Jego matka od wielu lat zmaga się z rakiem piersi. Dlatego ten 18-latek stworzył coś, co może pomóc uratować życie wielu kobietom

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
14 maja 2017
Fot. iStock/Voyagerix
Fot. iStock/Voyagerix

Rak piersi to jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych dotykających kobiety i według danych stanowi aż 12 proc. z nich. Średnio co ósma kobieta na świecie może na niego zachorować. Jednak dzięki temu chłopakowi wiele kobiet może uratować swoje życie. Ten 18-latek, którego matka przez wiele lat zmagała się z chorobą i została poddana podwójnej mastektomii, stworzył coś, co może wykryć raka nawet w jego wczesnym stadium.  

Kiedy 13-letni Julian Rios Cantu dowiedział się, że jego matka jest chora na raka piersi, jego świat się zawalił. Patrząc na jej cierpienie postanowił pomóc kobietom. I tak w wieku 17 lat, dzięki determinacji, talentowi oraz przyświecającemu celowi, stworzył stanik Eva.

Znajduje się w nim ponad 200 czujników wykrywających zmiany nowotworowe, które przesyłają dane za pośrednictwem specjalnej aplikacji. Głównie badana jest struktura skóry, jej kolor oraz temperatura. Analizie podlega także przepływ krwi.

Noszenie biustonosza jest zalecane głównie kobietom, u których istnieje zwiększone ryzyko pojawienia się raka piersi. Kto należy do tej grupy? Są to kobiety starsze, posiadające predyspozycje genetyczne, białej rasy, prowadzące niezdrowy styl życia oraz nadużywające alkoholu. Jednak lekarze proszą o zachowanie rozsądku i ostrzegają przed tym, żeby nie rezygnować z samobadania piersi i wizyt u ginekologa. Sam stanik może pomóc zdiagnozować raka, ale nie można mu ślepo ufać. Wynalazek 18-latka zdobył już wiele nagród i wyróżnień. Wspierany jest przez meksykańskie inkubatory przedsiębiorczości. I nic dziwnego, że został doceniony. Może uratować życie wielu kobietom. Wystarczy go nosić  godzinę tygodniowo. Godzinę, która może ochronić kobiety przed przedwczesną utratą czasu…

Źródło: huffingtonpost.co.uk, doctormed.pl


W dniu Światowego Dnia Kangurowania rusza ogólnopolska kampania ‘Rodzice Kangury’

Redakcja
Redakcja
15 maja 2017
Fot. iStock / FatCamera
Fot. iStock / FatCamera

15 maja 2017r., w dniu Światowego Dnia Kangurowania rusza ogólnopolska kampania ‘RODZICE KANGURY’. Celem akcji jest szerzenie świadomości i znaczenia kangurowania, wzrost poziomu świadomości kontaktu „skóra do skóry” zwanej inaczej kangurowaniem, uwrażliwienie rodziców na znaczenie tego rodzaju kontaktu w rozwoju dziecka już od pierwszych chwil po narodzinach, uświadomienie rodzicom przysługujących im praw, zachęcenie do kontynuacji kangurowania w warunkach domowych, promocja zalet płynących z „rodzicielstwa bliskości” oraz dotarcie do środowisk medycznych, by zachowywały dbałość o umożliwienie rodzicom kontaktu „skóra do skóry”.

Potrzeba kampanii RODZICE KANGURY

Mimo, iż w Polsce obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 września 2012r. w sprawie „Standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem” , standardy te w większości przypadków nie są respektowane. Zalecenia Ministra rekomendują nieprzerwalny kontakt „skóra do skóry” bezpośrednio po porodzie przez minimum 2-godziny, o ile stan dziecka i matki na to pozwalają.

Niestety, pomimo tak przychylnego matce i dziecku prawa, praktyka wygląda inaczej – według raportu NIK ogłoszonego w lipcu 2016 roku, tylko 11% ankietowanych matek potwierdziło, że ich kontakt „skóra do skóry” trwał 2. godziny lub dłużej. Aż 63% rodzących kobiet określiło, że ich pierwszy kontakt z dzieckiem wynosił mniej niż 30 minut. Częste były też przypadki, gdy kontakt potraktowano bardzo symbolicznie, dając matce dziecko „do potrzymania” na całe …5 minut.

Tymczasem według standardów wszelkie czynności typu pomiar masy ciała czy długości noworodka należy dokonać w późniejszym czasie. Oznakowanie dziecka i ocena w skali Apgar powinna odbyć się na brzuchu mamy bez przerywania kontaktu „skóra do skóry”, a w razie zaniechania tej procedury, w dokumentacji medycznej i książeczce zdrowia dziecka należy odnotować, dlaczego przerwano kontakt „skóra do skóry” lub dlaczego kontakt w ogóle nie miał miejsca.

Dodatkowo, w szkołach rodzenia często nie porusza się tak ważnych aspektów prawidłowego, zdrowego rozwoju dziecka jak uczucia i emocje. Nie poświęca się czasu na omówienie zagadnień związanych z bliskością jaką matka stworzy ze swoim dzieckiem by budować relacje zaufania, poczucia bezpieczeństwa i miłości.

Historia kangurowania

Kangurowanie (KangarooMotherCare) czyli kontakt „skóra do skóry” to oficjalna praktyka medyczna, której standardy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opracowała w 2003 roku jako zalecenia wobec wcześniaków oraz dzieci urodzonych w terminie. Jednak sama metoda w warunkach szpitalnych była stosowana znacznie wcześniej i została opisana w latach 70-tych: w 1976 roku w Szwecji, w 1978 roku w Kolumbii, w 1979 w USA. Największy rozgłos zdobył Kolumbijczyk, dr Edgar Rey Sanabria, profesor neonatologii, który zalecił technikę kontaktu „skóra do skóry” w szpitalu w Bogocie, kiedy dla narodzonych tam wcześniaków zabrakło inkubatorów. Okazało się, że kangurowanie nie tylko ocaliło życie wielu z nich (śmiertelność spadła dokładnie o połowę), ale i znacznie przyśpieszyło ich powrót do zdrowia, poprawiło życiowe parametry i przyśpieszyło moment opuszczenia szpitala przez matkę i dziecko. Dr Rey opublikował wyniki swoich badań i upowszechnił termin „skin to skin” – „skóra do skóry”. Dał tym samym początek wielu zmianom na oddziałach położniczych, na których zaprzestano rozdzielania mam od swoich dzieci, przystano na stały kontakt, tulenie i karmienia oraz wprowadzono zmianę kolejności zabiegów poporodowych – zamiast odcinania pępowiny, ważenia i mierzenia oddaje się noworodka w ramiona matki i przystawia do piersi.

Znaczenia kangurowania

„Pierwsze minuty po porodzie przy kontakcie „skóra do skóry” to czas wyrównania oddechu, rytmu serca, temperatury ciała noworodka oraz wymiany flory bakteryjnej pomiędzy rodzicem a noworodkiem, niezwykle ważna ze względu na późniejszą odporność dziecka na choroby i alergie – zalety kangurowania wymienia Monika Jodłowska, doświadczona położna. „Kangurowanie wpływa na obniżenie poziomu stresu związanego z porodem i działaniem bodźców zewnętrznych, podnosi poczucie bezpieczeństwa, uspokaja, stanowi integralną część procesu laktacyjnego, pomaga tworzyć więzi między matką a dzieckiem, a wcześniakom pomaga zmniejszyć stres związany z rozdzieleniem z matką i pobytem w inkubatorze, co pozytywnie wpływa na stabilizację parametrów życiowych”.

„Kangurowanie wydaje się najbardziej naturalną formą bliskości mamy i dziecka – zauważa Paweł Zawitkowski, ceniony fizjoterapeuta. „To nie tylko przyjemność i cudowna forma bycia z małym dzieckiem, ale również wszechstronne lekarstwo. Tym cudowniejsze, że bezpłatne i dostępne w każdej chwili. Kangurowanie pomaga w regulacji funkcjonowania organizmu noworodka i niemowlęcia nie tylko w sytuacjach stresowych (zaraz po porodzie, w szpitalu, czy w procesie leczenia), ale jest podstawą naturalnej stymulacji rozwoju małego dziecka w każdej przestrzeni: emocjonalnej, społecznej, poznawczej, biologicznej”.

„Każdy, choćby najkrótszy okres czasu, w którym rodzice mogą kangurować noworodki jest niezastąpioną formą terapii, szczególnie dla noworodków urodzonych przedwcześnie, z małą lub bardzo małą urodzeniową masą ciała. Kangurowanie to we współczesnej neonatologii metoda wspomagająca leczenie najmniejszych pacjentów czy wręcz jeden z elementów procesu leczenia. To właśnie ciało mamy lub taty jest najlepszym miejscem dla procesu zdrowienia wcześniaków. Już kilkuset gramowe maleństwa, podłączone do respiratora, mogą być kangurowane przez rodziców. Kontakt „skóra do skóry” matki i noworodka powinien trwać nieprzerwanie od pierwszej minuty życia dziecka do zakończenia pierwszego karmienia piersią. Jednak w przypadku dzieci chorych lub urodzonych przedwcześnie jest to niemożliwe. Możliwość kangurowania przychodzi później, wraz ze stabilizowaniem się ich stanu zdrowia. Kangurowane noworodki szybciej przybierają na wadze, łatwiej ustępują ich zaburzenia oddychania, wzmacnia się ich układ immunologiczny. W późniejszym okresie obserwujemy, że dzieci lepiej śpią, rzadziej miewają kolki. Kangurowanie pozytywnie wpływa również na mózg dziecka, aktywuje u noworodków szybsze tworzenie się połączeń między neuronami oraz pobudza ośrodki związane z emocjami i budowaniem więzi społecznych.” – powiedziała dr n. med. Beata Pawlus – lekarz kierujący Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Warszawie.

Dotyk i bliskość nie tylko leczy noworodki i niemowlęta, ale też pomaga w regulacji biologicznej organizmu zarówno matki, jak i każdej osoby, która kanguruje małe dziecko. Dzieje się to na drodze regulacji hormonalnej, regulacji emocji, reakcji organizmu na stymulację czuciową i wszystkich innych zmysłów. Dlatego od momentu narodzin kangurowanie powinno być stałą, codzienną praktyką rodziców, zarówno matki jak i ojca, trwającą minimum 2. godziny dziennie, aż do momentu, w którym dziecko w naturalny sposób „odmówi kangurowania” co następuje zwykle około 4-5 miesiąca, kiedy dzieci zaczynają interesować się światem i odwracać głowę.

Światowy Dzień Kangurowania początkiem długofalowej kampanii „Rodzice Kangury” w Polsce

15 maja będzie dniem rozpoczęcia kampanii związanej z promowaniem kangurowania. W ramach inicjatywy „Rodzice Kangury” rusza strona internetowa www.rodzicekangury.pl dedykowana rodzicom oraz przedstawicielom środowiska medycznego. Planowane są spotkania połączone z warsztatami dla przyszłych rodziców na temat rodzicielstwa bliskości, kangurowania i pielęgnacji dziecka, warsztaty dla rodziców  o trudnościach emocjonalnych w czasie opieki nad dzieckiem (dziecko przedwcześnie urodzone, dziecko z cięcia cesarskiego, baby blues), spotkania dla rodziców wcześniaków (kangurowanie w domu, rozwój wcześniaków) oraz szkolenia dla położnych i pielęgniarek o istocie i sposobie kangurowania wcześniaków. Szpitale praktykujące kangurowanie według zaleceń WHO oznaczone zostaną specjalnym znakiem.

Kampania „Rodzice Kangury” została zainicjowana przez podmioty medyczne – Szpital Specjalistyczny im. Św. Rodziny w Warszawie oraz podmiot leczniczy Medbest Care oraz osoby profesjonalnie związane z opieką nad matką i noworodkiem, które stały się ekspertami kampanii.

Patronat honorowy kampanii objęła Pani Prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka – Profesor zwyczajny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Konsultant Wojewódzki w dziedzinie Neonatologii, Prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

EKSPERCI KAMPANII:

Dr n. med. Beata Pawlus

Lekarz kierujący Oddziałem Neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Warszawie. Pediatra, specjalista neonatolog, etyk praktyki lekarskiej i opieki medycznej.  Zawodowo od zawsze związana z najmniejszymi pacjentami, noworodkami, wcześniakami i ich rodzicami. Od lat zaangażowana w promocję karmienia piersią, Członek Rady Naukowej Fundacji Bank Mleka
Kobiecego i Konsultant Kliniczny Regionalnego Banku Mleka w Warszawie. Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu neonatologii oraz popularnonaukowych poświęconych rozwojowi dziecka w najwcześniejszym okresie życia.

Położna Monika Jodłowska

Doświadczona położna, certyfikowany doradca laktacyjny, wykładowca na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, ekspert MedbestCare. Położnictwo jest jej pasją, życiem, codziennością. Stara się, by każda kobieta bezpiecznie, pewnie, odpowiedzialnie rozpoczęła czas macierzyństwa. Zwolenniczka rodzicielstwa bliskości.

Fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski

Fizjoterapeuta NDT-Bobath, specjalizuje się w terapii neurorozwojowej, oddechowej i terapii jedzenia. Konsultant Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie oraz Poradni Diagnostyki i Terapii Neurologicznej „POLEK”. Autor artykułów i publikacji na temat ruchowego i poznawczego rozwoju dziecka, w tym „Poradnika opieki i pielęgnacji małego dziecka”, książki i filmu „Co nieco o rozwoju dziecka” oraz już trzech książek i filmów z serii „Mamo, Tato co Ty na to?”. Od lat doradza rodzicom jak przez dotyk, ruch oraz zwariowane pomysły wspierać prawidłowy rozwój ich dzieci.

PARTNERZY KAMPANII:

Szpital im. Świętej Rodziny SPZOZ – Od pierwszych dni życia dla Ciebie

Szpital im. Świętej Rodziny SPZOZ to dynamicznie rozwijający się nowoczesny, wielodyscyplinarny ośrodek medyczny, poświęcony problemom zdrowia rodziny. Szpital realizuje kompleksowe świadczenia medyczne w zakresie profilaktyki, leczenia i rehabilitacji chorób kobiecych, sprawowania opieki nad matkami i ich dziećmi w okresie okołoporodowym oraz pediatrii, chirurgii onkologicznej wraz z chemioterapią i  diagnostyki. Pracownicy placówki dokładają wszelkich starań, aby powrót do zdrowia przebiegał w przyjaznej atmosferze, z zapewnieniem intymności, godności i poszanowania praw Pacjentek, ich dzieci i rodzin. W 2007r. placówka wyróżniona została tytułem „Szpital Przyjazny Dziecku”, a w 2009 roku została finalistą rankingu „Bezpieczny Szpital.” Wysoką klasę usług świadczonych przez Szpital potwierdza uzyskany w 2008 roku certyfikat jakości ISO, dostosowany do znowelizowanej normy PN EN ISO 9001:2009 oraz Certyfikat Akredytacyjny nadany przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia przy Ministerstwie Zdrowia, potwierdzający spełnianie standardów jakości w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych na najwyższym poziomie.  Dowiedz się więcej: szpitalmadalinskiego.pl

Medbest Care – Jesteśmy dla Rodziny!

Medbest Care tworzy zespół ludzi zawodowo związanych z opieką nad matką i noworodkiem – położnych, pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów, dietetyków. Placówka zajmuje się opieką medyczną w domu pacjenta na terenie Warszawy i okolic przez 7 dni w tygodniu realizując świadczenia skierowane zarówno do kobiet w ciąży (domowa szkoła rodzenia), jak i kobiet w połogu (opieka nad matką i noworodkiem, pomoc certyfikowanych doradców laktacyjnych, nauka pierwszej pomocy przedmedycznej noworodka i dziecka). Pacjenci Medbest Care mogą liczyć również na pomoc dietetyka klinicznego, rehabilitanta oraz osteopaty.


Rodzice, którzy wychowują „dobre” dzieci robią te 5 rzeczy – nigdy o nich nie zapominaj!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
14 maja 2017
Fot. iStock/BraunS
Fot. iStock/BraunS

Współcześni rodzice stają przed niemałym wyzwaniem – muszą wychowywać swoje dzieci w świecie, który zdecydowanie różni się od świata z ich dzieciństwa. Nowe technologie i sposoby komunikacji, inne podejście do dzieci i ich wychowywania, inne tempo i zasady życia – to wszystko sprawia, że bycie rodzicem dla wielu staje się zadaniem niezwykle trudnym.W głowie każdego rodzica codziennie rodzą się pytania – czy wychowuję swoje dziecko we właściwy sposób? Czy dzięki temu, jak postępuję, stanie się samodzielne, ambitne, odniesie w przyszłości sukces? Czy będzie mieć szczęśliwe i satysfakcjonujące życie?

Psychologowie z Uniwersytetu Harvarda wyodrębnili pięć elementów, które według nich są kluczem do dobrego wychowania i pozwalają na sukces rodzicielski. Zdaniem naukowców, rodzice wychowujący szczęśliwe, odnoszące sukcesy rzeczy robią te pięć rzeczy, które choć z pozoru proste i oczywiste, są bardzo ważne:

Spędzają z dziećmi wartościowy czas

Bo liczy się nie ilość, ale jakość! Co z tego, że jesteśmy z dzieckiem pół dnia, skoro przez większość tego czasu sprzątamy, gotujemy, rozmawiamy przez telefon lub wgapiamy się w ekran komputera? Ile tak naprawdę jesteśmy Z dzieckiem a nie OBOK niego? Bawcie się razem, wygłupiajcie, czytajcie, grajcie w gry planszowe, rozmawiajcie o  małych i dużych sprawach. Liczy się obecność emocjonalna, uważność, aktywne słuchanie, wspólne rozmowy – to pokazuje maluszkom, czym jest troska, zainteresowanie drugim człowiekiem, sympatia.

Są dla dzieci wzorem do naśladowania

Bo dzieci nie będą robić tak jak im powiemy, ale tak jak my sami zrobimy! Na nic wykłady, pogadanki i kazania, jeśli nie idzie za tym praktyczne działanie dorosłych. Dzieci widzą o wiele więcej niż nam się wydaje (i niż byśmy chcieli, by widziały). Rodzic, który chce stać się wzorem do naśladowania dla swojej pociechy, powinien umieć przyznać się do błędów i przepraszać za nie, rozmawiać z dzieckiem o problemach i szukać odpowiednich rozwiązań, a także znaleźć czas na to, by zadbać o siebie samego – bo tylko wtedy będzie miał siły, by dbać o innych.  Często wymagamy szacunku od najmłodszych, ale najpierw trzeba na niego zapracować własną postawą i samemu okazywać go innym!

Uczą dzieci wartości

I nie chodzi tutaj o wartość pieniędzy, choć we współczesnym świecie często to właśnie jest na pierwszym miejscu. Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda twierdzą, że troska o innych jest równie ważna jak nasze osobiste szczęście i właśnie to rodzice powinni przekazać dzieciom. Wzajemna pomoc, życzliwość, zainteresowanie drugim człowiekiem, sympatia wobec innych, odpowiedzialność za samego siebie i ludzi dookoła nas, szacunek – tego należy nieustannie uczyć najmłodszych. Warto zacząć od dobrych manier i codziennej uprzejmości (nie, kultura osobista nie odeszła do lamusa!), ponoszenia konsekwencji za własne zachowanie, wytrwałości i wkładania wysiłku w podejmowane działania (np. zajęcia sportowe), ale też relacje (np. przyjaźń).

Uczą znaczenia wdzięczności w życiu

Rodzice wychowujący „dobre” dzieci uczą je jak ważne jest docenianie ludzi i rzeczy obecnych w naszym życiu. Pokazują najmłodszym, że nic nie jest nam dane raz na zawsze, nie powinno się niczego brać „za pewnik” i należy być wdzięcznym za to, co posiadamy i osiągamy. Codzienna praktyka wdzięczności czyni nas bardziej życzliwymi, współczującymi, szczęśliwymi i zdrowymi ludźmi – to potwierdzone naukowo! Dlatego tak ważne jest, by nauczyć tego dzieci. Od czego zacząć? Od okazywania szacunku innym, postawienia na relacje i więzi międzyludzkie, a nie rzeczy materialne i stan posiadania, doceniania małych rzeczy, które dają nam wiele radości i szczęścia. Warto też uświadamiać dzieci, że powinny doceniać czasy, w których żyją i posiadane możliwości, bo przecież nie zawsze tak było.

Pokazują dzieciom szerszą perspektywę

Dzieci mają naturalną skłonność do egocentryzmu, stawiają siebie w centrum i wszystko rozpatrują z własnej perspektywy. To oczywiście mija wraz z wiekiem i ich rozwojem, ale nie znaczy, że rodzice muszą czekać z nauką empatii i życzliwości – wręcz przeciwnie! Należy pokazywać dzieciom szerszą perspektywę, uświadamiać je, jak ważne jest nasze zachowanie względem jednego człowieka, jak istotne jest, by słuchać uważnie innych, próbować spojrzeć na świat ich oczami, szanować odmienne poglądy, zwyczaje, tradycje. Należy rozmawiać z dziećmi o różnicach kulturowych i religijnych, pokazać, czym jest akceptacja i tolerancja, okazywać szacunek i zrozumienie dla cudzych emocji – dzięki temu dzieciaki będą pozbawione uprzedzeń i staną się życzliwymi, empatycznymi dorosłymi.

Na podstawie: www.peacequarters.com


Zobacz także

Fot. iStock / mediaphotos

Ktoś, kiedyś podobno o niej słyszał. Ale czy naprawdę istnieje przyjaźń damsko-męska?

Fot. iStock /  knape

Zadbać o siebie, wyjechać na chwilę, zakochać na krótko, ale intensywnie

Fot. iStock/draganab

Jak mądrze wspierać siebie? Zacznij od dawania sobie tego, czego oczekujesz od innych