Czy można być samolubnym w związku? Odpowiedź nie jest tak oczywista, jak ci się wydaje

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 stycznia 2018
Jeśli tracisz energię na poszukiwanie dowodów nieuczciwości partnera, zdecydowanie coś nie działa. Nawet nadszarpnięte zaufanie da się odbudować
Fot. iStock / Giorgio Magini
 

Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Samolubny?  W związku? Przecież to właściwie wbrew definicji partnerskiej relacji. Udany związek to kompromisy i umiejętność rezygnowania z jakiejś części siebie na rzecz wspólnego życia.  A jednak są sytuacje, w których miłość własna powinna wziąć górę. Co więcej, druga strona powinna to zaakceptować.

Samolubny nie zawsze stawia potrzeby partnera na pierwszym miejscu

On jest ważny, ale ty też. Czasem trzeba umieć powiedzieć: „teraz chodzi o mnie”. Nigdy nie wolno ignorować własnych potrzeb lub rezygnować z czegoś, co jest nam niezbędne do tego, by być z drugą osobą szczęśliwa.

Samolubny wie, kiedy w jego związku zapala się czerwona lampka

Kocha siebie na tyle, żeby umieć powiedzieć ukochanej osobie „stop”, kiedy czuje się skrzywdzony. Nie pozwoli na przekroczenie granic, nie będzie tkwił w wyniszczającej dla siebie relacji.

Samolubny nie pozwoli traktować się jako opcję

Zdrowy egoizm chroni go przed sytuacją, w której nie jest traktowany przez partnera jako priorytet. Dokładnie wie, co to znaczy kochać i być kochanym, dlatego, kiedy czuje, że nie jest najważniejszą osobą w życiu partnera, odejdzie.

Samolubny wie, kiedy to nie jest miłość

Potrafi rozpoznać nieszczerość uczuć, bo jest wrażliwy na swoim punkcie. Wie, kiedy miłość jest udawana, bo tak bardzo chce tej prawdziwej.

Związki byłyby łatwiejsze, gdyby każdy z nas był odrobine samolubny.

 


Lubisz żuć gumę? Nie przesadzaj z tym, bo możesz sobie zaszkodzić na 6 różnych sposobów

Redakcja
Redakcja
11 stycznia 2018
Fot. iStock/JohanJK
Fot. iStock/JohanJK
 

Żucie gumy uzależnia. Sięgamy po nią nie tylko po posiłku, gdy nie mamy możliwości wyszczotkowania zębów, ale dla przyjemności samego przeżuwania, pomocy w skupieniu czy zabicia czasu. Żujemy ją często, nie zdając sobie sprawy, że ta czynność wcale nie jest obojętna dla organizmu. 

Jeśli jesteś miłośniczką sięgania po gumy między posiłkami, przeczytaj, w jaki sposób to niewinne przyzwyczajenie może się zemścić na twoim zdrowiu.

6 sposobów, w jakie częste żucie gumy może szkodzić zdrowiu

1. Może powodować próchnicę

Nie każdy zwraca uwagę na fakt, czy wybrana guma jest rzeczywiście bezpieczna dla zdrowia zębów. Te, które zawierają cukier, mogą przyczynić się do powstania próchnicy.

2. Może szkodzić plombom

Jeśli w zębach istnieje wypełnienie starszego typu, które na dodatek liczy sobie ładnych kilka lat, jest ryzyko, że wielokrotny i intensywny kontakt plomby i klejącej gumy spowoduje, że plomba wyleci.

3. Przyczynia się do rozrostu mięśni szczęki

Pasjonaci żucia gumy ruszają szczęką przez wiele godzin. Gdy jedna już straci na smaku, sięgają po kolejną, by zająć czymś buzię. W tym czasie następuje obciążenie stawu skroniowo-żuchwowego i w ekstremalnym przypadku może dojść do przerostu mięśni żwaczy i  asymetrii szczęki.

4. Może wywołać bruksizm

Intensywne żucie gumy prowadzi również do wystąpienia innego schorzenia — bruksizmu, czyli chorobliwego zgrzytania zębów podczas snu. W efekcie może ścierać się szkliwo i zęby stają się podatniejsze na uszkodzenia.

5. Może spowodować wzdęcia

Obecne w wielu gumach składniki słodzące: sorbitol i ksylitol, spożywane w nadmiarze powodują zaburzenia w obrębie przewodu pokarmowego, w tym wzdęcia.

6. Prowadzi do zgagi

Żucie gumy między posiłkami powoduje wysłanie sygnału do mózgu, że zaraz nastąpi dostawa pokarmu, co przyspiesza produkcję enzymów i kwasów trawiennych. W efekcie może prowadzić do uszkodzenia błon śluzowych żołądka, zgagi, a nawet wrzodów.


 

źródło: www.odzywianie.info.pl, dentysta.eu


Pragniesz miłości i harmonii w życiu? Rok Psa przyniesie odpowiedź na twoje marzenia

Redakcja
Redakcja
11 stycznia 2018
Fot. iStock/kotoffei
Fot. iStock/kotoffei

Ilu ludzi, tyle pragnień. Ale wszyscy potrzebujemy tego samego — spokoju ducha, harmonii, miłości i szczęścia. Często z tego powodu zadajemy sobie pytanie, co przyniesie dobrego kolejny rok. I z ciekawością odkrywamy kolejne karty horoskopów, szukając wsparcia dla realizacji marzeń. 

Rok 2018, czyli rok Psa

Jeśli zastanawiasz się, czy 2018 rok będzie dla ciebie rokiem pomyślności, mamy dobre wieści. 16 lutego 2018 roku rozpocznie się rok Psa, który potrwa do 4 lutego 2019 roku i przyniesie on wiele dobrego tym, którzy szukają ciepła, miłości i harmonii w życiu. Wg chińskich wierzeń, rozpoczynający się niebawem rok Psa, będzie doskonałym czasem na pielęgnowanie przyjaźni i zacieśniania kontaktów międzyludzkich.

Pies to istota dbająca o innych, więc zaczniemy większą uwagę zwracać na potrzeby innych ludzi. Będziemy częściej kierować się szlachetnymi pobudkami, przystopujemy pogoń za bogactwem, sławą i władzą. Łatwiej będziemy współpracować ze sobą i łaskawszym okiem spojrzymy na różne wady. Dzięki tej tolerancji staniemy się wrażliwsi na innych ludzi, łatwiej przyjdzie nam zażegnanie wielu dotychczasowych nieporozumień oraz konfliktów. Dobra wola w tej materii uczyni prawdziwe cuda.

Podobnie będzie w miłości, co ucieszy osoby szukające swego szczęścia. Po mijającym własnie, burzliwym roku Koguta, w wielu relacjach zapanuje w ład i równowaga. Samotni odnajdą swoje zagubione połówki, a żyjący w wolnych związkach zapragną ich sformalizowania. To dobry czas dla miłości i pozytywnych uczuć, warto więc wykorzystać go jak najlepiej dla siebie.


 

źródło: www.ofeminin.plprzewodnikduchowy.pl


Zobacz także

Kilka zwykłych pytań, dzięki którym twój związek będzie szczęśliwy

Przewidzieć katastrofę. Kilka sygnałów, że nie będziesz z nim nigdy szczęśliwa

Fot. iStock / i_talay

Rozwiązanie konkursu „Pokaż nam swój stół na przyjęcie”

fatalnamatka

Przeczytaj, zanim pomyślisz, jak bardzo beznadziejną jesteś matką