Ładni, pewni siebie, godni zaufania… Kto ubiera się na czarno?

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
7 września 2016
Kto ubiera się na czarno
Fot. iStock/teksomolika
 

Granat, pomarańcz, fiolet, biel – wszystkie te kolory i zapewne jeszcze kilka, miały być „nową czernią”. Klasyczna czerń jest jednak nieśmiertelna. Nie dość, że ma właściwości wyszczuplające, zawsze wygląda pięknie, to dodaje klasy. Ponoć ładni ludzie ubierają się na czarno. Jak się okazuje, tą barwę wybierają także ci pewni siebie.

Fenomen czerni jest nieskończony! Bo choć w naszej kulturze może się kojarzyć z żałobą i powagą, jej możliwości są ogromne. Jak się okazuje, osoby które wybierają czarne ubrania mogą się cieszyć lepszą reputacją niż ubierający się bardziej kolorowo.

Buytshirtsonline, brytyjska firma dostarczająca ubrania takich marek jak American Apparel czy Fruit Of The Loom, przeprowadziła ostatnio bardzo ciekawe badanie na swoich konsumentach. Prawie 50% badanych kobiet i 64 % mężczyzn przyznało, że czerń kojarzy im się z pewnością siebie, a sami ubrania w tym kolorze zakładają, gdy chcą komuś zaimponować lub zdobyć zaufanie. Czerń ma gwarantować dobre wrażenie, łączone nie tylko z pewnością siebie, ale i z byciem godnym zaufania, inteligencją czy byciem seksi.

Knotted skirt and all black #knotted #newskirt #allblack #darkgreysky #work #moody #wednesday #flats Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ana Canadas (@ana_canadas)

Dlaczego ludzie noszący ciemne ubrania mają opinię godnych zaufania i solidnych, także w pracy? Działa tak na nas obserwacja ich konsekwencji wizerunku, który potrafią kontrolować. Dodatkowo stałość w podjętej raz decyzji co do koloru, który będą ubierać pozwala nam myśleć, że w innych dziedzinach życia także są stali. No i jeszcze jedno; od razu wiadomo, że to osoby konkretne i oszczędzające swój czas. W końcu każdego dnia nie tracą kilkunastu minut na takie problemy jak idealne dopasowanie koloru spódnicy do koloru bluzki.


źródło: Mic.com


Często masz ochotę na coś słodkiego, słonego lub ostrego? Dowiedz się, co kieruje twoimi zachciankami

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 września 2016
Fot. iStock / YakobchukOlena
 

Czy zdarza się, że nachodzi cię silna ochota, wręcz konieczność zjedzenia czegoś konkretnego? Czasem chodzi za tobą słodycz, a innym razem raczej przekąska na ostro lub słono. Jeśli aktualnie nie spodziewasz się dziecka lub nie cierpisz na zespół napięcia przedmiesiączkowego, czym można wytłumaczyć tę przypadłość? Najwyraźniej twój organizm wysyła ci zakamuflowane sygnały. 

Ochota na konkretny typ żywności wiąże się z pewnymi czynnikami. Do tej pory uważano, że różne zachcianki świadczą o braku konkretnych mikro i makroelementów. Ochota na czekoladę usprawiedliwiana była niedoborem magnezu, a na słodkie paluszki dietą ubogą w krzemy i chlorki. Badacze natomiast uznali, że nagłe zachcianki najczęściej mają jednak podłoże psychiczne i związane są z np. pracą i narażeniem na stres.

Ochota na słone

Czyli sięganie po chipsy, paluszki, orzeszki, może świadczyć o potrzebie rozładowania nagromadzonych emocji typu niepokój, gniew i nadmiar stresu. Sposób jedzenia chrupiących, słonych przekąsek działa na nas uspokajająco. Związane jest to z charakterystycznym ruchem szczęki, który ułatwia pozbywania się nagromadzonego napięcia. Innym powodem bywa nieodpowiednie nawodnienie organizmu. W ten sposób organizm informuje o zbyt szybkiej utracie wody z organizmu.

przekąski

Fot. iStock / Choreograph

Coś słodkiego

Spożywając słodkie produkty, dokarmiamy cukrem mózg i zwiększamy poziom serotoniny. Najczęściej dzieje się tak, gdy brakuje nam energii i spada dobre samopoczucie. Ten tzw. hormon szczęścia odpowiada za poprawne funkcjonowanie układu pokarmowego i nerwowego. Reguluje apetyt, sen, wpływa na odczucie zrelaksowania, reguluje także ciśnienie krwi. To wyjaśnia, dlaczego sięgamy po czekoladę w trakcie miesiączki.

czekolada

Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Produkty mączne

Masz ochotę na chleb lub makarony? To może wiązać się ze spadkami sił witalnych. Produkty mączne dostarczają do organizmu węglowodanów złożonych, dotaczają tym samym energii. Wyjątkowa ochota na makaron czy chleb może mieć związek z obniżonym poziomem serotoniny, a węglowodany złożone mózg może potraktować jak słodycze. Objawia się to przemęczeniem, brakiem energii i problemami ze snem.

 Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain

Ochota na krwiste

Gdy z pożądaniem patrzysz na kawałek czerwonego mięsiwa pod różną postacią, np. burgera czy steku, zapewne dokucza ci niedobór białka, żelaza i witamin z grupy B.

Fot. Pixabay / Pexels / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Pexels / CC0 Public Domain

Mleko i spółka

Ochota na mleko, ser żółty, twaróg lub inne przetwory mleczne, może wynikać z konieczności poprawienia sobie humoru. Nabiał ma działanie antydepresyjne, ponieważ znajduje się w nim między innymi L-tryptofan, sprzymierzeniec utrzymania odpowiedniego poziomu hormonu szczęścia serotoniny i melatoniny.


źródło: kobieta.wp.pl


O kompleksach, pasji i miłości… Victoria Beckham pisze list do 18-letniej siebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 września 2016
Fot. Screen/http://www.vogue.co.uk

Jeśli do tej pory postrzegaliście ją jako chłodną i niedostępną, tą publikacją Victoria Beckham udowodniła, że tak naprawdę jest ciepłą i wrażliwą osobą. Dlaczego jednak gwiazda, ikona stylu, osoba spełniona zawodowo i posiadająca szczęśliwe życie rodzinne pisze tak emocjonalny list do siebie z przeszłości? Odpowiedź jest prosta: o napisanie artykułu poprosił ją brytyjski „Vogue”. Gwiazda sama wybrała taką jego formę, udzielając „młodszej sobie” kilku rad i opisując spotkanie z obecnym mężem.

O kompleksach i postrzeganiu siebie

“Wiem, że jest ci ciężko,” – pisze Victoria  do 18-letniej siebie. – „Nie jesteś wcale najładniejsza, najszczuplejsza, ani nawet  najlepsza w tańcu w szkole artystycznej Laine Theatre. Nigdy do końca tam nie pasowałaś, chociaż nie możesz narzekać – masz bardzo miłe koleżanki. Twoja cera pozostawia wiele do życzenia. No i uważasz, że dyrektor specjalnie kazał ci stać z tyłu podczas występu z okazji końca szkoły (w tym okropnym, upokarzającym i obcisłym, jasnofioletowym trykociku z lycry), bo jesteś za gruba, żeby stać z przodu. (To wcale nie musi być prawda)”.

O miłości

„ … tak, miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Znajdzie cię w loży drużyny Manchester United – chociaż będziesz odrobinę wstawiona, więc szczegóły mogą wyglądać odrobinę inaczej. Podczas gdy inni piłkarze będą popijać przy barze z kumplami, David zostanie gdzieś z boku, ze swoją rodziną. (Nawet nie będzie wtedy w pierwszym składzie – to ty jesteś tą sławną). Ten jego uroczy uśmiech… Ty też bardzo cenisz swoją rodzinę, i pomyślisz o tym, jak bardzo jesteście do siebie podobni –  ty i on. Poprosi cię o numer telefonu (nadal trzyma bilet samolotowy Londyn-Manchester, na którym go zapisał)”.

 

O pasji, którą w sobie odkryła

„Będziesz mieć niezły ubaw dobierając sobie stroje –  lateksowe kombinezony, wisiorki z dziwnymi napisami, sterczące blond fryzury.  Nigdy nie pomyślisz, że możesz wyglądać zabawnie. Będziesz pojawiać się na różnych ceremoniach wręczenia nagród, wyglądając jak drag queen.  Ale kocham w tobie to, że zawsze będziesz czuć się wolna w tym wyrażaniu siebie swoim wyglądem. Moda stanie się dla ciebie  z czasem kiedyś czymś bardzo ważnym, zrób wszystko, żeby cię to nie przytłoczyło”.

“I nauczysz się, kiedy dojrzejesz, wybierać białe, sportowe buty zamiast niebotycznych obcasów i białe T-shirty zamiast przykrótkich sukienek”.

Wygląda na to, że Victoria to bardzo sympatyczna, normalna kobieta, prawda?


Źródło: www.viralwomen.com


Zobacz także

Rozwiązanie konkursu „Mój Klub Superdziewczyn”

Stał tam, przy różanym krzewie, delikatnie głaszcząc jej twarz... Love story w powojennej Warszawie

Stał tam, przy różanym krzewie, delikatnie głaszcząc jej twarz… Love story w powojennej, poranionej kulami Warszawie

Wyjdź i się rozejrzyj. Bo żyć zaczniesz wtedy, kiedy zrozumiesz, że tylko z ludźmi