Krótkie włosy? Sprawdzamy, jakimi kosmetykami łatwo je ułożyć. Wyzwanie – nie wydajemy więcej niż 30 zł na zestaw kosmetyków

Ochy i Achy
Ochy i Achy
20 kwietnia 2018
Fot. iStock / jandrielombard
Fot. iStock / jandrielombard
 

Niektórym wydaje się, że posiadanie krótkich włosów to taka wygoda. O nie, nic z tych rzeczy. Odkąd niespełna 10 lat temu ścięłam włosy na 9 mm, byłam u fryzjera setki razy, ponieważ krótka fryzura wymaga nieustannych poprawek – mowa przede wszystkim o bardzo krótko przystrzyżonych bokach. Góra teoretycznie długo może żyć swoim życiem i nie potrzebuje zmian. Pod warunkiem, że coś z nią robimy – w jakiś sposób układamy. To nie jest tak, że wstając rano nie ma się problemu z ułożeniem włosów, bo nic nie trzeba czesać, zaplatać i wiązać. Każda posiadaczka krótkiej fryzury wie, jakie gniazdo na czubku głowy robi się po nocy. Jeśli jeszcze dzień wcześniej nałożyło się na głowę mnóstwo różnych kosmetyków, nie da się (jak w przypadku długich włosów) zebrać w kitkę i zająć się makijażem. Krótkie włosy trzeba umyć. CODZIENNIE. Plus, że same schną bardzo szybko. Schody zaczynają się potem.

Na przestrzeni tych kilku lat wypróbowałam wiele kosmetyków do krótkich włosów – pasty, gumy, żele, pianki, mgiełki i pudry. Jestem ogromną fanką tych ostatnich i co ciekawe, nie mam ulubionej marki. Zauważyłam, że wszystkie pudry dają radę, problem tylko w tym, że potwornie wysuszają skórę głowy i powodują, że włosy się elektryzują i potrzebują dodatkowego ujarzmienia, dlatego nie pogardziłabym zamiennikiem. Kiedy dostałam do testowania produkty Joanny, patrzyłam na nie sceptycznie. O ile lakier natychmiast poszedł w ruch, na krem i gumę patrzyłam bez przekonania, a to dlatego, że mam bardzo złe doświadczenia ze wszystkimi lepkimi i mokrymi kosmetykami – po prostu nie umiem odpowiednio ich dozować i aplikować. Zawsze nabierałam tyle produktu, że zamiast „chaosu” miałam na głowie makaron. I to nie „nitki” a raczej „tagliatelle”. Mimo wszystko podjęłam wyzwanie i przetestowałam produkty.

Krem stylizujący Joanna Styling Effect Chaos Ekstramocny

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Pachnie trochę jak odżywka do włosów, to duży plus. Kolor i konsystencja standardowa. Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami, używałam go dosłownie odrobinkę. Tylko w ten sposób można zapanować nad chaosem, który faktycznie dzieje się na głowie. Produkt wyciskałam na dłoń, rozcierałam i dopiero w ten sposób nakładałam na włosy, by mieć większą kontrolę nad tym, w które miejsca trafia. Unosi włosy od nasady i nie skleja pasm, jeśli nałoży się go naprawdę wiele. Jeśli ktoś nie miał wcześniej styczności z kremami do włosów powinien trochę poćwiczyć. Znalezienie odpowiedniej dla siebie ilości wymaga kilku prób. Moja rada? Im mniej, tym lepiej. Po zastosowaniu można w ciągu dnia delikatnie poprawiać swój „chaos” na głowie palcami, ale na ogół nie jest to koniecznie – produkt dobrze utrwala.

cena: ok. 7 zł (kupicie go TUTAJ)

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗 💗
Opakowanie💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗 💗


Pasta matująca Joanna Styling Effect Ekstramocna

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Z pastą jest nieco łatwiej niż z kremem czy żelem. Ma inną konsystencję – jest gęsta i mało plastyczna. Moim zdaniem idealna do wykończenia fryzury, nadania jej tego charakterystycznego „pazura”. Dosłownie i w przenośni, ponieważ przy pomocy pasty możemy faktycznie zrobić ostre pazurki z pojedynczych pasemek włosów (patrz – moja grzywka).

cena: ok. 7 zł (kupicie ją TUTAJ)

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗 💗
Opakowanie💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗 💗


Lakier do włosów Joanna Styling Effect Ekstramocny

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Potwierdzam, jest ekstramocny. Na szczęście nie tworzy na głowie czegoś w rodzaju hełmu i w ciągu dnia można delikatnie modyfikować fryzurę. Mówię oczywiście o krótkich włosach. Tam, gdzie miało leżeć, leży, a tam, gdzie miało stać, stoi. Duży plus za zapach. Jest dość przyjemny i utrzymuje się na włosach przez cały dzień. Lakier nie skleja włosów w nieestetyczne strąki i nie powoduje, że nadmiernie się błyszczą, jakby były przetłuszczone. Ten wyjątkowy blask przeszkadzał mi przy stosowaniu innych lakierów, ponieważ przy mojej fryzurze nie muszę traktować lakierem boków, a jedynie samą górę. Głupio wyglądało, gdy tylko góra się błyszczała.

Moim zdaniem wszystkie te trzy kosmetyki nadają się do codziennej stylizacji krótkich włosów. Co więcej, można ich używać jednocześnie, ponieważ każdy z nich spełnia trochę inną funkcję i daje inny efekt. Ba! Na początek można nawet trochę sypnąć pudru, jeśli ktoś jest od niego uzależniony jak ja :) Potem odrobina kremu, wykończenie pastą i całość psiuknąć lakierem. Gotowe!

cena: ok. 7 zł (kupicie go TUTAJ)

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗
Opakowanie💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗 💗
Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Artykuł powstał we współpracy z marką Joanna – dziękujemy za produkty do testowania 😉


Loki, fale i bogini plaży za mniej niż 10 złotych? Sprawdzamy, czy polska Joanna da radę

Ochy i Achy
Ochy i Achy
19 kwietnia 2018
Fot. iStock /  miljko
Fot. iStock / miljko

Wiosna, wiosna, a my już myślami jesteśmy na plaży. I jak na plażę przystało, marzy nam się wygląd bogini bikini, nawet jeśli do wakacji jeszcze trochę czasu zostało. A skoro plaża, to lekki, letni nieład na głowie, to stylizacja obowiązkowa. Naturalne loki, lekkie fale i muśnięte wiatrem włosy – kochamy ten look! Pytanie tylko, czy na taką stylizację musi zapracować morski wiatr lub zdolny fryzjer? Niekoniecznie. Wypróbowałyśmy zestaw trzech kosmetyków – z naszej, polskiej Joanny. Każdy z nich kosztuje mniej niż 10 złotych o potrafi wiele,oj bardzo wiele!

Nasze boskie, plażowe fryzury postanowiłyśmy wykonać za pomocą kosmetyków z Joanny.

Markę dobrze znamy (jest na rynku od 35 lat!), a jednak okazuje się, że często wolimy przepłacić, niż wypróbować. No to sprawdzamy za was i dla was, czy stylizacja za mniej niż 10 zł może się udać.

SPRAY SOLNY DO WŁOSÓW – Plażowy wygląd (seria STYLING EFFECT)

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Długo w niepewności nie będziemy was trzymać 😉 to jest to! O tak! Zakochałyśmy się., bo mgiełka stylizująca z Joanny zamienia „to coś” , co mamy na głowie, gdy nic nie zrobimy z włosami, w efekt Królowa Plaży! Lekki nieład, luźne i naturalne fale, nieuformowane kilkoma ruchami ręki. Bardzo pozytywne zaskoczenie, bo dotychczas dla uzyskania takiego efektu korzystałam tylko z pianki lub klasycznych mgiełek do układania włosów.

U mnie, nawet przy dość krótkich włosach (do brody) sprawdza się genialnie! Fryzura jest lekka, ciut niesforna, naturalna. Jak to na wakacjach! Doskonale uzupełni lekkie, wiosenne sukienki i co najważniejsze nie wymaga CZASU!

Doskonale sprawdzi się u wszystkich z tzw. niesfornymi włosami, które nie wiadomo czy się będą dzisiaj kręcić, czy pozostaną proste.

Kochamy i zostaje z nami na zawsze! Można stosować na mokre lub suche włosy.

cena: ok. 8 zł (kupicie ją tutaj: sklep.joanna.pl/stylizacja-styling-effect-spray-solny)

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗 💗
Opakowanie💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗 💗

 

KREM STYLIZUJĄCY CHAOS (seria STYLING EFFECT)

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Mega fajne odkrycie, szczególnie dla posiadaczek półdługich i długich włosów! W przeciwieństwie do tradycyjnego żelu do włosów, ten produkt w ogóle ich nie skleja, mało tego, jest tak plastyczny, że możecie przez cały dzień modyfikować uczesanie. Produkt jest mocny, doskonale ułoży nawet skomplikowane uczesanie, a gdy po prostu wmasujecie go we włosy, uprzednio rozcierając na dłoniach i nieco ugnieciecie włosy, efekt morski od ręki i bez wysiłku!

Ma przyjemny zapach i się nie klei, a gdy już znudzą się wam fale lub musicie na wieczór zmienić uczesanie – wystarczy uczesać tak, jak lubicie.

Bardzo przyjemna formuła, do układania palcami lub szczotką!

cena: ok. 7 zł (kupicie ją tutaj: sklep.joanna.pl/stylizacja-styling-effect-krem-stylizujacy-chaos-100g)

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗 💗
Opakowanie💗💗💗💗
Cena💗 💗 💗💗💗

 

PIANKA EKSTRAMOCNA (seria STYLING EFFECT)

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Klasyczna metoda na układanie plażowej fryzury. Tu mogę wam doradzić, by w przypadku bardzo opornych włosów, pracować z mokrymi włosami i suszarką (dobrze sprawdza się dyfuzor). Nakładamy piankę i znów ugniatamy i zakręcamy partie włosów palcami. Jeśli macie suszarkę z dyfuzorem, ugniećcie partię włosów dłonią, można je niedbale skręcić w dłoni, dociśnijcie dyfuzorem i chwilę posuszcie, naturalne loki wychodzą genialnie!

Pianka z Joanny bardzo mi przypadła do gustu. Jest mocna i trwała, ale nie skleja włosów w strąki, nie widać jej na włosach. Dodatkowy punkt za nieprzetłuszczanie włosów, drugiego dnia mają się nadal świetnie. Owszem trzeba poprawić nieco rękami efekt plażowy albo z niego zrezygnować i rozczesać włosy, ale można jeszcze sporo z nimi zrobić i nie trzeba od razu biec do wanny. Ładnie pachnie jest bardzo wydajna. Bardzo pozytywne zaskoczenie – również cenowe!

cena: ok. 8 zł (kupicie ją tutaj: sklep.joanna.pl/stylizacja-styling-effect-pianka-modelujaca-ekstramocna)

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗
Opakowanie💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗 💗

 To co, zakręcicie się na ich punkcie? 😉

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Wszystkie produkty i jeszcze więcej informacji znajdziecie na stronie Joanny: www.joanna.pl

PS: Dziękujemy za możliwość przetestowania produktów!