Fakty i mity na temat grzybów. Sprawdź, zanim je przyrządzisz

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 września 2017
Fot. iStock/Rike_
Fot. iStock/Rike_

Są idealnym dodatkiem do sosów, na ich bazie można przygotować aromatyczną zupę lub po prostu wrzuć je do słoika i zamarynować. Grzyby, bo o nich mowa, wykorzystywane są w polskiej kuchni od pokoleń. Wśród miłośników leśnych skarbów nie brakuje jednak osób, których zasób wiedzy na temat różnych gatunków grzybów, ogranicza się do odróżnienia muchomora od kurki. W niektóre popularne mity wciąż też wierzy większość z nas. Zanim więc wybierzesz się na grzybobranie lub zaczniesz przygotowywać obiad z dodatkiem grzybów kupionych przy drodze, zapoznaj się z kilkoma faktami i mitami na ich temat .

Mit 1. Olszówka (krowiak podwinięty) może być jadalny

Niegdyś wierzyło się, że po odpowiednim przyrządzeniu traci swoje toksyny. To jednak nieprawda. Grzyb ten niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy człowieka powodując, że komórki krwi zaczynają się sklejać, co zaburza przepływ krwi i funkcjonowanie narządów.

Mit 2. Tylko duża porcja trujących grzybów zabija

W ten mit wciąż wierzy sporo osób. Prawda jest taka, że zabić może już jeden muchomor zielonkawy, nazywany wcześniej sromotnikowym.

Mit 3. Goryczak żółciowy jest trujący

Grzyb ten, nazywany czasem „szatanem”, nie jest trujący, a po prostu niejadalny. Charakteryzuje się wyjątkowo gorzkim smakiem, który psuje całą potrawę.

Mit 4. Gotowanie czy marynowanie niszczy toksyny

Niektórzy twierdzą, że tylko świeże grzyby są toksyczne. To jednak nieprawda. Suszenie, marynowanie czy gotowanie nie sprawi, że substancje te w magiczny sposób znikną.

Mit 5. Trujący grzyb zmieni kolor

Grzyb pociemniał w kontakcie z czosnkiem lub cebulą? To nic nie oznacza. Za zmianę koloru grzyba odpowiada enzym tyrozynaza. Występuje on jednak zarówno w grzybach trujących, jak i w jadalnych.

Mit 6. Grzyb z robakami jest jadalny

To nieprawda. Robaki i ślimaki zajadają się również trującymi grzybami.

Mit 7. Trujący grzyb śmierdzi

Większość trujących grzybów ma obojętny zapach. Śmierdzą z reguły te, które są niejadalne (niesmaczne).

Mit 8. Trujący grzyb musi być czerwony

Zaledwie kilka trujących grzybów charakteryzuje się czerwonymi elementami na kapeluszu czy nóżce. Większość z nich jest beżowo-brunatna.

Fakt 1. Grzyby korzystnie wpływają na zdrowie

Co więcej, wykazują działanie antynowotworowe. Chodzi przede wszystkim o Lakownicę lśniącą, która w badaniach naukowych hamowała rozwój komórek nowotworowych. Warto też wspomnieć o popularnych pieczarkach, które zawierają betaglukany, chroniące przed rakiem. Poza tym większość grzybów obniża poziom cholesterolu we krwi, hamuje stany zapalne i reguluje ciśnienie krwi.

Fakt 2. Kurek nie można pomylić z innym grzybem

To półprawda. Sprawdza się wyłącznie w przypadku dorodnych kurek. Choć pod ich kapeluszami znajdują się blaszki, należą do grzybów jadalnych. Mają charakterystyczny kształt i kolor, jednak zdarzają się pomyłki. Bardzo podobnym grzybem jest pieprznik pomarańczowy i choć nie jest trujący, organizm człowieka za nim nie przepada – jest ciężkostrawny. Pomyłka może spowodować bóle brzucha, mdłości, niestrawność.

Fakt 3. Niewykształconych grzybów się nie zbiera

Tylko duże, dorodne grzyby można dobrze ocenić i rozpoznać.

Fakt 4. Jadalne grzyby też powodują zatrucia

Problem ten dotyczy jednak głównie dzieci. Zdaniem pediatrów, zwykłe pieczarki można wprowadzić do diety dziecka dopiero po ukończeniu 3. roku życia. Toksykolodzy są jednak bardziej ostrożni i radzą wstrzymać się z grzybami (zwłaszcza leśnymi) do ukończenia przez dziecko 12-14 lat.

Fakt 5. Grzybów nie wkłada się do foliowych torebek

Na grzybobranie należy wybierać się z wiklinowym koszykiem. Transportowane w ten sposób mają czym oddychać i nie uwolnią toksyn w wyniku „zaparzenia”.

Fakt 6. Grzyby sprzyjają utrzymaniu szczupłej sylwetki

Tak, ponieważ zawierają dużo błonnika. Problem w tym, że większość z nas spożywa je z dodatkiem tłustych mięs i sosów. Takie połączenie nie służy zachowaniu szczupłej sylwetki.

Fakt 7. Grzyby zawierają mnóstwo witamin

Znajdziemy w nich witaminy z gruby B, witaminę C i A. Jednak nie tylko! Grzyby są też bogate w wapń, fosfor czy potas. Zawierają około 3% białka, tłuszcze i nieco węglowodanów.

Fakt 8. Grzyby składają się głównie z wody

To prawda, jeśli mówimy o świeżych grzybach. Te aż w 80-90 procentach składają się z wody. Nasz organizm szybciej jednak przyswaja zwykłe płyny niż wodę z grzybów.

Źródło: zdrowie.gazeta.pl/gastrologia.mp.pl

 


To nie tylko pierwsza pomoc, to też odpowiedzialność za siebie i innych. 7 rzeczy, które daje dzieciom umiejętność udzielenia pierwszej pomocy

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
7 września 2017
Fot. iStock/RichVintage
Fot. iStock/RichVintage

Nauka pierwszej pomocy to bardzo ważna kwestia dla rodziców- według badania Kantar TNS aż 85 procent uważa, że dzieci powinny znać zasady ratowania innych i udzielania pierwszej pomocy. Według dorosłych wpływa to na samodzielność najmłodszych, sprawia im radość i daje poczucie bezpieczeństwa oraz dumy. Z kolei dla dzieci ktoś, kto umie uratować drugą osobę,  jest niczym superbohater posiadający magiczną moc i stanowi dla nich wzór do naśladowania.

Wielu badanych rodziców przyznaje, otwarcie, że choć wie, jak istotne są umiejętności pierwszej pomocy, to nie jest w stanie przekazać swojemu dziecku całej wiedzy na ten temat. A dzieciaków wcale nie trzeba do jej zdobywania namawiać – aż 97 procent twierdzi, że umiejętność pomocy innym w razie zagrożenia jest im potrzebna, a dla 96 procent byłaby źródłem radości. Nic więc dziwnego, że coraz bardziej popularne są programy edukacyjne dla najmłodszych, takie jak  „Mali Ratownicy” realizowany przez markę Volkswagen we współpracy z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tylko od początku 2017 roku wzięło w nim udział już blisko 6000 dzieci, które posiadły supermoc – moc pomagania innym. A przy okazji zyskały także kilka istotnych rzeczy  – bo przecież nauka pierwszej pomocy daje najmłodszym znacznie więcej!

Samodzielność

Dzieci, które uczą się udzielania pierwszej pomocy rozwijają także swoją samodzielność: samodzielność działania w sytuacjach trudnych i kryzysowych, a także samodzielność myślenia- co mogę, muszę, powinienem zrobić w danej sytuacji, uczą się podejmowania decyzji, które mogą uratować czyjeś zdrowie i życie. W programie „Mali Ratownicy” dzieci mają okazję nie tylko poznać, ale też w praktycznym działaniu samodzielnie przećwiczyć swoje umiejętności.

Poczucie sprawstwa

Dzieci poprzez nabycie konkretnych, praktycznych umiejętności są pewniejsze siebie i swoich możliwości. Wzmacniają swoje poczucie sprawstwa, czyli przekonanie, że wiem, potrafię, mogę i dam radę coś zrobić. Dam radę pomóc drugiej osobie, która mnie potrzebuje.

Poczucie bezpieczeństwa

Dziecko czuje się o wiele bezpieczniej mając wiedzą na temat pierwszej pomocy. Jest pewne tego, że nie musi polegać jedynie na innych, potrafi chronić nie tylko siebie, ale też w razie konieczności osoby obok. Każdy uczestnik programu „Mali Ratownicy” wie, że bezpieczeństwo jest najważniejsze!

fot. materiału programu 'Mali Ratownicy"

fot. materiału programu „Mali Ratownicy”

Poczucie, że jestem ważny i potrzebny

Poczucie bezpieczeństwa, wiedza i praktyczne umiejętności wpływają na przekonanie dziecka, że jest ważne i potrzebne innym. Ma przecież teraz w sobie supermoc – może ratować czyjeś życie i zdrowie! Jest niczym superbohater, czuje się odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale też za swoje otoczenie.

Duma z samego siebie

Pomoc innym oraz ratowanie ich zdrowia i życia to powód do ogromnej satysfakcji i dumy z samego siebie. Już samo opanowanie wiedzy i umiejętności z zakresu pierwszej pomocy dużej wymaga pracy, świadomości i wytrwałości. Nie każdy w kryzysowej sytuacji potrafi działać, nawet dorosły, więc każdy, kto ma supermoc pomagania powinien być z siebie dumny. Instruktorzy „Małych Ratowników” dbają o to, by chwalić i doceniać wysiłki każdego dziecka uczącego się pierwszej pomocy.

Większa wrażliwość i empatia

Ucząc się pierwszej pomocy dzieciaki uwrażliwiają się na sytuacje w ich otoczeniu, uczą się dostrzegania potrzeb innych i zauważania problemów. Ich naturalny, wrodzony egocentryzm zostaje zastąpiony empatią i wrażliwością, podczas nauki i praktycznych zajęć wykorzystuje się tkwiącą w dzieciakach potrzebę pomagania innym i chęć współdziałania. Najmłodsi przekonują się, że są częścią całego świata, społeczności, zyskują poczucie odpowiedzialności społecznej.

Szczęście

Pomaganie innym, a do tego duma i satysfakcja z samego siebie to mieszanka, która musi zaowocować poczuciem szczęścia i radością! Nawet badania naukowe potwierdzają, że nic nie daje nam takiego zadowolenia z siebie, jak dobre uczynki dla innych, nawet te niewielkie. Uśmiechy i zadowolenie uczestników programu „Mali Ratownicy” są najlepszym potwierdzeniem tej tezy!

Program „Mali Ratownicy” realizowany przez markę Volkswagen we współpracy z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy  za cel stawia sobie, by wszystkie dzieci w Polsce poznały zasady udzielania pierwszej pomocy. Program dociera wszędzie tam, gdzie są dzieci, a w ramach Projektu Plaża ponad 3500 małych ratowników nauczyło się zasad pierwszej pomocy. Najmłodsi, którzy ukończyli zajęcia otrzymali materiały przygotowane przez instruktorów Programu Edukacyjnego Ratujemy i Uczymy Ratować.  Wszyscy otrzymują też dyplomy i odpowiednie atrybuty superbohaterów: peleryny, koszulki, apteczki oraz komiksy, które pomagają w utrwaleniu zdobytej wiedzy.

Jak widać nauka udzielania pierwszej pomocy, to nie tylko wiedza praktyczna i teoretyczna, to coś znaczenie więcej dla każdego dziecka!


 

Artykuł powstał przy współpracy z marką Volkswagen

Zapisz

Zapisz


Ciężarna Kate cierpi na Hyperemesis gravidarum. To rzadka i dość uporczywa dolegliwość

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
7 września 2017
Fot. iStock/GraceHenley
Fot. iStock/GraceHenley

Informacja o trzeciej ciąży księżnej Kate jest bez wątpienia jednym z najważniejszych newsów tego tygodnia. Fani brytyjskiej rodziny królewskiej już nie mogą się doczekać, gdy na świat przyjdzie kolejne royal baby. Zanim jednak do tego dojdzie, księżną Kate czeka kilka miesięcy prawdziwej mordęgi, ponieważ cierpi ona na Hyperemesis gravidarum czyli tzw. niepowściągliwe wymioty ciężarnych. To dolegliwość, która występuje stosunkowo rzadko, ale jest wyjątkowo uciążliwa.

W pierwszym trymestrze ciąży większość kobiet zmaga się z porannymi mdłościami. Zapewne wszystkie potwierdzą, że nie jest to nic przyjemnego. O ile na ogół można poradzić sobie z tymi dolegliwościami za pomocą domowych sposobów, niepowściągliwe wymioty ciężarnych wymagają pomocy lekarza i specjalistycznego leczenia. Dlatego właśnie księżna Kate, zarówno teraz jak i w poprzednich ciążach, kilkukrotnie była hospitalizowana.

Hyperemesis gravidarum czyli tzw. niepowściągliwe wymioty ciężarnych

Objawy

Hyperemesis gravidarum dotyczy około 2 procent przyszłych mam. Objawia się uporczywymi wymiotami, uniemożliwiającymi normalne funkcjonowanie, a nawet zagrażającymi zdrowiu i życiu dziecka. Z powodu odwodnienia, niedożywienia i spadku masy ciała, większość kobiet, zmagających się z tą przypadłością, musi przyjmować dożylnie płyny. Ta najcięższa wersja ciążowych mdłości powoduje, że kobieta obawia się nawet wyjść z domu, ponieważ wymioty pojawiają się nagle i są wyjątkowo uporczywe. Co więcej, zdarzają się także w ciągu dnia i w nocy. Tradycyjne mdłości występują głównie o poranku i z reguły znikają wraz z końcem pierwszego trymestru. Hyperemesis gravidarum spędza sen z powiek czasem do 22. tygodnia ciąży…

Przyczyny

Specjalistom nie udało się do tej pory zbadać jednoznacznej przyczyny tej dolegliwości. Zwykłe, ciążowe nudności najczęściej wiążą się jednak z gonadotropiną kosmówkową, która swoje maksymalne stężenie w organizmie kobiety osiąga właśnie w pierwszym trymestrze ciąży. Do czynników ryzyka wystąpienia Hyperemesis gravidarum zalicza się: ciążę mnogą, zaburzenia gospodarki hormonalnej tarczycy lub przytarczyc pod postacią nadczynności tarczycy, otyłość, nadmierną produkcję gonadotropiny kosmówkowej przez komórki trofoblastu oraz niepowściągliwe wymioty występujące w poprzednich ciążach.

Leczenie

W przypadku skrajnego odwodnienia lub utraty masy ciała powyżej 5 procent, niezbędna jest specjalistyczna pomoc ze względu na ryzyko poronienia, przedwczesnego porodu, wad rozwojowych czy niskiej masy urodzeniowej dziecka. W takiej sytuacji najważniejsze, by ciężarna jak najszybciej została nawodniona dożylnie. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie odpowiedniej farmakoterapii. Lekarze mają do dyspozycji leki przeciwwymiotne, które nie zagrażają dziecku. Zaleca się także lekkostrawną dietę i unikanie intensywnych zapachów.

Pamiętaj, by o swoich ciążowych dolegliwościach zawsze informować lekarza. Wymioty, nudności i biegunka to objawy, których nie można bagatelizować, choć w początkowej fazie mogą wydawać się normalne. Niestety, bardzo często prowadzą do odwodnienia, które w przypadku kobiet ciężarnych, małych dzieci i osób starszych jest wyjątkowo niebezpieczne.


 

Źródło: eDziecko/Poradnik Zdrowie

 

 


Zobacz także

Fot. Screen z YouTube  bursylijczyk

„Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie”. 10 najpiękniejszych cytatów z tekstów Agnieszki Osieckiej

Chris Corner: Depression is a silent killer, that’s way whe sould talk about it as loud as possible.

Chris Corner: Tragiczna ironia tego, czym jest depresja, polega na tym, że unikanie jej tylko podsyca ogień

Fot. iStock / gpointstudio

Jaki jest twój przepis na święta jak z bajki? Rusza nasza akcja „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”