Matka „nieobecna” i jej wpływ na twoje życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 czerwca 2018
Fot. iStock/globalmoments
 

Ciepło matki, jej uwaga i miłość od momentu naszego przyjścia na świat jest prawdopodobnie jedną z największych potrzeb, jakiej człowiek może doświadczać. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo brak matki może zaburzyć nasze relacje z innymi w dorosłym życiu, jak komplikować nam odnalezienie swojej drogi do szczęścia. A przecież pierwszym lękiem, jakiego doznajemy jest jej brak – brak najbliższej osoby, która przychodzi z pomocą, gdy tylko jej potrzebujemy. Matki, która zna „nas na pamięć”.

Jesteśmy w stanie zaakceptować i wspierać wszystko, co robi w pierwszych chwilach naszego życia. Możemy jej wybaczyć nawet surową krytykę. Ponadto nie ośmielamy się kwestionować sposobu, w jaki nas traktuje. Mamy nawet skłonność do obwiniania siebie za to, że wywołaliśmy jej gniew. A najbardziej obawiamy się tego, że nas opuści. A co wtedy, gdy nasza matka jest po prostu „nieobecna”?

Pewnie nawet nie wiedziałeś, że boisz się tej jej nieobecności, mimo, że była ona dla ciebie synonimem bólu i strachu. Kiedy jednak matki nie było przy tobie wcale, obrażenia emocjonalne są tak wielkie, że wypalają w tobie olbrzymią pustkę, szczególnie jeśli zdarzy się to w ciągu pierwszych sześciu lat twojego życia.

Mama, której nie było

Co takiego dzieje się w twoim życiu? Czujesz lęk, w dorosłym życiu, konfrontując się z tak prozaicznymi sytuacjami jak ta, kiedy jesteś w domu sam. Budzi się w tobie niepokój. Na zewnątrz możesz być czarujący, w środku wciąż jesteś przerażonym dzieckiem.

Brak matki w dzieciństwie może być również przyczyną wielu zaburzeń snu i diety. Może twoja matka chciała, żebyś tylko jadł i spał, więc manipulowała tobą, nie dając ci bezwarunkowej obecności. Czułeś się coraz bardziej pogubiony i tak już zostało.

Dorosły, który mieszkał z niedostępną emocjonalnie matką, rozwija zachowania zgodne z typową sekwencją: protest, rozpacz i wyobcowanie. Nieobecność nie wywołuje uczucia. Sprawia, że ​​emocje szaleją. Blokujesz się na miłość, na wszystko dobre, co z nią przychodzi. A w relacji z bliskimi nie ufasz, tak bardzo boisz się porzucenia.

 


Kiedy widzę lęk i depresję, widzę te sześć rzeczy. Jak sobie pomóc?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 czerwca 2018
Fot. iStock/PaulBiryukov
 

Brak energii, zmęczenie, smutek, drażliwość, ogólna nerwowość, a nawet atak paniki – znasz ten stan? A może nie masz siły podnieść się z łóżka? Chciałabyś coś zmienić w swoim życiu, ale nie masz pojęcia, od czego zacząć? Czujesz się osamotniona i obarczona nadmiarem problemów?

Depresja i niepokój zawsze idą w parze, razem zbierają żniwo, jeśli pojawiają się w czyimś życiu.

Kiedy widzę lęk i depresję, zawsze widzę te sześć rzeczy

Strach

Chyba nikt nie doświadcza depresji i lęku bez strachu. W rzeczywistości ten strach bardzo często uniemożliwia ci dokonanie niezbędnych zmian w twoim życiu. Może powstrzymywać się przed podjęciem działań.

Zadaj sobie pytanie: „Czy jest coś, czego się teraz boję, co sprawia, że jestem nieszczęśliwa?”. Może to być obawa przed zmianą pracy, relacji, zamartwianie się o swoje zdrowie, lęk przed samotnością. Obawiasz się, że nie jesteś wystarczająco dobra lub wystarczająco inteligentna, aby robić to, co naprawdę chcesz?

Wypalenie i zniechęcenie

Jeśli przez dłuższy czas się stresujesz, twój mózg zaczyna krzyczeć: „Już wystarczy” i przełącza się na tryb „wyłączanie”. Nie chcesz nikogo widzieć, nic robić, nie masz już siły, wszystko cię denerwuje, a myśl choćby o jednej rzeczy, którą musisz zrobić, sprawia, że naciągasz kołdrę na głowę jeszcze bardziej.

Zadaj sobie pytanie: „Czy dobrze zarządzam swoim czasem? Czy stawiam wyraźne granice? Czy nie biorę na siebie zbyt dużo obowiązków? Czy umiem powiedzieć „nie”? Czy mogę znaleźć to, czego potrzebuję bez problemu? Czy żyję w chaotycznym bałaganie?”. Może już czas uporządkować swoje życie?

Rezygnacja

W pewnym momencie pod wpływem stresu i lęku popadamy w dysfunkcjonalne schematy myślowe. Są to wzorce, które sama sobie wypracowałaś, ale utrzymujesz, że utknęłaś. Jest to dość powszechne, ważne jednak, by zdać sobie z tego sprawę i spróbować coś zmienić.

Zadaj sobie pytanie: „Czy w kółko borykam się z tymi samym problemami nie znajdując rozwiązania? Czy czuję wstyd, złość, męczy mnie poczucie winy za każdym razem, gdy borykam się z tymi samymi rzeczami? Czy moje myślenie jest sztywne czy elastyczne? Jakie są moje umiejętności do rozwiązywania problemów? Czy istnieje inny sposób spojrzenia na nie?

Izolacja społeczna/samotność

Nie chodzi tu o samotne życie w pojedynkę, bo nawet będąc w związku możesz czuć się niesłyszana i niewspierana. Odnosisz przygnębiające wrażenie, że stoisz zupełnie sama w obliczu świata? Być może towarzyszy ci poczucie odrzucenia. Może nie wiesz, jak znaleźć przyjaciół, wchodzi w interakcje z toksycznymi ludźmi.

Zadaj sobie pytanie: „Czy często jestem samotna? Czy moi przyjaciele mnie wspierają? Czy czuję się dobrze po spędzeniu czasu z przyjaciółmi? Czy czuję, że mój partner jest blisko, że mogę dzielić się nim swoimi myślami i uczuciami nie będąc wyśmiewaną lub ignorowaną?

Brak nadziei

Przekonanie, że nic nie może się zmienić i że się nie zmieni. Często ma to swoje korzenie w rezygnacji. Czujesz, że twoje życie już zawsze będzie takie, jak teraz?

Zadaj sobie pytanie: „Czy porzuciłam wszelką nadzieję, na bycie szczęśliwą, na życie, w którym będę szczęśliwa, które będzie mi się podobać?”.

Bezradność

Uważasz, że bez względu na to, co zrobisz, jakie działania podejmiesz, nic się nie zmieni? Wierzysz, że twoje życie jest zupełnie poza twoją kontrolą, a władzę nad nim trzyma twój szef, partner, los? Bezradność rodzi poczucie bycia ofiarą tego wszystkiego, co się wokół ciebie dzieje. Chcesz w tym tkwić?

Zadaj sobie pytanie: „Czy potrafię zmienić cokolwiek w swoim życiu? Czy są rzeczy, które mogę zrobić, już teraz, aby coś ulepszyć, nawet jeśli to drobiazg? Czy mam lub mogę utworzyć mapę drogową, która pozwoli mi dojechać tam, gdzie chcę się udać?

Depresja i lęk niszczą nam życie. Nie daj się im, przeciwstawiaj się, kiedy jeszcze masz siłę, nie ulegaj tym paskudnym uczuciom, które ciągną cię na dół. Twoje życie naprawdę może być piękne i szczęśliwe.


źródło: Psychocentral

 


9 prostych sztuczek, które pozwolą ci cieszyć się piękną i rozświetloną skórą

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 czerwca 2018
Następny

Dobra skóra to podstawa pięknego wyglądu. Cóż, podczas gdy niektórzy są genetycznie obdarzeni cudowną skórą, większość z nas potrzebuje jednak włożyć choć trochę wysiłku (a czasami więcej niż trochę), aby osiągnąć nieskazitelny wygląd.

Mamy dla was jednak dobrą wiadomość. Jeśli walczycie o piękną skórę, wystarczy wprowadzić małe zmiany w codziennej rutynie, by już za kilka dni cieszyć się pozytywnymi zmianami w wyglądzie skóry.

Oczyszczaj dwa razy

Większość dolegliwości skórnych ma swoje źródło w zatkanych porach, czyli uwięzionego brudu. Czy wiesz, że Koreanki mające nieskazitelną skórę czyszczą ją dwa razy? Dlatego czyszcząc skórę najpierw użyj kosmetyku na bazie oleju lub wody micelarnej, aby pozbyć się makijażu. Następnie przejdź do zwykłego mydła, by w pełni oczyścić twarz. Zapamiętaj: używanie mydła przed usunięciem makijażu przy pomocy oleistego kosmetyku wpycha brud w pory.

Używaj toneru

Toner chroni wilgotność skóry. Jest to niezbędny krok jeszcze przed nałożeniem kremu nawilżającego. Jeśli twoja skóra jest tłusta, użyj toneru na bazie oczaru wirginijskiego, zapobiegającego między innymi stanom zapalnym skóry. Jeśli natomiast twoja skóra jest sucha – skorzystaj z toneru na bazie aloesu. Tak czy inaczej, pamiętaj o włączeniu tego kroku do swojej codziennej pielęgnacji skóry.

Nawilżaj

Właściwe nawilżenie jest prawdopodobnie największym sekretem pielęgnacji skóry. Niezależnie od tego, czy twoja skóra jest tłusta, sucha, czy też mieszana, należy ją nawilżać i to dużo wcześniej od momentu, kiedy zauważymy na niej pierwsze zmarszczki.

Ograniczaj kofeinę

Kofeina wyjątkowo wysusza skórę. Ogranicz kawę do jednej dziennie i upewnij się, że na jedną filiżankę kawy wypijasz dwie szklanki wody. Tylko tak możesz zapobiec nadmiernemu wysuszaniu.

Ograniczaj cukier

Cukier to kokaina naszego społeczeństwa. Wciąga i znajduje się niemal we wszystkich produktach. Nadmierne spożycie cukru prowadzi do stanu zapalnego skóry, który objawia się trądzikiem i trądzikiem różowatym. Ponadto pokarmy o wysokim indeksie glikemicznym zwiększają stężenie cukru we krwi, co powoduje stan zapalny, który rozbija kolagen i elastyczność skóry. Więc następnym razem, gdy pomyślisz, że cukier to tylko zbędne kalorie, nie zapomnij też o swojej skórze!

Strona 1 z 2
czytaj dalej na następnej stronie

 

Zobacz także

Domowe sposoby na powiększenie ust

Domowe sposoby na powiększenie ust. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #25 [15.05.]

Jeśli spotkasz dobrego faceta zaraz po zakończeniu toksycznego związku, to pewnie nie wykorzystasz tej szansy na szczęście. Wiesz dlaczego?

Warszawski Dzień Kapelusza – już za tydzień. Kapelusze są trendy!