List do chłopaka z autobusu, który powiedział, że jestem brzydka

Listy do redakcji
Listy do redakcji
17 kwietnia 2018
Fot. iStock/valentinrussanov
Fot. iStock/valentinrussanov
 

Kilka lat temu jechałem do domu miejskim autobusem z grupą przyjaciół ze studiów. Byliśmy po zajęciach, rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Kiedy oni wysiedli, usłyszałam jak ty i twój przyjaciel – siedzieliście kilka rzędów za mną, dyskutowaliście o tym, jak jestem brzydka i jak fatalnie wyglądam.

Głośno, bez skrępowania powiedziałeś, że prawdopodobnie jestem najbrzydszą osobą, jaką kiedykolwiek miałeś nieszczęście widzieć na żywo. Mówiłeś, że zgwałciłbyś mnie, gdyby była wystarczająco atrakcyjna.

Pamiętam, jak moja twarz płonęła z zakłopotania, serce waliło ze strachu, a łzy, które leciały po policzkach, a których nie umiałam powstrzymać, jeszcze bardziej mnie zawstydzały. Nie wiedziałeś, że mam niskie poczucie własnej wartości, ale czułeś, że jestem słaba. Moi rodzice wiecznym krytykowaniem wepchnęli mnie w zakompleksienie i niewiarę w siebie.

Chciałam się bronić, coś powiedzieć, zareagować, skonfrontować się z tobą, ale jak miałam to zrobić? Byłam zszokowaną młodą dziewczyną, która nie mogła uwierzyć, że wszystkie najgorsze myśli na swój temat usłyszała w od nieznajomego w autobusie.

W końcu wysiadłeś dwa przystanki przed moim docelowym, a ja poczułam ogromną ulgę. Ty i twój przyjaciel, który nie odzywał się, ale kiwał głową i śmiał się ze wszystkiego, co mówiłeś na mój temat, rzuciliście mi pełne obrzydzenia spojrzenia. Kiedy mijałeś okno, zapukałeś i splunąłeś w moją stronę. Wiedziałam, że nigdy więcej cię nie zobaczę – jednak nasze krótkie spotkanie pozostało w mojej pamięci na wiele lat.

Często zastanawiałem się, co takiego zrobiłam, że zasłużyłam sobie na takie zachowanie z twojej strony. Rozmawiałam o tym ze znajomymi, pytałam nieznajomych opowiadając im tę historię, ale nie uzyskałam odpowiedzi.

Dzisiaj wiem, że wszystko, co mówiłeś, jak mnie potraktowałeś, nie miało nic wspólnego ze mną. Bez względy na przyczynę tego wybuchu nienawiści, którym zawstydziłeś moje ciało, wiem, że stało się tak dlatego, bo ty byłeś nieszczęśliwy. Pojawiłeś się w moim życiu na kilkanaście minut – młody i niezrozumiale mnie krzywdzący. Wyobraziłam sobie twoją codzienność – może twoi rodzice się rozwiedli, może się kłócili, może w szkole to tobie dokuczali starsi koledzy. Kiedy kolejny raz wracałam pamięcią do tej sytuacji, poczułam, że w dniu, kiedy się spotkaliśmy, ktoś musiał cię bardzo zranić…

Piszę ten list do ciebie – gdziekolwiek i kimkolwiek jesteś, bo chciałam ci powiedzieć to, czego nie byłam w stanie ci wyrazić tamtego dnia: wierzę, że jestem dobrym człowiekiem, który ma swoje wady, ale każdego dnia dąży do bycia pełnym współczucia dla innych. Twoje komentarze na mój temat zraniły mnie tak bardzo, ponieważ byłam na tyle wrażliwa, że w nie uwierzyłam.

Dzisiaj nie jestem już tą osobą, wstyd minął, widzę cię – cierpiącego młodego człowieka w rozpaczliwej potrzebie uwagi i wsparcia. Nauczyłam się ważnej rzeczy od ciebie: jeśli pozwolimy, by inni nas ranili, ryzykujemy, że my zranimy kolejne osoby. Ważne jest, by to co nas spotkało, co jest naszą krzywdą, nie stało się bronią przeciwko drugiemu człowiekowi.

Życzę ci spokoju, szczęścia i przebaczenia, i mam nadzieję, że ten świat pokazał ci prawdziwą miłującą dobroć, abyś mógł docenić jak ważni są w naszym życiu inni ludzie.


 

inspiracja: The Guardian

 


5 problemów, które mogą pojawić się, gdy zarabiasz więcej niż twój partner

Redakcja
Redakcja
17 kwietnia 2018
Fot. iStock/chabybucko
Fot. iStock/chabybucko
 

Już dawno w niepamięć odszedł schemat, według którego to mężczyzna powinien utrzymywać dom i zapewnić byt rodzinie. Role kobiet i mężczyzn uległy przemieszaniu, kobiety również bywają wyłącznymi żywicielkami rodziny. Współczesność daje możliwości zawodowego rozwoju niezależne od płci. Zazwyczaj to od indywidualnych cech i możliwości każdego zależy, w jaki sposób pokierujemy własnymi wyborami.

Nie ma w tym nic złego, okazuje się jednak, że duża dysproporcja w zarobkach kobiety i mężczyzny w związku, może powodować  pewne problemy. Oczywiście nie jest powiedziane, że wystąpią one w każdej relacji, jednak rzeczywiście mogą się przytrafić wielu osobom.

5 problemów, które mogą pojawić się, gdy zarabiasz więcej niż twój partner

1. Gorsze życie seksualne

Kwestia wyższych zarobków kobiety bywa przyczyną podrażnienia ambicji mężczyzny. Okazuje się, że przejęcie przez kobietę roli żywicielki rodziny może wpływać na życie seksualne. Jeżeli dotychczas obracało się ono według klasycznych stereotypów, czyli mężczyzny dominującego, mogą w przypadku zamiany ról wpłynąć one na obniżenie poczucia bliskości. Odwrócenie ról może spowodować zagubienie także w życiu seksualnym.

2. Lekceważenie roli kobiety

Mężczyźni, którzy nie potrafią poradzić sobie z sytuacją, gdy żona zarabia lepiej, nie chcą również przejąć roli robienia czegoś więcej w domu. Czują się gorzej i jest to dla nich po prostu trudne. Brakuje im często chęci zrozumienia i empatii, aby wesprzeć kobietę na linii domu.

3. Poczucie zbyt dużej odpowiedzialności

Kobieta, która zarabia na dom i utrzymuje rodzinę może mieć kłopot z całkowitym przejęciem tego ciężaru. Bywa zagubiona, ponieważ ma automatycznie mniej czasu dla swoich dzieci, dla domu. Praca i zarobki mogą dawać kobietom wolność, ale jednocześnie mogą się stać jej brzemieniem, powodować poczucie straty dotychczas najważniejszych rzeczy.

4. Utrata poczucia sensu przez mężczyznę

Kiedy żona zarabia więcej lub jej kariera rozwija się szybciej, może to sprawić, że mężczyzna poczuje się niepotrzebny, mniej zdolny, ważny czy ambitny. Może zrezygnować ze starań, jeśli uzna, że kobieta radzi sobie doskonale i bez jego pomocy, usuwa się więc w cień.

5. Odczuwanie lęku przed porażką

Zajmowanie się domem, rodziną, karierą, wzięcie na siebie wszystkich obowiązków bywa niszczące. Wiele kobiet stawiając się w roli „Zosi Samosi” próbuje samodzielnie podołać ogromnej odpowiedzialności, jaka na nią spada. Tym samym bardzo często zdejmują z mężczyzny część odpowiedzialności za wspólne życie. Osamotnienie w codzienności sprawia, że kobieta nie czuje się bezpieczna, traci grunt pod nogami i odczuwa swego rodzaju strach przed porażką.

źródło: www.huffingtonpost.com


Perfumy, które powinnaś „założyć” do łóżka. On się od ciebie nie odklei

Redakcja
Redakcja
17 kwietnia 2018
Fot. iStock/mammuth
Fot. iStock/mammuth

Niektóre z nas w ogóle nie przejmują się swoim zapachem. I wcale nie chodzi o to, że nie dbamy o higienę, nie, nie! Mowa o doborze perfum. Najczęściej używamy jednych, dobrych na różne okazje. Pasją latem i zimą (albo tak tylko nam się wydaje), do pracy i na randkę (tak wydaje nam się już bardzo często), na siłownię i do sypialni (oj nie). Tymczasem każda z nas powinna mieć łazience kilka flakoników perfum, każdy o nieco innym zapachu. Czy wiesz, jakie perfumy należy założyć do łóżka?Czym innym jest szybki numerek w drzwiach do łazienki, a czym innym długi, namiętny seks do którego przygotowujesz się już od rana. Planujesz, kombinujesz, nakręcasz się. Znasz ten stan – już w pracy myślisz o tym, co przygotujesz na kolację, jaką bieliznę założysz, gdzie zaczniecie i gdzie skończycie. Wszystko super, jednak czar może prysnąć, jeśli wszystko to nie współgra z twoim zapachem. Faceci na ogół są nie tylko wzrokowcami. Mają również bardzo dobrze rozwinięty zmysł węchu. Jeśli więc chcesz zrobić na nim piorunujące wrażenie, musisz roztaczać wokół siebie cudowny, zmysłowy zapach. To naprawdę potężny afrodyzjak.

Mistrzyni uwodzenia zapachem

Jeśli chcesz, żeby facet oszalał na twoim punkcie, powinnaś postawić na jaśmin i  Ylang Ylang. To dwa egzotyczne kwiaty, uznawane za najbardziej erotyczne i zmysłowe. Ich zapach podkręca atmosferę i wywołuje pożądanie. Jeśli jednak takie zapachy są dla ciebie zbyt mocne, postaw na delikatne piżmo z nutą kremowego drzewa sandałowego. Tajemniczości doda ci natomiast nutka orientalnej ambry i kadzidła. Generalnie najlepiej stawiać na zapachy kwiatowe i egzotyczne.

A tego lepiej unikać…

Które zapachy powodują, że facetom odechciewa się wszelkich igraszek? To może wydać się nielogiczne, ale wszystkie te, które sprawiają wrażenie, że właśnie wyszłaś spod prysznica. Odświeżające, cytrusowe i „morskie” zapachy zostaw sobie do pracy. Tak się sprawdzą, w sypialni niestety nie. Lepiej unikać też słodkich zapachów czekolady czy waty cukrowej – są zbyt przytłaczające.

Pamiętaj, że zapach najlepiej utrzymuje się na włosach i ubraniu. Jeśli chcesz przedłużyć ich trwałość na skórze, powinnaś najpierw nałożyć balsam, a w strategicznych miejscach (kark, nadgarstki, pępek) – wazelinę. Planując upojną noc ze swoim partnerem możesz także popsikać perfumami pościel. Uważaj tylko, żeby nie przesadzić.

Źródło: Daily Mail


Zobacz także

Fot. iStock /  Redrockschool

„Dzięki tobie umiem kochać i jestem silna”. A ty co zawdzięczasz swojej babci?

Fot. iStock / evgenyatamanenko

Opóźnienie procesu starzenia skóry i jej regeneracja, czyli na czym polega karboksyterapia

Fot. istock/m-gucci

Kocham cię, ale cię nie lubię. Jak to możliwe?