Mężczyźni oburzeni. Rząd chce walczyć z masturbacją i marnotrawieniem plemników

Redakcja
Redakcja
24 marca 2017
Fot. iStock / AnnekeDeBlok
 

100 dolarów grzywny dla każdego mężczyzny, który dopuszcza się masturbacji! To pomysł Jessici Farrer z Partii Demokratycznej z teksańskiej Izby Reprezentantów. Uważa ona, że masturbacja to marnotrawienie plemników i „akt przeciwko nienarodzonemu dziecku, godzący w świętość życia”. Mężczyźni są oburzeni i mają nadzieję, że to tylko kiepski żart.

Farrar przedstawiła projekt „Man’s Right To Know Act” (czyli prawo mężczyzny do informacji), w którym proponuje nałożenie kary za masturbację. Z płacenia 100 dolarów zwolnieni byliby jedynie ci mężczyźni, którzy oddają nasienie w szpitalach bądź odpowiednich klinikach. W związku z tym Farrer chce utworzenia specjalnego rejestru placówek, które będą oferować „poradnictwo zachęcające do pełnej abstynencji, lekarzy nadzorujących ejakulację i przechowywanie spermy”.

Na szczęście dla przerażonych mężczyzn, kobieta przyznała, że proponowana przez nią ustawa ma charakter satyryczny i jest wycelowany w działania środowisk pro life. To właśnie w Teksasie panuje restrykcyjne prawo dotyczące aborcji. Od 2013 roku zamykane są kliniki, w których można było przeprowadzić zabieg przerwania ciąży oraz wprowadzane są obostrzenia, m.in. zakaz aborcji po 20. tygodniu, wymogi dotyczące sprawozdań oraz ograniczenie leków aborcyjnych. Poprzez likwidację specjalistycznych klinik, które pomagały kobietom usunąć ciążę, zwiększyła się liczba przypadków, kiedy kobiety zaczęły posługiwać się „domowymi” sposobami. Najbardziej popularnymi metodami są zioła i leki homeopatyczne, uderzanie w brzuch, nadużywanie alkoholu i narkotyków oraz przyjmowanie hormonów.

– Ustawa jest satyryczna, ale nie ma nic śmiesznego w obecnych restrykcjach w opiece medycznej dla kobiet i prawdziwych projektach proponowanych podczas sesji Izby Reprezentantów – oznajmia Farrar. Jej projekt jest formą protestu przeciwko nierówności płci. Kieruje uwagę na pytanie, dlaczego tylko kobiety mają ponosić odpowiedzialność za życie nienarodzonego dziecka? Dlaczego pomijani są mężczyźni, których plemniki są potencjalnym życiem?

Ciekawe, jak w naszym kraju propozycja grzywny za masturbację zostałaby przyjęta?


Źródło: polityka.pl , centrumschumperta.pl


Wypadające włosy, wahania wagi i nastroju? Poznaj nieoczywiste objawy chorób tarczycy

Redakcja
Redakcja
24 marca 2017
Fot. iStock
 

Choroby tarczycy towarzyszą wielu z nas, często długo nierozpoznane. Czasem dokucza uczucie napięcia, ucisku w szyi, problemy z wahaniami wagi, spadek nastroju, a niekiedy wręcz depresja. Początkowo trudno powiązać gorsze samopoczucie, a także zmieniony wygląd z nadczynnością lub niedoczynnością tarczycy. 

Tarczyca — mały gruczoł, który może sprawić wielkie kłopoty

Ten niepozorny gruczoł przypominający kształtem motyla, umiejscowiony nad tchawicą, pełni w organizmie ważną rolę. Odpowiada za wytwarzanie i uwalnianie dwóch hormonów: trijodotyroniny (T3) oraz tyroksyny (T4) regulujących funkcję większości tkanek organizmu, wpływających na metabolizm organizmu oraz termogenezę (produkcję ciepła).

Tarczycę kontroluje przysadka mózgowa, która uwalnia hormon tyreotropowy (TSH) pobudzający ją do produkcji hormonów: T3 i T4. Odpowiednie współdziałanie tarczycy i przysadki sprawia, że ilość hormonów w organizmie jest zawsze na odpowiednim poziomie. Gorzej, gdy w ich współpracy coś zawodzi. Pojawiają się zaburzenia funkcjonowania tarczycy – niedoczynność, nadczynność, choroby autoimmunologiczne. Tarczyca sama z siebie nie boli i w zależności od tego, co jej dolega, może dawać zupełnie różne objawy.

Niedoczynność tarczycy

Niedoczynność tego gruczołu występuje, gdy produkuje on za mało hormonów w stosunku do potrzeb organizmu. Dotyka ona około 5% dorosłych kobiet i ok. 1% mężczyzn, a częstość jej występowania wzrasta z wiekiem, choć mogą chorować z jej powodu także dzieci.

Najczęstszymi przyczynami niedoczynności tarczycy są:

  • choroba Hashimoto (przewlekłe autoimmunologiczne (limfocytowe) zapalenie tarczycy). Jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym, wywołaną przez własne przeciwciała, przez lata bezboleśnie niszczy tarczycę.
  • stan po operacyjnym usunięciu tarczycy. Stopień niedoczynności tarczycy w przypadku usunięcia części tarczycy zależy od zakresu operacji.
  • stan po leczeniu jodem promieniotwórczym, przeprowadzonym z różnych powodów (np. choroba Gravesa i Basedowa).

Główne objawy niedoczynności:

  • uczucie ciągłego zimna
  • zmęczenie/ senność
  • depresja
  • zaburzenia pamięci
  • przyrost masy ciała
  • rzadsze oddawanie stolca / zaparcia
  • spowolnienie czynności serca, nadciśnienie tętnicze
  • sucha łuszcząca się blada skóra, suche włosy
  • zaburzenia miesiączkowania, niepłodność.

Niedoczynność tarczycy można stwierdzić na podstawie badań hormonalnych. Jeżeli we wstępnym badaniu oceniającym czynność tarczycy (stężenie TSH we krwi), uzyskany wynik będzie powyżej górnej granicy normy, konieczny jest pomiar stężenia tyroksyny (FT4). W przypadku choroby Hashimoto pomocne jest wykonanie USG tarczycy oraz oznaczenie stężeń przeciwciał przeciwtarczycowych w surowicy.

Niedoczynność tarczycy leczy się, przyjmując regularnie brakujące hormony tarczycy, co normalizuje stężenie TSH.

Nadczynność tarczycy

Ta choroba dotyczy ok. 1–2% dorosłych w Polsce, głównie kobiet w wieku 20–40 lat.

Najczęściej powodują ją:

  • choroba Gravesa i Basedowa, o podłożu autoimmunologicznym, w której własne przeciwciała pobudzają tarczycę do produkcji hormonów,
  • guzki tarczycy.

Główne objawy nadczynności:

  • uczucie gorąca
  • wzmożona potliwość
  • nerwowość, niepokój, rozdrażnienie
  • drżenie rąk
  • chudnięcie, pomimo zwiększonego apetytu
  • częstsze oddawanie stolca / biegunka
  • przyśpieszenie czynności serca, uczucie kołatania serca
  • osłabienie siły mięśniowej
  • wypadanie włosów
  • objawy oczne – wytrzeszcz, podwójne widzenie, obrzęk i zaczerwienienie powiek lub spojówek (typowe dla choroby Gravesa i Basedowa)
  • zaburzenia miesiączkowania, niepłodność.

Nadczynność tarczycy można stwierdzić na podstawie badania hormonalnego, oceniającego czynność tarczycy (stężenie TSH we krwi). Jeżeli uzyskany wynik będzie nieprawidłowy, konieczny jest pomiar stężenia wolnych hormonów tarczycy (FT4 i/lub FT3). Aby określić przyczynę nadczynności, należy wykonać następujące badania: USG tarczycy, przeciwciała przeciwtarczycowe w surowicy, a zwłaszcza anty-TSHR, biopsjęa aspiracyjna cienkoigłowa (BACC) tarczycy w przypadku guzków, scyntygrafię tarczycy.

Rodzaj leczenia nadczynności tarczycy zależy od jej przyczyny, stopnia nasilenia, wieku pacjenta, współistniejących chorób.

Warto wesprzeć pracę tarczycy

Aby wspomóc tarczycę, należy zwrócić uwagę na codzienny jadłospis, aby zapobiegać niedoborowi jodu, żelaza, selenu i cynku, który zaburza jej prawidłowe funkcjonowanie.

W tych produktach warto szukać:

  • jodu — dorsz, mintaj, halibut, płastuga, tuńczyk i makrela, oraz małże i ostrygi,
  • żelaza — mięso oraz podroby mięsne, ryby, żółtko jaja kurzego, otręby i zarodki pszenne, pełnoziarniste produkty zbożowe, warzywa (boćwina, bób, burak, groszek zielony, koper ogrodowy, pietruszka liście i korzeń, szczaw i szpinak), owoce (porzeczki czarne, białe i czerwone, poziomki, maliny, awokado, owoce suszone, nasiona lnu, pestki dyni, nasiona roślin strączkowych),
  • selenu —  orzechy brazylijskie, makrela, halibut, dorsz, śledź, nasiona roślin strączkowych, indyk, wołowina, grzyby.
  • cynku — mięso, jaja, nasiona słonecznika, nasiona lnu, nasiona dyni, fasola, ciecierzyca, kiełki i otręby pszenne, czosnek, cebula, grzyby i ostrygi.

Nie mamy wpływu na wystąpienie chorób autoimmunologicznych tarczycy, więc najlepiej jest okresowo kontrolować stężenie TSH, by nie dać się zaskoczyć chorobie.


źródło: www.mp.pldieta.mp.plwww.mp.plwww.endokrynologia.net


5 sygnałów, że wciąż warto dać temu związkowi szansę. Czyli, co się da jeszcze naprawić

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 marca 2017
Fot. iStock/1BSG

Niektórzy z was powiedzą pewnie, że zawsze warto walczyć, dopóki jeszcze tli się miłość. Że warto ratować co się da, jeśli są dzieci, wspólny kredyt, 20 wspólnie przeżytych lat. Tego się nie przekreśla „ot, tak”, nie odchodzi się, nie wymazuje  pamięci. Ale przecież rozstania bywają trudne niezależnie od tego jak długo ze sobą byliśmy – liczy się intensywność przeżytych razem emocji i szereg innych, dodatkowych, bardzo indywidualnych czynników. Kryzys nie musi oznaczać końca związku. Na pewno warto dać tej relacji szansę, jeśli (oprócz tego, że kochasz):

1. Nadal ufasz swojemu partnerowi

Nie ma intymności bez zaufania, nie ma zrozumienia bez dobrej, efektywnej komunikacji. Ta ostatnia na pewno nie jest ciągłą krytyką i podejrzliwą próbą kontrolowania swojego partnera. Chodzi o wyrażanie swoich uczuć w taki sposób, by uzyskać to, czego się potrzebuje i oczekuje od związku, ale także o poczucie bezpieczeństwa: komfort, że w jego/jej towarzystwie możesz być sobą, możesz mówić to, co myślisz i nie zostaniesz wyśmiany, czy odrzucony. I o pewność, że ciągle możesz zaufać, a w potrzebie liczyć na pomoc zdrugiej strony.

2. Nadal wzajemnie się szanujecie

Wzajemny szacunek i wiara w to, że oboje zasługujecie na to, co najlepsze, często motywują nas do podjęcia tak zdecydowanych kroków, jak terapia dla par, czy samodzielna próba przeanalizowania związkowych problemów i walka o relację. Jeśli szanujesz tę drugą osobę, chcesz dla niej jak najlepiej i nie pozwolisz jej cierpieć. Pozytywna komunikacja ma uzdrawiającą moc. Zobaczyć, jak oboje wykazujecie determinację i chęć, by uratować to małżeństwo, to przeżycie, które potrafi scalić, połączyć na nowo, przekonać się, że warto wciąż być razem.

3. Nadal wierzycie, że wasza miłość jest silna

Miłość, to oczywiście jeden z najważniejszych czynników, składających się na udany związek, choć trzeba od razu zaznaczyć, że nie zawsze (a na pewno, nie on sam) decydujący o tym, że relacja przetrwa każdy kryzys. Zmieniamy się nieustannie, zmieniają się również nasze potrzeby i oczekiwania względem partnera, w miarę, jak dotykają nas różne, czasem bardzo trudne, życiowe doświadczenia. Świadomość, że drugiej osobie wciąż na nas mocno zależy, że jest między nami a nią uczucie, może niejednokrotnie pomóc nam poradzić sobie z osobistymi problemami. A to z kolei bezpośrednio wzmacnia związek. Wydzielana podczas bliskiego kontaktu (nawet „ciepłej” rozmowy z ukochanym) oksytocyna, może według naukowców, dosłownie wyleczyć złamane serce.

4. Zdajesz sobie sprawę z tego, że ty również masz swój udział w waszym kryzysie

Może nie zrobiłeś nic złego, ale po prostu przez cały czas wierzyłeś w to, że nie jesteś godny tej miłości. To wystarczy, by zdeterminować twoje zachowanie w waszej relacji i pozycję, jaką w niej przyjąłeś.  A może twoje błędy są bardziej „ewidentne”, ale nie potrafisz się do tego przyznać? Rozpad związku, to nie kwestia dwóch dni, to proces. Rzadko kiedy jest winą tylko jednej z jego stron. Jak często padały między wami słowa: „Przepraszam”, „Proszę ,wybacz mi” , „Dziękuję Ci”‚ ‚Kocham Cię”…?

5. Wizualizacja może być wskazówką

Spróbuj wyobrazić sobie życie bez  twojego partnera. Jeśli ten obraz sprawi, że jesteś szczęśliwy, to chyba najbardziej znaczący sygnał, że pora na rozstanie, a nie na ratowanie związku. Jeśli cierpisz, zastanów się, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy – czy to lęk przed samotnością w ogóle, czy smutek i żal związany z brakiem obecności twojego partnera?…

Trudno radzić w sprawach związku, nie będąc stroną zainteresowaną. Pamiętajcie jednak o jednym – tam, gdzie jest przemoc, tam nie ma czasu, ani miejsca na setną szansę i kolejną terapię. Takie sytuacje wymagają radykalnych zmian i szybkich decyzji.


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Zobacz także

Ruszamy z wyjątkową akcją na Dzień Kobiet. „Jestem siebie warta” – nigdy nie myśl, że nie zasługujesz na to, co dobre

6 codziennych trudności, które dobrze znają wysoce inteligentni ludzie

6 zaskakujących oznak inteligencji. Często to robisz?

Zespół jajników policystycznych? Pora na odpowiednią dietę!