To nieprawda, że złość piękności szkodzi. Złość jest dobrą emocją, jeśli tylko zrozumiemy, co chce nam powiedzieć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 grudnia 2017
Fot. iStock/gpointstudio
Fot. iStock/gpointstudio
 

Boimy się wyrażać negatywne emocje. Dlaczego? Bo obawiamy się utraty kontroli. Tymczasem powiedzenie „Mam dość” będące reakcją na czyjeś zachowanie, którego nie akceptujemy, jest bardzo… zdrowe, a nawet konieczne.

Jasne, że nie przychodzi nam to łatwo. Często popadamy w skrajności – albo krzyczymy, tłuczemy talerze, dostajemy furii albo milczymy i wszystkie negatywne emocje trzymamy głęboko w sobie. Uczą nas czym jest miłość, jak kochać, jak być dobrym człowiekiem, ale nikt, kiedy byliśmy dzieckiem, nie powiedział nam, jak się złościć. Otrzymywaliśmy szereg komunikatów, że złość nie jest niczym dobrym, że szkodzi piękności, a jej okazywanie jest krzywdzące dla innych. I tak przez lata gromadzimy w sobie napięcie i lęk. Staramy się być poprawni, uśmiechać się, gdy wcale nie jest nam do śmiechu, trzymać nasze emocje na wodzy, bo nie wypada, bo przecież jesteśmy „grzecznymi dziewczynkami”.

Wyrażanie negatywnych emocji, w momencie, gdy je czujesz, nie oznacza utraty kontroli. Mówiąc „Mam już dość” reagujesz na kogoś, kto chciałby, żebyśmy byli łagodni i milczący.

Wiecie co? Chrzanić to. Jak świat długi i szeroki istnieją dobre i negatywne emocje. Tak jesteśmy stworzeni nie bez przyczyny. Co więcej gniew, wściekłość, irytacja są emocjami zdrowymi, jeśli będziemy je w sobie nieustannie tłumić, to jedyne, co osiągniemy, to emocjonalną niestrawność.

Wyrażanie negatywnych emocji wcale nie musi prowadzić do utraty kontroli. Przy wykorzystaniu naszej inteligencji i asertywności możemy pozwolić sobie na okazanie złości bez strachu, że tak się stanie.

Każdy z nas urodził się z predyspozycją do bycia agresywnym, ale to wcale nie czyni nas złymi ludźmi. Przecież gniew towarzyszy nam od dzieciństwa, nie powinniśmy go wypierać, tylko nauczyć się używać go w dobry dla nas sposób.

Pewnie znasz taką osobę, jak Aneta. Jest nauczycielką matematyki w szkole średniej. Świetnym nauczycielem, ma doskonałe umiejętności przywódcze, wie, jak rozmawiać ze swoimi uczniami, by jej nie ignorowali.

W pracy szybko reaguje, nie ma problemu z wyrażaniem wszystkich swoich emocji, by dzięki temu pozytywnie wpłynąć na uczniów, zachęcić ich do pracy, zainspirować.

Tyle w pracy, tymczasem kompletnie nie radzi sobie w życiu prywatnym. Tutaj robi wszystko, by zadowolić każdego. Nie ma miejsca na to, by komuś odmówić czy wyrazić swój sprzeciw.

Gniew i frustracja tak w niej narastają, że zaczynają niekorzystnie wpływać na jej pracę.

Jak sobie poradzić z tą sytuacją? Najlepiej poznać klucz do inteligentnej ekspresji emocjonalnej.

To co najważniejsze do zapamiętania, to umiejętność użycia funkcjonalnej, adaptacyjnej i kontrolowanej złości.

Brzmi skomplikowanie? Wbrew pozorom wcale nie jest trudne:

– nie krzycz, nie obrażaj, nie rób niepotrzebnego wyrzutu

– złość filtruj przez szacunek i spokój

– nie tłum swoich uczuć, nie maskuj ich, mów, co cię boli, co ci przeszkadza

– zaplanuj, co chcesz powiedzieć; planowanie pozwala nam zapanować nad tym, co w złości mówimy, bez fałszywej nuty

– złość jest naszym światłem ostrzegawczym, sygnałem, że ktoś przekracza nasze granice, chroni nas

– złość wyrażona w mądry sposób daje nam siłę, pokazuje, że potrafimy o siebie zadbać.

Dajmy sobie możliwość wyrażania złości, na spokojnie, z szacunkiem do drugiej osoby i do siebie. Te emocje naprawdę mogą dać nam wiele dobrego.


7 mitów na temat cukrzycy. Jeśli w nie wierzysz, masz większą szansę zachorować

Redakcja
Redakcja
22 grudnia 2017
cukrzyca - popularne mity
Fot. iStock / stock_colors
 

Cukrzyca to choroba przewlekła , która w wielu przypadkach zbiera śmiertelne żniwo. Brak odpowiedniej wiedzy sprawia, że w dalszym ciągu powielane są mity, które wręcz przyczyniają się zwiększenia szansy na zachorowanie. A statystyki są niepokojące –  Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)szacuje, że obecnie choruje na cukrzycę ok. 366,2 milionów ludzi na całym świecie (dane z 2011 roku). Przewiduje się, że do 2030 roku liczba ta wyniesie 551,8 milionów ludzi na całym świecie.

W samej Polsce chorych jest ponad 3,1 miliona Polaków (10,6% dorosłej populacji). A będzie ich jeszcze więcej. Najczęściej pacjenci zgłaszają się do lekarza, gdy cukrzyca jest już bardzo zaawansowana. Ogromnie ważna jest profilaktyka, która wymaga szerzenia ważnych informacji i niepowielania tych, które mogą doprowadzić do pogłębienie problemu.

7 mitów na temat cukrzycy,  o których należy zapomnieć (jak najszybciej):

1. Chorują tylko ci, którzy jedzą dużo słodyczy

Nie do końca wiadomo, dlaczego niektóre osoby chorują na cukrzycę. Wydaje się, że istnieje związek genów z cukrzycą, szczególnie, jeśli chodzi o typ drugi. Bardzo ważny jest tryb życia — brak ruchu, tłuste jedzenie bogate w cukier i sól mogą przyspieszyć niepobawienie się problemu. Badania pokazały, że  osoby, które zjadają 2,5 grama soli dziennie więcej mają 43% więcej szans na zachorowanie na cukrzycę typu 2.

2. Szkodzi wyłącznie cukier rafinowany

Nie. Także cukier występujący naturalnie w owocach, może być pewnym zagrożeniem. Owoce są skarbnicą witamin i mikroelementów oraz błonnika, więc warto po nie sięgać, ale z umiarem. Jedzenie słodkich owoców do oporu, może powodować podnoszenie stężenia glukozy we krwi.

3. Jeśli jesteś szczupła, nie musisz się obawiać cukrzycy

Nie, nie tylko ludzie otyli chorują na cukrzycę, choć u nich bywa ona konsekwencją właśnie otyłości i niezdrowego trybu życia. Jednak fakt jest taki, że zarówno człowiek szczupły, jak i bardziej otyły mogą zachorować na oba typy cukrzycy.

4. Palenie papierosów wpływa na raka płuc, ale nie na rozwój cukrzycy

Palenie papierosów, o czym świadczą badania, może przyspieszać rozwój choroby. Palacze mają o 30-40% więcej szans na zachorowanie, ponieważ palenie obniża wrażliwość na insulinę i sprzyja powstawaniu stanów zapalnych w organizmie.

5. Cukrzyca dotyczy tylko starszych ludzi

Z powodu cukrzycy mogą cierpieć ludzie w różnym wieku. U ludzi młodych diagnozuje się cukrzycę insulinozależną, typu 1 (cukrzyca wieku młodzieńczego). Powoduje ją zniszczenie lub niewydolność komórek trzustki, odpowiedzialnych za produkcję i wydzielanie insuliny. Ludzi starszych, na ogół otyłych i z nadciśnieniem tętniczym, dotyczy cukrzyca typu 2 wywołana opornością na działanie insuliny. Ten typ choroby wymaga ciągłego przyjmowania odpowiednich leków doustnych, a z czasem także przejścia na zastrzyki z insuliną.

6. Niemożliwe jest samodzielne wykrycie cukrzycy

Pierwsze objawy pojawienia się choroby są subtelne, ale możliwe do zauważenia. Zaliczamy do nich wzmożone pragnienie, częste parcie na mocz, napady wilczego głodu, przewlekłe zmęczenie. Zwykłe badanie poziomu cukru we krwi pozwala określić przyczynę problemów.

7. Kofeina z kawy chroni przed zachorowaniem

Okazuje się, że to nie kofeina zawarta w kawie obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę. Obecny zarówno w kawie kofeinowej, jak i bezkofeinowej kwas chlorogenowy, zmniejsza wchłanianie glukozy w jelitach. Ważną rolę spełnia także niacyna (witamina B3) biorąca udział w biosyntezie insuliny, lignany (silne antyutleniacze) zmniejszają uszkodzenia komórek, a potas uczestniczy w metabolizmie węglowodanów.


 

źródło: www.hellozdrowie.plwww.mojacukrzyca.org.pl


11 powodów, dla których najfajniejsze dziewczyny najdłużej są singielkami

Redakcja
Redakcja
21 grudnia 2017
Fot. iStock/ASashka
Fot. iStock/ASashka

Życie w pojedynkę nie jest jednoznaczne z odrzuceniem, smutkiem i samotnością. Te z nas, które wybierają życie singielki, często decydują się na nie świadomie z przekonaniem, że tak będzie lepiej. Ile ludzi, tyle potrzeb i wcale nie jest powiedziane, że jeden, określony styl życia jest lepszy, czy gorszy od innego.

A życie singielki ma swoje zalety. Nie musi zbierać po nikim skarpetek z podłogi, nikt nie zostawia pustego kartonu po mleku w lodówce. Singielka nie głowi się, by partner uznał udział w pewnych obowiązkach za oczywistość — sama sobie jest sterem, żeglarzem i okrętem. Zapewne przydarzają się również wieczory, podczas których miło by było się do kogoś przytulić. Ale bycie signielką dziś, nie oznacza, że kobieta już zawsze będzie sama. Zapewne kiedyś przyjdzie czas, gdy z radością porzuci swój dotychczasowy sposób na życie.

11 rzeczy, przez które najfajniejsze dziewczyny najdłużej są singielkami 

Chociaż miło jest mieć kogoś, kogo można kochać i wspierać, nie ma nic bardziej ekscytującego i satysfakcjonującego niż relacja, którą tworzysz sama ze sobą. Jeśli uparcie trwasz przy byciu singielką i wcale ci to nie przeszkadza, być może wynika to z jednego (lub więcej) poniżej opisanych powodów. Każdy z nich jest dobry, by żyć po swojemu i być szczęśliwą.

1. Wiesz, że zasługujesz na najlepszego faceta

Nie uważasz, że powinnaś związać się z kimś, bo mama namawia, koleżanki to już dzieci rodzą, a ty nadal sama, jak ten palec. Najpewniej masz mocny charakter i dobrze wiesz, czego pragniesz. Nie skusisz się na pierwsze lepsze uczucie, bo zamiast desperackich posunięć wolisz uzbroić się w cierpliwość, którą los wynagrodzi.

2. Lubisz być niezależna

Nikt nie wisi na tobie przez pół dnia, wypytując, co będziecie robić wieczorem, bo ty lubisz mieć własne plany. Nie interesują cię sztywne granice i wskazówki, co możesz robić, a czego absolutnie nie powinnaś. A związki zazwyczaj mocno ograniczają dotychczasową niezależność kobiet.

3. Lubisz czuć adrenalinę

Związek i posiadanie rodziny dość mocno uziemia. I to dosłownie, bo odpowiedzialność za siebie łączy się z odpowiedzialnością za inną osobę. A jeśli lubisz wyrzut adrenaliny i masz ochotę na szaleństwa, zdecydowanie lepiej jest zaznać ich przed wejściem w układ z facetem.

4. Nie uważasz tworzenia związku za życiowy priorytet

Jedne marzą o mężu i trójce dzieci, inne wolą prowadzić życie niezależnej imprezowiczki. Jesteś świadoma własnej tożsamości i zwyczajnie ci nie odpowiada, że mężczyzna mógłby próbować na nią wpływać. W związku jesteś ty i on, czyli wy. Jako singielka, liczysz się tylko ty.

5. Uwielbiasz smak nowości

Pierwszy pocałunek, ekscytacja, która towarzyszy poznawaniu nowej osoby sprawia, że możesz nie mieć ochoty na ostygłe emocje za kilka miesięcy. Nikt nie powiedział, że musisz marzyć wyłącznie o miłości i seksie z jednym facetem.

6. Nie masz ochoty dzielić się tym, co posiadasz

Mieszkanie, pieniądze, a nawet czas, do tej pory należały tylko do ciebie. Jeśli jesteś z natury niezależną kobietą, wizja dzieleniem się częścią tych rzeczy z facetem jawić się jako mało pociągająca. Związek wymaga pewnych ustępstw i poświęceń, a nie każda kobieta jest od razu na nie gotowa.

7. Nie znosisz się tłumaczyć

Gdzie jesteś, z kim i o której wrócisz? Zupełnie jak u nastolatki pilnowanej przez mamę w czasach liceum! Dobrze to pamiętasz i nie marzysz o powtórce z rozrywki. Ingerowanie w czas, próba wpłynięcia na plany oraz decydowania o tym, co będziesz robić, może przyprawiać cię o gęsią skórkę.

8. Nie lubisz planować życia

Żyjesz tu i teraz, dla siebie i tak jak chcesz. Cieszysz się niezależnością, spontanicznością, którą często bycie w związku mocno ogranicza. Nie masz na to ochoty, a czas na dokładniejsze zaplanowanie reszty życia jeszcze przyjdzie.

9. Wolisz rozwijać karierę

Jesteś w najlepszym czasie swojego życia i próbujesz rozwinąć skrzydła. Pracujesz dużo i ambitnie, walczysz o to, by spełnić swoje marzenia. Myślisz sobie „kiedy, jak nie teraz?”. Bycie singielką sprawia, że bez wyrzutów sumienia możesz poświęcić się pracy i nikt nie będzie zajmować twego czasu i uwagi.

10. Nie chcesz brać za kogoś odpowiedzialności

Póki co masz swoje własne problemy i nie masz ochoty zajmować się problemami drugiego człowieka. Gdy doskonale poznasz swoje mocne i słabsze strony, w sposób świadomy będziesz mogła się zaangażować i wziąć na siebie odpowiedzialność. Bez przymusu i z potrzeby serca.

11. Lubisz własne towarzystwo

Nikt nie zna cię lepiej, niż ty sama! I dlatego wolisz własne towarzystwo, niż związek ciągnięty na siłę. Sama siebie nie będziesz irytować, zawsze zrobisz daną rzecz tak, jak lubisz, bez ingerencji drugiej osoby. Zawsze będzie tak jak chcesz.

A jak przyjdzie czas, że twoje towarzystwo zacznie cie męczyć, zapewne spotkasz odpowiedniego faceta, który skutecznie ściągnie twoją uwagę na jego obecność.

źródło: www.bolde.com


Zobacz także

Fot. iStock/arjan_Apostolovic

Mężczyźni bardziej dążą do bycia w związku niż kobiety. Gorzej radzą sobie z byciem singlem

Fot. iStock/Grandfailure

I nie wierzysz, że siedzę obok i czekam. Aż do mnie wrócisz i znowu, chwycisz za rękę. I zrozumiesz, że albo ze mną, albo już nigdy

„Piękna siła” - luksusowa kolekcja jesień/zima Doroty Goldpoint

„Piękna siła” – luksusowa kolekcja jesień/zima Doroty Goldpoint