Czy można żyć z partnerem z zaburzeniami osobowości?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 marca 2018
Fot. iStock/d3000
Następny

Zaburzenia osobowości są wyjątkową kategorią zaburzeń psychicznych, szczególnie ze względu na ich wpływ na życie „we dwoje”.  Podczas gdy osoba z depresją lub lękiem może czuć, że doświadcza symptomów, które różnią się od normalnego stanu, ludzie z zaburzeniami osobowości często nie zdają sobie sprawy, że ich emocje i reakcje odbiegają od typowych zachowań.  Osoby dotknięte zaburzeniami typu borderline dosłownie walczą o to, żeby uświadomić sobie jak ich najbliżsi przeżywają ich intensywne reakcje, wahania nastroju i ryzykowne decyzje. I nie zawsze są w stanie zrozumieć, jak ich choroba jest trudna dla innych.

Życie z partnerem, który cierpi na zaburzenia osobowości jest pełne kryzysów i konfliktów. Może ci się wydawać, że jesteś zakładnikiem tej sytuacji. Bać się, że on zrobi sobie krzywdę jeśli nie odpowiesz na jego wiadomość (zostawił ich już kilkadziesiąt), nie oddzwonisz natychmiast, nie pojawisz się na miejscu, nie uspokoisz go. Możesz mieć ciągłe dylematy typu: czy znów pożyczyć mu pieniądze, wyciągnąć go z kolejnych tarapatów. Bycie z kimś o osobowości borderline wymaga posiadania umiejętności usuwania sytuacji kryzysowych, cierpliwości, umiejętności wspierania niezależności ukochanej osoby. A przede wszystkim, szczerego odpowiedzenia sobie na pytanie: czy jestem w stanie to wytrzymać, czy dam radę, czy będę mógł pomóc, czy sam się pogrążę.

Symptomy i objawy

Tylko lekarz specjalista może zdiagnozować zanurzenia osobowości, ale jest kilka „sztandarowych” objawów, które możesz zaobserwować u bliskiej osoby. Obejmują one:

  • Intensywny lęk przed odrzuceniem, separacją lub porzuceniem
  • Szybkie zmiany w postrzeganiu innych (od ideału do kogoś niewiele wartego)
  • Ryzykowne zachowania, w tym niebezpieczny seks, hazard, używanie narkotyków lub popadanie w długi
  • Szantaż emocjonalny, szantaż próbami samobójczymi
  • Trudności we współodczuwaniu, brak empatii
  • Nastrój przechodzący od euforii do intensywnego poczucia wstydu lub miażdżącej samokrytyki
  • Częsta utrata panowanie nad sobą

Jakiego środowiska potrzebuje osoba z zaburzeniami osobowości

Przede wszystkim spokój w domu.  Wszyscy zaangażowani członkowie rodziny (w tym partner) powinni wiedzieć, że nie można omawiać ważnych, spornych kwestii, gdy dana osoba jest w trybie kryzysowym.  Ważne jest również, aby nie koncentrować wszystkich dyskusji wokół zaburzeń i niepowodzeń. I na odwrót, równie istotne jest, aby nie kłaść zbyt dużego nacisku na postępy danej osoby w jej terapii.  Twój partner powinien mieć możliwość porozmawiania z tobą o swoich zainteresowaniach i przemyśleniach, planować wydarzenia rodzinne i wyjazdy. Poświęć czas, aby śmiać się razem z nim z zabawnego dowcipu lub zjeść wspólny obiad kilka razy w tygodniu. Im mniej odczuwa, że ​​jego choroba psychiczna jest w centrum uwagi, tym lepiej.

50 rzeczy, które masz i za które powinnaś być wdzięczna, a które bierzesz za pewnik

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 marca 2018
Fot. iStock/
Następny

Czasami łatwiej jest skupić się na tym, czego nie mamy niż na tym, co posiadamy. Takie podejście nie gwarantuje nam osobistego szczęścia. Chcesz być szczęśliwy, poświęć trochę czasu i przypomnij sobie ile zwykłych rzeczy, które bierzesz za „pewnik” gwarantują ci spokojne, dobre życie.

1. Dobre zdrowie

Jeśli narzekasz jedynie czasem na lekki ból głowy i fizyczne zmęczenie, pomyśl o tych, którzy ciężko chorują.

2. Pieniądze na koncie

Posiadanie tego, co masz czyni cię bogatszym niż większość ludzi na Ziemi. Zdawałaś sobie z tego sprawę?

3. Dobrzy przyjaciele

W przyjaźni liczy się jakość, a nie ilość.

4. Wolność religii

Póki wciąż ją mamy…

5. Twoi rodzice

Nawet jeśli są dysfunkcjonalni, dali ci życie.

6. Weekendy

Dwa dni, w ciągu których „ładujesz baterie”, masz swoje hobby.

7. Zachowanie partnera

Będąc w dobrej, romantycznej relacji, możesz nauczyć cię tak wiele o świecie i o sobie samej.

8. Zwierzęta domowe

Twój pupil da ci jeden z najlepszych przykładów bezwarunkowej miłości.

9. Uczenie się na błędach

Choć nie znosimy ich popełniać, wnoszą w nasze życie niezbędną wiedzę.

10. Możliwość zdobycia wykształcenia

W wielu rejonach świata, można o tym jedynie pomarzyć

11. Posiadanie dachu nad głową

Niezależnie od tego, czy mieszkasz w mieszkaniu, domu czy namiocie, jeśli masz miejsce, do którego możesz wrócić, powinieneś być za to wdzięczny.

12. Zdolność czytania

Jeśli czytasz to teraz, masz naprawdę wiele powodów do wdzięczności.

13. Oddychanie świeżym powietrzem

Jeśli mieszkasz w miejscu, do którego miejski smog nie ma dostępu, jesteś prawdziwym szczęściarzem.

14. Łóżko do spania

Miejsce do spania i odpoczynku wydaje nam się czymś oczywistym. Pomyśl o tych, którzy go nie mają.

15. Śmiech

Bez twojego uśmiechu świat byłby smutnym miejscem.

16. Bezpieczeństwo i ochrona

Życie bez lęku jest darem.

17. Środek lokomocji

Dzięki samochodom, samolotom, pociągom możesz przekonać się jak piękny jest świat.

18. Słońce

Ciepło słońca może rozjaśnić ci najtrudniejszy dzień.

19. Czas

Nigdy nie wiesz, kiedy się skończy.

20. Czysta woda

Wiele osób na ziemi nie ma dostępu do tak banalnej rzeczy jak czysta woda.

21. Telefony komórkowe

To one ułatwią ci kontakt z kimś bliskim.

22. Miłość

Świat na pewno byłby innym miejscem, gdybyśmy nie posiadali zdolności kochania.

23. Książki

Książki pozwalają ci wejść w inny świat – a to wszystko to w zaciszu własnego domu.

24. Życzliwość nieznajomych

Nigdy nie przyjmuj uprzejmości nieznajomego za pewnik.

25. Ciepło ogniska

To doświadczenia zapada w pamięci jako najlepsze wspomnienie czasu spędzonego z bliskimi.

26. Ból

Bez bólu trudno byłoby docenić radość życia.

27. Sztuka

Świat byłby mniej piękny, gdyby sztuka nie istniała.

28. Święta

Każdy powód do świętowania jest czymś, za co powinniśmy być wdzięczni.

29. Wolność słowa

Możliwość swobodnego wyrażania myśli i uczuć nigdy nie powinna być traktowana jako pewnik.

30. Tęcza

Ulotne zjawisko, które sprawia, ze na chwilę wstrzymujesz oddech.

31. Łzy

Czasami, gdy brak ci już słów, one pomagają wyrazić to, jak się czujesz.

32. Fakt, że budzisz się każdego poranka

Oddychasz, jesteś, czujesz.

33. Sprawność fizyczna

Która wiele razy wyciągnęła cię z depresji.

34. Mądrość, która przychodzi wraz z wiekiem

Na szczęście z czasem stajemy się mądrzejsi.

35. Góry

Ten widok zostaje w sercu na zawsze.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

„Anka to, Anka sramto…”. Jak to jest być nagrodą pocieszenia dla faceta

Listy do redakcji
Listy do redakcji
7 marca 2018
Fot. iStock/martin-dm
Następny

Paweł od początku wydawał się inny na tle pozostałych facetów w mojej firmie. Był bardzo poważny, kulturalny, zdystansowany do kobiet. Nie jakiś tam erotoman-gawędziarz, których to często się w biurach spotyka. Co to w domu siedzi pod pantoflem, a w robocie pokazuje, jaki to on jest kozak. Paweł był inny. Miał ogromny szacunek do kobiet i to spowodowało, że zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. 

Byłam w firmie nowa i jeszcze nikogo nie znałam. On wyciągnął do mnie pomocą dłoń i właściwie ze wszystkimi zapoznał. Któregoś dnia, jedna z moich koleżanek zauważyła, jak się w niego wpatruję. „Daj sobie z nim spokój, pół roku temu się rozwiódł, ma małe dziecko” – powiedziała. Fakt, nigdy nie byłam z facetem po przejściach. Miałam wtedy zaledwie 27 lat i planowałam znaleźć księcia z bajki, z którym założę rodzinę i będę mieć dzieci. Niestety, rozum to jedno, serce to drugie.

Dużo rozmawialiśmy w ciągu dnia w pracy, ale on niewiele mówił o sobie. O swoim prywatnym życiu właściwie nic. Coś o zainteresowaniach, wycieczkach zagranicznych, o dziecku. Ale nigdy otwarcie mi nie powiedział, że jest po rozwodzie. Dopiero na naszej „pierwszej randce”. Wyszliśmy wcześniej z imprezy firmowej i poszliśmy na spacer. Wtedy opowiedział mi, że z żoną byli małżeństwem 5 lat i mają 2-letnią córkę. Pół roku wcześniej wziął rozwód. Nie pytałam z jakiego powodu, on również nie mówił. Doszłam do wniosku, że jeszcze przyjdzie na to pora.

Potem zaczęliśmy się regularnie spotykać, aż w końcu zostaliśmy parą. Jego córkę widziałam dosłownie kilkanaście razy, kiedy zabierał ją do siebie w co drugi weekend. Mieszkałam w swoim wynajmowanym mieszkaniu, on w swoim własnym, z którego wcześniej wyprowadziła się jego żona (ponoć wróciła do rodziców). Od początku źle się tam czułam. W sypialni wciąż było ich wspólne, małżeńskie łóżku. Ogromna szafa wnękowa była w połowie pusta. Ewidentnie było widać, że ktoś zabrał swoje rzeczy i miejsce pozostaje niewykorzystane. Na ścianach obrazy, w kuchni mnóstwo różnych akcesoriów – blachy do ciast, garnki i garnuszki, papilotki do muffinów, kryształowy wazon… Ilekroć go odwiedzałam, miałam wrażenie, że w tym miejscu mieszka kobieta. Po prostu tak było urządzone to mieszkanie, brakowało jedynie kosmetyków w łazience, ubrań w szafie i szpilek porzuconych w przedpokoju. Sam przyznał, że niczego nie zmieniał odkąd rok wcześniej wyprowadziła się żona.

Gdy chciałam cokolwiek zmienić, oponował. Mówił, że się przyzwyczaił i dobrze jest tak, jak jest. Miałam u niego kilka swoich drobiazgów – szczoteczkę do zębów, kilka kosmetyków, kilka par majtek i skarpetek, jakąś sukienkę, bluzkę, spodnie dresowe, trampki… Wszystko to leżało w jednej z szuflad. Nigdy natomiast nie usłyszałam „przynieś więcej swoich rzeczy, przeprowadź się”. Nie. Często za to słyszałam „Anka nie lubiła jak naczynia stały w zlewie, więc zawsze myję je po posiłku. Mogłabyś wstawiać brudne szklanki do zlewu?”. Albo „Wiesz może jak złożyć prześcieradło z gumką? Anka miała jakiś patent, ale nie mogę sobie przypomnieć”. Albo „Choć, zaraz zaczyna się film. Pamiętam, jak byliśmy na nim z Anką w kinie. Czekaj, opowiem ci, bo to było dość zabawne”…

Anka to, Anka sramto. Wiedziałam, że Anka nie jadła mięsa. Anka lubiła długie kąpiele i zawsze narzekała, że mają prysznic. Anka nie cierpiała piwa, ale często piła białe wino. Anka marzyła o błękitnych ścianach, więc ściany były błękitne, choć Pawłowi się nie podobały. Anka nie pozwalała dawać małej chrupek kukurydzianych, więc i ja nie mogłam tego robić.

Anka pojawiała się w naszym życiu co rusz. Małżeńskie anegdotki przypominały się Pawłowi na każdym kroku. Czekałam, aż któregoś dnia na widok srającego w parku psa powie: „Pamiętam jak z Anką…”. Na litość boską!

Czy czułam się jego kobietą? Nie. Czy czułam się jego kochanką? Nie.

Kim więc dla niego byłam? Nagrodą pocieszenia.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Fot. iStock

Kochajcie mnie wszyscy! 15 zasad niepoprawnej konformistki

Karmo, wykarm się sama

Fot. iStock / YinYang

Córeczko, przepraszam. Za późno zrozumiałam, jak wielką krzywdę ci zrobiłam. Ale może jeszcze jest dla nas nadzieja. List do dorosłej córki