Nie musisz wszystkiego dzielić na pół, żeby mieć partnerski związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 grudnia 2017
Fot. iStock/monkeybusinessimages
 

Wracasz do domu i od progu wiesz. Znowu niepozmywane, kolacja dla dzieci nie jest gotowa, a lekcje na pewno nie są sprawdzone. Wściekła cedzisz przez zęby: OK, dobrze, zaraz to zrobię sama. Znowu. Odetchnij. W większości związków takie sytuacje się zdarzają.  Kłopot pojawia się wtedy, gdy czujesz, że tak jest zawsze, że jesteś wiecznie, jako jedyna, odpowiedzialna za codzienne, domowe i rodzinne obowiązki.

Czas płynie i powoli zaczynasz czuć się coraz bardziej sfrustrowana i zła – na niego. Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne. Niechęć nie jest dobra dla związku. Niweczy poczucie wzajemnego wsparcia i szacunku. Dobra wiadomość jest taka, że można sobie z tym doskonale poradzić, stosując kilka prostych strategii,  które przywrócą „równowagę” w związku.

Mów, kiedy potrzebujesz pomocy

Ważne jest, aby nie zakładać, że twój partner czyta w twoich myślach. Wyjaśnij, kiedy potrzebujesz pomocy i czego dokładnie potrzebujesz. Łatwo jest założyć, że rzeczy, które są dla ciebie ważne i oczywiste, powinny być tak samo ważne i oczywiste dla twojego partnera, ale każda osoba ma inne priorytety i inny poziom akceptacji (np. dla bałaganu w domuJ). I nie ma to nic wspólnego z miłością.

Pozwól partnerowi wypełniać obowiązki „po swojemu”

Nawet jeśli „wiesz lepiej”, „zrobisz to szybciej”. Jeśli od zawsze przejmujesz pałeczkę w przekonaniu, że nikt tak jak ty sobie nie poradzi, nie dziw się, że w pewnym momencie zostaniesz ze wszystkim sama. Ponadto musisz wziąć pod uwagę to, że możecie mieć różne wyobrażenia o tym, jak wygląda „prawidłowe” wykonanie codziennych zadań. Zrezygnuj z kontroli.

Nie próbuj rozdzielać wszystkiego równomiernie

Współzależność, czyli poleganie na sobie i wzajemne wspieranie się, jest częścią bycia człowiekiem i partnerem, a nie ułomnością. Zdrowe relacje nie polegają na rozdzielają wszystkich obowiązków i zasobów równomiernie –  ale na takim podziale, który ma sens i odpowiada obu stronom.

Porozmawiaj o poprawie sytuacji w twoim związku wtedy, kiedy jesteś spokojna

Rozwiązywanie problemów w trakcie kłótni to nie jest dobry pomysł – emocje sprawiają, że mówimy o wiele więcej niż chcielibyśmy powiedzieć, a to jedynie zaostrza konflikt.

A przede wszystkim pamiętajmy o jednym – związek to umowa między dwojgiem ludzi, dwójką indywidualności. To różnice między nami sprawiają, że się w sobie zakochujemy.


Na podstawie: mother.ly

 


„Romantyczna miłość? Bzdura. Liczą się pieniądze i każda z was wspomni moje słowa”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
15 grudnia 2017
Fot. iStock/Petar Chernaev
 

Dużo piszecie o romantycznej miłości. O tym, jak się zorientować, czy to faktycznie ten jedyny. A także o tym, dlaczego nie warto tkwić w relacji z facetem, którego się nie kocha. A pieniądze? O tym niewiele się mówi. Są – super. Nie ma ich – trudno. Ważne, że się kochają, a na pewno wszystko się ułoży. Nonsens. Dziwi mnie, że w dzisiejszych czasach są jeszcze kobiety, które rozumują w ten sposób. 

Pamiętam, że kiedy byłam nastolatką, uwielbiałam jeździć na wakacje do babci. Męczyły mnie nowoczesne wnętrza rodzinnego mieszkania w centrum dużego miasta. Lubiłam leżeć na hamaku, czytać książki o romantycznej miłości i wyobrażać sobie przyszłość. Zupełnie inną, niż ta, jakiej chcieli dla mnie rodzice. Szczerze wierzyłam w to, że nie muszę kalkulować, przeliczać. Że moje marzenia o domku z ogródkiem, kuchni z drewnianym blatem, na którym stoją doniczki z ziołami i spontanicznych podróżach z noclegami pod namiotem nie są nieosiągalne.

A potem dorosłam.

Kto choć raz w życiu nie pomyślał o aspekcie finansowym w kontekście życia osobistego, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ja długo uciekałam od tematu. Nie chciałam pomocy rodziców, bo przecież byłam w stanie utrzymać się sama. Pieniądze to nie wszystko, prawda? Ale wybrałam studia medyczne. Wierzyłam, że to zawód, który zbawia świat. Świat, który idealizowałam. Mężczyzn, których spotykałam również traktowałam na swój sposób mistycznie. Byłam z artystą fotografikiem, ponoć dobrze rokującym. Spędziliśmy święta bez choinki, bo inaczej nie stać by nas było na nowy garnitur dla niego. Z tamtego okresu mam przynajmniej kilka pięknych zdjęć. Spotykałam się również z  głęboko wierzącym nauczycielem, który po naszym rozstaniu wyjechał na misję do Afryki. A potem z kucharzem, aspirującym. Ale zabrakło mu odwagi. Jest aktualnie właścicielem pizzerii w swoim rodzinnym miasteczku na podkarpaciu. Wszyscy byli idealistami. Wierzyli w lepszy świat. Dobry i niematerialny.

Krzyśka poznałam na jednej ze studenckich imprez. Niekoniecznie była to miłość od pierwszego wrażenia. Ale zauroczenie po pierwszej randce na pewno. Przyzwyczajona byłam do mężczyzn – romantyków, którzy chcieli zrobić coś z niczego i wychodziło jak wychodziło. Niby piknik pod gwiazdami z widokiem na miasto, ale coś było nie tak.  Z Krzyśkiem zawsze wszystko było tak, jak powinno. Od pierwszej randki po tej imprezie. Kino, kolacja, kwiaty. Wszystko perfekcyjne. Od początku miał klasę. Klasę i kasę. Czasem to nie idzie w parze. Bogaci faceci, których znałam, często zadzierali nosa, lubili się przechwalać. Takie wiecie, rozpuszczone dzieciaki bogatych rodziców, na których miałam alergię. Krzysztof był inny, szarmancki, czuły. Potem jeszcze czulszy.

Kłóciliśmy się, ale pierwszy raz w dorosłym życiu poczułam, że mam w nim oparcie. Życiowe, ale również finansowe. I wtedy zaczęłam rozumieć moich rodziców i ich nowoczesne wnętrza. Mam to gdzieś, że ktoś pomyślał, że kasa mnie zepsuła. Nie czuję się zepsuta. A pieniędzy nigdy w moim domu nie brakowało. Rodzice niczego mi nie odmawiali, konsekwentnie chcieli mnie wspierać, a ja konsekwentnie im dziękowałam. Spróbowałam życia bez „dofinansowywania”, dorabiania w kawiarniach i zakupów w second handach. Nie żałuję, ale nie wrócę już do tego.

Wesele było dokładnie takie, jakiego zawsze chciałam. Z elementami boho. Romantycznie. Rustykalnie. Ale nie biednie. Nie było takiej potrzeby. I na tym to polega. Można realizować dziecięce marzenia. Nie musi to jednak być okupione walką o ideały. Dalej kocham czytać książki w hamaku i z radością jeździmy na wakacje, wynajmując cały wiejski domek. Mam wtedy drewniane blaty, zioła i zapach lasu. A potem wracamy do domu. Dość nowoczesnego, bez bibelotów i jaskrawych kolorów. A przede wszystkim, bez badziewia z wyprzedaży. Nigdy nie brakuje ciętych kwiatów, najbardziej aromatycznej kawy  i moich ukochanych świec z szerokim knotem. Stać mnie na wizyty u kosmetyczki i nie muszę męczyć się z domowym zestawem do hybrydy. To nie jest luksus. To zwyczajne życie na godnym poziomie. Nasze mieszkanie jest w kredycie, ale na wakacje jeździmy dalekie i egzotyczne. Choć nie gardzimy chatką na mazurach, które oboje kochamy.

Mam pieniądze i korzystam z nich. Pozwalają mi się realizować. Nie przestałam być idealistką, ułatwiam sobie jedynie realizację pewnych założeń. Jestem lekarzem stomatologiem. Razem z Krzysztofem, cenionym dermatologiem, otwieramy niebawem własną klinikę estetyczną. Czy się kochamy? Trudno powiedzieć. Na pewno się szanujemy, a tego często brakuje w tych waszych romantycznych, acz toksycznych, związkach.

Nie idźcie w zaparte, po co?


Stan zapalny w organizmie? Poznaj 17 produktów, które skutecznie pomogą go zwalczyć

Redakcja
Redakcja
15 grudnia 2017
Fotomontaż: iStock/Henrik5000/Tharakorn
Następny

Stan zapalny to hasło, na dźwięk którego mamy ochotę wziąć cały arsenał środków dostępnych w aptece, by tylko się go pozbyć. Nie wiemy, że fizjologiczny stan zapalny nie zawsze jest złem, które natychmiast należy wyplenić. 

Zapalenie jest mechanizmem samoobrony, odpowiedzią immunologiczną organizmu w celu złagodzenia szkodliwych bodźców (wirusy, bakterie) i rozpoczęcia procesu gojenia. Czyli gdy pojawiają się rany, infekcje i uszkodzenia tkanek, stan zapalny rozpoczyna proces leczenia. Ale gdy wymyka się on spod kontroli, chwilowa reakcja zmienia się w przewlekły stan i uszkadza organizm. Może stać się przyczyną problemów z otyłością, z sercem, stawami, a nawet przyspieszyć rozwój zmian nowotworowych. Oczywiście nie dzieje się to z dnia na dzień, ale z upływem miesięcy i lat. Najczęściej popełniamy błąd, bo nie obserwujemy zawczasu naszych ciał, nie słuchamy sygnałów, jakie nam wysyłają. W wielu przypadkach przewlekły stan zapalny można rozpoznać dość wcześnie, dzięki wyraźnym sygnałom ze strony organizmu, takich jak m.in. opuchlizna stawów, zaparcia, biegunki, częste infekcje, suche oczy lub spadek masy ciała.

Stan zapalny organizmu a dieta

Sposób odżywiania się ma ogromny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Poprzez dietę można albo równoważyć procesy w nim zachodzące, albo wręcz przeciwnie, sprawić, że stan zapalny zbierze swoje żniwo.

17 pokarmów zwalczających stan zapalny

1. Ciemnozielone warzywa

Ciemnozielone warzywa, takie jak boćwina, szpinak, brokuły i jarmuż, są bogatym źródłem przeciwzapalnej witaminy E. Warzywa kapustne i ciemnozielone mają wyższe stężenie składników odżywczych, a także żelaza i wapnia, które pomagają zwalczać choroby.

2. Tłuste ryby

Tłuste ryby morskie, najlepiej gotowane na parze, są cennym źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych omega-3, które zmniejszają stan zapalny. Sięgaj po ryby takie jak: makrela, łosoś, sardynki i tuńczyk.

3. Orzechy 

Orzechy są pełne przeciwutleniaczy, witaminy E, wapnia i błonnika, kwasów tłuszczowych omega-3, kwasu alfa-linolenowego, które skutecznie zwalczają stany zapalne.

Fot. iStock/Aksenovko

Fot. iStock/Aksenovko

4. Soja i jej przetwory

Soja pomaga zwalczyć stany zapalne, chroni przed nowotworami  i chorobami układu krążenia, osteoporozą oraz objawami menopauzy. Nie należy jednak przesadzać z jej ilością, ze względu na obecność fitohormonów, które w nadmiarze mogą powodować niepożądane zmiany w gospodarce hormonalnej.

5. Seler naciowy

Zawarta w selerze apigenina ma działanie przeciwzapalne i lecznicze w dolegliwościach takich jak np. zapalenie stawów, ból mięśni czy choroba zapalna jelit.

6. Papryka

Papryka zawiera w sobie bogactwo witaminy C i przeciwutleniaczy, które chronią organizm przed chorobami.

7. Pomidory

Pomidory są bogate w antyutleniacz — likopen, który zmniejsza stan zapalny w ciele i w płucach. Gotowane pomidory mają więcej likopenu, niż surowe, dobrze więc sięgać po przeciery pomidorowe i ketchup.

Fot. Pixabay / Couleur / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Couleur / CC0 Public Domain

8. Buraki

Te swojskie warzywa to skarbnica witamin, minerałów i błonnika. Jedzenie buraków chroni przed chorobami serca i rakiem.  Betanina zawarta w nich, jest antyutleniaczem zwalczającym wolne rodniki, które uszkadzając DNA, przyczyniają się do powstawania nowotworów.

9. Czosnek i cebula

Cebula i czosnek wspierają układ odpornościowy. Szczególnie allicyna w czosnku działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo, antymiażdżycowo, przeciwalergicznie oraz przeciwnowotworowo. Cebula pomaga w hamowaniu czynników powodujących rozwój zapalenia stawów.

czosnek

Fot. Pixabay / Counselling / CC0 Public Domain

10. Oliwa z oliwek

Obecny w oliwie z oliwek związek o nazwie oleokantal, ma własności przeciwzapalne i przeciwbólowe. Oliwa z oliwek doskonale wpływa na prace serca i płuc.

11. Kurkuma

Kurkuma to skuteczny środek m.in. przeciwzapalny, przeciwbólowy, przeciwwirusowy, przeciwgrzybiczny. Obecna w niej kurkumina, ma właściwości przeciwnowotworowe i przeciwcukrzycowe.

12. Imbir

Imbir wykazuje ma działanie antybakteryjne, antywirusowe i przeciwzapalne. Herbata z dodatkiem imbiru doskonale rozgrzewa organizm i mobilizuje do walki z przeziębieniem.

Fot. Pixabay / Ajale / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Ajale / CC0 Public Domain

13. Ciemna czekolada

Czekolada o zawartości kakao powyżej 60% zawiera więcej antyoksydantów, które chronią organizm przed wolnymi rodnikami. Zapobiega rozwojowi chorób serca oraz nowotworów.

14. Czarna fasola

Czarna fasola poza witaminami i białkiem, zawiera również cynk wzmacniający odporność. Jest również bogata w antyoksydanty, które są ważne w ochronie przeciwnowotworowej, szczególnie nowotworu okrężnicy.

15. Brokuły

Obecny z brokułach sulforafan, chroni przed uszkodzeniami wywołanymi przez infekcje bakteryjne. Wykazuje również działanie antynowotworowe.

16. Ananas

Zawiera błonnik, potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, cynk, miedź, mangan, witaminy: A, B1, B2, B6, PP, C, kwas foliowy oraz bromelainę. Bromelaina podnosi odporność, zapobiega stanom zapalnym, działa antybakteryjnie i zapobiega przeziębieniom.

Fot. iStock/mapodile

Fot. iStock/mapodile

17. Jagody

Jagody zawierają dużą ilość witamin i antyoksydantów, wzmacniają organizm i wykazują działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne i ściągające.

Włączenie naturalnej, przeciwzapalnej żywności jest równie ważne, jak unikanie pokarmów wspierających stany zapalne.

Strona 1 z 2

czytaj na następnej stronie

Zobacz także

Brak prezentów, popsute grzyby i napięty dzień w pracy, czyli jak koncertowo spieprzyć sobie Święta

Zmiany rodzą się z naszego gniewu i niezgody na lekceważenie i pogardę. Jestem dumna z tego, że jestem kobietą

Zobacz idealny zestaw do ćwiczeń. To dzięki nim Francuzki wyglądają tak pięknie