„Mamo, jak coś by ci się stało, to ja już wiem, jak ci pomóc!”. Uczmy się od naszych dzieci odwagi w pomaganiu innym

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 grudnia 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Czytamy: „Dziecko uratowało swoją mamę”, „Rodzeństwo pomogło rodzicom”, „Mały bohater uratował kolegę”. Czytamy i trudno nam uwierzyć, jak takie maluchy zdobyły się na odwagę, skąd wiedziały, co robić, jak reanimować? Jak się zachować w sytuacji zagrażającej życiu ich najbliższych, ale nie tylko.

Podziwiamy, zostajemy na długo pod wrażeniem, ale może warto zrobić krok do przodu? Może warto spytać się siebie: „Jak ja bym się zachował? Co bym zrobił?”. To trudne, bo odpowiedź na te pytania wcale nie musi być dla nas satysfakcjonująca. Bo czy my – dorośli, wiemy, jak udzielić pierwszej pomocy? Czy wiemy, co zrobić, gdy ktoś przy nas zasłabnie, straci przytomność? Gdy jesteśmy świadkami wypadku? Niestety, nie zawsze… Ale nie ma co robić sobie wyrzutów. Często słyszę: „w szkole mnie tego nie uczono”, „pamiętam budowę pantofelka, ale jak zrobić masaż serca, nie mam pojęcia”. Warto jednak zdać sobie sprawę, że niewiedza wyniesiona ze szkoły nie zwalnia nas z odpowiedzialności. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy rodzicami. Rodzicami, którzy dbają o bezpieczeństwo swoich własnych dzieci. Tymczasem nasza wiedza o udzieleniu pierwszej pomocy jest znikoma – co zrobić, gdy dziecko się zakrztusi, gdy nie może złapać oddechu, gdy skaleczy się tak, że trzeba się z nim udać na pogotowie? W głowie pojawia się paniczne „co zrobić?”. I bezradność. A przecież wszystkiego w każdym wieku można się nauczyć. Trzeba tylko chcieć i… się odważyć.

Marka Volkswagen przy wsparciu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zainicjowała program „Mali Ratownicy” mając na względzie bezpieczeństwo najmłodszych. Tyle, że celem programu nie było jedynie uświadomienie najmłodszym zagrożeń i niebezpieczeństw dzisiejszego świata, ale jak nieść realną pomoc. Od początku roku w akcji wzięło ponad sześć tysięcy dzieci, a w wakacje „Mali Ratownicy” trafili na nasze plaże – nie tylko nadmorskie, byli także w Olsztynie, by pokazać dzieciom, jak ratować życie drugiemu człowiekowi.

Miałam okazję znaleźć się w samym centrum tego programu, kiedy instruktorzy na plaży w Darłowie uczyli dzieci zasad udzielania pierwszej pomocy. Niesamowite było to, jak dzieci chłonęły tę wiedzę, jak zdawały sobie sprawę z tego, jak ważny jest to temat. Ale tam, na plaży, zauważyłam coś jeszcze – dorosłych, którzy z dużym zainteresowaniem przyglądali się wszystkim działaniom swoich (i nie tylko) dzieci. Pomyślałam – jak fantastyczne jest to, że my możemy się tak wiele nauczyć od najmłodszych. Bo one zarażają nas swoim entuzjazmem, swoją chęcią niesienia pomocy, empatią. „Mamo, jak coś by ci się stało, to ja już wiem, jak ci pomóc!” – mówił chłopiec do swojej mamy, której ze wzruszenia zaszkliły się oczy. Ona mogła mu się odwdzięczyć tym samym zapoznając się z zasadami udzielania pierwszej pomocy, zwyczajnie podczas wakacji, w ramach wspólnej zabawy. Bez presji, bez potrzeby zdawania egzaminu, za to tylko i wyłącznie z samej chęci współuczestniczenia z dzieckiem w czymś, co jest ważne.

Ja sama pochyliłam się nad fantomem. Odpowiedziałam świetnej instruktorce punkt po punkcie, co robię, gdy widzę osobę, której być może należy udzielić pierwszej pomocy. A później ona krok po kroku przeprowadziła mnie przez cały proces resuscytacji. I niby nic, a jednak coś się wydarzyło. Wraz z tymi dzieciakami nabrałam pewności, że teraz będę wiedzieć jak pomóc, co więcej sama poczułam się bezpieczniej mając świadomość, że gdyby komuś z moich bliskich coś się przytrafiło, wiem, co robić.

I wiecie co, pewnie nigdy nie zdobyłabym się na spontaniczną chęć nauki, gdyby nie te dzieci wokół. Pomyślałam: „Kurczę, to ja jestem dorosła, to one powinny czuć się bezpiecznie ze mną, a nie ja dzięki ich wiedzy”. Przecież to nic nie kosztuje, niczego od nas nie wymaga. „Mali Ratownicy” uświadomili mi, że oprócz tego, jak ważna jest świadomość wśród dzieci o udzielaniu pierwszej pomocy, to bardzo ważne, abyśmy my – rodzice, otworzyli się na taką naukę. By zachęcając dzieci do wzięcia udziału w programie „Mali Ratownicy” wyciągali jak najwięcej dla siebie. Wystarczy spytać: „Kochanie i czego się nauczyłaś?” i zobaczyć błysk w oku, wysłuchać informacji o zdobytej wiedzy i… spróbować samemu.

Przecież nikt tak, jak dziecko, nie nauczy nas empatii, otwartości na niesienie pomocy, spontaniczności w jej udzielaniu. Chłońmy tę wiedzę, wspierajmy nasze dzieci, ale też sami zdobywajmy tę istotną przecież wiedzę. Niech dziecko wie, że jest dla nas superbohaterem, niech czuje, że my w sytuacji zagrożenia będziemy w stanie wesprzeć je w udzielaniu pierwszej pomocy. Utrwalajmy w nas i naszych dzieciach przekonanie, że zawsze warto pomagać. A najważniejsze to wiedzieć w jaki sposób.


Artykuł powstał przy współpracy z marką Volkswagen


Czy bezsenność w czasie ciąży to norma? Jakie są skuteczne sposoby na lepszy sen w okresie ciąży?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
11 grudnia 2017
Fot. iStock / Martin Dimitrov
Fot. iStock / Martin Dimitrov
 

– radzi położna Anna Sapiejewska, Ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na Medal”

Zdarza się, że kobiety w ciąży cierpią na bezsenność spowodowaną wieloma czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Czy jednak bezsenność w czasie ciąży to norma? Czy można jej przeciwdziałać i poprawić jakość snu przyszłej mamy? Jakie są skuteczne sposoby na lepszy sen w czasie ciąży? Czy stosowana dieta i pozycja do spania może mieć znaczenie? Jak odpowiednio przygotować się do snu w czasie ciąży i jakie techniki stosować, radzi położna – Anna Sapiejewska –  Ambasadorka kampanii „Położna na medal”

Bezsenność i jej przyczyny

Bezsenność w czasie ciąży bywa częstą i dość męczącą przypadłością. Przejawia się w postaci zaburzenia w zasypianiu, prawidłowego rytmu snu, głębokości i jego czasu trwania. Dotyka częściej kobiety w trzecim trymestrze ciąży, co nie wyklucza, że bezsenność może być utrapieniem od samego jej początku. W drugim i trzecim trymestrze organizm kobiety domaga się snu i jest to naturalne, ponieważ przygotowuje się m.in. do porodu. Bezsenność w ciąży może mieć rożne przyczyny, najczęstsze z nich to:

bóle pleców oraz dyskomfort związany z powiększonym brzuchem w zaawansowanej ciąży, który sprawia, że dobranie odpowiedniej pozycji do snu jest utrudnione. Okazuje się to wtedy dość dużym problemem, ponieważ pozycje w jakich dotychczas spała kobieta, nagle stają się niewygodne, plecy bolą, dokucza zgaga, a zdarza się nawet, że oddychanie podczas zaśnięcia bywa utrudnione.

Powiększona macica uciska na pęcherz, co sprawia, że kobieta częściej korzysta z wizyt w toalecie. Charakterystyczne dla trzeciego trymestru ciąży są także nocne skurcze łydek, których przyczyna nie jest do końca wyjaśniona. Przypuszcza się, że wywołują je niedobory wapnia lub magnezu, ucisk macicy na niektóre nerwy lub osłabienie krążenia.

Kolejną dość częstą przyczyną bezsenności są wahania hormonalne oraz podłoże psychiczne. Im bliżej porodu, tym bardziej kobieta boi się o to, czy wszystko pójdzie dobrze i czy sprosta wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest poród oraz czy poradzi sobie jako mama. Wszystko to spędza sen z powiek przyszłej mamie.

Jak sobie radzić z bezsennością w czasie ciąży?

Dieta

W miarę możliwości ostatni lekkostrawny posiłek (kolacja), powinien być zjedzony na około dwie lub trzy godziny przed położeniem się do łóżka. Zapobiega to pojawieniu się uciążliwej zgagi. Aby zapobiec ewentualnym nocnym skurczom łydek i poprawić jakość snu, w ciągu dnia można przyjąć preparat magnezu lub wzbogacić dietę o żywność zawierającą orzechy, kaszę gryczaną lub banany, w których znajdują się dość spore ilości magnezu. Nie należy natomiast przed snem pić kawy, herbaty, coca-coli, ponieważ zawierają kofeinę, która ma działanie pobudzające i w żaden sposób nie wpłynie  pozytywnie na sen. Wskazane natomiast jest picie herbaty z melisy, rumianku czy ciepłego mleka, które mają właściwości  wyciszające i kojące, a tym samym wspierają łagodny sen.

Pozycja do spania

Najlepszą pozycją do snu jest ułożenie się na lewym boku, poprawia się wtedy przepływ krwi w żyle głównej dolnej, która biegnie po prawej stronie kręgosłupa. Pozycja na plecach lub prawym boku nie jest zakazana, ale może znacznie utrudniać krążenie. Krew  może w mniejszym stopniu docierać do serca, mózgu, czy macicy. Skutkiem tego mogą być omdlenia i zasłabnięcia przyszłej mamy lub niedotlenienie dziecka. Sen na lewym boku jest o wiele bezpieczniejszy. W dobraniu wygodnej pozycji bardzo pomocna staje się poduszka ciążowa. Jest ona skonstruowana w taki sposób, żeby niwelować w jak największym stopniu skutki bólu pleców. Można ją położyć zarówno pomiędzy nogi, pod głowę jak i pod plecy. Kobiety bardzo chwalą sobie takie rozwiązanie. Taką poduszkę można z powodzeniem wykorzystać w późniejszym etapie opieki nad dzieckiem np. podczas karmienia piersią.

Relaksacja

Spokojne spacery, kąpiele, rozmowy z przyjaciółmi, słuchanie muzyki, wietrzenie sypialni, masaże przez partnera. Takie postępowanie ma za zadanie przygotowanie w ciągu dnia podłoża pod lepszy jakościowo sen i niwelowanie uczucia napięcia. Nie należy walczyć z zaśnięciem. Lepiej jest wstać, poczytać książkę, posłuchać muzyki, a organizm sam w końcu zmęczy się, a przyszła mama poczuje potrzebę snu. Jeżeli pojawi się możliwość drzemki w trakcie dnia, warto z niej skorzystać i zregenerować się, kiedy organizm się tego domaga.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wszystkie te sposoby są bezpieczne dla mamy i dziecka oraz zapewniają prawidłową higienę snu. Pamiętajmy, że nie tylko czynniki wewnętrzne mogą decydować o jakości snu przyszłej mamy w ciąży. Należy skupić się również na tym, co sprawia mamie największą przyjemność w trakcie dnia.


Trzecia edycja kampanii Położna na medal_Partnerzy merytoryczni

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Co założyć na Święta? Styliści Balladine proponują bluzki i koszule z kolekcji polskich marek

Redakcja
Redakcja
11 grudnia 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Gwiazdka i Nowy Rok są coraz bliżej. W co się ubrać w świąteczne dni, jeśli sukienki nie wchodzą w rachubę? Styliści ze sklepu online Balladine.com sugerują eleganckie bluzki, komplety na specjalne okazje oraz odświętne koszule.

Nie każda kobieta lubi sukienki i ma do tego święte prawo. Jak w takiej sytuacji poradzić sobie w świąteczne dni? W co się ubrać, by wyglądać modnie i elegancko? Styliści Balladine.com proponują najmodniejsze bluzki, komplety oraz koszule – wszystkie w eleganckim wizytowym wydaniu i prosto z kolekcji na zimę 2017/18.

Odświętne bluzki polskich marek

Święta z reguły są rodzinne i nie wymagają bardzo formalnego stroju. Dlatego stylizacja złożona z ładnej bluzki oraz spodni lub spódnicy, doskonale sprawdzi się w takich okolicznościach. Styliści polecają przede wszystkim bluzki wizytowe polskich marek Bialcon i Vito Vergelis, które łączą klasyczną czerń z blaskiem złota lub srebra. Metaliczny połysk jest w tym sezonie bardzo modny, a do tego świetnie pasuje do takich okazji jak Gwiazdka, sylwester, Nowy Rok i karnawał. Jeśli szukasz czegoś subtelniejszego, wybierz białą bluzkę, ale nie taką, jaką zakłada się do biura. Święta wymagają pewnej dozy glamour. Odpowiednie będą bluzki z lśniących materiałów lub z koronkowymi wstawkami, jak choćby propozycja Duet Woman.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Komplety na specjalne okazje

Komplety powinny być naturalnym wyborem dla tych pań, które cenią sobie spójność stylizacji i swój czas. Gotowy zestaw złożony z bluzki i spódnicy to najszybszy sposób na świąteczną metamorfozę, a do tego prestiżowa alternatywa dla sukienki. Najwięcej tego typu propozycji można znaleźć w ofercie Paola Collection. Tam modny połysk przeplata się z jeszcze modniejszymi sztucznymi futerkami. Wybierając strój na Święta Bożego Narodzenia, warto też zwrócić uwagę na czerwień – to kolor sezonu jesień/zima 2017-18. Piękny czerwony zestaw z lekko rozkloszowaną spódnicą proponuje marka Kossmann. Ten strój jest genialną reprezentacją nowoczesnej, kobiecej elegancji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Szykowne koszule damskie

Specjalne okazje można też uczcić specjalną koszulą. I choć taliowana biała koszula z klasycznym kołnierzem jest zawsze modna, styliści Balladine zwracają uwagę na nieco oryginalniejsze opcje. Proponują najmodniejsze koszule damskie polskich marek: lśniącą białą koszulę firmy Jelonek, welurową koszulę Kumi oraz białą koszulę z koronkowymi lampasami na rękawach marki Duet Woman. Pierwszą i trzecią można założyć niemal do każdych spodni i każdej spódnicy. Druga ma dużo dłuższy tył niż przód, dlatego najlepiej nosić ją z gładkimi, przylegającymi do ciała spodniami. Każda z nich świetnie wpisuje się zarówno w aktualne modowe trendy, jak i w strojny świąteczny dress code.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wszystkie zaprezentowane wyżej propozycje odświętnych bluzek, kompletów i koszul pochodzą z oferty Balladine.com, jednego z najlepszych sklepów online, co potwierdzają liczne nagrody i wyróżnienia, m.in. za najlepszą obsługę klienta. Balladine może pochwalić się bardzo szeroką ofertą odzieży damskiej najlepszych polskich marek, częstymi promocjami, bezpłatną wysyłką, wymianą i zwrotem oraz programem lojalnościowym – Klub Balladine – w którym pierwszy stały rabat otrzymuje się już na wstępie.


Zobacz także

Fot. iStock/DGLimages

Dlaczego bycie smutnym jest zdrowe. Negatywne emocje są kluczem do dobrego samopoczucia

Adaptacja przedszkolaka

Adaptacja przedszkolaka – co każdy rodzic wiedzieć powinien

Fot. iStock

Choć nikt nas tak nie denerwuje tak jak oni i czasami mamy ochotę zabić, to nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Za co kochamy mężczyzn?