Jesienny przysmak: dynia

Redakcja
Redakcja
3 listopada 2017
Dynia zdrowa od pestki po miąższ
Fot. iStock / ChrisLPhotography
 

Koniec października i listopad to absolutny szczyt sezonu na dynię i nie można go przegapić. To produkt tak uniwersalny, że jedynie nasza wyobraźnia może ograniczyć nowe pomysły na jej wykorzystanie. Jeśli jeszcze do tej pory nie pojawiła się na Waszym stole, sprawdźcie w najnowszym magazynie „Kuchnia”, jak ją przyrządzić.

Jedzmy dynię na zdrowie

Jest niskokaloryczna, a przy tym bogata w wartości odżywcze. Im bardziej intensywny kolor, tym zawiera więcej beta-karotenu, czyli prowitaminy A, która m.in. opóźnia pojawianie się zmarszczek i wzmacnia odporność. Dodatkowo dynia jest bogata w witaminy z grupy B, witaminę C oraz magnez, wapń i potas. Jej pestki, choć wysokokaloryczne, zawierają bardzo dużo cynku i magnezu.

Jeden produkt – duża różnorodność potraw

Purée z dyni to świetna baza do ciast i zup. W Polsce bardzo popularna jest duszona dynia z mlekiem. Ze startej dyni można przygotować placki, a w połączeniu z mąką zrobimy z niej pyszne gnocchi. Warto eksperymentować i łączyć dynię z produktami, przyprawami i daniami, do których wykorzystujemy inne warzywa. Można dodać ją do bigosu, połączyć z twarogiem i upiec bułeczki lub przygotować ciastka dyniowo-piernikowe z imbirem i orzechami.

Największa dynia

Największy okaz w Polsce ważył 839,6 kg. Światowy rekord należy do hodowcy z Belgii, który w 2016 roku zaprezentował dynię ważącą 1190,49 kg. Tak wielkich dyń nie znajdziemy na bazarach, ale za duża dynia to nie problem.

– Jeśli zdarzy się, że kupicie za dużą dynię, zróbcie z niej purée i zamroźcie – podpowiada Ewa Wagner, redaktor naczelna miesięcznika „Kuchnia”. – Dzięki temu bardzo szybko będziecie mogli – w dowolnej chwili – przygotować ciasto czy cudownie rozgrzewającą zupę dyniową – dodaje.


 

źródło: infowire.pl


Włoszczyzna – królewski wybór… Dlaczego?

Redakcja
Redakcja
3 listopada 2017
Fot. iStock / aga7ta
 

Gdy robimy wywar warzywny, zawsze kupujemy włoszczyznę – choć każde z warzyw wchodzących w jej skład możemy kupić oddzielnie. Jest podstawą bulionu, z którego gotujemy rosół, bazą do zup, sosów i do risotto. Skąd się wzięła włoszczyzna i dlaczego ten zestaw jest tak wyjątkowy?

Dlaczego „włoszczyzna”?

Uważa się, że do Polski z Włoch (stąd „włoszczyzna”) w XVI wieku sprowadziła ją królowa Bona Sforza, żona króla Zygmunta Starego. Choć zdania historyków są podzielone co do wiarygodności tej tezy, to niewątpliwie królowa Bona była popularyzatorką warzyw i prawdopodobnie za jej sprawą pod strzechy zawitały seler i por – ważne składniki włoszczyzny.

Bez niej nie ma rosołu

Ten zestaw warzyw powstał nie bez powodu. Korzenie marchwi, pietruszki i selera, por, liść kapusty i cebula – to podstawa każdego bulionu. Nic innego nie jest w stanie lepiej oddać głębi smaku. Słodycz marchewki, ostrość pora, aromat pietruszki i selera tworzą jego pełnię. Dodatek opalonej cebuli sprawi, że bulion nabierze żółtego, niepowtarzalnego i bardzo charakterystycznego koloru.

Fot. iStock

Fot. iStock

Polskie „pięć smaków”

Ugotowana włoszczyzna z dodatkiem jajek, przypraw i majonezu królowała na prywatkach przez dziesięciolecia w postaci sałatki jarzynowej. Podduszona, z cebulą, w sosie pomidorowym jest podstawą ryby po grecku, która często gości na wigilijnych stołach. To połączenie smaków, które można wykorzystywać w wielu daniach.

– Mówiąc o włoszczyźnie, jedni od razu pomyślą o wywarze na zupę, drudzy o królowej Bonie, która pięćset lat temu sprowadziła do nas z Włoch wiele warzyw – mówi Ewa Wagner, redaktor naczelna miesięcznika „Kuchnia”. – Ten zestaw warzyw świetnie nadaje się również do zapiekania w waniliowym sosie, jako farsz do empanady, a pieczony w miodzie i tymianku idealnie komponuje się z konfitowanymi gęsimi udami – dodaje.


 

źródło: infowire.pl


Gastronomia w hotelu: na co zwracać uwagę?

Redakcja
Redakcja
3 listopada 2017
Fot. iStock/lolostock

W tym roku wyjazd na wakacje deklarowało 16,5 mln Polaków. Według badań co trzeci nasz rodak wydaje 300 – 400 zł na rozrywki podczas urlopu, z czego 16% budżetu przeznacza na jedzenie. Coraz większą wagę przykładamy do menu oferowanego w hotelach. Na co powinniśmy zwracać szczególną uwagę?

Wybierając się na urlop, chcemy choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości, odpocząć od codziennych obowiązków, w tym przygotowywania posiłków i sprzątania. Decydując się na wybór pozycji z menu w należących do hoteli restauracjach, zaczynamy zwracać coraz większą uwagę na elementy wpływające na jakość posiłku. To ważny sygnał dla właścicieli lokali gastronomicznych, aby przyjrzeć się kilku, istotnym dla klientów szczegółom.

Niespotykana atmosfera

Kiedy możemy sobie pozwolić na aromatyczną kolację przy świecach czy obejrzenie pokazu przyrządzania sushi? W wielu przypadkach dopiero podczas wakacji. Wyjątkowa atmosfera jest tym, czego pragniemy, odpoczywając. W parze z długo wyczekiwanym urlopem idzie nie tylko zachwycający widok z okna, ale również smak i kulinarne atrakcje.

Pracownicy jak magnes

Wysoka jakość obsługi lokalu przekłada się na zysk, jaki później czerpie lokal gastronomiczny. Wielu klientów powraca do danego miejsca tylko dlatego, że szczególnie urzekła ich sumienność i dobre maniery pracowników. Kelner, który uprzejmie traktuje klienta, a przy tym schludnie wygląda to skarb każdej restauracji.

Styl wnętrza

Ogromną rolę podczas posiłków odgrywają dodatki, takie jak muzyka, atmosfera czy sposób podania potrawy dopasowany do grupy docelowej. Jeśli restauratorowi zależy na zwróceniu uwagi miłośników folkloru, w lokalu nie powinno brakować ludowych elementów, takich jak koronki czy wzory łowickie.

Magia szczegółów

Zwracanie uwagi na dobór zastawy nie powinno obowiązywać tylko od święta, lecz na co dzień. Ciepła zieleń i soczysta pomarańcza pobudzą apetyt. Hamulcem dla niego będą z kolei szary i niebieski, które nie występują w palecie naturalnych kolorów jedzenia, w wyniku czego ograniczają apetyt. Równie istotny jak kolor jest dobór wielkości talerza. Danie umieszczone na dużym talerzu będzie wyglądało na mniejszą porcję niż taka sama dawka podana na talerzu o niewielkich wymiarach. Z kolei małe sztućce wpływają na spowolnienie procesu jedzenia, dzięki czemu mózg zyskuje więcej czasu na przyjęcie sygnału o sytości żołądka.

Wysokiej jakości składniki

Naturalne, pozyskiwane od lokalnych dostawców produkty oraz zdrowe dania są tym, co często jest najważniejsze dla gości restauracji. – Urlop pozwala bowiem, aby z większą uważnością podejść do spożywanych pokarmów. Mamy czas, by na spokojnie zjeść posiłek i pochylić się nad jakością jedzenia. Codzienny pośpiech sprawia, że często jemy niekompletne obiady przy komputerze, zapominając o celebrowaniu posiłku. Tylko starannie wyselekcjonowane składniki są w stanie zyskać zaufanie konsumentów. Z tego względu, tworząc nasze produkty, postawiliśmy na najlepszej jakości kakao, belgijską czekoladę oraz świeże, soczyste owoce – mówi Piotr Gąsiorowski, Dyrektor Marketingu PPL Koral, właściciela marki Bracia Koral – Lody Jak Dawniej.


 

źródło: https://infowire.pl/generic/release/370863/gastronomia-w-hotelu-na-co-zwracac-uwage/


Zobacz także

„Siostry od kuchni”: Owsianka z truskawkami i jogurtem greckim

Dieta oparta na filozofii Kuchni Pięciu Przemian, rozgrzeje cię jesienią

Mrożonki - fakty i mity

Mrożonki – fakty i mity. A ty, w co nadal wierzysz?