Lista skarg i zażaleń do byłego faceta. Żałuję…

Listy do redakcji
Listy do redakcji
1 listopada 2018
Fot. iStock / fcscafeine
 

Chciałam naszego rozstania. Jakże mogłoby być inaczej? Nie umieliśmy się dogadać. Oddaliliśmy się od siebie na emocjonalne kilometry. Nie lubiliśmy już nawet spędzać razem czasu. Ty miałeś swoich znajomych, ja moje dwie przyjaciółki. I wieczne pretensje o to, że nie jesteś taki, jak powinieneś. Taki jakim sobie ciebie wymyśliłam. To wszystko przez ciebie.

Bo to wszystko to twoja wina.  I skoro już nie jesteśmy razem, mogę spokojnie udawać, że to ja byłam w porządku, a ty byłeś tym złym. Tak mi lepiej. Skrzywdziłeś mnie.

Żałuję tych dni, miesięcy i lat który spędziliśmy razem. Nie potrafię teraz myśleć o nich inaczej niż o straconych czterech latach mojego życia. Nie, nie myślę wcale, że mogłam wtedy być z kimś innym. „Ktoś inny” w ogóle nie przychodzi mi do głowy. W tej chwili związek, miłość, to ciągle ty. Jestem na siebie zła, że pozwoliłam ci być w moim życiu tak długo, że nie zakończyłam tej relacji szybciej, że ciągle miałam nadzieję.

Żałuję, że tak łatwo ci zaufałam. Przecież na samym początku każda historia jest taka sama. Poznajesz kogoś i widzisz tylko to, co chcesz widzieć w tym całym zauroczeniu. Zdolność logicznej analizy, jakiejś obserwacji zanika. Nie ma znaków ostrzegawczych, lub raczej – nie widzisz ich. Ja też nie widziałam, nie chciałam widzieć. Tak dobrze mi było w tym stanie zakochania.  Tak chciałam być zakochana. Kłamałeś, od samego początku, bo bałeś się, że nie akceptuję cię takiego prawdziwego.

Ty też nie wiedziałeś o mnie nic ponad to, co chciałam Ci pokazać. Chciałam, żebyś widział mnie najlepszą, choć nigdy taka nie byłam. Chciałam, żebyś wierzył w prawdę o mnie, w którą ja sama nie wierzę. Muszę ci przyznać, że byłeś bardziej wytrwały niż ja. Długo patrzyłeś na mnie z podziwem, ja o wiele szybciej cię „przejrzałam”. A jednak oboje graliśmy w tym związku.

Widziałam zdradę na długo wcześniej niż naprawdę się wydarzyła. Czy to w ogóle byłam zdrada? Od dawna trzymałam cię na dystans, na kanapie w salonie. Od dawna nie reagowałam na każdą twoją próbę rozwiązania naszych problemów, wyjaśnienia kłamstw – i twoich i moich. Ale kiedy to już się stało, skupiłam na tobie znów całą moją uwagę. Mogłam cię nienawidzić z czystym sumieniem. Zdradziłeś mnie, wybrałeś kogoś innego, chociaż wciąż byliśmy razem, wciąż mieszkaliśmy pod jednym dachem. To ty jesteś potworem, nie ja. To ty jesteś bestią bez sumienia.

Żałuję, że powiedziałam ci o moich marzeniach. Szybko okazało się, że twoje są podobne. Wspólne podróże, na koniec świata. A potem wspólny dom, z ogrodem i werandą. I w końcu dziecko – jedno. Nigdy nie chciałam mieć więcej niż jedno dziecko. Tak właśnie wyobrażałam sobie moją rodzinę: ja, ty i nasze dziecko. Bez kłamstw, bez gier.

Co nam z tego wszystkiego zostało? Zdjęcia ze wspólnej wyprawy do Ameryki Południowej, te w moim telefonie. Żałuję, że nie mam w sobie dość siły, by je wykasować. I jeden test ciążowy, który zrobiłam, kiedy myślałam, że to „już”. Pomyliłam się. Żałuję. Może wtedy wszystko potoczyłoby się inaczej? Nie byłoby tego całego oddalania się, tej całej zdrady?

Żałuję, że nie wróciłam. Że nie odpuściłam tej głupiej złości, że nie potrafiłam wybaczyć, że szłam w zaparte. Żałuję, że wciąż cię kocham. Żałuję, że nie byłam lepsza. Może jakimś cudem to przeczytasz i zrozumiesz, że to o tobie. Może jest dla nas jeszcze szansa?…


Ogranicz cukier w swojej codziennej diecie w kilku prostych krokach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 listopada 2018
Fot. iStock/YakobchukOlena
 

Cukier to nasza zguba i nie chodzi tu tylko o dodatkowe kalorie, które nie chcą za nic na świecie iść nam w cycki, ale też o nasze zdrowie. Cukier jest cichym zabójcą, dodawany do wielu produktów na stałe zaczyna gościć w codziennej diecie, a poza tym bywa silnie uzależniający. 

Przyjrzyj się temu, co jesz. Jeśli dojdziesz do wniosku, że warto (a warto) ograniczyć cukier, zrób to w pięciu prostych krokach.

Ogranicz oczywiste źródła

Słodzone cukrem napoje, w tym napoje gazowane, napoje energetyczne zawierają bardzo dużo cukru, podobnie jak soki i koktajle owocowe – te przygotowane w butelkach do kupna w sklepie. Chcesz zerwać z cukrem, zacznij pić wodę lub schłodzoną niesłodzoną herbatę. Dla poprawienia smaku możesz dodać sok z cytryny.

Wybierz zdrowsze desery

Zamiast jeść pączki czy drożdżówki, które pełne są cukru i prostych węglowodanów, lepiej w ramach deseru sięgnij po:

  • świeży owoc
  • garść suszonych owoców
  • pieczone jabłka

i inne tego rodzaju rzeczy. Zamień cukierki na rodzynki albo suszoną żurawinę.

Wybierz wysokiej jakości węglowodany

Węglowodany nie są złe, ale ich jakość ma znaczenie. Wymieniaj proste ziarna na bardziej złożone opcje. W przeciwieństwie do białej mąki, białego makaronu i białego ryżu, szukaj pełnoziarnistych opcji tych produktów, które są teraz ogólnie dostępne. Węglowodany złożone powodują mniejszy wzrost stężenia cukru we krwi niż zwykłe ziarna i zapewniają dodatkowa dawkę składników odżywczych, których nie ma w wysoko przetworzonej żywności.

Czytaj etykiety na produktach

Producenci żywności często dodają cukier do pikantnych potraw, warzyw w puszkach, a nawet do pieczywa, by podnieść ich walory smakowe. Zerknij na etykietę dowolnego słoika, puszki czy pudełka, jeśli cukier jest jednym z pierwszych pięciu składników, odłóż produkt na półkę.

Podejmij wyzwanie

Od cukru można się odzwyczaić stawiając sobie wyzwanie, np: „dziś nie posłodzę herbaty”, „przez tydzień nie zjem pączka”, „przez trzy dni będę pić wodę”. Stawiaj sobie niezbyt wygórowane cele, które łatwiej ci będzie osiągnąć i chętniej postawisz sobie kolejne. Po tym krótkim czasie może się okazać, że zresetowałaś swoje preferencje smakowe i cukier nie jest już ci niezbędny do życia.


3 błędy, które popełniamy pracując nad płaskim brzuchem

Redakcja
Redakcja
31 października 2018
Fot. iStock / Kazzakova

Płaski brzuch – marzenie, cel, a może bajka, o której myślimy zasypiając? Chyba nie znam kobiety, która nie pomyślałby, że chciałaby mieć ładny, płaski brzuch. Żadne tam sześciopaki i muły, ale zgrabny brzuch, z którego nie zwisa pociążowa fałda albo starannie „zawiązane, zimowe sadło”. Tylko i aż tyle. Okazuje się jednak, że wcale nie tak łatwo „zrobić” sobie brzuch, choć ćwiczymy jak szalone. Dlaczego? Bo działamy na oślep, popełniając do znudzenia powtarzalne błędy.

Chcecie mieć ładny brzuch? To do roboty!

Wysmuklenie brzucha nie jest trudnym zadanie, pod warunkiem, że nie popełnisz tych 3 błędów!

1. Niewłaściwa dieta

Bez diety to nie może się udać. Same ćwiczenia rzeźbiące guzik pomogą, jeśli te piękne, wyrzeźbione mięśnie z nikną pod sporą fałdą tłuszczyku. Po pierwsze nie skupiajcie się na restrykcyjnym cięciu kalorii i głodówkach, brzuch straci na objętości, ale tłuszcz zostanie wierny jak pies lub stracicie mięśnie, o które przecież walczycie.

Co robić?

  1. Unikaj produktów o wysokim indeksie glikemicznym. To one są „turbo-mega-kreatorem opony” (jak je pięknie nazwała Kasia Nosowska w swoim filmiku).
  2. Pij wodę. Odwodnienie obniża efektywność chudnięcia.
  3. Jedz co 3-4 godziny. Stara zasada, mała i często. Jeśli doprowadzisz się do głodu, w efekcie i tak zjesz więcej.
  4. Jedz produkty zawierające wapń. Jego zawartość przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej.
  5. Zastosuj dietę lekkostrawną. Czyli unikaj ciężkich, smażonych i wzdymających potraw.

Naprawdę wystarczy solidnie przyłożyć się do banalnych i oczywistych zmian, nie trzeba tutaj cudownych diet za setki złotych.

2. Ćwiczysz brzuszki, jak szalona

Te klasyczne, bo co innego? A to duży błąd, pozbycie się tłuszczyku to nie tylko wzmacnianie mięśni prostych brzucha. Trzeba stosować różnorodne ćwiczenia, które nie tylko wzmacniają i budują sześciopak, ale i pomagają w spaleniu tłuszczu. Po boczkach też.  Aby brzuch stał się płaski, trzeba jednocześnie wzmacniać mięśnie skośne brzucha (zewnętrzne i wewnętrzne) oraz mięsień poprzeczny brzucha. Mięśnie szybko przywykają do treningu i przestają się wzmacniać, jeśli ćwiczymy cały czas w ten sam sposób. Warto pracować również nad innymi partiami ciała – to również wpływa na wygląd brzucha.

Propozycje ćwiczeń wzmacniających brzuch:

  1. nożyce
  2. brzuszki z nogami w górze
  3. skręty tułowia z ciężarkami
  4. świeca
  5. unoszenie bioder w podporze na łokciu
  6. rowerek ze spięciami skośnymi
  7. spięcia brzucha ze skrętem
  8. scyzoryki
  9. ćwiczenie z hula-hop
  10. brzuszki

3. Ćwiczysz bez przerw

Klasyczny problem, jak już zaczniemy to do oporu, byle tylko motywacja nie uciekła. Pamiętaj, że po intensywnym treningu mięśnie wymagają odpoczynku. Nie chcesz przerywać, bo boisz się, że nie wrócisz do ćwiczeń. Zamień jeden dzień dla brzucha na bieganie.

Pamiętaj o zmianach w zestawach ćwiczeń, nie ćwicz w kółko tego samego. Żeby było efektywnie po około 4 tygodniach, zmień zestaw ćwiczeń na inny. Jeśli będziecie wytrwałe, to pierwsze efekty zobaczycie po miesiącu przyzwoitej zdrowej diety i ćwiczeń. To bardzo szybko! Warto.


Zobacz także

Niezbędnik jesienny – 5 topowych produktów od wystawców Slow Fashion #10 – Wrocławska Jesień

„Poznaj, by zrozumieć”. A ty, mamo, znasz mnie chociaż trochę?

Jak stracić dobrą kobietę? Antyporadnik w 14 punktach, dla każdego mężczyzny