Krótka opowieść o nadziei. Wzruszająca historia o tym, czym jest wiara w to, że jesteśmy w stanie pokonać najgorsze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 kwietnia 2017
Fot. Screen /Power of Positivity
Fot. Screen /Power of Positivity

Często zdarza wam się tracić nadzieję? Są takie momenty, kiedy wydaje wam się, że nie ma już szans, by coś ułożyło się po waszej myśli? Kilka dni temu, znalazłyśmy przepiekną opowieść, która mówi o tym, że warto wierzyć do końca… Postanowiłyśmy się nią z wami podzielić. Przeczytajcie i obejrzyjcie fimik.

Pewnego ranka, sześcioletnia dziewczynka czekała ze swoją mamą na otwarcie sklepu. Jej piękne, rude włosy i piegi sprawiały, że wyglądała niewinnie i uroczo. Tego dnia, mocno padało. Wokół zebrał się tłum ludzi. Niektórzy irytowali się, inni stali spokojnie. Panowała cisza. W pewnym momencie, dziewczynka odezwała się głośno: – „Mamo, pobiegajmy w deszczu”.
– „Co takiego? – spytała ją mama. – „Pobiegajmy w deszczu” – powtórzyło dziecko. – „Nie, kochanie, poczekamy aż troszkę przestanie padać” – padła odpowiedź.  Po krótkiej chwili, dziewczynka znowu poprosiła: – „Mamo, pobiegajmy w deszczu”. – „Będziemy całe mokre, jeśli to zrobimy – odpowiedziała jej mama. – „Nie, mamo. Dziś rano powiedziałaś mi, że nie zmokniemy” – przekonywała ją córka.

– „Dziś rano? Kiedy powiedziałam, że możemy biegać w deszczu i nie zmoknąć?” – zdziwiła się jej mama. – „Nie pamiętasz? Kiedy rozmawiałaś z tatą o jego raku, powiedziałaś: „Jeśli nasza wiara pomoże nam przez to przejść, przetrwamy wszystko”. Wokół zapanowała cisza. Mama dziewczynki również przez chwilę myślała o tym, co odpowiedzieć. To był ważny moment w życiu jej córki. Moment, w którym naiwne, niewinne zaufanie może przekształcić się w silną, pozytywną wiarę w to, że „będzie dobrze”.

„Kochanie – powiedziała w końcu mama dziewczynki. – Masz rację. Biegnijmy w deszczu.”


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


Kiedy praca sprawia, że jesteś szczęśliwy. Wysokość pensji wcale nie jest najważniejsza!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 kwietnia 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic

Kiedy praca daje nam szczęście? Co sprawia, że czujemy się naprawdę usatysfakcjonowani naszym życiem zawodowym? Dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog motywacji i emocji z Uniwersytetu SWPS, opracowała raport, który powinien być lekturą obowiązkową każdego ceniącego sobie komfort swoich pracowników, pracodawcy.

Okazuje się, że wysokość naszej pensji wcale nie jest głównym czynnikiem motywującym do przyjęcia takiego, a nie innego stanowiska. Najważniejsza jest dla nas pozytywna atmosfera w miejscu pracy oraz sposób w jaki zarządza się firmą. Powszechnie wiadomo, że im bardziej zadowolony pracownik, tym większa wydajność pracy.

Bardzo ważne jest dla nas również to, by wykonywane przez nas zawodowe obowiązki przynosiły nam osobistą satysfakcję. Jeśli nie lubimy naszej pracy, wysokie zarobki i prestiż firmy nie mają dla nas już takiego znaczenia. Żeby odczuwać satysfakcję z pracy, trzeba przede wszystkim widzieć w niej sens i cel… Jeśli dodatkowo identyfikujecie się z wartościami waszej firmy, jesteście jeszcze bardziej zmotywowanymi pracownikami, niż ci, którym ta misja jest obojętna.

Relacje, jakie panują w naszym zespole to kolejny ważny czynnik, jeśli chodzi o poziom zadowolenia pracownika. Tu zależność jest dość oczywista: im lepsza atmosfera, tym większa ochota na to, by przyjść do biura. Warto jednak podkreślić, że najwięcej zależy od nas samych. Jeśli chcemy być szczęśliwi w pracy, po prostu się o to postarajmy…


Na podstawie: centrumprasowe.swps.pl

 


Kłócisz się z partnerem? Unikaj jak ognia tych 4 rzeczy

Redakcja
Redakcja
20 kwietnia 2017
Fot. iStock / FangXiaNuo
Fot. iStock / FangXiaNuo

Nawet najbardziej dobrane pary przechodzą kryzysowe chwile w związku. Nieporozumienia i idące za nimi mniej lub bardziej ostre wymiany zdań są czymś naturalnym, jeśli wręcz nieuniknionym. Mimo dobrania, w związku nadal istnieją dwa osobne byty, które mogą różnić się marzeniami, lubianymi daniami czy podejściem do wspólnych znajomych. 

Na tle tych z pozoru mało istotnych różnic, może dochodzić do poważnych sprzeczek. A gdy już naprawdę między dwojgiem bliskich osób zaczyna wrzeć, trudno jest powstrzymać się przed powiedzeniem czegoś niemiłego czy raniącego. Rzadko kiedy kłótnie przebiegają bez podniesionych głosów, często pojawiają się wzajemne oskarżenia, krytyka i niestety nawet wyzwiska. Są też osoby, które podczas konfrontacji milczą, nie podejmując tematu lub jedynie wywracają z dezaprobatą oczy. Jeśli przytrafiają się wam sprzeczki, nie róbcie rzeczy, które są bardzo krzywdzące.

4 rzeczy, których należy unikać podczas kłótni

1. Pogardliwy ton rozmowy

Nie ma nic gorszego dla związku niż pogarda dla partnera. Gniew podczas kłótni jest zrozumiały, ale pogarda sprawia, że czujesz się lepsza i zaczynasz go po prostu obrażać. Jeśli przedrzeźniasz go, jesteś sarkastyczna lub agresywnie komentujesz jego słowa, pora przyjrzeć się własnemu zachowaniu, aby nie krzywdzić drugiej osoby.

2. Zamykanie się w sobie

Izolowanie się i ucieczka od konfrontacji podczas kłótni, niczego nie rozwiązuje, a prowadzi raczej do nawarstwiania problemów. Jeśli nie radzisz sobie z dużą ilością informacji płynących od partnera, poproś go, by dał ci czas na przemyślenie tego, co usłyszałaś i zaproponuj rozmowę, gdy sobie wszystko spokojnie poukładasz. To o wiele bardziej konstruktywne, niż nic nie wnoszące milczenie i omijanie tematu, który prędzej czy później wróci.

3. Ciągłe krytykowanie

Krytykowanie najczęściej atakuje osobowość partnera, a nie działania, które chciałabyś zmienić. Przy tym generalizujesz zachowanie partnera, używając zwrotów „zawsze” lub „nigdy”, co nie daje żadnych konkretnych wskazówek i na dłuższą metę prowadzi do katastrofy. Jeśli masz coś do zarzucenia partnerowi, określ to dokładnie, ale bez obwiniania go, by wiadomo było, gdzie naprawdę tkwi problem.

4. „Odbijanie piłeczki”

Czyli tak lubiana przez wielu odpowiedź ataku za atak. Chcąc udowodnić, że wina leży po drugiej stronie, bronisz się wyciągając najróżniejsze argumenty. Jeśli partner zarzucił ci bałaganiarstwo, od razu wyciągasz kontrargument mający udowodnić, że on wcale nie jest lepszy. Ciągłe odbijanie piłeczki z jednej na drugą stronę nie prowadzi do osiągnięcia kompromisu.

źródło: ministerstworelacji.pl


Zobacz także

Fot. iStock / Juanmonino

Czy Collagen jest skuteczny (i dla kogo)? Działa na 6 obszarów

Jacek Korzeniewski Fotografia

Najgorszy moment to ten, gdy uświadamiamy sobie, że nikt nie jest nam dany raz na zawsze

Arch. prywatne

Podróże kształcą, nawet te najmniejsze są cenną dla nas lekcją. Czego mogą nauczyć nas nasze małe wyprawy?