Nadchodzą wielkie zmiany na Instagramie

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 października 2018
 

Instagram szykuje kilka zmian i nowości w funkcjonowaniu aplikacji, czy spodobają się użytkownikom? Przeczytaj, co się zmieni na Instagramie.

Ledwo ochłonęliśmy po informacji o wielkim ataku hakerów na Facebooka, a już Instagram zapowiada swoją wielką-małą rewolucję. Szykują się zmiany, by posty w tej aplikacji społecznościowej były bardziej atrakcyjne i przejrzyste. Czy się spodobają użytkownikom, czas pokaże.

Co nowego na Instagramie?

Wszystkie zmiany mają nieco usystematyzować zawartość i ułatwić użytkownikom poruszanie się po serwisie.

#hasztagi

Na pierwszy ogień idą sławetne insta hasztagi. każdy, kto choć przez chwilę zagościł na Instagramie wie, że #hasztagi to absolutna konieczność. Czas powiedzieć im #papa! 😉

Bez obaw całkiem nie znikną, bez nich nie byłoby Instagrama, jaki znamy. Twórcy aplikacji postanowili zwiększyć przejrzystość, dlatego planują oddzielenie hasztagów o treści posta. Pojawić ma się specjalne okno do wpisywania hasztagów tak, aby inne treści były czytelne.

Naszym zdaniem, zmiana zdecydowania na plus (czekamy na nią!). Koniec z rozszyfrowywaniem wiadomości w stylu #dzieńdobry #dzisiaj #typowasobota #polishgirl itepe.

Filtr geograficzny

Z tej opcji najbardziej ucieszą się użytkownicy komercyjni i blogerzy. Insta planuje wprowadzić możliwość określania grupy odbiorców postów na podstawie położenia geograficznego. Co  oznacza, że będziecie mogli zawęzić zasięg swojego zdjęcia czy isntastory np. do krajowych odbiorców. Czy prywatne konta na tym skorzystają? Zależy od upodobań, natomiast z pewnością unikną wielu automatycznych wiadomości w style „nice foto <3 ” z zachętą do odwdzięczenia się na innym profilu swoją aktywnością.

Nie wiadomo jeszcze kiedy zmiany wejdą w życie.

Póki co, zamiast gdybać, co będzie – odwiedźcie nasz profil na Insta – Instagram/Ohme.pl


źródło: kobieta.gazeta.pl


Jedna rzecz o zazdrości, o której wszyscy powinni wiedzieć

Redakcja
Redakcja
2 października 2018
Fot. iStock/track5
 

Zazdrość zadaje się być naturalna emocją, ale często brak kontroli nad nią, sprawia, że wyrządza nam więcej szkody, niż przynosi korzyści zwłaszcza w związku, bo zazdrość przychodzi do nas najczęściej, gdy mamy poczucie, że nasza relacja jest zagrożona.

Dlaczego tak się dzieje? Wyjaśnić to można choćby przez psychologię ewolucyjną. Wzorce takie, jak zazdrość tysiące lat temu pomagały ludziom przetrwać i rozmnażać się, w końcu celem wszystkich ludzi, co w dużym stopniu ma miejsce po dziś dzień, jest pozostawienie po sobie jak największej liczby potomków. Tyle tylko, że kobiety potrzebują więcej czasu – zachodzą w ciążę, zajmują się dziećmi, musimy więcej zainwestować, natomiast mężczyźni mogą zostawać ojcami właściwie każdego dnia, zazdrość pozwalała i wtedy i dziś odstraszać rywalki, zatrzymywać przy sobie partnera. Dlatego też jedną z rzeczy, jaką powinniśmy wiedzieć o zazdrości, jest fakt, że kobiety chcąc więcej uwagi ze strony partnera, wywołują zazdrość, by ją zdobyć, by zatrzymać przy sobie mężczyznę, z którym mają lub chcą mieć dziecko. Często działa to jednak zupełnie odwrotnie i mężczyźni wycofują się ze związku szukając uczuć gdzie indziej.

Oczywiście różnica między płciami jest komplikowana przez inne czynniki, takie jak poziom bezpieczeństwa i zależność od relacji. W zdrowych związkach, w których czujemy się bezpiecznie, omawiamy swoje obawy z partnerem, mówimy o poczuciu zagrożenia i wspólnie pracujemy nad rozwiązaniem problemu. Natomiast tam, gdzie brak pewności, gdzie unika się zaangażowania, partner najczęściej się wycofuje. Ponadto należy pamiętać, że uzależnienie od relacji wpływa również na reakcje na zazdrość: ci, którzy nieustannie potrzebują być w związku, reagują irracjonalnie, ponieważ mają więcej do stracenia, jeśli ich partner odejdzie.

Często zastanawiamy się, czy zazdrość jest zdrowa. Krótka odpowiedź brzmi: nie. Zazdrość sprawia, że ludzie czują się zranieni, źli, smutni i znieważani. Może nawet prowadzić do przemocy fizycznej i psychicznej. Reakcje te wynikają z przekonania, że nasz partner nie ceni relacji tak bardzo jak my, nie angażuje się, nie zależy mu w równym stopniu co nam.

Ci, którzy zmagają się z zazdrością, mogą radzić sobie z nią w różny sposób. Stają się bardziej atrakcyjni, a następnie wybierają lojalnego partnera. Ci, którzy znają swoją wartość i wyobrażają sobie życie w pojedynkę, rzadziej doświadczają zazdrości, bo wiedzą, że o tym kim są, nie świadczy związek, który usilnie próbują budować.

Pamiętaj, że zazdrość nie zmieni myśli i zachowań partnera, ona ciebie zmienia. Dla własnego zdrowia i szczęścia ważne jest, aby nauczyć się zarządzać tą negatywną emocją. Zazdrość nie jest oznaką miłości, ale uzależnienia. Jeśli zaczniesz wzmacniać swoją pewności siebie, zaczniesz myśleć o sobie dobrze, zwalczysz chorobliwą zazdrość w swoim związku.


źródło: Psychology Today


Układ pokarmowy dziecka – odpowiedzi na ważne pytania dla każdej mamy

Redakcja
Redakcja
2 października 2018
Fot. iStock / jenyhanter

Czy wiesz, że układ pokarmowy dziecka osiągnie pełną sprawność dopiero około 5.-7. roku życia? Właśnie dlatego dziecko w kluczowym okresie 1000 pierwszych dni swojego życia potrzebuje odpowiedniego sposobu żywienia, który będzie wspierał dojrzewanie i prawidłowe funkcjonowanie małego brzuszka. Dowiedz się, jak przebiega rozwój układu pokarmowego malucha i na czym polega jego praca!

  • Dlaczego brzuszek dziecka po przyjściu na świat nie jest w pełni dojrzały?

Pierwsze miesiące życia dziecka to nie lada wyzwanie dla małego brzuszka. Układ pokarmowy niemowlęcia (mimo niepełnej niedojrzałości) potrafi już pełnić swoją podstawową funkcję – trawić i wchłaniać składniki odżywcze z otrzymywanego pokarmu, jednak wciąż się rozwija. Jest kolonizowany przez liczne korzystne bakterie, choć aktywność i ilość enzymów trawiennych jest jeszcze o wiele mniejsza niż u dorosłego człowieka. To dlatego w tym czasie u niemowlęcia mogą pojawić się dolegliwości trawienne, takie jak m.in. kolki, zaparcia czy biegunki.

  • Za co – oprócz swoich podstawowych funkcji – odpowiada brzuszek?

To właśnie od kondycji m.in. układu pokarmowego zależy harmonijny rozwój niemowlęcia. Korzystny wpływ na funkcjonowanie brzuszka ma odpowiednia mikrobiota jelitowa dziecka, którą w większości stanowią bifidobakterie oraz pałeczki kwasu mlekowego. Czym jest mikrobiota? To nic innego jak ogromny ekosystem – zespół mikroorganizmów, jakie zasiedlają układ pokarmowy – który wspiera także układ odpornościowy. Skład mikrobioty jelitowej zależy m.in. od rodzaju porodu. Ocenia się, że u dorosłego człowieka wszystkich bakterii żyjących w układzie pokarmowym jest 100 bilonów i ważą aż około 2 kg. Potwierdzone jest, że „mieszkańcy” układu pokarmowego – bakterie – odpowiadają za funkcjonowanie całego organizmu[1].

  • Jakie składniki są ważne dla prawidłowego rozwoju brzuszka dziecka?

Warto pamiętać, że układ pokarmowy człowieka wpływa na wiele procesów – wchłanianie składników odżywczych, budowanie odporności czy dobre samopoczucie – właśnie dlatego, mając tyle zadań, wymaga szczególnej troski. Aby zadbać o prawidłowe funkcjonowanie całego rozwijającego się organizmu, maluch potrzebuje dobrze zbilansowanej diety, bogatej w takie składniki, jak m.in.: składniki mineralne, w tym wapń i żelazo, witaminy w tym witaminę D, błonnik, białko, tłuszcze i węglowodany. W pierwszych miesiącach życia malutki brzuszek nie potrafi jeszcze radzić sobie z każdym typem pokarmu, dlatego najlepsze dla niego jest mleko mamy, które na tym etapie zaspokaja wszystkie potrzeby żywieniowe dziecka.

  • Dlaczego mleko mamy jest najlepsze dla niemowlęcia, a tym samym dla jego układu pokarmowego?

Według kluczowych towarzystw naukowych (m.in. Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci oraz Komitetu Żywienia ESPGHAN i Światowej Organizacji Zdrowia WHO) pokarmem, który najlepiej spełnia potrzeby młodego organizmu, jest mleko matki. Pokarm kobiety to źródło składników, które mają nieoceniony wpływ na rozwój układu pokarmowego, odpornościowego i nerwowego. Mleko mamy zawiera niezbędne składniki odżywcze w odpowiedniej ilości i proporcji, które korzystnie wpływają na rozwój młodego organizmu, w tym brzuszka. Są to m.in. białka, węglowodany i tłuszcze.

  • A co, jeśli mama nie może karmić piersią?

Kiedy karmienie piersią z różnych przyczyn jest niemożliwe, specjaliści ds. żywienia zalecają podawanie dziecku mleka modyfikowanego, dopasowanego do jego wieku. Mamy, które nie mogą karmić piersią, powinny podawać dzieciom mleko modyfikowane, które będzie wspierało rozwój dziecka, w tym jego układ pokarmowy. Taki produkt powinien zawierać np. wapń, witaminy oraz kwas alfa-linolenowy. Co ciekawe, przy wyborze mleka modyfikowanego mamy najczęściej kierują się informacjami od lekarza, położnej, ale również rekomendacjami innych kobiet. Dużym zaufaniem wśród mam cieszy się mleko Bebiko 2 NutriFlor+[2]. Według ich opinii zawiera ono składniki ważne dla rozwoju dziecka, a ponadto produkt jest dobrej jakości i jednocześnie dobrze tolerowany przez małe brzuszki.

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz jest rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.


[1] Giulia.Enders, Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała, Warszawa 2015.

[2] Opinia wyrażona przez 84% z grupy 845 mam, które testowały mleko modyfikowane Bebiko 2 NutriFlor+ w ramach projektu realizowanego na platformie trnd.pl w dniach 20.11-12.12.2017. Karmienie piersią jest najwłaściwszym sposobem żywienia niemowląt.


Zobacz także

Nieszczęśliwymi czyni nas pogoń za szczęściem… Paradoks? Niekoniecznie

Jeden blender – wiele możliwości!

7 cech, które dzieci najczęściej dziedziczą po ojcach