„Łap za biust” i wypłyń na morze możliwości! O tym dlaczego warto walczyć o swoje marzenia i się nie poddawać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 września 2017
Fot. Facebook/Iwona Xiężopolska- Krzyżańska
 

Żyć pełną piersią i łapać wiatr w żagle! Tylko i aż tyle wystarczyłoby za życiowe motto każdego z nas, prawda? Kto by nie chciał tak żyć. Ale zupełnie innego wymiaru nabierają te słowa, gdy mówią je kobiety po mastektomii, po podwójnej mastektomii, które walczą z rakiem piersi, z jego nawrotami, które chcą czerpać z życia wszystko to, co najlepsze, choć spotkało je najgorsze.

Nie ma takiej siły, jak ta którą dają kobietom inne kobiety. Nie ma takiego wsparcia i zrozumienia wśród kobiet, które wiedzą, że każdy dzień życia jest ważny, że one są ważne.

Dlaczego o tym piszę? Bo spotkały się fantastyczne babki. Pięć kobiet, które postanowiły, że przeżyją przygodę swojego życia, które ich nie rozpieszczało. Między innymi:

Iwona – podwójna mastektomia, rekonstrukcja piersi, osiem chemii, osiem operacji.

Ewa – rak odebrał jej mamę i starszą siostrę, badała się regularnie, będąc nosicielką  genu BRC1 zdecydowała się na rekonstrukcję piersi, nie doczekała się, rak dopadł i ją, dzisiaj mówi kobietom, jak ważna jest profilaktyka. Teraz choruje jej córka…

Iwona – kolejna, wykryty nowotwór i wydawałoby się zaleczony, wrócił, nadal walczy i nie ma zamiaru się łatwo poddawać.

Danuta – w trakcie chemioterapii, i też nie ma zamiaru łatwo zrezygnować z walki.

Wszystkie łączy jedno – ogromna radość życia. I to właśnie z tego powodu zdecydowały się wziąć udział w rejsie po Chorwacji. Dwie z nich przechodzą kolejną chemiotrapię, jedna radioterapię. I nic nie jest łatwe – z jednej strony, a z drugiej – tak wiele mogą przezwyciężyć.

Skąd pomysł na rejs? Z akcji organizowanej przez Gazetę Wyborczą „Łap za biust”, jej pomysłodawczyni Kamila Sierocka, dziennikarka GW, postanowiła jak najszerzej propagować profilaktykę raka piersi, bo ten wcześnie wykryty daje aż 90% szans na wyleczenie, wcale nie musi być wyrokiem. Musimy tylko się badać. W 2016 roku zorganizowano w Łodzi pierwszy piknik, gdzie na fantomach kobiety uczuły się jak wykonać samobadanie piersi. Akcja zyskiwała na popularności, włączył się do niej Szpital im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, łódzki NFZ, lekarze onkolodzy. A wiecie, jak to jest? Kiedy robisz coś dobrego, coś mądrego, co jest realną pomocą dla innych, spotykasz na swojej drodze fantastycznych ludzi. I tak w ramach akcji „Łap za biust” pojawiło się małżeństwo Edyta i Adam Jakubik – kapitanowie żeglarstwa, którzy zaproponowali zorganizowanie rejsu dla kobiet dotkniętych rakiem piersi i to w dodatku rejsu po chorwackim wybrzeżu!

I teraz pomyślcie, choć wiem, że to mało popularne myślenie, ale zupełnie abstrakcyjnie. Bierzecie prysznic i wyczuwacie guzek, malutki, ale niepokojący. Trafiacie do lekarza, na badania i dowiadujecie się, że to rak piersi. Przechodzicie operację, chemioterapię, być może pierś trzeba usunąć… O czym myślcie? Żeby żyć? Że jak tylko ten cholerny rak was uwolni, to jedyne czego chcecie, to oddychać pełną piersią? Nabrać powietrza w płuca i poczuć wszystkie zapachy otaczającego was świata? Myślicie: „Ale jeszcze nie teraz, za szybko, nie mogę się poddać, przecież tyle chciałam zrobić, zobaczyć przeżyć”. I kiedy walczycie, by czarne myśli nie zawładnęły waszą głową i ciałem dostajecie propozycję: rejs po chorwackim wybrzeżu, rejs, dzięki któremu będziecie mogły pokazać innym kobietom, z innej części Europy, jak ważne jest samobadanie piersi, bo ty jesteś przykładem na to, że za biust powinniśmy się łapać, dbać o niego, a tym samym o siebie. Bo wiesz, ile kobiet, które spotykałaś na oddziale onkologicznym odeszło, ale też wiesz, ile dzięki profilaktyce z tego wyszło i dzisiaj cieszy się życiem.

To może spotkać każdą z nas. Historia dziewczyn, które chcą popłynąć w rejs, może za chwilę być naszą historią. I nie ma co przed tym uciekać, lepiej zdać sobie z tego sprawę i badać się!

Rozpoczęcie rejsu zaplanowane zostało na siódmego października. Zbierane są pieniądze na to przedsięwzięcie różnymi sposobami, także poprzez zbiórkę na www.odpalprojekt.pl. Dziewczyny szukają sponsorów, chcą nagłaśniać sprawę, cały czas mają nadzieję, że się uda, że odetchną morską bryzą, poczują wiatr w żaglach i wystawią swoje ciało na trochę słońca.

Jeśli zechcecie wspomóc ten projekt, choćby złotówką (a wiadomo, że złotówka do złotówki może czynić cuda), zajrzyjcie na www.odpalprojekt.pl. Być może wpadnie wam do głowy sponsor, który chciałby wspomóc dziewczyny, wówczas prosimy o kontakt z kamila.sierocka@lodz.agora.pl

Rejs nie ma być tylko przyjemnością, ma być świadectwem jak ważna jest profilaktyka raka piersi. W każdym najmniejszym porcie dziewczyny będą wyrzucać na brzeg fantomowe piersi i pokazywać, jak poprawnie wykonać samobadanie. Niech usłyszy o nich Chorwacja i reszta świata, bo na to zasługują!

Wszystkie szczegóły dotyczące tego projektu znajdziecie TUTAJ. Prosimy – podajcie dalej i łapcie się za biust!

thumb_66166ff_resize_1920_1080


Praca, nauka, miłość i zabawa. Jak pomieścić szkolną rzeczywistość w swoim „M”. Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
21 września 2017
Fot. Materiały prasowe
 

Na moim stole jeszcze leżą sławetne okładki, pod suszarką z praniem ukryły się szkolne zapasy, które trzeba „gdzieś” (i kiedyś) schować. W innych miejscach zaczynają się piętrzyć stosy ubrań – podzielone na za małe – do oddania, za duże – do schowania, i te „w sam raz”, na które trzeba zrobić miejsce w szafkach. Do tego książki, farby i wszystko, co jeszcze miesiąc temu nie zagracało przestrzeni. Początek roku szkolnego to duże zmiany, to okres walki o nowy porządek świata. A nic tak nie pomaga wygrać tej wojenki, jak lepsza organizacja przestrzeni.

Jeśli wasze dziecko po raz pierwszy we wrześniu zasiadło w szkolnej ławce, dopiero teraz zaczynacie dostrzegać potrzebę zmiany tego i owego. Dopiero teraz okazuje się, że jadalniany czy kuchenny stół nie do końca sprawdzi się w roli biurka, że dziecięcy stolik z sieciówki jest już za mały, gdy trzeba przy nim odrobić zadanie i trochę dłużej posiedzieć… Znamy to doskonale. I wszystkie te zmiany można przyjąć z otwartymi ramionami, gdyby nie frustracja i pytanie: „jak rozciągnąć magicznie nasze mieszkanie”?

Specjalnie dla was postanowiłyśmy podpowiedzieć, co u nas najlepiej się sprawdziło w szkolnej reorganizacji przestrzeni i o czym na etapie szkolnego boom, nie warto zapominać!

1. Odrabianie lekcji – punkt zapalny

Organizacja przestrzeni dla ucznia często spędza sen z powiek rodziców, bo przecież gdzie pomieścić dodatkowy mebel (lub więcej, oprócz biurka trzeba przecież kupić krzesło, komodę lub szafkę do przechowywania szkolnych książek, zeszytów i materiałów…). Jednak okazuje się, że wcale nie trzeba się denerwować, problem można rozwiązać na wiele sposobów.

Po pierwsze, skradziona przez kącik ucznia przestrzeń może być impulsem do większych zmian w wystroju. Być może warto zastanowić się nad meblami dobrej jakości, które zostały stworzone by oswoić mały metraż? Wielofunkcyjność – słowo klucz.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Po drugie, zastanów się, czy twoja przestrzeń ma dość miejsca na biurko. Jeśli nie, a domowe meble nie sprzyjają uczniowi – być może warto zastanowić się nad wymianą stołu w kuchni czy jadalni? Z pewnością można tę przestrzeń dostosować tak, by sprzyjała wszystkim domownikom. Wielofunkcyjny stół, większy niż dotychczas pomieści wszystko to, co powinien.

My zakochałyśmy się w stole VOX z serii 4 You. Rozejrzyjcie się, pomyślcie co ułatwi wam życie. Stół, który ma wiele schowków i szuflad to wybawienie – każdy, kto milion razy dziennie sprzątał ze stołu komputer, książki, kredki, gazety itd., żeby zrobić miejsce na kolejną aktywność (i po chwili znów to wszystko znosić z powrotem), wie o czym mowa. A gdyby można było potrzebne rzeczy odłożyć pod blat, nie biegać, nie frustrować niepotrzebnie? A wysokość? Wasz stół jest za wysoki, żeby dziecko wygodnie odrabiało lekcje? Jest i na to rozwiązanie – kupcie podwyższone krzesło dla dzieci, z podpórką na nogi. Nie są drogie, a umożliwiają niższym dzieciom komfort pracy. Zbyt często koncentrujemy się na jedynym słusznym rozwiązaniu i lądujemy z wielkim biurkiem, które kosztowało nas pożegnanie ukochanego fotela…

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2. Szkoła to nie całe życie!!! Bądźcie razem

Czasem właśnie szkoła staje się impulsem do wprowadzenia większych zmian w mieszkaniu czy domu –  bynajmniej motywacją nie jest tylko i wyłącznie stworzenia kącika z biurkiem. Kiedy nasze dzieci dorastają, zmieniają się ich potrzeby… i nasze. Inaczej spędzamy czas, inaczej organizujemy codzienność. Często narzekamy, że mamy o wiele więcej na barkach, ale dostrzegamy również, że to więcej, możemy w bardzo dobry sposób wykorzystać.

Pamiętajcie, że nowy etap życia nie powinien zdominować wszystkiego wokół. Urządzając swoją przestrzeń na nowo, pomyślcie o niej inaczej. Nie kupujcie kanapy, łóżka czy komody, zamiast nich dodajcie do koszyków miejsce na odpoczynek,  kącik na łaskotki, miejsce na rozmowy i trzecią partyjkę w Scrabble. Zobaczcie swoją przestrzeń oczami swojej rodziny, a nie katalogu wnętrzarskiego. Żebyście byli z niej naprawdę zadowoleni i czuli się w swoim domu dobrze, przestrzeń ma pomagać wam żyć i budować więzi – a nie odbierać (dobry humor, spokój, energię).

Jaki jest konieczny element dobrze skomponowanego umeblowania? Element: RAZEM.

Miejsce, w którym razem obejrzycie film i poczytacie książki. Miejsce, w którym razem zjecie śniadanie, upieczecie ciastka. Miejsce, w którym razem schowacie się przed burzą z piorunami. I to, w którym razem popłaczecie nad pierwszą nieszczęśliwą miłością. Dla każdego to RAZEM, będzie trochę inne, w innym kolorze czy kształcie, pod oknem albo za łóżkiem. Pamiętajcie jednak, że wasze RAZEM, jest najważniejszą częścią całego projektu. Bo to ludzie tworzą dom, a przedmioty i meble mogą im w tym pomóc lub do tego zniechęcić.

Zobaczcie koniecznie kilka genialnych rozwiązań, które z całą pewnością wiedzą, co znaczy projekt RAZEM. Czyli świetne aranżacje od  VOX z kolekcji Nature, 4 You i Simple.

PS: Łóżko jest boskie!

vox_nature_3_ława_kawowa

 

 

 

Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Zadanie konkursowe

Dwa razy w tygodniu będziemy publikować wpis dotyczący naszej akcji, w którym chcemy was zachęcić do przyjrzenia się sobie, dziecku, samej też szkole z początkiem roku szkolnego, tak, aby może ten rok przejść mniej boleśnie, z minimalnym stresem? Kolejne zadanie to: napisz w komentarzu co po rozpoczęciu roku szkolnego odkryłaś w swoim domu na nowo. Być może odkryłaś w swojej przestrzeni coś inspirującego (może nieużywany dotychczas dywan zamienił się w centrum spotkań?), albo wręcz przeciwnie poczułaś potrzebę zmiany? Napisz, o waszym miejscu w projekcie „RAZEM”.

Wśród najbardziej aktywnych uczestników naszej akcji, wybierzemy laureatów, na których czekają nagrody.

Dodatkowo na każdego uczestnika naszej akcji czeka niespodzianka!

Dzięki uprzejmości Foot Medica, każdy kto weźmie udział w naszej zabawie i pobierze kod promocyjny, będzie mógł skorzystać z rabatu na badanie stóp dziecka/dzieci w 1 z warszawskich placówek FootMedica (ul. Ogrodowa 58 albo Wiertnicza 124). Ponadto dla mam, które skorzystają z badania stóp swoich pociech, czeka bezpłatna konsultacja podologiczna.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

KUPON RABATOWY MOŻECIE POBRAĆ TUTAJ (KLIK). Promocja obowiązuje do 7 października br..

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nagrody:

3 x voucher na zakupy w sklepie VOX.PLo wartości 450 zł (każdy!)

Banner-Voucher-VOX-ohme

3 x zestaw składający się z  LAMPY WISZĄCEJ BULB i LAMPY KOMODOWEJ CORALL W KOLORZE BIAŁYM

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


logo wola

3 x voucher na zakupy w sklepie wola.pl o wartości 100 zł (każdy)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Be active colour od Woli

Aktywnie, sportowo i … modnie – oto najlepszy przepis na udany rodzinny wyjazd czy krótki wypad za miasto. Gdy już zdecydujemy o miejscu podróży warto skompletować wygodny strój. Pamiętajmy, by zwrócić uwagę także na kolory naszego ubrania. To, że barwy potrafią zmienić nasz nastrój widać zwłaszcza wiosną, gdy świat rozkwita żywymi kolorami, a my czujemy przypływ sił witalnych. Właśnie dlatego firma Wola, znana z produkcji skarpet dla całej rodzinny, przygotowała serię „Be Active” i „Be Active Colour” w najmodniejszych odcieniach sezonu. Gładkie czy wzorzyste, ale zawsze kolorowe skarpetki to ważny element garderoby miłośnika aktywnego odpoczynku. Wybierane przez kolejne pokolenia kobiet – dla siebie i dla całej rodziny, są gwarancją najlepszej jakości i niezbędnego podczas podróży komfortu.


Familiowo_Logo_new

2 x zestaw PLANER DLA UCZNIA – MAGNETIC (ZESTAW)

2 x zestaw – PLANER TYGODNIOWY I MIESIĘCZNY – PLANER DUO MAGNETIC

2 x zestaw – PLANER DWUTYGODNIOWY – PLANER DWA TYGODNIE MAGNETIC

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Akcja trwa od 31.08.2017 do 30.09.2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Oh!me do dnia 15.10.2017 roku

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


12 sygnałów, że utknęłaś w situationship. Czy to na pewno nowy rodzaj związku?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 września 2017
Fot. iStock/Marco_Piunti

Na jakim etapie jest twój związek? Jeśli czujesz, że utknęłaś w martwym punkcie i bardzo wiesz co dalej, czego powinnaś się spodziewać, być może razem z twoim partnerem tworzycie „situationship”. To taka dziwna „niby relacja”, w której bierzemy od siebie to, czego potrzebujmy w danym momencie, ale… nic nas ze sobą nie wiąże.  Czy to w ogóle możliwe? Owszem, i nawet dość częste.

Jeśli nie jesteś pewna siebie lub partnera, oto kilka wskazówek, które pomogą zorientować ci się w sytuacji

1. Już nie chodzicie na randki

Spotykacie się już tak długo, że na kolację jadacie tylko kanapki, a premiery filmowe oglądacie na Netflixie. Sama łapiesz się na tym, że wkładasz coraz mniej wysiłku w to, żeby organizować wspólne wyjścia czy spotkania.

2. Nie potrafisz określić tego związku, ani tego kim w nim jesteś

A kiedy ktoś pyta, kim jesteś dla twojego partnera, on sam odpowiada wymijająco. Bo nie wie co właściwie powiedzieć. Znajoma? Koleżanka? Partnerka do łóżka?

3. Unikacie rozmów o przyszłości

Nie wiesz, na czym stoisz, ale przeczuwasz, że na dłuższą metę „nic z tego nie będzie”. Na wszelki wypadek nie podejmujesz tematu. Po co zaśmiecać sobie głowę negatywnymi emocjami?

4. Robisz plany na przyszłość, nie myśląc o nim

Planujesz wyjazd za granicę, podróże, kolejny etapy swojej kariery nie biorąc swojego partnera pod uwagę. Wiesz, że w końcu się rozstaniecie.

5. Odczuwasz w stosunku do niego wiele pozytywnych emocji, ale nie miłość

Dbasz o niego, ale twoje serce nie cierpi, gdy go nie ma w pobliżu. Marzysz o wielkiej miłości, jesteś przekonana, że gdzieś na ciebie czeka. Ale to nie on. Nie, na pewno nie on.

6. Nadal chodzisz na imprezy samotnie

Wesela, przyjęcia świąteczne, urodziny – we wszystkich uczestniczysz samotnie. No, chyba, że się umówicie inaczej.

7. Nie spotykasz się z nikim innym

Ale wiesz, że jeśli kogoś spotkasz, bez problemu zostawisz dla niego obecnego partnera. Kiedyś się zakochasz. Teraz jest po prostu fajnie. 

8. Mimo to, regularnie ze sobą sypiacie

A rano prawdopodobnie pijecie razem nawet kawę, albo jecie śniadanie. Możesz nawet mieć u niego swoją szczoteczkę do zębów. Ale ze sobą nie zamieszkacie. 

9. Waszą podstawową formą kontaktu są SMSy lub Messenger

I to dość przypadkowe. Nie ma tu rutyny „Dzień dobry, Kochanie”. Ot, zwykła przyjacielska pogawędka. Ewentualnie ustalacie plan na przyszły tydzień. 

10. Nie znacie swoich przyjaciół.

Twoi bliscy znajomi wiedzą, że się z kimś spotykasz, ale nie przedstawiasz im go. W ten sposób dajesz do zrozumienia, że to nic poważnego.

11. Umawiacie się, że kiedy trzeba, uczestniczycie wspólnie w różnych wydarzeniach

Jesteś dla niego, kiedy potrzebuje partnerki na „wyjście” z pracy. A on służy ci swoją obecnością na przyjęciu weselnym przyjaciółki.


Na podstawie: bold.com

 


Zobacz także

Przestań walczyć o kogoś, kto cię nie kocha. Pogódź się z końcem związku

Piję kawę, bo mam niskie ciśnienie… Zaraz, zaraz, są inne sposoby na podniesienie ciśnienia. Akcja #30dnibezkawy

Test: pierwsze zwierzę jakie zobaczysz na tym obrazku, mówi o tym, jak będzie wyglądało twoje życie miłosne w 2018 roku