„Mądra dziewczynka pilnuje swojego drinka”. Bo pewnie tylko głupia da się zgwałcić!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 sierpnia 2017
Fot. iStock/AzmanL
Fot. iStock/AzmanL

Ręce mi opadły… I to nie wcale z powodu samego pomysłu na kampanię rekomendowaną przez Główny Inspektorat Sanitarny. Temat jak najbardziej słuszny i warty uwagi. Ale w takiej formie, jak GIS go przedstawił – przepraszam – ale niedopuszczalny!

Trzeba być naprawdę wielkim ignorantem, żeby wymyślić hasło: „Grzeczna dziewczynka pilnuje swojego drinka”. Halo, autorzy tego hasła! Jakie licho podsunęło wam taki pomysł? Czy nie widzicie oburzenia kobiet? Rozumiecie je?

Walczymy z przekonaniami, ze stereotypami, walczymy o to, by kobiety były traktowane z szacunkiem, tak jak każdy z nas na to zasługuje bez względu na płeć. Tymczasem hasło kampanii uderza w to wszystko. Mądra dziewczynka? Dziewczynka?!? Czy dziewczynka pije w barze drinka? Komuś coś się pomyliło w samym przekazie problemu. Jakby w knajpach siedziały tylko dziewczynki i te mądre nie dały się zgwałcić, bo tym głupim wszystko jedno.  Poza tym wiadom0, że jak się dadzą zgwałcić to są głupie i same sobie winne.

Jestem oburzona! Ja jako kobieta, która chodzi do knajp, na imprezy, która pije zamawiane przy barze drinki. I nigdy, NIGDY nie chciałabym, żeby ktoś stojąc z boku ocenił mnie jako mądrą czy głupią dziewczynkę! Zwyczajnie sobie tego nie życzę! Bo o mojej mądrości nie świadczy to, czy pilnuję, by nikt mi nic do drinka nie dosypał. Naprawdę! Nie jest to miarą mojego intelektu i żadnej innej kobiety! Za to wiem, że każdy, powtarzam KAŻDY facet, który chce wykorzystać kobietę, chce ją nieświadomą tego, co się dzieje, zgwałcić, to i tak znajdzie sposób! Rozmawiałam z kobietami, którym pigułka gwałtu została wrzucona do drinka, nie raz przez – jak się okazywało – dobrego znajomego. Rozmawiałam z kobietami, których przyjaciółki w porę zareagowały widząc, że dzieje się z nimi coś niedobrego. I powiem szczerze – o żadnej z nich nie powiedziałabym, że była głupia, bo nie pilnowała swojego drinka!

Autorzy kampanii wyobraźcie sobie teraz kobietę, która zostaje zgwałcona, ponieważ jakiś ch*j (przepraszam, nie umiem użyć innego określenia) wrzucił jej do drinka tabletkę gwałtu. Ona budzi się rano, nie wie kompletnie, co się stało, jest przerażona, kiedy dociera do niej, to, co się wydarzyło. A mając w głowie hasło przez was wymyślone, co do niej dociera? Że jest głupia, bo dała się zgwałcić, jest głupia – tak o niej pomyśli policjant, który przyjmie zgłoszenie, jest głupia – gdy powie o tym swojej przyjaciółce. Więc ona milczy, wpada w depresję, nie daj Boże jest w ciąży w wyniku tego gwałtu. Nikt jej nie pomoże, bo ona o tę pomoc wstydzi się prosić. W końcu jest głupia, bo nie było wystarczająco mądra, żeby zadbać o swojego drinka.

A ten kto zgwałcił? Może być z siebie dumny? Ma prawo mówić: „Głupia dziewczynka, nie dopilnowała drinka, to mogłem ja zgwałcić”? Jej problem. Wstyd autorzy kampanii, po prostu wstyd!

 


Smutek i depresja mają ze sobą wiele wspólnego, jednak nie są tym samym. Poznaj 6 różnic między nimi

Redakcja
Redakcja
21 sierpnia 2017
Fot. iStock / AkilinaWinner
Fot. iStock / AkilinaWinner

Często zdarza się, że gdy mamy gorszy czas w życiu, wpadamy w tak zwany emocjonalny dołek, albo podejrzewamy u siebie depresję. Depresja i smutek bardzo często sobie towarzyszą, jednak są zupełnie czym innym i najczęściej w nieprecyzyjny sposób wyrażamy ten stan psychiczny, w jakim się znajdujemy.

Depresja ma wiele imion

Należy umieć odróżnić od siebie te dwa pojęcia. Depresja oznacza chorobę, która ma wiele charakterystycznych cech. Nie zawsze łatwo jest postawić jednoznaczną diagnozę, ale jeśli pojawiają się objawy takie jak: długotrwałe obniżenie nastroju, zmniejszona energia, brak sił fizycznych i psychicznych do działania, wolniejsze myślenie, problemy z koncentracją i reakcją na otoczenie, niezdolność do radości ze zwykłych spraw, które zawsze przyczyniały się do dobrego samopoczucia, poczucie winy i myśli samobójcze, stany lękowe, myśli hipochondryczne, bezsenność, zaburzenia apetytu, różne zespoły bólowe — można podejrzewać faktyczną depresję, a nie jedynie chandrę i smutek. Objawów, które towarzyszą depresji jest jednak więcej i w różnej kompilacji mogą pojawiać się u różnych osób.

Smutek jest to naturalne odczucie, które towarzyszy nam w codziennym życiu. Można powiedzieć, że smutek towarzyszy wydarzeniom, w których tracimy kogoś lub coś ważnego, bliskiego, gdy nie osiągamy założonego celu. Smutek poniekąd wymusza zastanowienie, chwilę refleksji, czas na przeżycie żalu po stracie. Smutek powoduje, że całą energię i uwagę skupiamy na sobie, analizujemy daną sytuację, aby następnym razem uniknąć tych nieprzyjemnych emocji. Po czasie godzimy się ze stratą, a smutek mija.

Granica między smutkiem a depresją bywa cienka i niewyraźna

Jednak są elementy, które od siebie oba stany odgradzają.

1. Smutek jest tymczasowy

Smutek, nawet jeśli jest silny i zmusza nas do intensywnego przeżywania naszych emocji, izolowania się od otoczenia czy wzmaga tendencję do drżenia warg i płaczu, jest tymczasowy. To zwyczajna i naturalne psychologiczne reakcja na trudne momenty i nie da się tego uniknąć. Czasem może trwać kilka godzin, a czasem kilka dni, najczęściej mija dość szybko. Natomiast depresja zwykle trwa tygodnie, miesiące.

2. Depresji towarzyszą inne objawy

Smutek łączony jest zazwyczaj z mniejszym entuzjazmem, czasem nawet apatią, jednak przez cały czas wykonujemy codzienne obowiązki, mimo iż nie sprawiają one nam takiej radości. Natomiast depresji towarzyszą charakterystyczne objawy, takie jak zaburzenia apetytu, snu, brak energii, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie i stanowią zagrożenie dla kontynuacji ciągłości pracy czy życia rodzinnego.

3. Depresji mogą towarzyszyć myśli samobójcze

Zwykły smutek nie pociąga za sobą w konsekwencji myśli i próby realizacji czynów samobójczych. W depresji zdarzają się one znacznie częściej, świadcząc o jej krańcowym nasileniu. Zwykle poprzedzają ich wystąpienie myśli rezygnacyjne.

4. W depresji nastrój jest trwale obniżony

Smutek i chandra mają to do siebie, że w obliczu innych sytuacji, na przykład, gdy ktoś próbuje nas rozweselić, choćby chwilowo starania odniosą sukces. W depresji reaktywność na zdarzenia zewnętrzne jest mała, osobę z depresją trudno jest rozweselić. Co więcej, takie starania mogą powodować jeszcze gorsze samopoczucie, poprzez nasilenie poczucia winy za zły nastrój, niemożność cieszenia się oraz poczucie bycia niezrozumianym. Natomiast smutek powoduje rozchwianie nastroju, jednak taką osobę można rozweselić, odwrócić uwagę rozmową, wciągnąć do towarzystwa.

5. Depresja pochłania chorego

W depresji możliwa jest utrata krytycznego spojrzenia na własne odczucia, a czarne barwy otaczające chorego zaczynają go pochłaniać i trudno jest dostrzec jakieś rozwiązanie. Natomiast smutek łączy się z odczuciem, że to, co teraz nam towarzyszy jest przejściowe i potrzeba czasu, by się poukładało. Smutek pozwala zachować w pewien sposób dystans do różnych myśli.

6. W depresji reakcja jest nieproporcjonalna do skali wydarzeń

Podczas smutku łatwo jest wskazać to, co go wywołało i nasza reakcja jest proporcjonalna do danego wydarzenia. W depresji, gdy często jest brak czynników poprzedzających jej wystąpienie, reakcje są nieproporcjonalne do skali wydarzeń.

Nie każde odczuwanie smutku musi oznaczać depresję, ale gdy objawy zaostrzają się, występują codziennie nawet przez wiele tygodni, powinno zachęcić to do szukania pomocy specjalisty.


 

źródło: www.centrumdobrejterapii.plwww.serwisemocjonalny.plkrokdozdrowia.com


Jak poradzić sobie w sytuacji, gdy nasze dziecko ma złamane serce? Nie wiecie? Wybierzcie się do kina na „Synalka”

Redakcja
Redakcja
21 sierpnia 2017
Mat. prasowe
Mat. prasowe

Jak trudno sprostać problemom nastolatków wie niejeden rodzic. Gdy w grę wchodzi pierwsza miłość sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje…

Właśnie naprzeciw problemom miłosnym syna muszą stanąć rodzice Vincenta, bohatera filmu „Synalek”, którego rzuciła ukochana. Vincent jest kompletnie załamany, co burzy jego dotychczasowe, dobre relacje rodzinne. Nie mogąc dłużej znieść jego smutku, rodzice Vincenta postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Szybko układają program miłosnego detoksu, który jest tak wyczerpujący i intensywny, że nie oprze mu się żadne złamane serce… Do tego nie przebierają w środkach….

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mimo, że działają w dobrej wierze, nie zawsze wychodzi to wszystkim na dobre. Jak mówi Frédéric Forestier, reżyser filmu, w tym leży cała ich nieudolność: rodzice, na początku filmu, nie są świadomi kataklizmu, jaki wstrząsnął życiem ich syna. Myślą, że to wszystko jest przejściowe i bez znaczenia. A dla Vincenta świat się zawalił! Gdy do rodziców dociera, jaka fala tsunami powaliła ich dziecko, próbują rozwiązać sytuację za pomocą dość niekonwencjonalnych środków. Istnieje ogromna różnica w percepcji między rodzicami a ich nastoletnim synem, stąd ten zwariowany program „odwyku”. Ale wszyscy muszą przejść przez tę próbę, żeby uświadomić sobie wiele spraw. Każdy kiedyś uczy się, jak wychowywać dziecko! Nie od razu jesteśmy do tego gotowi.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Z drugiej strony, sytuacja w której się znaleźli sprawia, że sami muszą przyjrzeć się własnemu związkowi.

Film mówi także o tym, ze dla wielu rodziców ich dzieci na zawsze pozostaną dziećmi, nawet, gdy będą miały po 40 lat!

Film w kinach od 25 sierpnia

SYNALEK plakat PL

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mat, prasowe

Mat, prasowe

Mat. prasowe

Mat. prasowe


Zobacz także

Fot. iStock/Marco_Piunti

10 sygnałów, że to co czujesz to nie miłość, a uzależnienie

Fot. Screen z Instagrama kingarusin

Kolory, które „odejmą” ci kilka lat. Gwiazdy chętnie je noszą i wyglądają obłędnie

Nie, nigdy nie zdradziła swojego męża, nigdy.