Między młotem a kowadłem. Kiedy rodzina nie akceptuje twojego wybranka

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 września 2018
Fot. iStock / KatarzynaBialasiewicz
 

To wcale nie jest taki rzadki scenariusz. Fundamenty naszego związku słabną, a relacje zaczynają być coraz bardziej skomplikowane, gdy rodzina próbuje wpływać na to, co dzieje się między tobą a twoim ukochanym. Właśnie wtedy uczymy się radzić sobie z sytuacjami, na które nie byliśmy przygotowani. Warto pomyśleć o tym całkiem poważnie: kiedy zdecydujemy się dzielić z kimś życie, w jakiś sposób wybieramy także jego rodzinę.

Problem nie jest niczym nowym. Kilka badań, opublikowanych w czasopiśmie Psychology Today, ujawniło, że ​​trzy na cztery pary mają poważne problemy ze swoimi teściami, a 60% kobiet jest skonfliktowanych z matkami małżonków.

Skąd bierze się ta sytuacja? Niektórzy rodzice nie widzą swoich dzieci jako wolnych ludzi, którzy mogą wybierać własne ścieżki, cele lub ludzi do kochania. Widzą ich bardziej jako osobiste projekty, na których projektują serię ideałów. Rozczarowanie pojawia się wtedy, gdy ktoś ten obraz, ten projekt psuje. gdy zaczyna się „nie taki” związek.

Między młotem a kowadłem: odrzucenie małżonka przez rodzinę

Rodziny są różne i bywają również tacy rodzice, którzy szanują zasady zdrowia emocjonalnego. Rozumieją, że istnieją pewne granice, w pełni szanują związki swoich dzieci oraz ich partnerów.

Czasami jednak dzieje się odwrotnie. Uczucie rodziny staje się toksyczne. Matka lub ojciec stają się kontrolerami, próbują zamanifestować swoją władzę, czy też „większe prawo” do swojego dziecka niż jego partner. Zaczyna się czepianie, wtrącanie we wszystko, krytykowanie powodujące coraz większe napięcie między zakochanymi. I regularna walka z przekonaniem, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy dla tej rodziny. Związek zaczyna się chwiać, a my kwestionujemy własne uczucia. Musimy sprostać tej sytuacji, bez szkody dla naszej miłości i uświadomić sobie oraz drugiej osobie, że rodzina wpływa na nasze relacje i przekracza granice naszej prywatności.

Co mogę zrobić?

  • Utrzymuj stałą komunikację ze współmałżonkiem. Konieczne jest pokazanie mu, w jaki sposób wpływają na nas określone słowa, działania lub okoliczności. Unikajmy krytyki. To tylko kwestia uwypuklenia rzeczywistości, bez popadania w pogardę i nienawiść.
  • Sytuacja każdej rodziny jest wyjątkowa. Konieczne jest zatem rozróżnienie między tym, co jest dopuszczalne, a tym, co nie. Pomiędzy tym, co zrozumiałe, a tym, co stanowi nadużycie.
  • Powiedz małżonkowi jakie są twoje granice. Porozmawiaj o tym, co zaakceptujesz i czego nie będziesz skłonna nigdy zaakceptować.
  • Trzeba też zawsze podkreślać, co nas boli. Albo, co przeszkadza nam w tej teściowej, która nas krytykuje, lub w teściu, który chce wiedzieć wszystko i wszystko kontrolować. Ćwiczyć asertywność, aby oni również zrozumieli negatywny wpływ swojego zachowania na ten związek.

Na podstawie: nospensees.fr


Dlaczego nie wychodzi ci w miłości, czyli jak przerwać złą passę w związkach

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 września 2018
Fot. iStock / csheezio
 

Jasne, że związek to nie wszystko. Miłość nie jest wszystkim. Przyjemnie jest się zakochać, dobrze jest mieć udany, szczęśliwy związek i dobre porozumienie z partnerem. Ale z tobą jest inaczej. Twoje związki, kończą się, jeden po drugim, z reguły według powtarzalnego scenariusza. Nie potrafisz przerwać złej passy, obwiniasz się, ale tak do końca nie rozumiesz co robisz źle.

Jesteś przytłoczona, zniechęcona, smutna i rozczarowana. Czy jest coś, co naprawdę możesz zrobić inaczej? Zastanów się nad tymi kilkom punktami.

1. Wchodzisz w związek z przekonaniem, że i tak się nie uda

Związek nawet jeszcze się właściwie nie zaczął,  a ty już spodziewasz się czegoś strasznego. Jesteś przyzwyczajona do tego, co zaczyna się dobrze, a kończy źle. nie widzisz powodu, dla którego tym razem miałoby być inaczej.

Wiele rzeczy w naszym życiu wiąże się z naszym sposobem myślenia. Jeśli wejdziesz w związek myśląc, że się nie powiedzie, prawdopodobnie tak będzie. Nie będziesz w stanie się zrelaksować ani w pełni być sobą ze względu na swoje obawy. Będzie tak, jakbyś podświadomie sabotowała twój związek.

Oddychaj, przestań myśleć o wszystkich możliwych problemach i ciesz się swoim związkiem. Znajdź sposób, aby odłożyć na bok swoje obawy.

2. Przyjmujesz jakąkolwiek miłość, ponieważ myślisz, że to lepsze niż brak miłości

Wiele osób pozostaje w związkach pozbawionych lojalności, szacunku, zaangażowania i miłości tylko dlatego, że uważają, że jest to lepsze niż życie w pojedynkę. W niektórych przypadkach w takich nieudanych związkach dochodzi do nadużyć fizycznych lub emocjonalnych. Trzymasz się nadziei, że wszystko się polepszy, albo coś się zmieni. Uciszasz ten głos w środku, który popycha cię do odejścia. Należy tutaj zrozumieć, że nie każda miłość jest prawdziwa lub zdrowa. To, że nie widzisz powodu, by zostać, to więcej niż wystarczający powód, by odejść. Rozpaczliwe trzymanie się czegoś, co przypomina miłość, nie uszczęśliwi cię.

3. Cierpisz na uzależnienie miłosne

Uzależnienie od miłości oznacza bycie uzależnionym od idei miłości, a nawet od osoby, z którą jesteś. Nazywa się to uzależnieniem, ponieważ daje takie same objawy jak każdy inny nałóg.

Najbardziej niebezpieczne jest poczucie, czy też przekonanie, że nie możesz żyć bez tej osoby. Że jej obecność determinuje twoje dni i twoje życie. Twój nastrój zależy od niej, od jej zachowania, od tego czy okazuje ci ona zainteresowanie, którego pragniesz. Twoje życie zaczyna się obracać wokół ukochanego. Jesteś zdeterminowana, aby trwać przy nim, bez względu na wszystko. Bez względu na to, jak bardzo cię krzywdzi  – tolerujesz za dużo.

4. Sabotujesz relacje z miłymi facetami

Kiedy miły facet pojawia się w twoim życiu, zaraz po twoim kolejnym, toksycznym związku, czujesz, że coś jest nie tak. Możesz nawet poczuć się znudzona i wkrótce stracić zainteresowanie. A więc zaczynasz szukać dziury w całym. Szukasz problemów tam, gdzie ich nie ma. Nie jesteś przyzwyczajona do tego, że związek może być spokojny i „normalny”. Miłość, która nie zabiera Cię na przejażdżkę emocjonalną kolejką górską, wydaje się nudna. Może nawet czujesz, że nie jesteś godna zdrowego dobrego związku, więc kończysz dobrą relację, zanim jeszcze się zacznie.

Chcesz kogoś, kto będzie w stanie cię dopełnić

Współzależność oznacza, że zamiast definiować siebie, pozwalamy, aby zdefiniowała nas inna osoba lub nasz status związku. W rezultacie czujemy, że jesteśmy puści i że czegoś brakuje. Podstawową rzeczą, którą należy tutaj zrozumieć, jest to, że nie jesteś „niekompletną połową”. Jesteś całością, a twoją życiową misją jest kochać siebie samą i umieć sprawiać sobie radość jeszcze przed nawiązaniem relacji.

A teraz, podwiń rękawy i do dzieła! Pora zająć się sobą. Nie związkami, nie wymarzona miłością, ale właśnie sobą. Bo jesteś tego warta.


Na podstawie: herway.net


Zrób sobie test Kocha i narysuj drzewo

Redakcja
Redakcja
2 września 2018
Fot. iStock/Gawrav Sinha

Test drzewa  doktora Kocha wykonuje się jak każde inne ćwiczenie, podczas którego analizie poddawany jest nasz rysunek, kolory, które wybraliśmy, figury, które nakreśliliśmy. Te wybory i decyzje tworzą obraz naszej osobowości. Oznaczają również, na jakim etapie emocjonalnym się znajdujemy, mierzy naszą stabilność, obecność lub brak wewnętrznych konfliktów, wrażliwość a nawet zawartość naszej podświadomości.

Jak wykonać test drzewa

Potrzebne ci będzie kilka białych kartek, kredki i gumka. Narysuj drzewo – z korzeniami, pniem, gałęziami – dokładnie takie, jakie chcesz narysować w tym momencie. Masz na to od 10 do 30 minut.

Analiza rysunku (w uproszeczeniu)

Ziemia

Rysunek, w którym nie ma linii gleby lub korzeni, może wskazywać na brak stabilności emocjonalnej i osobistej jego autora. Niewspółmierne korzenie w kształcie promienia mogą być także wskaźnikiem problemów, ograniczeń emocjonalnych oraz problemów z nienawiścią.

Pień

  • Bardzo cienki: kojarzy się z bardzo wrażliwymi i delikatnymi ludźmi lub, z drugiej strony, może oznaczać obecność napięć lub zewnętrznych wymagań, które negatywnie wpływają na spokój i dobre samopoczucie rysującego.
  • Bardzo gruby pień: oznacza ludzi impulsywnych, o silnych emocjach i słabej zdolności do samokontroli.
  • Pień o normalnych proporcjach pokazuje wewnętrzną równowagę.
  • Pień zbudowany z lini prostej: osoba z umiejętnością abstrakcyjnego myślenia.
  • Pień z falistymi liniami: towarzyska, łagodna osoba, która nie ma problemów społecznych.
  • Pnie z rozszerzeniem, dziurami, punktami, które się wyróżniają: obecność lęków, urazów, zawarte emocje, zahamowania

Gałęzie

  • Gałęzie drzewa odzwierciedlają interakcję ze środowiskiem fizycznym i zewnętrznym. Podczas gdy korzenie i pień są bardziej związane ze światem wewnętrznym i emocjonalnym, zakłada się, że gałęzie reprezentują zupełnie inny poziom psychiczny.
  • Małe gałęzie: 9-latki zawsze rysują małe gałęzie, i to normalne. Może to oznaczać pewną niedojrzałość, związek z infantylnym światem.
  • Duże gałęzie: można powiedzieć, że osoba, która wykonała rysunek, ma wielką wyobraźnię, wielki entuzjazm, a nawet skłonności do narcyzmu.
  • Drzewo bez gałęzi: może to oznaczać, że osoba, która wykonała rysunek, ma problemy z samorozwojem.
  • Gałęzie spiralne: może to być osoba komunikatywna, z wyczuciem smaku, delikatna.
  • Gałęzie w postaci szprych lub patyków: uparta, impulsywna osoba, skrywająca w sobie nienawiść lub trudne uczucia
  • Gałęzie z liśćmi: otwartość, wrażliwość na naturę i świat zwierzęcy.
  • Gałęzie z owocami: osoba mająca jasne cele do osiągnięcia i pragnąca zaspokoić przede wszystkim swoje potrzeby.

Na podstawie: nospensees.fr


Zobacz także

Już za dwa dni startuje najsympatyczniejszy festiwal tego lata – 12. Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi

Jak zdobyć faceta, czyli 9 magicznych zdań, którym żaden mężczyzna się nie oprze

14 „niepozornych” komentarzy, które cię zranią do głębi, gdy przeżywasz trudny emocjonalnie czas lub chorujesz