Koniec z białym i czerwonym winem. Przyszedł czas na wino niebieskie!

Redakcja
Redakcja
26 czerwca 2016
Fot. Screen /  Facebook
Fot. Screen / Facebook
 

Życie zaskakuje nas cały czas, w różnych jego obszarach. Tym razem przyszedł czas na wino. Wszyscy wiemy, że jest czerwone wino jest do czerwonego mięsa, białe do białego, a różowe smakuje do wszystkiego, co jest w tym samym kolorze. Ale co z niebieskim?

Oczywiście wcześniej nie trzeba było się zastanawiać, do czego niebieskie wino podać, bo go na rynku zwyczajnie nie było. Ta sytuacja jednak za chwilę się zmieni, bo faktycznie w sprzedaży pojawi się wino o pięknej niebieskiej barwie (jednak u nas pewnie nie unikniemy skojarzeń z denaturatem). Wino o tym kolorze wymyślili hiszpańscy studenci nie mający wcześniej nic wspólnego z produkcją wina. Ich projekt został wsparty m.in. przez  Uniwersytet Kraju Basków, dzięki czemu niebieskie wino najpierw trafi do hiszpańskich sklepów, a pod koniec wakacji ma być sprzedawane w wybranych krajach Europy.

スペインで青ワインが産まれたらしい。 名前は #gik ギーク #gikbluewine そのうち日本でも! Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Hirokazu NISHIHAMA (@hi.rokazu)

  Niebieskie wino nosi nazwę Gik i jest mieszanką białych i czerwonych winogron z różnych winnic całej Hiszpanii. Jego niebieski kolor to efekt kombinacji antocyjanów – pigmentu zawartego w skórce winogron z barwnikiem indygo. Jak mówią twórcy niebieskiego wina – zdecydowali się na ten kolor, gdyż symbolizuje on ruch, innowację i nieskończoność. Wino Gik zawiera 11,5% alkoholu i będzie kosztować ok. 50 złotych.  

Aujourd’hui dans #SensationElle, je vous parle de #GikBlueWine. Le #vinbleu débarque en France ! #vin #bleu #couleur #glass #wine Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika marion_sensationelle (@marionsauveur)

 

Asi se acaba unha semana #vinoazul #gikbluewine #ig #domingo #sunday #moments #vermut #picoftheday Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Miriam Hermo (@miriam_heol)

 


Kto chętny do spróbowania? Może przywieziecie z wakacji?


źródło: borderpanda.com

 

 


4 cechy, które świadczą o silnej osobowości, ale mogą odstraszać niektórych ludzi

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
27 czerwca 2016
4 cechy, które świadczą o silnej osobowości, ale mogą odstraszać niektórych ludzi
Fot. iStock / Aleksander Kaczmarek
 

Niektórzy myślą, że jesteś bezczelna. Są tacy, którzy cię nie lubią, bo nie, dla zasady. Inni jeszcze uważają, że twoje zachowanie wynika z głęboko ukrytych kompleksów, które swoją silną i dominująca osobowością przykrywasz. Ale umówmy się. Jesteś po prostu typem człowieka, który wie czego chce, ma stanowczy charakter i nie lubi tracić czasu na jakieś błahostki.

I dziwisz się, gdy ktoś ci mówi: „Jeny nim cię lepiej poznałam, to się bałam ciebie”. Bo przecież nikogo nie chcesz zabić, nikogo poniżyć. Masz swoje zasady. I tyle. Czemu więc odstraszasz ludzi?

Bo nie lubisz marudzenia

Wkurzają cię osoby, które cały czas marudzą. Chciałby coś zrobić, a jednak nie robią. Mówią tylko, jak jest ciężko, szukają usprawiedliwień stania non stop w miejscu. Czemu cię wkurzają? Bo ty wiesz, że jednak więcej jest opcji wyjścia z danej sytuacji, niż trwania w niej. Więc albo ktoś chce ruszyć tyłek i iść do przodu, albo niech przestanie szukać wymówek i tylko mówić o tym, że chciałby coś zrobić.

Dlaczego to odstarsza? Bo lubimy marudzić. Lubimy, żeby ktoś nam przytaknął, poklepał po ramieniu i powiedział: „No rzeczywiście nic się nie da z tym zrobić”, dając nam przyzwolenie to bierności. A ty bez ogródek mówisz, że albo ktoś szuka rozwiązania i chce pomocy, albo niech przestanie gadać głupoty.

Bo nie lubisz niewiedzy

Czasami pewnie nazywasz to głupotą, albo brakiem dostatecznej wiedzy. Dzieje się tak w sytuacjach, kiedy ktoś wydaje opinię na jakiś temat, osądza inną osobę „dla zasady”, kompletnie nie orientując się w temacie. Może to być opinia wyrażona na temat osoby publicznej – ślepo powtarzana, bo najpopularniejsza, a mająca mało wspólnego z prawdą. Może to być także osądzenie kogoś tylko na podstawie własnych emocji, z własnej perspektywy, bez poparcia konkretnym argumentami. Mierzi cię, gdy ktoś w ten właśnie sposób próbuje wyrażać zdanie kompletnie nieprzemyślane. Bywa, że prosisz, by swojego rozmówcę, by najpierw zorientował się w temacie, wtedy może wrócić do dyskusji.

Dlaczego to odstarsza? Bo lubimy wychodzić na ludzi mądrzejszych niż jesteśmy w rzeczywistości. Chcemy zabłysnąć jakąś opinią, której nie umiemy uargumentować, co skrupulatnie jest nam wytknięte. Nic fajnego wyjść na ignoranta i trochę jednak głupka.

Fot. iStock / Aleksander Kaczmarek

Fot. iStock / Aleksander Kaczmarek

Nie potrzebujesz uwagi

Przez co ludzie myślą, że jesteś zadufana w sobie, że wydaje ci się, że jesteś pępkiem świata. A to nieprawda. Ty po prostu nie potrzebujesz, by ludzie darzyli cię jakąś wyjątkową atencją. Jednak jest tak, że człowiek chce być blisko kogoś silnego. Stąd, w towarzystwie, masz zawsze dużo ludzi wokół siebie, o których uwagę nie zabiegasz.

Dlaczego to odstarsza? Bo innym wydaje się, że ich ignorujesz, zwłaszcza tym, którzy chcą być blisko ciebie uznając twoją sympatię za coś wyjątkowego. A ty w ogóle nie myślisz w takich kategoriach. Są ludzie – fajnie, można z nimi porozmawiać, a jaki ich nie ma, też fajnie. Możesz zostać sam na sam ze swoimi myślami.

Umiesz słuchać

Na ogół ludzie odbierają to jako zaletę. Ale tylko uważność w słuchaniu w teorii. Prawda jest taka, że kiedy widzą, iż ktoś naprawdę ich słucha, zaczynają czuć się niepewnie, bo też czują, jak sami zaczynają się otwierać coraz bardziej. Poza tym, ludzie o silnej osobowości nie lubią rozmów o niczym. Wymiany zdań, która do niczego nie prowadzi. Dlatego, gdy ktoś zaczyna rozmawiać z tobą i pogodzie czujesz znajomy ścisk w żołądku, który zdaje się mówić: „Uciekaj”. Po prostu, jak masz okazję do rozmowy z druga osobą, to chcesz rozmawiać o czymś konkretnym, co cię faktycznie interesuje, żeby móc dowiedzieć się jak najwięcej.

Dlaczego to odstarsza? Bo ludzie, gdy ktoś słucha, mają skłonność do zwierzeń i tak naprawdę boją się, że powiedzą zbyt dużo, co może zostać źle odebrane (bo przejmują się opinią innych), albo wykorzystane przeciwko nim.

Masz niewielką grupę przyjaciół, którzy cię dobrze znają i wiedzą, że twoje stanowcze zdanie na pewne tematy nie jest sposobem na obrażanie innych ludzi, ale twoim wyrażaniem siebie. Tak już masz. Wiesz, że nic nie jest pewne, że cały czas trzeba się przyglądać sobie, rozwijać, być przygotowanym na porażki. Ta samoświadomość siebie i tego, co wokół sprawia, że jesteś silnym człowiekiem. Pytanie, czy inni bardziej się boją, czy bardziej zazdroszczą, bo chcieliby być również tacy silni?


Kto zadba o ciebie lepiej niż twój… smartfon? Sama zdziwisz się, co twój ukochany telefon potrafi dla ciebie zrobić!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
26 czerwca 2016
fot. Pixabay/ janeb13/ CC0 Public Domain
fot. Pixabay/ janeb13/ CC0 Public Domain

Dzięki niemu dzwonisz, wysyłasz wiadomości, robisz selfie i dzielisz się nimi ze znajomymi na fejsie. Budzi cię co rano, przypomina o ważnych wydarzeniach i jest ratunkiem, gdy trzeba szybko sprawdzić coś w Internecie, by nie stracić w towarzystwie statusu mądrej i inteligentnej.  Twój smartfon to coś znacznie więcej niż zwykły telefon, a wyposażony w odpowiednie aplikacje, zadba o ciebie lepiej niż ktokolwiek inny. Sama zdziwisz się, co twój ukochany telefon potrafi dla ciebie zrobić!

Pozwoli ci się wyspać (Sleep as Android)

I to nie dlatego, że podstępnie wyłączy budzik, zanim ten złośliwie wyrwie cię ze snu. Wystarczy, że zainstalujesz na swoim smartfonie aplikację monitorującą cykl snów, a już nigdy poranka nie przywitasz z ociąganiem i niechęcią. Ten inteligentny budzik delikatnie wyciągnie cię z objęć Morfeusza, sporządzi statystyki dotyczące twojego snu, a nawet wykryje chrapanie i mówienie przez sen. Ciekawe, czy parzy też poranną kawę…

Zadba o zdrową dietę ( Fat secret, MyFitnessPal)

Aplikacje pomagające w planowaniu diety i liczące liczbę spalanych kalorii podczas aktywności fizycznej, to już niemal podstawa. Wpisz wszystko, co kładziesz na talerzu, a twój telefon powie ci, ile kilokalorii właśnie pochłonęłaś, jaki jest stosunek białek do węglowodanów i tłuszczów, a nawet sprawdzi, czy liczba mikroelementów i składników odżywczych pokrywa twoje dzienne zapotrzebowanie.

Uchroni przed mandatem (Yanosik)

Antyradar i CB radio mogą się schować! Ta darmowa aplikacja powiadomi cię o kontrolach prędkości na trasie, fotoradarach i wypadkach, pomoże ominąć korki i bezpieczne doprowadzi do celu. Przed wyjazdem na tegoroczne wakacje pozycja wręcz obowiązkowa!

Sprawdzi, czy jelita dobrze pracują (PoopLog)

Nie, to nie żart. Codzienne wypróżnianie bywa źródłem problemów, ale przecież można zapisać notatkę, zgromadzić informacje, zrobić fotkę… Dobra, koniec. Lepiej nie wchodźmy w szczegóły.

fot. Pixabay/ bohed/ CC0 Public Domain

fot. Pixabay/ bohed/ CC0 Public Domain

Umożliwi lenistwo w pracy (iNap@Work)

Ten, kto to wymyślił miał łeb nie od parady. Aplikacja ta zawiera bowiem odgłosy pracy biurowej – klikanie klawiatury, zszywanie kartek, gniecenie papieru – które pozwolą ci na małe oszustwo w pracy. Włączasz i bez obaw, że szefa lub kolegów z pokoju obok zaniepokoi cisza, ucinasz sobie smaczną drzemkę.

Podpowie, kiedy skorzystać z toalety… (RunPee)

… by nie stracić najlepszych scen z oglądanego właśnie filmu. Ileż to razy podczas sensu w kinie zamiast skupić się na akcji myślałaś tylko o tym, by przemknąć się niepostrzeżenie do łazienki? Teraz nie musisz nerwowo czekać na odpowiedni moment, bo aplikacja wibracją da ci znać, że możesz śmiało ruszać- nie przegapisz z filmu ani jednej istotnej sceny.

Przypilnuje malucha (Niania 3G, Baby Monitor)

Oto niania nowej generacji – aplikacja, która będzie monitorować aktywność twojego dziecka, wykryje niepokojące dźwięki w jego pokoju i pozwoli ci na uspokojenie go poprzez transmisję wideo. Ta nowoczesna opiekunka nie będzie narzekać na zmęczenie, nie nakrzyczy na malucha, niczego nie zawali i jest zawsze pod ręką. Gdyby jeszcze umiała zmieniać pieluchy i karmić byłaby niemal ideałem.

Sprawdzi bezpieczeństwo najbliższych (Opiekun rodziny, Bezpieczna rodzina)

Dzięki aplikacji tego typu dowiesz się, gdzie jest twoje dziecko, w jakim miejscu przebywa twój małżonek, czy samochód stoi tam, gdzie go zaparkowałaś, a nawet zajrzysz do swojego domu i sprawdzisz, czy wszystko jest na swoim miejscu. Ponadto otrzymasz wiadomość, gdy twój bliski pojawi się lub opuści zaznaczoną przez ciebie strefę i sprawdzisz historię jego wędrówek po mieście. Z jednej strony rodzicielsko przydatne, z drugiej partnersko niebezpieczne…

Pomoże dogadać się z psem (Tłumacz dla psów symulator)

Aplikacja, która przetłumaczy twoje słowa na język psów . Od teraz żadne bariery językowe nie istnieją, a kolejnej pogryzionej pary butów nie wytłumaczysz już niezrozumieniem zasad przez Azora. Istnieje też wersja dla posiadaczy kotów – ciekawe jak brzmi „zejdź z mojego fotela” w wersji wymiauczanej? Dobra zabawa i interesująca reakcja czworonogów gwarantowana – na rozmowy o sensie życia  chyba jednak nie ma co liczyć.

Zadba o równouprawnienie (MICASA)

Kto umył podłogę trzeci raz w tym tygodniu? Kto znowu wyniósł śmieci, które już wysypywały się z kosza? Dlaczego to właśnie ty zawsze musisz pamiętać o zakupach? Od teraz takie sprzeczki i targowanie się pt. „kto ma więcej obowiązków i czyja teraz kolej” odejdą do przeszłości. Ta sprytna aplikacja zadba o to, by nikt nie był poszkodowany i traktowany niczym Kopciuszek przed spotkaniem z księciem. Wystarczy, że oboje zainstalujecie ją na swoich telefonach, stworzycie listę zadań i zaczniecie zgarniać punkty za ich wykonanie. Taka rywalizacja w związku raczej nikomu nie zaszkodzi. Niech żyje równouprawnienie!


Zobacz także

Fot. Screen z YouTube Realny 24

„Nic dwa razy się zdarza…” i Ona też już się nam nie zdarzy. 10 najpiękniejszych cytatów z wierszy Wisławy Szymborskiej

Kobiety i dziewczęta zawsze doświadczały przeszkód. To nas nigdy nie powstrzymało.

„Wyścig nadal trwa – każdego dnia, każdego roku. Ale przekroczymy linię mety”

Fot. iStock / Foxys_forest_manufacture

Produkty pełne energii. Czyli dobre śniadania mają moc. Akcja #rodzINKA. Tydzień I, wyzwanie 4