Celebracja chwili po szwedzku. Spokój, kawa i drożdżowe zawijasy

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
28 września 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Spore ilości kawy, odrobina słodkich wypieków i błogie „nicnierobienie”. FIKA to nie tylko przerwa na kawę w szwedzkim wydaniu – to coś, co dla mieszkańców środkowej części Półwyspu Skandynawskiego stanowi kwintesencję udanego dnia. Tradycja, która pozwala zatrzymać się i pomyśleć, a przede wszystkim – czerpać z codzienności jeszcze większą przyjemność.

Relaks i radość płynące z każdej chwili spędzanej z filiżanką aromatycznego naparu? Na próżno szukać narodu, który zna się na tym lepiej, niż Szwedzi! Według danych International Coffee Organization każdy z nich spożywa rocznie około 10,1 kg kawy. Nie dziwi więc fakt, że sztukę spożywania tego szlachetnego napoju opracowali do perfekcji. Fika to szwedzki rytuał, tradycja, która urosła do rangi obyczaju społecznego. Oznacza przerwę w pracy na kawę w towarzystwie znajomych, przyjaciół lub rodziny. Morze spokoju będące receptą na współcześnie rozpędzoną codzienność, w której mamy coraz mniej czasu dla siebie i swoich bliskich. Na fikę (lub nawet dwie) można wyskoczyć w środku dnia do kawiarni, cukierni, do firmowej lub domowej kuchni. Najważniejsze jest jednak to, by zwolnić tempo i w środku dnia znaleźć czas na przemyślenia, relaks, odpoczynek. Można ją traktować jako swoisty bufor bezpieczeństwa dla rozpędzonego na co dzień życia – pełen luz, brak pośpiechu, zero stresu.  Mówiąc najkrócej – chodzi tu o kawę, ciastka i pogaduchy.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jeśli mowa o fice – nie może odbyć się bez wypieków, zarówno słonych, jak i słodkich. Wśród nich przodują bułeczki cynamonowe, tzw. Kanelbullar. Można ich spróbować
w większości krajów skandynawskich oraz w Ameryce Północnej (pod nazwą „cinnamon rolls”), jednak za ich ojczyznę uważa się Szwecję. Ich popularność wynika z doskonałej kompozycji drożdżowego ciasta, dużej ilości cynamonu i solidnej porcji lukru. Gotowe bułeczki są niesamowicie pachnące i aromatyczne, co sprawia, że trudno się oprzeć, by nie sięgnąć po kolejną. Z filiżanką aromatycznej kawy tworzą kompozycję idealną, która rozpromieni nawet najbardziej pochmurny dzień. Czytając ten akapit nabrałeś ochoty na taką słodką przekąskę? Poniżej znajdziesz prosty przepis na ich przygotowanie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Stale rosnąca ilość miłośników Kanelbullar sprawiła, że już od kilku lat 4 października na całym świecie obchodzony jest Dzień Cynamonowej Bułeczki. IKEA Janki i IKEA Targówek w Warszawie zapraszają na wspólne obchody tego święta. Na wszystkich odwiedzających sklepy w dniu 4 października 2017 w godzinach 13:00-20:00 czeka prawdziwa moc atrakcji. W planach m.in. pieczenie bułeczek według tradycyjnej, szwedzkiej receptury – z rodziną i przyjaciółmi, pokazy baristów, degustacja kawy oraz innych przysmaków rodem ze Szwecji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Serdecznie zapraszamy!

Kanelbullar – słodkie bułeczki cynamonowe

Przepis na 20 sztuk

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

CIASTO:

0,6 kg mąki pszennej

30 g drożdży

100 g masła

1 szklanka (250 ml) mleka

100g cukru

łyżeczka mielonego kardamonu

1 jajko

NADZIENIE:

1/2 kostki (100 g) masła

1/2 szklanki (100 g) cukru

2 łyżeczki mielonego cynamonu

SZKLIWO :

1 jajko

cukier perlisty do posypania

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

PRZYGOTOWANIE:

Drożdże rozpuść w misce z cukrem. W garnku rozpuść masło, wlej mleko i lekko podgrzej (nie może być gorące). Mąkę wymieszaj z kardamonem. Do rozpuszczonych drożdży
z cukrem dolej lekko ciepłe mleko z masłem i dodaj jajko. Następnie wszystko dobrze wymieszaj. Do wymieszanego płynu dodaj powoli mąkę z kardamonem i mieszaj do uzyskania jednolitej masy; na sam koniec pozostaw je, aby się nieco napowietrzyło. Dokładnie wyrób ciasto przez 10-15 minut (możesz użyć robota kuchennego). Wyrobioną masę odstaw na 1 godz. w ciepłe miejsce. Kiedy podwoi ona swoją objętość, wyłóż ją na stół oprószony mąką i rozwałkuj na grubość 1 cm o kształcie prostokąta. W międzyczasie możesz przygotować nadzienie. Rozetrzyj masło z cukrem i cynamonem na jednolitą, gładką masę. Rozwałkowane ciasto posmaruj nadzieniem, zwiń je w rulon i pokrój na kawałki o grubości ok. 1-2 cm. Pozostaw na blaszce do wyrośnięcia. Kiedy bułeczki wyrosną, posmaruj je jajkiem i posyp cukrem perlistym. Wstaw do piekarnika nagrzanego na 200 stopni Celsjusza i piecze do zrumienienia ok. 5-6 min.


Ufam, lecz kontroluję. A ty pewnie pukasz się w czoło? Obyś nie pożałowała

Listy do redakcji
Listy do redakcji
28 września 2017
Fot. iStock/martin-dm
Fot. iStock/martin-dm
 

Choć mam za sobą już 15 lat małżeństwa, czasem zdarza mi się kliknąć w jakiś artykuł, poświęcony relacjom w związku. Takie tytuły jak „Sprawdź, czy twój związek jest zdrowy” lub „10 kroków do zbudowania relacji, odpornej na wpływy z zewnątrz” brzmią przecież interesująco. Zawsze jednak pojawia się tam ta sama rada: „zaufanie jest podstawą związku”. Ja ujęłabym to nieco inaczej.

Pewnie pomyślałaś sobie teraz, że jestem jedną z tych wariatek, które mają hopla na punkcie wierności i zdrady. Muszę cię zaskoczyć – jesteś w błędzie. W naszym domu oboje korzystamy z tych samych urządzeń elektronicznych. Czasem jedno czy drugie nie wyloguje się z portalu społecznościowego lub zapomni zamknąć pocztę z otwartą wiadomością. Podejrzewam nawet, że bez trudu złamałabym jego hasło, gdyby była taka potrzeba. Domyślam się, jak brzmi. Mimo wszystkich tych okazji do podpatrywania tego, co robi i z kim rozmawia w sieci, jeszcze nie posunęłam się do tak dalekiej inwigilacji. Choć nie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nigdy tego nie zrobię.

A miało być tak pięknie

Osobiście uważam, że bezgraniczne zaufanie może tylko zaszkodzić. Mam taką znajomą. Zawsze powtarzała, że różnych rzeczy może się po swoim facecie spodziewać, ale na pewno nie tego, że zauroczy się inną kobietą. Śmiała się, że prędzej ją w awanturze uderzy, niż zdradzi. Później już nie było jej tak do śmiechu, kiedy to przypadkiem dowiedziała się o istnieniu tej drugiej. Niby do niczego między nimi nie doszło, ale było jej przykro, kiedy uświadomiła sobie, że przez ostatnich kilka miesięcy pisał z tamtą na czacie, gdy ona czule zerkała na niego z drugiego końca salonu. Myślę, że już sama ta jego mentalna nieobecność powinna była dać jej do myślenia. Mi by dała. A wiesz dlaczego? Bo ja mam szeroko otwarte oczy i nadstawione uszy.

Mogę podać też inny przykład. Tu akurat w tango poszła ona. I to dosłownie. Zapisała się na zajęcia tak dla odskoczni. Zakochała się i w tańcu i w instruktorze. Długo udawało jej się wszystko ukrywać przed mężem, bo ten bezgranicznie jej ufał. Wciąż to powtarzał. Zaufanie zaufaniem, ale ja to nawet z czystej ciekawości poszłabym na jedną z tych lekcji zobaczyć, co tak zafascynowało w tym tangu mojego partnera.

Faceci są prości

Tak, ufam i kontroluję. Chcę być panią sytuacji, dlatego kontroluję nie tyle jego znajomości, co nasze relacje i wszystko to, co dzieje się wokół nas. Chcesz wiedzieć, jak wygląda to w praktyce? Przede wszystkim dobrze słucham tego, co do mnie mówi. Mężczyźni są prości. Oni nie analizują, nie kombinują. Oni nieświadomie mówią nam bardzo wiele. Znam wszystkich jego znajomych i współpracowników. Może nie osobiście, ale wiem, czym się zajmują i jak wyglądają ich rodziny. Szybko potrafię wyłapać, gdy w pobliżu pojawi się ktoś nowy. Potem analizuję, jak często i w jakich kontekstach wspomina o tej osobie. Nie atakuję pytaniami w stylu „A co to znowu za Ola? Nigdy o niej nie mówiłeś. Mam być zazdrosna?”. Nie, nie. Dobra kontrola polega na tym, by on nie zorientował się, że czuwasz nad wszystkich i wyłapiesz każde odstępstwo od normy.

Chcesz zapytać czy mu nie ufam? A może stwierdzisz, że go nie kocham, bo cały czas węszę? Znowu pudło. Widzę, co dzieje się u innych. Jak łatwo się od siebie oddalić i nie zauważyć osób, które zbliżają się do naszego domu, by zburzyć nasze szczęście. Dlaczego miałoby to nie spotkać nas? Czy my się różnimy? Bo tu i teraz się kochamy? Zaufanie nie ma tu nic do rzeczy. Bo prawda jest taka, że owszem, wierzę, że celowo nic złego mi nie zrobi. Nie zrani, nie zdradzi, nie oszuka. Ale skąd mogę wiedzieć, czy najzwyczajniej w świecie po prostu się nie zagubi? Jesteśmy tylko ludźmi. I właśnie po to łączymy się w pary. By jedno miało oko na drugie. Dla wspólnego dobra.

Dobrze ci radzę

Jeżeli ufasz swojemu partnerowi bezgranicznie, winszuję głupoty. Albo braku wyobraźni. Sama nie wiem, co gorsze. Obyś jednak za jakiś czas nie wspomniała moich słów. Nie namawiam cię, byś uwiązała chłopa na krótkiej smyczy, przetrzepywała jego rzeczy osobiste i nękała pytaniami. Zachęcam cię jednak, byś kontrolowała to, co dzieje się wokół niego i wokół was jako pary.

Jeśli jednak dobrze rozumiesz to, o czym mówię i moje zachowania nie są ci obce – porzuć wyrzuty sumienia. Robisz dobrze, dbasz o swoje. Jeżeli sama też nie masz nic za uszami, nie powinnaś obawiać się, gdy i twój partner zacznie mieć na ciebie oko.

Ufaj, ale nie bądź idiotką.


5 zwykłych, niedocenianych ćwiczeń, które powinnaś wykonywać

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
28 września 2017
Fot. iStock/mihailomilovanovic
Fot. iStock/mihailomilovanovic

Ok, podjęłaś decyzję, że czas najwyższy wziąć się za siebie. Trzeba zacząć ćwiczyć, zgubić zbędne kilogramy, wysmuklić sylwetkę i wzmocnić mięśnie. Po tym, jak już zakupisz niezbędny strój sportowy, zaczynasz się zastanawiać – siłownia czy sport na świeżym powietrzu? A może ćwiczenia w domu? Tak, to ostatnie będzie najłatwiejsze. Wystarczy przecież odpalić komputer.

Przeglądasz dostępne w sieci programy treningowe, natrafiając przy okazji na te wszystkie zdjęcia blogerek fitnessowych i łapiesz się za głowę. Ale nic to, trzeba działać. Zaczynasz pierwszy program – dość trudny. Wybierasz kolejny – i ten dość skomplikowany. Po 20 minutach wygibasów nie wiesz jak się nazywasz i masz dość. Brzmi znajomo?

Super, że mamy w czym wybierać. Szkoda tylko, że zapominamy o zwykłych, „starych” ćwiczeniach, które również przynoszą niesamowite efekty. Pod warunkiem jednak, że wykonujemy je poprawnie. Gdy następnym razem poczujesz silną potrzebę „zrobienia czegoś ze sobą”, postaw na tych pięć, podstawowych ćwiczeń.

Squats (odmiana przysiadów)

Fot. iStock/AzmanJaka

Fot. iStock/AzmanJaka

To ćwiczenie angażuje jednocześnie wiele partii mięśni. Pracują nie tylko nogi i pośladki, ale także plecy i brzuch.

Jak poprawnie wykonać to ćwiczenie? Stań prosto, a stopy rozstaw na szerokość barków. Ręce trzymaj luźno wzdłuż tułowia. Następnie wypchnij biodra w tył i ugnij kolana, aż uda znajdą się w pozycji co najmniej równoległej do podłoża. Pozostań przez chwilę w tej pozycji i wyprostuj się. W trakcie wykonywania ćwiczenia pamiętaj, by kolana nie przekraczały linii palców stóp. Dzięki tego nie nabawisz się kontuzji.

Pompki

Fot. iStock/jacoblund

Fot. iStock/jacoblund

Można je robić właściwie wszędzie i nieustannie je modyfikować – dzięki temu trening może być prosty lub bardziej zaawansowany. Kluczem do sukcesu jest jednak nie ilość wykonywanych pompek, a właściwa kontrola ruchu. Większość z nas ma tendencję do korzystania z grawitacji. Jeśli jednak skoncentrujesz się na tym, co robisz, zauważysz, jak wiele mięśni można zaangażować do tego ćwiczenia.

Jak poprawnie wykonać podstawowe pompki? Połóż się płasko na brzuchu, a dłonie umieść na wysokości barków. Unieś ciało poprzez rozprostowywanie ramion. Pamiętaj, by całe ciało było wciąż wyprostowane – unikaj wyginania tułowia i zginania kolan. Pomiędzy poszczególnymi pompkami nie należy kłaść się na podłodze. Podłoża powinny dotykać jedynie dłonie i palce stóp.

Uniesienia bioder

Fot. iStock/fizkes

Fot. iStock/fizkes

To ćwiczenie pozwala wzmocnić mięśnie ud, pośladków i pleców. Aby jednak przynosiło efekty, należy dokładnie skoncentrować się na grupach mięśni i ich odpowiednim napięciu. Samo machanie biodrami w górę i w dół niewiele da.

Jak poprawnie wykonać to ćwiczenie? Przede wszystkim zadbaj o matę i sportowe buty, dzięki czemu nogi nie będą się ślizgały. Połóż się płasko na plecach (najlepiej na macie). Następnie ugnij nogi w kolanach i postaw stopy płasko na ziemi. Zaciśnij mięśnie pośladków i podnieś pupę do góry tak, by utrzymać tułowie w linii prostej. Nie wypinaj bioder zbyt wysoko.

Crunch (odmiana brzuszków)

Fot. iStock/wundervisuals

Fot. iStock/wundervisuals

To jedno z najlepszych ćwiczeń na mięśnie brzucha. Naukowcy z American Council on Exercise dowiedli tego podczas swoich testów. Badacze umieścili elektrody na brzuchach trzydziestu osób i poprosili o wykonywanie różnych ćwiczeń. Brzuszki, wykonywane metodą crunch, były jednymi z pięciu ćwiczeń, które najlepiej aktywowały mięśnie brzucha.

Jak poprawnie wykonać podstawową wersję tego ćwiczenia? Połóż się płasko na plecach, ugnij nogi w kolanach i postaw stopy na ziemi. Ani nogi, ani stopy nie powinny się dotykać. Ręce umieść za głową, na wysokości uszu, ale nie trzymaj się za kark. Wykonuj proste skłony, unosząc się jedynie kilka centymetrów nad ziemię na wysokości łopatek. Lędźwie powinny cały czas dotykać podłoża.

Pajacyki

Fot. iStock/dolgachov

Fot. iStock/dolgachov

Pamiętasz lekcje WF-u? Pajacyki zawsze wykonywało się w ramach rozgrzewki, ponieważ dotleniały organizm i pobudzały wszystkie mięśnie. To ćwiczenie doskonale rzeźbi pośladki oraz wewnętrzne partie ud. Jeśli dodatkowo napniesz mięśnie brzucha i one skorzystają na tym ćwiczeniu.

Jak je wykonać? Stań prosto ze złączonymi stopami, ramiona trzymaj wzdłuż ciała. Wykonaj wyskok z jednoczesnym rozszerzeniem nóg i uniesieniem ramion do momentu zetknięcia dłoni nad głową. Wróć do pozycji startowej. Pamiętaj, by ramiona cały czas były wyprostowane.


 

Źródło: 100popmek/Women’sHealth/myfitnesspal/potrafiszschudnac.pl/domyos.pl

 

 


Zobacz także

Kolejne superfood w natarciu. Czy fioletowy chleb zastąpi tradycyjne pieczywo?

Fioletowy chleb? Tak, nowe odkrycie powiększy grono superfood

Maślankowiec wiśniowy

Maślankowiec wiśniowy. Czyli przepis na proste i szybkie ciasto z wiśniami

Fot. iStock / YinYang

Akcja lodówka – nie miej dla niej litości… Akcja „To lato jest Twoje. Pierwszy krok do zmian”