne, to nie myśli o przyszłości z tobą. Że jeśli nie chce wspólnych zdjęć, to znaczy, że nie chce również, by ktoś zobaczył go z tobą. I że będzie trwał z tym słodkim zawieszeniu tak długo, jak mu na to pozwolisz. Bo mu tak dobrze. Bo ma wszystko, czego w tym momencie pragnie, bez wysiłku , na wyciągnięcie ręki.

Niewygodna prawda jest też taka, że ty to wszystko wiesz. Musisz tylko podjąć decyzję.


Na podstawie: thoughtcatalog.com


Genialny, domowy sposób na rozszerzone pory. Efekt jest błyskawiczny i nie wydasz na to złotówki!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 lutego 2019
Sposób na rozszerzone pory
Fot. Screen z YouTube /Chriselle Lim – Sposób na rozszerzone pory
 

Rozszerzone pory i nieśmiertelne wągry, to problem większości z nas. Trudno się ich pozbyć, a nawet „koszone” regularnie wracają do nas jak bumerang. Las czarnych kropek na nosie, brodzie, między brwiami… Zgroza! Na szczęście ta walka nie musi być z góry przegrana! Istnieje jeden genialny sposób na rozszerzone pory!

To tak proste, że aż trudno uwierzyć. A jednak działa niesamowicie. Ta metoda nie oczyści skóry z czarnych łepków, ale pomoże Wam skutecznie zwęzić pory, co w efekcie zmniejszy ilość zaskórników. Te potwory to nic innego jak sebum i zanieczyszczenia gromadzące się właśnie w rozszerzonych porach skóry.

Genialny, domowy sposób na rozszerzone pory

To jest tak dobre i proste, że od razu pomyślisz: dlaczego na to wcześniej nie wpadłam?!

Doskonale wiemy, że najlepiej myć twarz letnią albo zimną wodą. Jak przykazania recytujemy, ile razy w tygodniu robić peeling. Pora dodać do tych zabiegów, szalenie prosty rytuał. Jeśli chcesz zwęzić szybko i efektywnie pory – łap za kostki lodu! To niemal oczywiste, że zadziałają o wiele lepiej  niż chłodna woda.

Zanim przystąpisz do zabiegu zmyj dokładnie makijaż i oczyść skórę. Wykonaj peeling.

Następnie masuj skórę kostkami lodu. Najlepiej owinąć je w cienka  ściereczkę (czy chociażby nawilżaną chusteczkę dla dzieci). Zobacz, jak reaguje twoja skóra. Jeśli nie jest podrażniona, masuj ją kilkanaście minut.

Zabieg daje efekty czasowe, ale można go powtarzać nawet kilka razy w tygodniu. Efekty zauważycie od razu.

Jedyny minus występuje chyba tylko u osób, które cierpią na problemy z zatokami i unikają zimna. Wtedy najlepiej stosować lód tylko miejscowo, tam, gdzie rozszerzone pory przysparzają najwięcej kłopotów.

Po zabiegu możesz nałożyć na twarz nawilżającą maseczkę, plasterki ogórka lub swój krem. I gotowe.

Lód ma naprawdę niesamowity wpływ na naszą skórę. Pomoże nie tylko w przypadku rozszerzonych porów. Dzięki kostkom lodu rozprawicie się z workami pod oczami i opuchlizną. Skóra po zabiegu jest bardziej jędrna, a cera rozświetlona. Wypróbujcie!

Jest jeszcze kilka prostych sposobów na piękną skórę.


Źródła: youtube/Chriselle Lim


Singielki są szczęśliwsze – mówią naukowcy

Redakcja
Redakcja
18 lutego 2019
"Chcesz żebym nie dożyła twojego wesela?!". Czyli czego lepiej nie mówić singielce / Singielki są szczęśliwsze - mówią naukowcy
fot. iStock/Marccophoto

Rośnie liczba kobiet żyjących w pojedynkę. Jakie są tego powody, czy to kwestia wyboru, czy sprawa losowa to sprawa bardzo indywidualna. Naukowcy uważają jednak, że niezależnie od przyczyn takiego stanu rzeczy, singielki są po prostu szczęśliwsze niż kobiety w związkach. Wiecie dlaczego?

Singielki są szczęśliwsze!

Zdaniem naukowców, kobiety o wiele ciężej niż mężczyźni „pracują” nad utrzymaniem związku i budowaniem relacji. W pewnym momencie są po prostu zbyt zmęczone swoją sytuacją i decydują się na odejście po to, by zadbać o siebie. Kobiety również są statystycznie rzecz ujmując o wiele bardziej skłonne do poświęceń dla partnera i związku niż panowie. A to zostawia ślad.

Oczywiście takie „męczeńskie” podejście do związku, pełne stresu i poczucia obowiązku wynika z uwarunkowań kulturowych czy rodzinnych. I kiedy w końcu  miłość do mężczyzny przestaje być centrum wszechświata, odkrywamy dla siebie inny rodzaj miłości – ten do siebie samej. Szkoda, że dopiero wtedy.

Zdarza się też często, że po rozwodzie koncentrujemy się wyłącznie na dzieciach i nie ma w naszym życiu miejsca dla nowego mężczyzny, romansu, trwałej relacji. Myśli o miłości się pojawiają, marzy się niej nadal, ale nie jest już ona priorytetem. Pod wpływem doświadczeń, często negatywnych, zmienia się nasze postrzeganie związków, wspólnego życia, wartości.

Życie w pojedynkę jawi się jako możliwość poświęcenia czasu na swój własny rozwój, na utrwalenie w sobie przekonania, że same damy radę. Bo przecież nie ma powodu, by było inaczej. Samotność nie przeraża, jest okazją do lepszego poznania samej siebie, swoich potrzeb i oczekiwań. Zwiększa się poczucie satysfakcji i szczęścia. Nawet jeśli momentami brak nam bliższej osoby, ostateczny bilans jest dodatni i budujący, bo odkrywamy swoją wartość. A z takim „bagażem” łatwiej o dobrą miłość.

Singielki są szczęśliwsze. Gdyby jeszcze tylko reszta społeczeństwa przestała je wytykać palcami, byłoby o wiele lepiej…

Przeczytaj także inne nasze artykuły o singlach i singielkach:

Dlaczego singielki są szczęśliwsze? Bo żyją pełnią życia, to proste

Feminizm jest tylko dla kobiet w związkach – usłyszałam – my, singielki, nie możemy pokazywać, że jesteśmy silne i niezależne


Na podstawie: brightside.me


Zobacz także

Pięć obietnic, których oczekują kobiety. I których mężczyźni zazwyczaj nie dotrzymują

Chcesz schudnąć? Lepiej zostań singlem – potwierdzają naukowcy

5 sygnałów, że twój partner nie kocha cię bezwarunkowo