Zdrowy jak… gruszka?

Redakcja
Redakcja
25 grudnia 2017
gruszka
Fot. Materiały prasowe
 

Gruszka? Wygląd gruszki, która kształtem przypomina kobiecą figurę, oddziałuje mocno na wyobraźnię i może przywoływać namiętne skojarzenia. Jest pełna zdrowych składników, a jej smak doceniali nawet polscy królowie! Znany polski kronikarz opisuje, że Władysław Jagiełło „dobre i słodkie gruszki po kryjomu jadał”.

Dlaczego tak wstydliwie? Zapewne z tego powodu, że w średniowieczu gruszki uważano za grzeszny owoc ze względu na działającą na zmysły formę. Dziś nie musimy ukrywać się z konsumpcją. Warto więc korzystać z urodzaju, zwłaszcza że sezon na te owoce trwa niemal cały rok, a zdrowotnych właściwości mają bez liku. Oto najważniejsze z nich:

  • wzmacniają serce

Gruszki zawierają potas, dzięki któremu uaktywnia się enzym odpowiedzialny za dostarczenie energii do serca, pobudzając je do pracy. To dzięki niemu nasze serce bije regularnie. Niedobór potasu może objawiać się skurczami mięśni nóg podczas wysiłku, a także zmęczeniem i podenerwowaniem.

  • zmniejszają ryzyko rozwoju nowotworów

Zawarty w gruszkach błonnik przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia nowotworu jelita grubego, a obecność kwasu hydroksycynamonowego zapobiega rozwojowi guzów płuc i żołądka. Badania naukowe pokazują, że jest to jeden z bardziej skutecznych pokarmów, który ogranicza rozwój raka przełyku.

  • pomagają utrzymać równowagę psychiczną

Miedź jest minerałem wspomagającym funkcjonowanie centralnego układu nerwowego, a około piętnastu procent jego dziennego zapotrzebowania znajduje się w średniej wielkości gruszce. Dodatkowo, obecny w owocach przeciwutleniacz chroni przed chorobą Alzheimera.

Niektórzy twierdzą nawet, że sok z gruszek przyspiesza metabolizm alkoholu i nieznacznie obniża jego poziom we krwi. Niezależnie od tego – sok i owoce idealnie wkomponują się w wieczorną kolację z przyjaciółmi. W październikowym numerze magazynu „Kuchnia” znajdziesz inspiracje na wyjątkowe potrawy z tym zmysłowym owocem.


 

źródło: infowire.pl


Jaki jest twój stan emocjonalny? Powiedz, co widzisz na obrazku jako pierwsze i dowiedz się, co ci w duszy gra

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 grudnia 2017
Fot. Screen /
BRIGHT SIDE
Fot. Screen / BRIGHT SIDE
 

Pora na chwilę relaksu. Warto usiąść na chwilę, odprężyć się i zastanowić się nad tym, co tak naprawdę czujemy, czego pragniemy, w jakim punkcie życia się znajdujemy.

Przyjrzyj się tym obrazkom, co widzisz na nich jako pierwsze?

1. Twarz czy ryby

Fot. Screen / BRIGHT SIDE

Fot. Screen /
BRIGHT SIDE

Jeśli widzisz twarz

Z natury jesteś towarzyski i komunikatywny, interesuje cię życie innych. Potrafisz dogadać się właściwie z każdym. Częściej analizujesz całą sytuację z dystansu niż zagłębiasz się w szczegóły. Obecnie coraz częściej odczuwasz niepokój i lęk przed tym, co nieznane i dziwi cię to. Potrzebujesz odpoczynku psychicznego.

Jeśli widzisz dwie ryby

Czujesz, że jesteś we właściwym miejscu i czasie. Dla ciebie ważne są szczegóły, te najdrobniejsze elementy układanki jaką jest życie. Jesteś kreatywny, lubisz realizować konsekwentnie, to co sobie założyłeś. Przed tobą zmiany, już się cieszysz na myśl o tym, co nastąpi za chwilę.

2. Dziurka od klucza czy płacząca postać

Fot. Screen / BRIGHT SIDE

Fot. Screen /
BRIGHT SIDE

Jeśli widzisz smutną postać

 Jesteś na takim etapie swojego życia, kiedy uczysz się nowych rzeczy, dowiadujesz nowego o sobie samym i wychodzisz ze strefy komfortu. Korzystaj z tego czasu, niech będzie dla ciebie wspaniałym doświadczeniem.

Jeśli widzisz dziurkę od klucza

Czujesz, że wkrótce zdarzy się coś niezwykłego i nowego. Nie boisz się tego, ale wręcz nie możesz się doczekać. Być może spotkałeś ostatnio kogoś, kto cię intryguje i jesteś ogromnie ciekawy dokąd cię ta znajomość zaprowadzi. Nawet jeśli odczuwasz smutek, nie bój się puścić tego, co już dawno nie należy do ciebie.

3. Uchylone drzwi czy nuta

Fot. Screen / BRIGHT SIDE

Fot. Screen /
BRIGHT SIDE

Jeśli widzisz nutę

Czujesz, że marnujesz swój czas. Mógłbyś się rozwijać, przejąć inicjatywę, spróbować jakiejś artystycznej działalności, czegoś o czym myślisz lub marzysz od dawna, ale brak ci odwagi. Zajrzyj wgłąb siebie i pomyśl, co sprawiłoby ci radość? Może nauka gry na jakimś instrumencie? Może pisanie?

Jeśli widzisz uchylone drzwi

Jesteś gotowy na zmiany i czujesz, że podejmujesz właściwe decyzje. Nadeszła pora na poważne decyzje. To właściwy moment by radykalnie zmienić swoje życie. Nie bój się. Twoja postawa będzie inspiracją dla innych.

 


Tak właśnie myślę o życiu. Jako o czasie, który mogę odliczyć Wigiliami. Ile jeszcze razy siądziemy do stołu razem?

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
24 grudnia 2017
Fot. iStock/Pekic
Fot. iStock/Pekic
 

Na święta patrzymy w różny sposób. Dla niektórych to bardzo trudny czas, w którym konfrontują się z brakiem, tęsknotą, samotnością. Dla innych to okazja, by wzmocnić więzy, poczuć na głębszym poziomie miłość i bliskość, wypowiedzieć ważne słowa. Dla mnie święta są od paru lat tym wszystkim na przemian, ale także przypominają mi o upływającym czasie. Przecieram oczy ze zdumienia, że minął kolejny rok i kolejny, moje dzieci są coraz większe a głowa mojej mamy coraz bardziej siwa. Jest tylko czas, który pozostał.

Tak właśnie myślę o życiu. Jako o czasie, który mogę odliczyć Wigiliami. Ile jeszcze razy siądziemy do stołu razem? Kogo za chwilę zabraknie, czyje krzesło będzie boleśnie puste, kogo będziemy wspominać? Jakie będą te wspomnienia? Wychodzę czasami na zewnątrz siebie i staje się oczami narratora mojego życia. Myślę o tym jak wiele mamy i jak to nam umyka w zachłanności na więcej. Czy jest coś ważniejszego niż możliwość zjedzenia dziś kolacji z tymi, których kochasz?

Janek Mela powiedział mi ostatnio, że był taki czas w jego życiu, gdy patrzył na innych i myślał „masz ręce i nogi, masz to za darmo i wciąż marnujesz czas na kłótnie, romanse, focha”. A przecież wystarczy mieć zdrowie i żyć. Można popatrzeć dziś na swoje święta w podobny sposób, masz/nie masz: dzieci, męża, rodziców, rodzinę – masz te darowane chwile razem, nie marnuj ich. Popatrz na nich wszystkich, ułomnych, niedoskonałych ludzi, którzy stworzyli z Tobą rodzinę i zauważ tę OBECNOŚĆ. W takim składzie możecie nie zasiąść do stołu za rok, los nie ma za grosz logiki.

Czesław Miłosz w „Piosence o końcu świata” pisze:

„Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już”

Dodałabym: Dopóki mamy z kim podzielić się opłatkiem.

Życzę Wam Obecności w te piękne święta.


Zobacz także

Babka piaskowa

Babka piaskowa – szybka i prosta (przepis dla opornych)

Ciastka z drażetkami

Kolorowe ciasteczka z drażetkami

Gotowanie bez soli jest dla każdego

Gotowanie bez soli jest dla każdego. 11 zamienników soli, by potrawy nie straciły smaku