„Siostry od kuchni” polecają: Kremowe risotto ze szparagami

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
28 maja 2017
Fot.Siostry od kuchni
Fot.Siostry od kuchni
 

Dziś proponujemy wam danie, które opiera się o sezonowy składnik, jakim są szparagi. Sezon na nie jest wyjątkowo krótki, dlatego nie zwlekajcie zbyt długo z przygotowaniem, bo kolejna szansa na ten smak może przydarzyć się dopiero za rok! A nasze kremowe risotto ze szparagami, z pewnością przypadnie wam do gustu..

Szparagi same w sobie są przepyszne, a w tej kompozycji ich smak jest jeszcze bardziej delikatny i rozpływający się w ustach.

Czas wykonania: 35-40 min

 

Fot.Siostry od kuchni

Fot.Siostry od kuchni

Za co kochamy risotto? Przede wszystkim za szybkość wykonania, ale również za cudowny smak, pachnący winem, serem i niekiedy ziołami. To co musicie wiedzieć przygotowując risotto to fakt, że przyrządza się je raptem w nieco ponad pół godziny, ale wymaga od nas bieżącego dodawania bulionu i ciągłego mieszania. Dzięki temu zabiegowi wszystkie smaki łączą się i danie staje się spójną całością.

Składniki:

  • 1 pęczek zielonych szparagów
  • 1 szklanka ryżu do risotto (np. Arborio)
  • 1 łyżka masła
  • 1/3 szklanki białego wina wytrawnego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 cebula szalotka (lub zwykła)
  • 3 szklanki bulionu drobiowego lub warzywnego (domowego)
  • 1/2 szklanki startego sera Pecorino Romano (może być też parmezan)
  • 1/2 szklanki śmietany 30%
  • sól i pieprz do smaku
  • garść świeżej natki pietruszki

Wykonanie:

Szparagi umyć, odłamać twarde zdrewniałe końcówki – powinny same złamać się w odpowiednim miejscu. Następnie pokroić szparagi na około 1,5-centymetrowe kawałki. Bulion przelać do garnka, doprowadzić do wrzenia i wrzucić pokrojone szparagi. Gotować pod przykryciem na średnim ogniu około 3 minuty i odcedzić, zachowując gorący bulion – to bardzo ważne.

Cebulę posiekać drobno, czosnek przecisnąć przez praskę. Na patelni rozpuścić masło, dodać cebulę oraz czosnek i delikatnie zeszklić (ok. 1 minutę na średnim ogniu ciągle mieszając). Na patelnie wsypać ryż i smażyć razem z cebulą i czosnkiem około 2 minuty, następnie dodać wino i odparować je ciągle mieszając jeszcze około 1 minutę. Wlać 1/2 szklanki bulionu i na średnim ogniu gotować ryż ciągle mieszając, do momentu aż wchłonie cały płyn. Czynność tę powtarzać przez ok 20 minut, to momentu, aż ryż będzie al dente, tzn. miękki ale zarazem jędrny.

Ogień zmniejszyć, dodać szparagi, ser i śmietanę. Doprawić świeżo zmieloną solą i pieprzem. Gotować jeszcze ok. 3-4 minuty ciągle mieszając.

Posypać natką pietruszki i podawać natychmiast.

FB_IMG_1495644764474

Fot. Siostry od Kuchni

Jeśli skusicie się na szparagi  zajrzyjcie koniecznie na bloga „Siostry od kuchni” i śledźcie na bieżąco ich poczynania na Facebooku! My co weekend będziemy na naszym portalu umieszczać dla was nowy przepis.

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu przygotowanie dań trwa chwilę.

 


Jak nie przegapić najważniejszego. 20 sposobów na jakie on wyznaje ci miłość, choć nie mówi „kocham” wprost

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 maja 2017
Fot. iStock / AleksandarNakic
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Bywa, że miłość jest na wyciągnięcie ręki – właśnie ta dobra, jedyna, na całe życie. Czasem tylko nie potrafimy jej zauważyć goniąc za czymś ulotnym, nieuchwytnym, niepewnym, albo nie chcemy przyjąć do świadomości, że może być tak bardzo „zwyczajna”. A ona przychodzi jak stary przyjaciel: nie narzuca się, ale wie co się u ciebie dzieje, podaje pomocną dłoń, kiedy jest ci źle i czujesz się samotny. Otacza cię opieką, która nie osacza, ale otula jak ciepły kocyk w jesienny dzień.

Wyznanie miłości nie musi być powiedzeniem „kocham cię”, przy świecach i romantycznej kolacji. Można wyznać miłość gestami, czynami, obecnością. Jeśli masz obok siebie kogoś, kto od dłuższego czasu wysyła ci poniższe „sygnały”, przyjrzyj się uważniej waszej relacji. Może warto spojrzeć na tę osobę w zupełnie inny, niż dotąd, sposób?…

20 sposobów na jakie on wyznaje ci miłość, choć nie mówi „kocham”wprost

1. Jesteś w centrum jego uwagi

Jeżeli przebywacie razem wśród innych ludzi, w różnych sytuacjach społecznych, ale czujesz, że jego uwaga jest skupiona na tobie bardziej niż na kimkolwiek innych, możesz założyć, że jesteś dla niego ważna, bliska.

2. Przy tobie potrafi powściągnąć nerwy, „nie umie” się na ciebie gniewać

Nawet, jeśli zrobisz coś, za co mógłby być na ciebie zły, albo coś głupiego, co normalnie, w kimś innym, by go drażniło.

3. Pamięta ważne daty

Data twoich urodzin, imienin, ważnych w twoim życiu wydarzeń nie jest dla niego tajemnicą, nawet sam ci o niej przypomina.

4. Czujesz, że ty i twoje sprawy są dla niego priorytetem

Potrafi zrezygnować z różnych, ważnych dla niego rzeczy, jeśli może ci w czymś pomóc, jeśli wie, że go potrzebujesz.

5. Broni cię

Możesz na niego liczyć, jeśli ktoś próbuje ci zaszkodzić, albo mówi o tobie złe rzeczy.

6. Bardzo chętnie spędza z tobą czas

I czujesz, że jest mu z tobą dobrze, że cieszy się każdą minutą w twoim towarzystwie.

7. Otwiera się przed tobą

Mówi o swoim życiu – tym prywatnym i zawodowym. Zasięga twojej opinii, chce dzielić się z tobą tym, co dla niego ważne.

8. Nie potrafi się długo gniewać

Nie lubi długich przerw w kontakcie z tobą i często pierwszy go nawiązuje.

9. Interesuje się twoimi przyjaciółmi i innymi członkami twojej rodziny.

Wie, kto jest dla ciebie ważny, o kogo się martwisz. Troszczy się o ciebie, kiedy przeżywasz smutek związany z jakąś relacją.

10. Czujesz, że jest w stanie wiele dla ciebie poświęcić

Swój własny komfort, czasem szczęście, jeśli tylko oznacza to, że tobie będzie lepiej.

11. Jesteś ostatnią osobą, z którą rozmawia przed snem

Albo, do której pisze wiadomości.

12. Zawsze darzy cię szacunkiem

Niezależnie od sytuacji. Nie ogląda się za innymi kobietami w twoim towarzystwie, daje ci odczuć, że jesteś wyjątkowa. Jest uprzejmy i kulturalny.

13. Chce wiedzieć o tobie jak najwięcej

Nie zanudzisz go zdjęciami z dzieciństwa ani twoimi wspomnieniami. Dla niego to ważne i interesujące.

14. Zawsze chętnie udzieli ci wsparcia

Jeśli jest coś, w czym może ci pomóc, chce być pierwszym, który to zrobi.

15. Troszczy się o ciebie

Dosłownie. Upewnia się, czy bezpiecznie dotarłaś do domu, czy dobrze się czujesz i czy wyleczyłaś katarJ.

16. Jest blisko

Kiedy wokół robi się tłum, to on zawsze stoi najbliżej.

17. Nawiązuje subtelny kontakt fizyczny

Dotknięcie ręki, opiekuńczy sposób, w jaki cię obejmuje, żeby pomóc ci gdzieś wejść, sposób, w jaki cię wita – to nie jest przypadek.

18. Szybko się dostosowuje

Jeśli dasz mu sygnał, że potrzebujesz jego obecności, dla ciebie szybko zmieni swoje plany.

19. Pamięta o czym rozmawialiście, nawet dawno temu

Przywiązuje uwagę do szczegółów, zaskakuje cię uważność, z jaką cię słucha.

20. Odległość nie jest dla niego problemem

Bo gdzieś, na końcu tej drogi, czekasz na niego Ty.


Niebo nie ma limitu. Puść sznurki, które trzymasz w dłoniach i zobacz, co się wydarzy!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 maja 2017
Fot. iStock / SolisImages
Fot. iStock / SolisImages
 

Tyle gadamy o tym szczęściu, my tyle o nim piszemy. Mówimy – zrób to, zrób tamto, niczego nie musisz, możesz tylko chcieć. Nie spełniaj oczekiwań innych, żyj swoim życiem.

Trudno mi dzisiaj rano wykrzesać coś kreatywnego i lotnego skoro głowa pełna jeszcze myśli po wczorajszym spotkaniu, a w środku pełno emocji. Mam taką przypadłość, że emocje zawsze docierają do mnie z opóźnieniem. Znam co najmniej jedną osobę, która ma tak samo. Wiecie na czym to polega? Dopiero dzisiaj wzruszam się, bo dochodzi do mnie, jak wiele dobra wczoraj doświadczyłam, jak wiele cudownych kobiet spotkałam i jak cudowne było to, że my chciałyśmy wam coś dać, a wy to wzięłyście i z pewnością z tego skorzystacie.

Dlatego tak naprawdę leżąc jeszcze w łóżku (mąż przyniósł mi kawę), to myślę sobie właśnie o szczęściu.

Bo czego tak naprawdę chcemy w życiu, jeśli nie tego, żeby być szczęśliwymi. Z Gosią Ohme jechałyśmy wczoraj rano na spotkanie z wami – kobietami i płakałyśmy obie pół drogi. Dlaczego? Bo włączyłyśmy sobie Zbyszka Wodeckiego, śpiewałyśmy na cały głos wspominając, że dla nas obu to symbol dzieciństwa, to niedzielny Koncert Życzeń, to tańce z tatą na jakiś imieninach… I wtedy Gosia powiedziała: „Zobacz, ludzie tak nagle odchodzą, a nam przy dobrych wiatrach zostało może z 40 świątecznych Wigilii. Z naszymi starzejącymi się rodzicami – może 5, a może 10”. I kiedy zaczynasz czas twojego życia przeliczać na Wigilie, nie na lata, na ilość spotkań z ludźmi, to wpadasz w panikę, bo zaczynasz zdawać sobie sprawę, jak niewiele czasu masz. Coś może się nie wydarzyć, bo już nie zdążysz, jeśli wszystko będziesz odkładać na później, na wieczne jutro, na nieznany nikomu kolejny poniedziałek.

I dzisiaj zbierając myśli i ogrom wiedzy o sobie i ludziach z tego naszego spotkania, myślę sobie, że możemy sobie pisać nawet i tysiąc sposobów na to, jak być szczęśliwą, ale najważniejsze, to chcieć. To powiedzieć sobie: „chcę decydować, chcę stanowić, chcę kłaść się spać każdego dnia z uśmiechem na ustach i z nim wstawać będąc ciekawa, co się wydarzy”. I jasne, że to jest utopia, że tak się nie da każdego dnia. Że musimy mocno obić sobie tyłki, żeby wstać i otrzepać się, i pójść dalej jeszcze bardziej doceniając cud jakim jest życie i to, co wokół nas.

Bo chcieć, to znaczy dopuścić do siebie myśl, że wszystko może się zdarzyć. To pozwolić sobie na porażki, na popełnianie błędów. To w końcu wyciągać rękę po pomoc i chcieć ją przyjąć. Usłyszałam ostatnio od świetnej kobiety, z którą miałam wywiad: „Ja myślałam, że mogę wszystko i moje życie przez 30 lat tak się układało. Mogłam wszystko, realizowałam swój życiowy plan punkt po punkcie, aż pewnego dnia dotarło do mnie, że mam ograniczenia… I to było bardzo bolesne doświadczenie, bardzo”. Bo my z ograniczeń się składamy, choć tak bardzo nie chcemy ich widzieć. Mówimy: oj gdyby dobra mogła się wydłużyć, ja często powtarzam: żeby tak nie musieć spać, bo nagle okazuje się, że nie na wszystko mamy wpływ, że nie wszystko możemy kontrolować.

I wiecie, czym najlepiej nakarmić nasze szczęście? Pozwolić sobie na puszczenie wszystkich tych nitek, które teraz już od rana trzymacie w dłoni. Już planujecie, już ustawiacie dzień, już myślicie, jak zorganizować sobie cały nadchodzący tydzień. Hej, puśćcie to, świat się nie zawali. To nie jest tak, że te nitki podtrzymują filary wasze codziennego życia, choć teraz jesteście o tym święcie przekonane.

Zobaczcie stoicie pośrodku wielkiego placu, w rękach trzymacie sznurki – może cztery, może osiem, a może i z szesnaście, a nierzadko pewnie setki. Te sznurki podtrzymują filary, a wy z rozpiętymi ramionami napinacie od rana mięśnie, by to utrzymać. Boli was kark, może trochę brzuch, próbujecie pokręcić głową, żeby zluzować napięcie. Uśmiechacie się, chociaż tak cholernie wam ciężko. A co by się stało, gdybyście te sznurki puściły. Wyobraźcie to sobie – puszczacie – jeden po drugim i nic się nie dzieje. Filary stoją, świat się kręci, dzieci się uśmiechają, mąż całuje w czoło. Puszczacie kolejne i siadacie z kawą na balkonie, tarasie, w ukochanym fotelu. I kolejne, kiedy znika przyklejony uśmiech, a wy ze zdumieniem zaczynacie dostrzegać, że bez już przekwita, ale kwiatów innych całe mnóstwo, a w was budzi się dzikość (wieczorem będzie o tym w wywiadzie z Jackiem Santorskim) i żądza przygody, żeby wyjść – z dziećmi, umówić się z przyjaciółmi, spędzić ten dzień tak, jak naprawdę tego chcecie, bez planowania, niech poniesie was czas i fantazja. Może zjecie ogromną porcję lodów, poleżycie gdzieś na trawie nad wodą, spojrzycie w niebo i – tak jak mówił wczoraj Rafał Ohme, zobaczycie, że niebo nie ma limitu, że ograniczenia są w nas i od nas zależy, co z nimi zrobimy. I czy będziemy szczęśliwi.

Dziękuję wam za wczoraj. Wszystkim.


Zobacz także

Fot. iStock/CoffeeAndMilk

Co kształt twarzy mówi o osobowości? Sprawdź, swój typ

Fot. iStock /  knape

Zadbać o siebie, wyjechać na chwilę, zakochać na krótko, ale intensywnie

Fot. Facebook/ Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa

Tam, gdzie życie spotyka się ze swoim końcem… Potrzebna jest pomoc