Mamy prawo do złości, do braku zrozumienia, do braku odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak się stało…

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 października 2016
Fot. iStock /  john shepherd
Fot. iStock / john shepherd
 

Nie lubię 1-ego listopada. To jeden z tych nielicznych dni w roku, który podnosi mi ciśnienie dość znacznie. Zastanawiam się dziś dlaczego. Bo muszę dotknąć w tym dniu śmierci tak namacalnie? Stanąć z nią twarzą w twarz. Spojrzeć prosto w oczy i powiedzieć: zawsze wygrywasz. Jeśli już kogoś sobie upatrzysz, to nie mamy szans w walce z tobą.

A może dlatego, że muszę zmierzyć się ze stratą tych, których dzisiaj już nie ma? Stanąć nad kilkoma grobami i znowu pomyśleć: koniec, nie ma już nic więcej. Nie ma nadziei na to, że nagle coś się zmieni, że to był okrutny żart, że przecież wszystko można odmienić, do ludzi wrócić, do rozmowy, którą odkładało się na zbyt długo. Czy jest coś bardziej okrutnego od świadomości, że już nic nie naprawimy, niczego już nie powiemy, nie przytulimy, nie usłyszymy, nie uśmiechniemy się?

I jasne, mogłabym teraz zawinięta w koc, z kubkiem ciepłej malinowej herbaty zrobionej przez syna pisać, że jutrzejszy dzień, to dzień cudownej refleksji. To możliwość przypomnienia sobie, co otrzymaliśmy od ludzi, których dziś nam brakuje. To szansa na przepracowanie żałoby, żalu, oswojenie straty. Mogłabym pisać: pomyśl, jak wiele dostałaś od człowieka, którego dziś brakuje ci najbardziej. Jaka to nieprzeceniona wartość. Mogłabym spytać: kim byś dzisiaj była, gdybyś nie spotkała go na swojej drodze.

Ale po co? Chcąc zapanować nad emocjami, nad smutkiem i rozpaczą karmimy się odpowiedziami na te pytania codziennie. Głaskamy naszą tęsknotę po grzbiecie próbując uspokoić jej rozedrganie, ucząc się z nią żyć na co dzień.

Najchętniej nie wychodziłabym z domu. Została pod tym kocem, tuląc do siebie moje dzieci, żeby nikt nigdy mi ich nie wydarł. Robiąc ciepły obiad, do którego zasiądziemy wszyscy razem wierząc, że zawsze tak będzie. Że już nikogo nigdy nie stracę, nikt nigdy ode mnie nie odejdzie. I słyszę chichot losu w tle. Bo mogę mieć tylko nadzieję, że tak będzie. Że nie mam na to kompletnie wpływu, że za rok może dojść jeden, a może kilka kolejnych grobów, na których postawię świeczkę, dziękując w duchu, że to nie moje dzieci, choć strata i tak wyrwie ze mnie kawałek duszy.

Tak często powtarzamy, że życie mamy jedno, że to największy dar, jaki otrzymujemy, że powinniśmy korzystać z tego cudu. Żyć tak, żeby na koniec uśmiechnąć się do siebie i powiedzieć: „kurczę, fajnie było”. I na pewno będzie. Ale ten jeden dzień w roku wątpię w to wszystko. W sens walki, w sens trudu, w możliwość bycia szczęśliwym. Bo jak być szczęśliwym, kiedy nie ma obok ciebie ludzi ważnych? Kiedy wiesz, że ci, którzy pozostali też w końcu odejdą.

Przez jeden dzień w roku pozwalam sobie na totalny smutek pomieszany z niezgodą, że tak ten świat jest urządzony. W ten jeden dzień nie cieszy mnie nic. To dzień mojej żałoby, płaczu na tym, co nieuniknione, nad tym, co się stało i nijak nie da się tego zmienić.

To dzień, kiedy zapadam się w siebie i najchętniej poleżałabym tam, głęboko w ciemności, przestała na chwilę oddychać, by poczuć się bliżej tych, których nie ma. Ten jeden dzień w roku zwracam się ku śmierci chcąc wykrzyczeć jej w głos, że już wystarczy, niech odda to, co zabrała.

Głupie to. Bo przecież jesteśmy przyzwyczajeni, że śmierć należy zaakceptować, że możemy popłakać, posmucić się, ale nie ma co się za siebie oglądać. Stało się. Wydarzyło. Koniec. Nieuniknione. Kropka. A ty idziesz dalej. Bo masz jeszcze trochę godzin, dni, pewnie długich lat. Tyle, że w czasie tej swojej wędrówki stajesz się coraz bardziej osamotnionym. Bo kim jesteś bez ludzi, których kochasz, których podziwiasz, których brak jest odczuwalny tym dotkliwiej im więcej szczęśliwych momentów w życiu cię spotyka, bo nie masz z kim ich dzielić.

Możemy uzupełniać tę pustkę kolejnym przyjacielem, nowym autem, dzieckiem, psem, a może kotem. Możemy kolorować naszą rzeczywistość dowolnie, ale straty, jakiej doświadczamy nie da się niczym oszukać. Dopadnie nas w końcu i każe się ze sobą zmierzyć. Każe nam zapłakać nad naszym życiem, w którym pustka spowodowana brakiem bliskich na osób jest niemożliwa do zapełnienia.

Chcemy być dojrzali, racjonalni nie rozpamiętując tego, co nieuniknione. Myślimy o tym, co było dobre w naszym życiu. Uśmiechamy się do wspomnień, wyciągamy lekcje z obecności tych, których dziś już brak. Czasami zaglądamy do zdjęć, jeśli mamy dość siły. W końcu nie można całe życie rozpaczać.

Zgadza się, nie można. Ale można dać sobie do tego prawo. Prawdo do złości, że stało się tak a nie inaczej, do braku zrozumienia, bez próby wyjaśniania, że wszystko w naszym życiu dzieje się po coś.

Bo są dni, choćby takie jak dziś, czy jutro, kiedy chcemy płakać, wypłakać morze łez, kiedy tęsknota wraca z setki razy zwiększoną siłą.

Każdy z nas nosi w sobie inną: tęsknotę za babcią, za dziadkiem, za mamą, tatą, za dzieckiem, przyjacielem, autorytetem…, za miłością.

W tym na wzór amerykański budowanym świecie uśmiechu, optymizmu i samoświadomości nie może zabraknąć czasu na chwilę refleksji, na smutek. Ile z nas chciałoby móc choć na chwilę cofnąć czas, znaleźć się w miejscu, w którym kiedyś, dawno temu nas zabrakło? Mieć jeszcze jedną szansę, by uspokoić swoje uczucia, emocje i myśli.

Niech nikt dziś ode mnie nie wymaga liczenia świeczek na grobie, niczym lajków na Facebooku, których ilość świadczy o pamięci i sympatii. Niech nikt nie każe sprawdzać, czy kwiaty stoją równo i czy jest ich wystarczająca ilość. Niech nikt nie prosi mnie o opinię na temat płaszcza kobiety, którą spotykam co roku na cmentarzu. Nie dzisiaj, nie jutro. Niech to będzie dzień głębokiej refleksji, ale też prawa do odczuwania smutku każdą częścią ciała. Niech to będzie dzień, kiedy przez chwilę chcielibyśmy się znaleźć po tej drugiej stronie, żeby spotkać tych, których nie ma. Niech to będzie dzień pod koniec którego na nowo poczujemy zapach życia, znajdziemy siłę i sens pójścia dalej ścieżką, z której byliby dumni, ci dla których świeczkę zapalamy.


Seksualny egoista. 6 oznak, że lądujesz w łóżku z samolubem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
31 października 2016
Fot. iStock / kieferpix
Fot. iStock / kieferpix
 

Seks, miłość, pożądanie pojawia się nie tylko w stałym związku. Za każdym razem, kiedy partnerzy lądują ze sobą w sypialni, ich zbliżenie powinno być zarówno dla jednej, jak i drugiej strony bardzo satysfakcjonujące. Ale jeśli kobiecie trafia się kochanek samolub, marne szanse na prawdziwe spełnienie i chwile uniesienia, które samym wspomnieniem będą wywoływać drżenie serca.

Po czym poznać, że partner nie myśli o tobie? Jest kilka cech, które od razu rzucają się w oczy, jako godne rasowego egoisty.

1. Gra wstępna polega na zdjęciu ubrania

Liczysz na gorący wieczór, szykujesz kolację, sięgasz po ulubione perfumy i kusisz bielizną? Wysilasz się, aby pobudzić jego wyobraźnię, chcesz go inspirować, ale jedyne co dostajesz w zamian, to szybkie zdarcie łaszków w łóżku… Gra wstępna zamyka się na tym, po czym egoista przechodzi natychmiast do czynu, nie dbając o odpowiednie rozgrzanie partnerki.

2. Wymawia się od dotykania

Palce wędrujące po ciele, a może relaksujący masaż karku lub stóp, co wolisz? Nawet jeśli masz ochotę, by on poznał mapę twojego ciała, angażując w to swoje dłonie, możesz się nie doczekać. Łóżkowy samolub nie ma ochoty marnować czasu na twoje przyjemności i romantyzm. Przecież w jego wydaniu, seks to tylko seks, nie sesja darmowego masażu.

3. Seks oralny? Tylko w jedną stronę

Rzuć tylko propozycję, a facet przyklaśnie z radości! Oczywiście, o ile ty proponujesz przyjemność jemu, ale nie wspominasz, że mógłby odwdzięczyć się tym samym. Tak jak samolub nie tylko nie narzeka na fellatio i chętnie na to namawia, tak sam znajduje sto wymówek, dlaczego woli „tego” kobiecie nie robić.

4. Raz, dwa i po sprawie

Nie ma czasu, jest zmęczony lub zaraz zaczyna się mecz? Nie szkodzi, seksualny samolub zaprosi cię na szybki numerek, by tylko sobie ulżyć. Nie licz na zaangażowanie, skoro on z marszu wynajduje bardziej pilne niż bliskość sprawy do natychmiastowego załatwienia.

5. Kończy i od razu zasypia

Po „robocie” nawet nie zająknie się w twoim kierunku, by sprawdzić, czy tobie było równie dobrze. Są mu zupełnie obojętne twoje odczucia, grunt, że ma to za sobą. Wiadomo, chłopina się zmęczył, to musi odpocząć, nie wstając z łóżka nawet i do rana. W końcu sen to zdrowie, a ty sama możesz posprzątać po waszych zabawach.

6. Nie czeka na twój orgazm

Szczególnie jeśli jest sprinterem, a ty wręcz odwrotnie. Bez gry wstępnej, bez chęci wysiłku, dąży do własnej przyjemności. Egoista nie ma problemów, z tym że kończy dobrze przed kobietą, zostawiając ją niezaspokojoną.

7. Ulubione pozycje

Ulubione dla faceta — od tyłu, bo szybciej dojdzie, albo może sobie kogoś innego wyobrazić. Albo on leży a ty na nim, bo wtedy nie musi się nadwerężać i męczyć. Wszelka kombinatoryka z pozycjami odpada, bo jemu tak jest wygodnie i tyle. Cały czas kochacie się tak samo, czyli nudno.

Jeśli pojawia się choć jedna z poniższych rzeczy w waszym łóżku albo wyjaśnij partnerowi swoje oczekiwania, albo zmień partnera. Oszczędzisz sobie złości i niechęci do wspólnych zbliżeń.


źródło: www.psychologytoday.com


Każdy z nas ma inny talent… Zrozumieć własną inteligencję

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
31 października 2016
Fot. iStock /  gruizza
Fot. iStock / gruizza
 

– Ona ma naprawdę wielki talent, ma po prostu podejście do ludzi – często słyszymy takie stwierdzenia. Ktoś inny ma słuch absolutny, ale z matmy jest kompletną nogą, albo nie potrafi odczytać mapy, ale za to jak wywija na parkiecie… I można by te nasze „talenty”wychwalać w nieskończoność, ale tak naprawdę nie zawsze o jakiś mistyczny wręcz talent chodzi, a o inteligencję. Inteligencję wieloraką – teorię opracowaną przez Howarda Gardnera w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

Zastanawiałaś się kiedyś, jaki ty masz talent – i czy na pewno to „coś więcej”? Sprawdź, czym charakteryzują się typy inteligencji wielorakiej. A po co?

To bardzo proste, tak naprawdę umiejętne określenie swoich predyspozycji pozwala doskonale zarządzać swoją przyszłością. Bo zupełnie inaczej zobaczysz siebie – gdy poznasz swoje mocne i słabe strony! Co ważne, nie chodzi o to, aby zaetykietować się w szufladce „humanista-muzyk” czy „umysł-ścisły-matematyk”. Zupełnie nie! Bo co w tej teorii (i praktyce) jest najfajniejsze to fakt, że znając swoje słabości czy deficyty – zawsze można nad nimi pracować.

Analizując swoje zdolności wystarczy być ze sobą szczerym i… i tu najtrudniejsza część zadania – widzieć siebie takimi, jakimi jesteśmy – a nie takimi, jakimi chcielibyśmy być.

Każdy z nas ma inny talent. 8 typów inteligencji

1. Inteligencja logiczno-matematyczna

Wbrew pozorom ten rodzaj nic ze szkolną matematyczną nuda nie ma wspólnego, a przynajmniej nie z taką jaką mamy swoim przekonaniu. Bo i artysta może mieć wysoko rozwinięty ten typ inteligencji. Opiera się ona na logicznym, przyczynowo-skutkowym postrzeganiu świata. Osoby z wysokorozwiniętą inteligencją logiczno-matematyczną, po prostu widzą życie, jako pewien ciąg zdarzeń. A co za tym idzie,  przewidywanie trudności, czy skutków – nie sprawia im większych problemów.

Co cechuje ludzi z inteligencją logiczno-matematyczną:

  • zamiłowanie do zagadek,
  • dbałość o porządek,
  • kreatywność,
  • dostrzeganie związków między różnymi zdarzeniami czy zjawiskami,
  • łatwiejsze rozwiązywanie problemów,
  • zamiłowanie do eksperymentów,
  • dobrze rozwinięte myślenie abstrakcyjne.

2. Inteligencja językowa (werbalna)

Idę o zakład, że 90 procent z was pomyślało o zdolnościach do nauki języków obcych. Przykro mi, chybiony, bo to tylko jedna z wielu cech osób z wysokorozwiniętą inteligencją językową. To umiejętność jasnego wyrażania swoich myśli za pomocą słów.

Co cechuje ludzi z inteligencją językową:

  • zamiłowanie do literatury,
  • łatwość w zabawie słowem,
  • brak trudności w wysławianiu się w sposób jasny, klarowny czy kwiecisty,
  • wrażliwość na modulację głosu,
  • wrażliwość na rytm wypowiedzi, brzmienie,
  • łatwiejsza, szybsza nauka języków obcych.

3. Inteligencja przyrodnicza (naturalistyczna)

Osoby posiadające tę cechę dobrze czują „naturę”. A dokładniej czują bliskość i potrzebę obcowania z nią. To zdolność do obcowania ze środowiskiem naturalny, odczuwanie empatii wobec zwierząt i roślin. Poczucie odpowiedzialności za naturę.

Co cechuje ludzi z inteligencją przyrodniczą:

  • zdolność do prowadzenia obserwacji
  • empatia wobec zwierząt
  • odpowiedzialność za środowisko naturalne
  • łatwość układania w hierarchii, stopniowania rożnych zjawisk czy przedmiotów

4. Inteligencja muzyczna (słuchowa)

Te osoby rozumieją i często przeżywają świat za pomocą dźwięków. Można to nieco porównać do efektu gęsiej skórki, podczas słuchania ulubionej muzyki. Osoby o rozwiniętej inteligencji muzycznej nie tylko skupiają się na muzyce, rozumianej jako takiej, a dźwiękach płynących z otoczenia.

Co cechuje ludzi z inteligencją muzyczną:

  • świetnie tańczą,
  • śpiewają,
  • dobrze czuja rytm,
  • łatwo odtwarzają nowopoznane melodie, dobrze je zapamiętują,
  • posiadają zdolności językowe,
  • łatwo przyswajają akcent,

5. Inteligencja przestrzenna

Zdolności przestrzenne to nie tylko zamiłowanie do geometrii czy umiejętność odczytania mapy. Wbrew pozorom ta kojarzona jako dość „ścisła” umiejętność, może mieć bardzo szerokie zastosowanie. Ten typ inteligencji daje takie narzędzia, jak umiejętność harmonijnego komponowania kolorów czy mocno pobudzona wyobraźnia.

Co cechuje ludzi z inteligencją przestrzenną:

  • myśli obrazami,
  • ma wysokorozwiniętą wyobraźnię przestrzenną,
  • ma zdolności analityczne,
  • zwracanie uwagi na detale i szczegóły przedmiotów, miejsc,
  • zamiłowanie do wizualizacji,
  • łatwe posługiwanie się schematami, tabelami, diagramami itp.,
  • zdolności plastyczne, manualne.

6. Inteligencja ruchowa (kinestetyczna)

Ten typ inteligencji charakteryzuje nie tylko zamiłowanie do „dużego” ruchu – taniec, sport; ale również różne drobne prace ręczne, czy majsterkowanie. Inteligentni ruchowo przeżywają życie ruchem, świadomością ciała. Są bardzo wrażliwy na bodźce dotykowe.

Co cechuje ludzi z inteligencją ruchową:

  • zręczność,
  • doskonała kontrola nad własnymi ruchami,
  • lekkość w ruchu,
  • umiejętność „ruchowego” operowania, kontrolowania przedmiotów,
  • gestykulowanie,
  • świadomość swojego ciała,
  • pamięć ciała,
  • dobrze planują zadania i je dzielą,
  • mają dobrą organizację przestrzenną,

7. Inteligencja interpersonalna (społeczna)

Inaczej, inteligencja społeczna. Jeżeli posiadasz wysoko rozwiniętą inteligencję społeczną, będziesz postrzegana również jako „lubiana”. IS (inteligencja społeczna), to umiejętności odczytywania ludzkich potrzeb i emocji, to życie w sposób doskonale rozumiejący otoczenie, społeczność. Łączy ze sobą cechy wszystkich pozostałych typów inteligencji.

Co cechuje ludzi z inteligencją interpersonalną:

  • empatia,
  • zdolność odczytywania emocji,
  • zrozumienie emocji innych osób,
  • asertywność,
  • zdolność do wychwytywania różnic pomiędzy ludźmi.

8. Inteligencja intrapersonalna (intuicyjna)

Niektórzy dodają również dziewiąty typ inteligencji – egzystencjalny, choć własnie inteligencja intrapersonalna  doskonale opisuje zdolności natury egzystencjalnej, czy bardziej filozoficznej.  Często określamy ja jako tzw. „mądrość życiową” czy dobrą intuicję. W rzeczywistości już dzieci mogą mieć mocniej rozwiniętą inteligencję intuicyjną. Objawia się ona silną (choć czasem introwertyczną) osobowością, tzw. silnym charakterem, wewnętrzna motywacją, są indywidualistami.

Co cechuje ludzi z inteligencją intrapersonalną:

  • zdolność do rozpoznawania własnych uczuć i emocji,
  • zdolność do analizowania swoich zachowań, potrzeb,
  • wewnętrzna motywacja,
  • zdolność do samooceny,
  • potrzeba doskonalenia,
  • bywają skryci/wstydliwe.

Ściągawka – Typy inteligencji w pigułce

Typ inteligencji

Przykładowy kierunek rozwoju

Kluczowe komponenty

logiczno-matematycznanaukowiec, matematykWrażliwość oraz zdolność do dostrzegania wzorców logicznych lub liczbowych; zdolność prowadzenia długiego ciągu rozumowania.
językowapoeta, dziennikarzWrażliwość na dźwięk, rytmy i znaczenie słów; wrażliwość na różne funkcje języka.
przyrodniczabiolog, ekologWrażliwość na różnice pomiędzy gatunkami; zdolność do subtelnej interakcji z żyjącymi stworzeniami.
muzycznakompozytor, skrzypekWrażliwość na rytmy, wysokość i barwy dźwięków, ich rozumienie i zdolność do tworzenia; rozumienie form ekspresji muzycznej.
przestrzennapilot, nawigator, rzeźbiarzUmiejętność trafnego postrzegania świata wzrokowo-przestrzennego i analizowania swoich pierwotnych percepcji.
cielesno-kinestetycznatancerz, sportowiecUmiejętność kontrolowania własnych ruchów ciała i zręczność w radzeniu sobie z przedmiotami.
interpersonalnaterapeuta, sprzedawcaUmiejętność dostrzegania i właściwego reagowania na nastroje, temperament, motywacje i pragnienia innych ludzi.
intrapersonalnaosoba o szczegółowej, trafnej samowiedzyDostęp do własnych uczuć, umiejętność ich rozróżniania oraz polegania na nich przy kierowaniu zachowaniem; znajomość własnych mocnych stron, słabości, pragnień i inteligencji.

Tabela: Osiem inteligencji według Gardnera, źródło: Wikipedia*

*Inteligencja wieloraka – teoria opracowana przez Howarda Gardnera

Na podstawie:  Richard J. Gerrig, Philip G. Zimbardo: Psychologia i Życie. Warszawa: 2008,  lifehack, *Wikipedia

 


Zobacz także

Fot. Pexels / Kaboompics  / CC0 Public Domain

Zanim coś powiesz, ugryź się w język. Czy to na pewno twoja sprawa?

Fot. iStock/GlobalStock

Nowa dieta, dzięki której schudniesz bez wysiłku. Wystarczy odrzucić kilka produktów

Fot. iStock/Sirius_clouds_fan

Kobiety są wkurzone. To wynik olbrzymiego napięcia i przekonania, że najwyższa pora na zmiany. To nie czas na uprzejmości!