Nie można zmuszać kobiet do noszenia szpilek w pracy. Naukowcy mają na to twarde dowody

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
2 sierpnia 2017
Fot. iStock/Alija
Fot. iStock/Alija
 

Naukowcy z Aberdeen postanowili pomóc kobietom, aby zapobiec zmuszaniu ich do noszenia wysokich obcasów w pracy. To reakcja na odrzucenie przez angielski rząd w kwietniu wezwania do utworzenia specjalnej ustawy. Miała ona zabraniać firmom narzucania pracownicom, że mają chodzić wyłącznie w szpilkach.

Kwestia ta została poruszona po tym, jak jedna z kobiet pracujących w korporacji została odesłana do domu, ponieważ założyła płaskie buty. Nie kryła swojego oburzenia i wystosowała publiczną petycję. Wywołała tym poważną dyskusję, do której włączyli się badacze z Uniwersytetu w Aberdeen.

Postanowili przeanalizować fizyczne uszkodzenia ciała, do których dochodzi na skutek noszenia wysokich obcasów. Doszli do wniosków, że częste chodzenie w takich butach zwiększa ryzyko kontuzji, pojawienia się bólu i obrażeń.

Jednocześnie okazało się, że nie ma wyraźnego związku pomiędzy ich noszeniem a zapaleniem stawów i kości.

Naukowcy skupili się także na aspektach społecznych i kulturowych. Dr Max Barnish, kierujący badaniami, twierdzi, że „z naszego badania wynika, że pomimo dowodów na to, że szpilki są szkodliwe dla zdrowia, istnieją złożone aspekty społeczne i kulturowe, które sprawiają, że obcasy uważa się za atrakcyjne”.

Fot. iStock/AntonioGuillem

Fot. iStock/AntonioGuillem

Mężczyźni chętniej pomagają paniom w szpilkach

Tą kwestią zajęli się wcześniej naukowcy z Université de Bretagne-Sud we Francji. Według ich badań opublikowanych na łamach czasopisma Archives of Sexual Behavior, obcasy mają potężny wpływ na męskie zachowanie. Nicolas Guéguen, autor, jako przyczynę podaje zmianę ich chodu, który staje się bardziej ponętny oraz ogólne wrażenie, jakie wtedy wywierają. Podczas eksperymentu okazało się bowiem, że mężczyźni chętniej pomagają paniom w szpilkach niż gdy mają one płaskie buty.

Naukowcy z Aberdeen decyzję o noszeniu lub nienoszeniu szpilek chcą zostawić kobietom. „Oczywiście nie staramy się nikomu powiedzieć, że powinien lub nie powinien nosić butów na wysokim obcasie, ale mamy nadzieję, że niniejsza opinia będzie informowała użytkowniczkę i pracodawców o zagrożeniach zdrowotnych, do jakich może dojść” – mówi Dr Heather Morgan.

Mają także nadzieję, że ich badania wywrą nacisk na decydentów, żeby wzmocnili ustawodawstwo oraz by nikt nie zmuszał kobiet do noszenia szpilek w miejscu pracy. To, czy kobieta będzie zakładać obcasy, czy nie, powinno być jej decyzją, a nie nakazem, za który będzie karana. Bo najwyższą ceną, jaką może za to zapłacić, to utrata zdrowia.

Źródło: bbc, independent


Jak dobrać kolor ubrań do typu urody?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
2 sierpnia 2017
Fot. iStock
Fot. iStock
 

Kolor ubrań ma ogromne znaczenie. Dobrze mieć świadomość, jak dobór koloru odzieży wpływa na nasz wygląd. Bawiąc się barwami możemy albo dodać sobie blasku i wdzięku albo wręcz przeciwnie – podkreślić szarą i zmęczoną cerę. Czasem intuicyjnie wybieramy to, co do nas pasuje i w czym wyglądamy korzystnie. Ale często wybór rzeczy jest przypadkowy lub następuje pod wpływem panujących trendów.

Nie raz kupiłyśmy jakąś rzecz tylko dlatego, że podobał nam się jej kolor. I to jest duży błąd. Bo nie zawsze wyglądamy w nim atrakcyjnie. Przy wyborze ubrań zasada jest prosta – kierujmy się przede wszystkim typem naszej urody.

Każda z nas ma określoną grupę barw, w których będzie wyglądać dobrze, bo są one przypisane do konkretnego typu. Jak nauczyć się poruszać po ich świecie i wybrać to, co do nas pasuje? Poznajcie kilka prostych kroków.

Krok 1: Poznaj swój typ urody

Każda kobieta ma określony typ urody. Możesz być Panią Wiosną, Latem, Jesienią lub Zimą. Czym się charakteryzuje każdy z nich?

Pani Wiosna: włosy blond lub średni brąz, oczy najczęściej niebieskie lub zielone. Cera jasna, delikatna i rumieni się na różowo.

Pani Lato: włosy brązowe, oczy piwne, szare lub zielone. Cera jasna i delikatna, o chłodnej tonacji.

Pani Jesień: włosy rude lub rudozłote do kasztanowego, oczy piwne, złoto-brązowe, ciemnobrązowe lub zielone. Cera jasna, często pokryta piegami.

Pani Zima: włosy ciemnobrązowe lub czarne, oczy brązowe. Cera jasna lub oliwkowa.

Krok 2: Określ odcień swojej skóry

Typy urody dzielą się na ciepłe i chłodne. Ciepłe to wiosna i jesień, chłodne lato i zima.

Określenie odcienia skóry jest bardzo przydatne.

Jak to zrobić?

Spójrz na swoją skórę. Jeśli jest żółta lub ma pomarańczowy odcień, to jest w ciepłej tonacji. Gdy jest niebieska lub bladoróżowa to znaczy, że jest w chłodniejszym odcieniu.

Możesz także przyjrzeć się kolorowi swoich żył na nadgarstku. Jeśli są niebieskie lub fioletowe – masz chłodny odcień. A jeśli są zielone, twoja skóra ma odcień ciepły.

Pomocna może być także biżuteria. Na jedną rękę załóż złotą bransoletkę, na drugą srebrną. Porównaj, która lepiej pasuje do twojej skóry. Jeśli złota – masz ciepły odcień. A jeśli srebrna – chłodny.

Fot. iStock /Alter_photo

Fot. iStock /Alter_photo

Krok 3: Przyłóż do twarzy próbki odcieni różnych kolorów

Niestety, nie zawsze da się jednoznacznie określić, jaki typ urody reprezentujemy. Na podstawie obserwacji możemy wytypować dwie pory roku, między którymi ciężko się zdecydować. Dlatego potrzebny jest drugi etap diagnozy.

W tym celu przyłóż próbki odcieni różnych kolorów. Mogą to być apaszki, bluzki bądź wstążki. Gdy twarz wydaje się zmęczona, blada i wygląda na pozbawioną ekspresji, to jest to znak, że dany odcień nie pasuje do twojego typu urody. Jeśli po przyłożeniu twoje oczy nabierają blasku, twarz wygląda na zdrowszą i bardziej promienną, to znak, że ten odcień jest dla ciebie.

Krok 4: Dobór optymalnych kolorów garderoby

Gdy już wiesz, jaki typ urody reprezentujesz, możesz przejść do wyboru kolorów ubrań. Odpowiednio dobrane podkreślą twoje piękno i sprawią, że będziesz wyglądać atrakcyjnie i korzystnie.

Fot. iStock / gregory_lee

Fot. iStock / gregory_lee

Wiosna

lubi czyste i pogodne odcienie, które pojawiają się w przyrodzie o tej porze roku. Dla ciebie idealne są soczyste barwy np. zielony, żółty, chabrowy oraz pastele. Będziesz świetnie wyglądać w łososiowym, écru, różu. Jesteś szczęściarą, bo do twojego typu urody pasują ubrania w kolorze czarnym, białym i szarym. Gdy połączysz ten ostatni z pastelami, uzyskasz zjawiskowy efekt. Pamiętaj, żeby przede wszystkim starać się ożywić swój wygląd i nie bać się mocnych barw.

Lato

nie lubi kontrastowych barw. Najlepsza dla ciebie jest biel, która podkreśli twoją karnację. Ponadto świetnie będziesz się prezentować w odcieniach pustynnych np. kremach, beżach, jasnej oliwce. Twoje piękno wydobędą także wyraziste odcienie różu, turkusu i niebieskiego. Dla ciebie jest przygaszona czerwień i koral oraz pomarańcz, który dopasuje się do ciepłego odcienia skóry.

Jesień

uwielbia wyraziste i nasycone odcienie. Inspiracje możesz czerpać z kolorów, które pojawiają się w przyrodzie o tej porze roku. Szczególnie polecane dla ciebie są: złoto, brązy, odcienie czerwieni, pomarańczu i zieleni. Twoim kolorem jest butelkowa zieleń, która wydobędzie twoje piękno.

Zima

lubi kontrasty. Dobrze ci w zimnych barwach tej pory roku, czyli bieli, szarości, niebieskim. Dla ciebie jest mocna czerwień, która doda ci seksapilu. Ponadto postaw na wyraziste odcienie różu, pomarańczu, żółtego i granatu. Nie unikaj także pasteli. Rada dla ciebie: staraj się, żeby nie wyglądać zbyt ponuro, dlatego nie bój się bawić kolorem.

 


Wzruszający list staruszki z prośbą o… przyjaźń! To pokazuje, jak ważny jest dla nas drugi człowiek

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
2 sierpnia 2017
fot. screen z Facebooka/ Frank Somerville KTVU
fot. screen z Facebooka/ Frank Somerville KTVU
 

Wyobraźcie sobie, że wracacie do domu z pracy, a w drzwiach znajdujecie liścik od nieznanej dotąd starszej sąsiadki. List dosyć niecodzienny, w którym staruszka pisze o swojej samotności i izolacji, a także prosi was o… przyjaźń. Ignorujecie jej błagania, czy zyskujecie nowego przyjaciela?

Taka sytuacja spotkała Marleen Brooks z Kalifornii, która w drzwiach swojego mieszkania znalazła notatkę napisaną przez dziewięćdziesięciolatkę mieszkająca obok.

„Czy rozważyłbyś zostanie moim przyjacielem? Mam 90 lat, żyję samotnie. Wszyscy moi przyjaciele już odeszli. Jestem taka samotna i przestraszona. Proszę, modlę się o kogoś”.

fot. screen z Facebooka/ Frank Somerville KTVU

fot. screen z Facebooka/ Frank Somerville KTVU

Marleen wysłała zdjęcie listu do lokalnego dziennikarza z dopiskiem „to smutne, ale patrząc na sytuację optymistycznie, wygląda na to, że będę miała nową przyjaciółkę„. Marleen odwiedziła bowiem swoją sąsiadkę Wandę (przyniosła jej nawet babeczki) i poznała jej historię. W zeszłym roku jednej z synów staruszki zmarł na raka, pozostałych dwóch mieszka daleko, więc widują się rzadko. Wanda ma zastoinową niewydolność serca i osteoporozę, przyjmuje na stałe tlen. Jej schorzenia dodatkowo potęgują samotność i poczucie izolacji. Podczas spotkania dziewięćdziesięciolatka wyznała, że mieszka w tej okolicy od 50 lat i nie zna nikogo z sąsiadów. Powiedziała też, że ma nadzieję, że Maureen nie uważa jej za głupią, ale musiała coś zrobić i dlatego napisała list.

Związek pomiędzy ekstremalną izolacją a zdrowiem fizycznym u osób w podeszłym wieku został dobrze udokumentowany i opisany. W badaniu z 2008 stwierdzono, że samotne osoby starsze były o 45 procent bardziej narażone na śmierć niż ci, którzy mieli znaczące relacje z innymi osobami. Wraz z wiekiem zawieranie przyjaźni staje się dla nas coraz trudniejszym zadaniem, dlatego tak cenne jest, by wykazać zainteresowanie i troskę wobec starzejących się rodziców, dziadków, czy sąsiadów.

Ta historia pokazuje też, jak wielkie znaczenie może mieć dla kogoś druga osoba i że czasami wystarczy tak niewiele, jeden gest, by poprawić czyjeś życie i po prostu mu pomóc. dla nas może to być niewiele, a dla drugiej osoby coś znaczącego i ważnego. Mamy nadzieję, że Maureen i Wanda zostaną dobrymi przyjaciółkami, a staruszka już nie będzie się czuła tak zamknięta i samotna.

Na podstawie: www.womansday.com


Zobacz także

Fot. Materiały prasowe

Sprawdzone prezenty na ostatnią chwilę

Fot. Pexels / Adrianna Calvo  /

Czasem myślę, że życie tylko czeka, by zamienić nas w klauny. Nigdy nie gódź się na bycie kimś, kogo nie cierpisz. Nawet w imię miłości

Arch. prywatne

Tymon Tymański na najbrzydszym podwórku. Takie miejsca można zmienić w wyjątkowe, jeśli tylko chcemy. Naprawdę