Niebieska herbata chroni przed rakiem i pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Dlaczego jeszcze warto ją pić?

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2017
Fot. Screen z Instagram /emmychimchimi
 

„Herbata jest czymś magicznym, może nawet ósmym cudem świata” twierdził H. Rahman, miłośnik tego napoju. Patrząc na herbatę ulung ciężko się z nim nie zgodzić. Ma nie tylko piękny kolor, lecz także wiele cennych właściwości, które pozytywnie wpływają na nasz organizm. Dlaczego warto ją pić? I czy pomaga w odchudzaniu lepiej niż czerwona i zielona herbata?

Niektórzy nazywają ją niebiesko-zieloną, turkusową lub szmaragdową. To rodzaj półfermentowanej herbaty i pochodzi z Chin oraz z górnej części Tajwanu. Ma delikatny smak, który przypomina smak czerwonej herbaty połączonej z zieloną. Jej miłośnicy traktują ją jako rozkosz dla zmysłów i zdrowia, a swoją popularność zdobyła głównie ze względu na działanie odchudzające.

Dlatego warto zaopatrzyć się w ten rodzaj herbaty i pić ją regularnie. Najlepsze efekty przynosi wypijanie dwóch szklanek dziennie. Należy pić ją godzinę przed posiłkiem lub godzinę po – picie w trakcie posiłku nie jest zalecane, ponieważ zawiera ona taniny, które zapobiegają wchłanianiu żelaza.

Właściwości odchudzające

Badania potwierdzające odchudzające właściwości niebieskiej herbaty pochodzą z uniwersytetu w Kolorado. Wnioski zostały opublikowane w „Międzynarodowym Dzienniku Otyłości i Zaburzeń Metabolicznych”. Naukowcy dowiedli, że jej zdolność do podkręcenia metabolizmu przewyższa zdolność czerwonej i zielonej. Stąd wypływa wniosek, że pomaga ona w naturalny sposób spalić więcej tłuszczu. Odpowiedzialna jest za to głównie teina, która przyspiesza wydalanie płynów z organizmu. Także badacze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland stwierdzili, że jest doskonałym środkiem prowadzącym do utraty wagi ze względu na wysoką zawartość przeciwutleniacza, która jest wyższa niż ta, którą ma zielona herbata. LK Han, prowadzący badania dotyczące herbaty ulung, uważa, że swoje odchudzające właściwości zawdzięcza odpowiedniej koncentracji kofeiny. Stymuluje ona organizm do spalania kalorii i przyspiesza przemianę materii. Podkreślił także rolę katechin, które są doskonałymi przeciwutleniaczami oraz zwiększają metabolizm.

Inne korzyści

Spożywając niebieski napar, dodatkowo wpłyniemy na pracę wątroby i obniżymy poziom złego cholesterolu, co może ochronić nas przed zwężeniem tętnic, które mogą doprowadzić do chorób serca. Tym samym czyści tętnice i poprawia krążenie.

Naukowcy podkreślają, że spożywając ją zapobiegniemy rozwojowi chorób określanych jako cywilizacyjne, do których zaliczana jest np. cukrzyca i nadwaga.

Pomoże nam także w zachowaniu na dłużej młodości, dzięki zawartym w niej przeciwutleniaczom. Ich rola polega na usuwaniu z organizmu wolnych rodników, które odpowiedzialne są za procesy starzenia się.

Uważa się także, że zawiera ona właściwości zapobiegające różnym typom raka i naturalnie zwiększa obronność organizmu.

Powinni pić ją także diabetycy, ponieważ zawarte w liściach polifenole pozytywnie wpływają na poziom glukozy we krwi, dzięki czemu pomagają zapobiec cukrzycy typu I.

Parzenie

Parzenie herbaty jest prawdziwą sztuką. Warto poznać zasady, według których powinniśmy przygotowywać niebieską herbatę. Dzięki tej wiedzy zachowamy jak najwięcej jej zalet.

Jedną łyżeczkę herbaty zalej wodą o temperaturze 90-100 stopni i parz przez ok. 3 minuty.

Eksperci zalecają, aby użyć do tego wody mineralnej i unikać metalowego czajnika, który usuwa wiele cennych wartości. Polecają, aby gotować wodę w czajniku wykonanym z gliny.

 

Cenne właściwości niebieskiej herbaty są powodem, dla którego powinna ona znaleźć się w naszej diecie. Śmiało może zastąpić inne rodzaje herbaty. Pij ją na zdrowie i obserwuj, jak w naturalny sposób tracisz zbędne kilogramy.

Źródło: steptohealth.com


A gdyby stanąć oko w oko z bolesną prawdą pod tytułem: „To ty jesteś panem swojego losu” i w końcu w to uwierzyć?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 kwietnia 2017
23 rzeczy, które każda kobieta powinna przestać robić, by zacząć żyć
Fot. iStock / PeopleImages
 

Obudziłam się rano i pomyślałam: „O matko, dlaczego ten dzień nie może zacząć się później?”. Dlaczego, kiedy ja w końcu bym pospała, to znowu muszę wstać? Dlaczego choć raz coś pozytywnego nie może się po prostu zadziać, wpaść w prezencie? I wiem, że tak się nie da, że wszystko, co sobie fundujemy każdego dnia, jest naszym wyborem, naszą decyzją, choćbyśmy nie wiem, jak się przed tą myślą bronili. To my sami decydujemy, co chcemy robić, z kim się spotkać i jak żyć. Prawda jest taka, że i tak zawsze szukamy winnych. Bo przecież sami siebie uszczęśliwiać nie chcemy, zawsze ktoś jest winny naszej porażki, naszemu nieszczęściu i niesprawiedliwości.

Eh. A gdyby tak jednak zmienić swoje nastawienie? Gdyby stanąć oko w oko z bolesną prawdą pod tytułem: „To ty jesteś panem swojego losu” i w końcu w to uwierzyć?

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Stara prawda. Tyle tylko, że to gdzie siedzimy zależne jest tylko i wyłącznie od nas. Jeśli chcesz widzieć jakiś problem problemem nie do rozwiązania, który cię przytłacza, a ty nie widzisz drogi wyjścia – to jest twój wybór, to jest fotel, w którym zasiadasz skąd obwieszczasz wszem i wobec: „jestem nieszczęśliwa, bo nieszczęśliwa chcę być”. A gdyby tak wstać i usiąść gdzie indziej, z drugiej strony na przykład. Gdyby tak zobaczyć, że to co się wydarza niesie dla nas jakąś naukę, jest lekcją, z której powinniśmy jak najwięcej wyciągnąć? Gdyby tak pomyśleć: „No trudno, stało się, ale nie mam zamiaru przez resztę życia się tym zamartwiać”, to czy świat się skończy, czy twoje życie będzie mniej wartościowe, bo zaczniesz się uśmiechać, a nie zamartwiać? To ty wybierasz, naprawdę.

Bądź świadomym swoich słabości

Nikt nie wymaga od nas więcej niż my sami. Chcemy być lepsi, mądrzejsi, sprawniejsi – i dobrze, tylko czy poprzeczki nie stawiamy sobie czasem zbyt wysoko? Czy nie wymagamy od siebie rzeczy niemożliwych? Chcesz awansować w swojej firmie, ale ci się nie udaje, frustrujesz się, wkurzasz, a może tak naprawdę wcale tego nie chcesz, może jesteś lepsza w czymś innym i właśnie na tym powinnaś się skupić? Chcesz biegasz szybciej, czy więcej, ale katujesz się, a wyników brak, albo osiągasz je ogromnym kosztem. Po co? Na co to komu? Czy nie lepiej powiedzieć sobie: „hej w czymś innym jestem dobra” i rozwijać to, co w sobie lubię, w czym jestem mocna? Dlaczego chcemy być tacy jak inni, jak koleżanka z pracy, jak znajoma, jak pewna mama pewnego chłopca. Bądźmy sobą i w tym bądźmy najlepsi!

Uwierz w siebie

Umiesz sobie sama powiedzieć, że jesteś słaba i do niczego? To twój głos w głowie mówi, że nie dasz rady, czy może podszepty innych ludzi, które zakodowały się w twoim umyśle prze lata? Może to przekonania, które ktoś w tobie zakorzenił i teraz zamiast dobrze pomyśleć o sobie, słyszysz to, co mówili o tobie inni? Stań przed lustrem, spójrz sobie w oczy i powiedz: „Jesteś słaba, niczego nie umiesz, z niczym nie dasz sobie rady”. Umiesz to sobie powiedzieć? Umiesz tak bardzo skrzywdzić samą siebie, a może zakiełkował w tobie bunt, że to nieprawda, że jesteś wiele warta, że masz prawo być szczęśliwa i tak naprawdę jest w tobie siła, którą nagle poczułaś? Ładuj tę siłę w kieszenie i ruszaj do przodu. Naprawdę możesz wiele, jeśli tylko pozwolisz sobie w to uwierzyć.

Nie gadaj, tylko działaj

Tak mi źle, jestem taka nieszczęśliwa, moje życie jest bez sensu. Ile razy to powtarzałaś? A co z tym zrobiłaś? Tak – co zrobiłaś? Czy choć raz spróbowałaś coś zmienić? Zadziałać, wyjść z tego koła nieszczęścia? Czy może tylko skupiasz się na gadaniu, na powtarzaniu od kilku lat tych samych słów. Słyszysz siebie? Słyszysz, co mówisz? Czy za świadomością tego, jak ci źle, idzie jakiekolwiek działanie, chęć zmiany? A może tak ci dobrze, lubisz się umartwiać, utyskiwać, szukać winnych, bo to, że jesteś nieszczęśliwa nie zależy od ciebie, tylko od ludzi, którymi TY się otaczasz, od sytuacji, na które TY nawet nie próbujesz mieć wpływu. Nie stać cię nawet na zmianę myślenia, a co dopiero na działanie. To TWÓJ wybór, nikt za ciebie nie przeżyje TWOJEGO życia.

Nie oglądaj się za siebie

Często oglądasz się za siebie? Często myślisz o tym, jakich podłych ludzi spotkałaś? Jaką krzywdę oni ci wyrządzili? Gdybasz, że gdyby tamto się nie wydarzyło, to dziś byłabyś w innym miejscu, pewnie lepszym i szczęśliwszym, a tak… musisz nieustannie mierzyć się z tym, co cię spotkało. Usłyszałam kiedyś od znajomej psycholog, że oglądając się wstecz, stoimy plecami do życia. Nieustannie wałkując to, co było, co się już dawno wydarzyło, nie widzimy tego, co przed nami, nie korzystamy z okazji, z szansy, nie rozwijamy się. Nasze życie się nie rozwija, bo cały czas jest przeszłością. Boisz się spojrzeć w przód, zostawić to, co było, grubą kreską odciąć to, na co nie masz już wpływu i nie popełniać już tych samych błędów. Boisz się żyć? Żyć tak po prostu, pełną piersią? Podejmować decyzje? Dokonywać wyborów? I pomyśleć: „kurczę, tak, to ja jestem odpowiedzialna za moje szczęście i nieszczęście, to ja decyduję czego w moim życiu będzie więcej – uśmiechu, czy płaczu”.


Banalnie proste koktajle, które oczyszczą twój organizm po świątecznym przejedzeniu

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2017
Fot. iStock / goodmoments

Święta, święta i po świętach. Przez te kilka dni zapomniałyśmy o diecie i nie odmawiałyśmy sobie dokładek. Większość z nas jadła dużo, często i kalorycznie (podziwiam kobiety, liczyły kalorie). Nasz organizm potrzebuje teraz szczególnego oczyszczenia, co pomoże mu zregenerować się po wytężonej pracy. Banalnie proste w przygotowaniu koktajle zadziałają na jelita jak miotełka i pomogą pozbyć się zbędnych produktów przemiany materii.

Po wypiciu takiego koktajlu dobranego według smaków i przygotowanego w blenderze, poczujesz się lepiej i przede wszystkim lżej. Twój organizm będzie ci wdzięczny, a twój układ pokarmowy zostanie oczyszczony i wróci do prawidłowego rytmu pracy.

Koktajl z kapusty kiszonej

Kapusta kiszona to naturalny środek leczniczy. Sok z kapusty doskonale oczyszcza organizm oraz pobudza soki trawienne. Poza tym kapusta jest niskokaloryczna – 100 g to tylko 16 kcal, co jest dobrą informacją dla osób chcących pozbyć się zbędnych kalorii, które przyjęły podczas świątecznego ucztowania.

Składniki: 60 dag kiszonej kapusty, 2 dojrzałe jabłka.

Koktajl z czarnej rzepy

Czarna rzepa to prawdziwa bomba witaminowa. Jest źródłem witaminy C, B1 i B2, PP oraz soli mineralnych – głównie potasu, żelaza, wapnia, magnezu, siarki i fosforu. Dzięki olejkom gorczycznym, zostaje pobudzone wydzielanie śliny, soków trawiennych i żółci. Dodatkowo posiada silne działanie moczopędne.

Składniki: 1/2 rzepy, 1/2 marchwi.

Koktajl z ogórka

Ogórek zawiera związki, które działają alkalizująco, czyli posiada on zdolność do odkwaszania organizmu. Pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu oraz wpływają na pracę jelit i pomagają w zapobiegają zaparciom. Są także źródłem błonnika (0,4 g w 100 g), który działa na układ pokarmowy jak miotełka.

Składniki: 100 g rzodkiewki, 100 g marchewki, 100 g ogórka.

Fot. iStock / iprogressman

Fot. iStock / iprogressman

Koktajl z natki pietruszki

Natka pietruszki zawiera olejek eteryczny, który ma działanie moczopędne. Listki poprawiają trawienie oraz świetnie odtruwają organizm. Dodatkowo wzmacnia organizm dzięki dużej zawartości witaminy C.

Składniki: duży pęczek natki, 1 cytryna, 1 ogórek, szklanka wody.

Koktajl z buraka

Burak to niedocenione w polskiej kuchni warzywo. Napoje na jego podstawie dostarczają witamin, oczyszczają oraz wzmacniają organizm. Są źródłem błonnika, przez co ułatwiają trawienie oraz odkwaszają organizm.

Składniki: 1 burak, 2 marchewki, 1 jabłko, 1/2 pomarańczy, woda do rozcieńczenia koktajlu.

Koktajl z selera

Seler naciowy ma przede wszystkim mało kalorii, bo 5-7 kcal w 100 g, dlatego warto dodać go do diety odchudzającej. Ma działanie oczyszczające organizm, skutecznie usuwa toksyny i wspomaga pracę układu trawiennego. Dodatkowo zapobiega powstawaniu zaparć.

Składniki: 2 łodyg selera naciowego, 1 jabłko, 1 kiwi, 3/4 szklanki zimnej wody mineralnej.

Koktajl z grejpfruta

Ten koktajl doskonale oczyści wątrobę ze wszystkich zanieczyszczeń i zbędnych substancji. Grejpfrut przyspiesza przemianę materii i jest prawdziwą bombą witaminową, która wzmacnia organizm.

Składniki: 1 czerwony grejpfrut, 1 banan, 1 szklanka zielonych winogron.

Koktajl z cukinii i suszonych śliwek

Suszone śliwki zawierają mnóstwo błonnika, który reguluje pracę przewodu pokarmowego. Cukinia za to jest środkiem silnie odkwaszającym organizm.

Składniki: mała cukinia, 1 banan, 4 suszone śliwki.

Koktajle są dobrym i smacznym sposobem na oczyszczenie organizmu. Pij je w ciągu dnia, a odczujesz różnicę w funkcjonowaniu. Poprawi się twoje samopoczucie, zyskasz więcej energii i przestaniesz czuć się ociężała.


Zobacz także

Co oznaczają marzenia senne, zdaniem psychologów i naukowców?

A ty? Czego byś dzisiaj – tu i teraz, życzyła swojemu dziecku i… sobie?

Domowy vintage… Co warto wykraść z szafy babci i mamy