Co mówi o tobie pozycja, w jakiej siadasz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 lutego 2018
Następny

Zakładasz nogę na nogę? Kulisz się w sobie i zaplatasz ręce jakby troszkę w obronnym geście? Przyjmujesz bardziej otwartą, czy zamkniętą pozycję wobec rozmówcy? Czy wiesz, że sposób, w jaki siadasz, ułożenie twoich rąk i nóg może powiedzieć o tobie więcej niż myślisz? A może obserwowałeś już sposób, w jaki siadają inni i masz swoje własne wnioski z tych obserwacji. Przeczytaj koniecznie co na ten temat mówi psychologia. Zgadasz się?

1. Jeśli siadasz układając nogi w lini skośnej, eksponując ich długość, a ręce kładziesz na kolanach, to prawdopodobnie

iStock-532389404

Fot. iStock

  • jesteś „fatalistą”, często widzisz różne rzeczy w czarnych kolorach, przewidujesz katastrofy i niepowodzenia
  • zazwyczaj jednak z czasem osiągasz dokładnie to, czego pragniesz i zadziwiasz tym innych
  • bardzo trudno jest ci znieść krytykę,  doszukujesz się w niej zawsze złych intencji, niezależnie kto jest jej autorem
  • zostałeś niedawno zraniony przez kogoś bliskiego i cierpisz, próbując to ukryć

2. Jeśli siadasz stykając się kolanami, a stopy rozstawiasz szeroko, to prawdopodobnie

iStock-530974477

Fot. iStock

  • jesteś kreatywny, masz wiele pomysłów, ale rzadko kiedy wcielasz je w życie, bo bywa, że brakuje ci odwagi
  • mówisz zanim pomyślisz, co powoduje konflikty, a następnie uciekasz przed konsekwencjami
  • zbyt często obciążasz swoich bliskich własnymi, nawet trywialnymi problemami
  • masz dużą łatwość w nawiązywaniu kontaktów

3. Jeśli siadasz prosto, z rękami na kolanach, to prawdopodobnie 

iStock-665290840

Fot. iStock

  • jesteś pedantem i masz skłonność do perfekcjonizmu
  • zostałeś głęboko zraniony i cierpisz wewnątrz, choć nikomu o tym nie chcesz powiedzieć
  • bywasz bardzo uparty, a czasami również bardzo nieuprzejmy
  • jesteś powściągliwy i rzadko pokazujesz prawdziwe emocje, co przysparza ci wiele problemów
  • nie umiesz mówić o uczcuiach i boisz się tego

4. Jeśli siadasz w rozkroku, ręce rozrzucając niedbale, to prawdopodobnie

iStock-843817640

Fot. iStock

  • idealizujesz wszystkich i wszystko, patrzysz przez różowe okulary
  • jednocześnie dużo analizujesz, zanim podejmiesz ważną dla siebie decyzję
  • pomimo, że jesteś wybitnie niezorganizowany, to trzeba ci przyznać, że w twoim szaleństwie jest jakas urocza metoda i logika
  • nie potrafisz za bardzo skupić się na jednej, określonej rzeczy, osobie lub zadaniu

czytaj dalej
strona 1 z 2

„Przepraszam, że nie potrafiłam pokazać, ile to dla mnie znaczy”. Akcja #ListdoNiego

Listy do redakcji
Listy do redakcji
9 lutego 2018
listDOniegoakcja (1)
 

Pisze ten list ponieważ są pewne rzeczy, które zawsze chciałam Ci powiedzieć, ale jakoś powiedzenie tego Tobie wydawało mi się niewłaściwe. Ty zawsze twardy, zawsze poukładany, robiący to, co trzeba i gotowy zawojować świat. Przynajmniej takie pozory stwarzałeś i pewnie nigdy byś się nie przyznał do tego, że jest inaczej. A jednak mam wiele dowodów na to, że pod tym pancerzem który stworzyłeś dla świata kryje się delikatne i troskliwe serce.

Pamiętam gdy narzekałam, że najwyższa pora zapisać się na siłownię, bo nie mam siły nawet chwastów wyrwać. Dwa dni później dostałam zaproszenie na prywatny trening. Strasznie mnie to wtedy rozbawiło i uznałam to za świetny żart, jednak gdzieś tam w środku zrobiło mi się miło  i po raz pierwszy poczułam coś, co wtedy wydawało mi się wdzięcznością.

Zawsze byłeś człowiekiem czynu.

Pamiętam, jak kiedyś mimochodem wspomniałam, że chwilowo mam krucho z kasą i nagle zaczęłam dostawać więcej zleceń. Wiedziałam, że to Ty za tym stoisz chociaż nigdy nawet słowem się nie zająknąłeś na ten temat. Pamiętam, jak kłóciliśmy się skręcając meble i jak bardzo pomocny byłeś przy mojej przeprowadzce, która w tamtym momencie mnie przerosła. Jak mnie zbierałeś do kupy, gdy sama tego nie potrafiłam zrobić, jak słuchałeś gdy narzekałam na rodzinę i dawałeś rady, które naprawdę były pomocne.

Przez to wszystko zaczęłam Cię postrzegać, jak jednego z komiksowych superbohaterów, których tak bardzo nie lubisz.

Na co dzień twardy facet walczący o swoje i bezkompromisowy, a gdy ktoś potrzebował pomocy jedna z najbardziej wyrozumiałych i empatycznych osób jakie znam.

Jak tu się nie zakochać w takim połączeniu?

To co chcę Ci powiedzieć, to dziękuję za to wszystko i przepraszam. Przepraszam, że nie potrafiłam pokazać, ile to dla mnie znaczy.

Przepraszam, że  nigdy nie powiedziałam, jak ważny się dla mnie stałeś. Chyba po prostu się bałam.

Teraz widzę, że masz kogoś. Znam  ją i mam wrażenie, że jest moim absolutnym przeciwieństwem. Ja brunetka o brązowych włosach, ona blondynka o niebieskich. Ja entuzjastka fantastyki, która uwielbia wszystkie ”męskie” prace w mieszkaniu, ona twarda realistka która nie poradzi sobie z cieknącym kranem.  Ja w wiecznym niedoczasie, ona poukładana.

I teraz patrząc na Ciebie absolutnie szczęśliwego zastanawiam się czy zrezygnowałeś ze mnie, bo nie potrafiłam Ci pokazać, jak bardzo mi zależy. Zastanawiam się, co by było, gdybym wtedy postąpiła inaczej. A może tak naprawdę nigdy mnie nie chciałeś i to zawsze było po prostu Twoje dobre serce i nic więcej?

J.K.

Akcja #ListdoNiego

Napisz i wyślij do nas swój #ListdoNiego – i uwolnij słowa. Wybrane listy opublikujemy, a najlepsze wyznania nagrodzimy – a nagrody czekają bajeczne. 😉

Bądźcie z nami, oprócz waszych listów w ramach akcji ukażą się… różne miłosne sekrety. Gotowi na miłość?

Czekamy na wasze listy pod adresem: kontakt@ohme.plw tytule wiadomości wpisujcie: #ListdoNiego. Koniecznie podpiszcie się imieniem i nazwiskiem, a jeśli życzycie sobie publikację pod pseudonimem – napiszcie nam o tym!

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me .
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).
Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony Oh!me w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Nagrody:

logo

2 x zaproszenie do Hotelu Afrodyta Business&SPA*

ohme konkurs karnet

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Karnet ważny do zrealizowania przez 3 miesiące od daty rejestracji (przyznania karnetu).

Kopia Panorama hotel z zewnątrz Afrodyta

Szampan&Sekrety_logo_beztła

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od poniedziałku do czwartku. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 500 PLN.**

IMG_5628

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 800 PLN.*, **

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Platinum butelka szampana, śniadanie dla dwojga, zmysłowa niespodzianka i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 1200 PLN.*, **

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
** Realizacja bonu podarunkowego zgodnie z regulaminem „Bonu Podarunkowego Szampan i Sekrety”; regulamin zawierający informacje o sposobie zrealizowania wygranej zostanie przesłany laureatom

Hama - logo

3 x zestaw dobrej mocy dla dwojga od hama, składający się z:

  1. Hama Ładowarka bezprzewodowa „Magnetic Touch” do smartfonów (1 szt.)
    hama_magnetictoich2

    – Gwarantowana maksymalna szybkość ładowania dostosowana do urządzenia

    – Zoptymalizowany proces ładowania oszczędza akumulator i wydłuża jego trwałość

    – Ekskluzywne wzornictwo na wysoki połysk

    – Bezprzewodowe ładowanie smartfonów za pomocą technologii Qi

    – Obracany o 360° zacisk do mocowania na kratce wentylacyjnej w pozycji pionowej lub poziomej

  2. Hama Power Pack „Premium Alu”, 8000 mAh, antracytowy (1 szt.)

hama_premiumalu1

– Ładowarka Power Pack umożliwia mobilne zasilania energią

– Atestowane ogniwa gwarantują najwyższy standard bezpieczeństwa i najwyższą jakość

Akcja trwa od 05.02.2018 do 28.02.2018 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.


Do wszystkich kobiet, które zalewają się łzami: jeszcze będziecie wdzięczne, że odszedł

Listy do redakcji
Listy do redakcji
9 lutego 2018
Fot. iStock/master1305
Następny

Doskonale znam stan, w którym teraz się znajdujesz. Masz ochotę go zabić, odpłacić mu się, zrobić coś, żeby popamiętał cię do końca życia. A z drugiej strony nieustannie sprawdzasz telefon, bo może jednak napisał. Może chce przeprosić, może żałuje? Nie, nie przyjmiesz go tak zaraz z otwartymi ramionami. Co to, to nie. Będziesz się opierać, będzie musiał cię błagać… Ale w duchu będziesz szczęśliwa, że wrócił.

To jest potwornie żenujące, jak my, kobiety same potrafimy nie mieć do siebie żadnego szacunku. Nawet jeśli facet okazał się totalnym dupkiem, my potrafimy całymi dniami zalewać się łzami i analizować różne scenariusze. Takie, gdzie wpada pod samochód i takie, gdzie stoi w progu z bukietem kwiatów. Tych drugich jest zawsze zdecydowanie więcej, choćby nie wiem jak facet zawinił i jakie świństwo nam zrobił. Nasze granice bardzo łatwo przesunąć i faceci doskonale o tym wiedzą. W naszej naturze po prostu leży chęć pojednania, miłość, potrzeba bliskości…

Przeżyłam to i doskonale wiem, jak to działa.

Mój partner zostawił mnie 3 lata temu. Odszedł, gdy dowiedziałam się, że ma kochankę. Mieliśmy wtedy 2-letnie dziecko. Byłam potwornie wściekła, kiedy odkryłam prawdę i gdy krzyczałam na niego na środku salonu, jakim to jest fiutkiem-kogutkiem, nie liczyłam się z konsekwencjami. Wrzeszczałam, że ma się wynosić, że go nienawidzę. Generalnie wszystko to, co wszystkie krzyczymy w takiej chwili. A nie żałujemy sobie. Oj, nie. Takie z nas chojraczki.

A on faktycznie spakował się i odszedł. I tak naprawdę dopiero wtedy zaczęło do mnie docierać, że bez niego jestem nikim. Oczywiście dalej byłam na niego wściekła, ale zaczęły pojawiać się myśli, że może to jednak była moja wina. Że może byłam kiepską kochanką, matką, partnerką, gospodynią. Może poświęcałam mu za mało czasu, może byłam za gruba?

Byłam zażenowana tym, że mimo jego zdrady i odejścia, tak bardzo pragnęłam, by wrócił. Byłam gotowa (po przeprosinach, rzecz jasna) schować moją dumę do kieszeni, a wraz z nią wszystkie moje wartości („nigdy nie wybaczę zdrady blabla”), by tylko nie być samej.

Tak, przeżyłam nawet ten żenujący etap błagania go, żeby wrócił. I z perspektywy czasu uważam, że wtedy właśnie, jako kobieta, sięgnęłam dna. Boże, co on musiał sobie o mnie pomyśleć. Nawet wtedy nie żałował, że odszedł od takiej kobiety bez krzty godności.

Rozumiem twoją sytuację, bo byłam w podobnej. Rozumiem, dlaczego zalewasz się łzami i boisz się przyszłości. Ja zostałam z małym dzieckiem w wynajmowanym mieszkaniu. Zarabiałam 2 tysiące, a wszystkie opłaty wynosiły 1950 zł. Z tą różnicą, że jeszcze dostawałam od byłego partnera alimenty, więc tu nie mogę złego słowa powiedzieć. Ale co z tego, skoro szybko straciłam pracę, bo dzieciak chorował i szef stracił do mnie cierpliwość?
Po jakichś 8 miesiącach opłakiwania byłego, snach, w których przychodził i mówił, że to była pomyłka, w końcu stanęłam na nogi. Trochę wstyd się przyznać, ale najpierw zmotywowała mnie… zemsta. Pomyślałam sobie – poszedłeś do innej/lepszej? No to patrz!

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

Zobacz także

Fot. Unsplash / CC0 Public Domain

Gdy spotka się miłość z miłością. Człowiek z człowiekiem

Fot. iStock

„Zapomniał mi powiedzieć, że ma dziewczynę, i że ta dziewczyna jest jego żoną, i że mają dziecko i że…”. Akcja „Napisz nam swoją historię”

Wiele może się zmienić?

Gdzie dzisiaj jesteś kobieto? Kochasz? Wierzysz, że jeszcze wiele może się zmienić?