I Konferencja Wibracji Sukcesu. Wiedzy, narzędzia i inspiracje, które zasilą twoją dobrą energię

Redakcja
Redakcja
24 października 2017
Fot. iStock / JANIFEST
Fot. iStock / JANIFEST
 

WIEDZA • ROZWÓJ • INSPIRACJE

Misją naszej konferencji jest stworzenie przestrzeni, w której zobaczysz, usłyszysz, poczujesz, jak możesz tworzyć swoje życie na wysokich wibracjach, które prowadzą do SUKCESU!

Okładka
Dostaniesz niesamowitą mieszankę wiedzy, narzędzi, inspiracji, która zasili Twoją dobrą energię. A to wszystko przeplecione atrakcjami oraz rozrywką w atmosferze odprężenia i relaksu.
Poczujesz RADOŚĆ, SPEŁNIENIE I LEKKOŚĆ! Tak odczuwa się życie, kiedy nasza energia jest w przepływie i wibruje wysoko!

Korzyści z udziału:
CIAŁO: strefa relaksu, joga twarzy, taniec hawajski
DUSZA: trening Siła Spokoju, galeria obrazów, pokaz fashion
UMYSŁ: prelekcje, debaty oraz inspiracje

🏆 Dowiesz się jak w pełni realizować swój potencjał
🏆 Poznasz osobiście inspirujących ludzi, którzy podzielą się z Tobą swoim doświadczeniem i wiedzą
🏆 Dowiesz się jak otworzyć się na obfitość
🏆 Poznasz narzędzia do wprowadzenia w swoim życiu harmonii
🏆 Nawiążesz nowe znajomości i poszerzysz kontakty biznesowe
🏆 Doładujesz się pozytywną energią
🏆 Wejdziesz na wibrację, dzięki której będziesz mogła czerpać z życia pełnymi garściami

Misją działań Wibracji Sukcesu jest naświetlenie kierunków, metod, narzędzi do znajdowania swojego złotego środka. Wibracja sukcesu to tzw. stan szczytowy, w którym jest możliwe korzystanie ze swojego pełnego potencjału, realizowanie siebie, czerpanie z życia pełnymi garściami i jednocześnie mając czas dla bliskich i wypoczynek.

Potrzebujemy balansu we wszystkich waznych dla nas sferach życia, aby mogło toczyć się płynnie i pewnie. W dzisiejszych czasach bardzo trudno o ten balans. Żyjemy szybko, jesteśmy bombardowani masą informacji, staramy się spełniać oczekiwania innych – rodziców, partnera, szefa, dzieci, dążymy do wizerunku człowieka sukcesu kreowanego przez media i … często gubimy w tym siebie. Przepracowani, zmęczeni, nakręceni, pędzimy goniąc lepszą przyszłość i często zapominając, po co to wszystko miało być.

strefa

Chcemy oświetlać te sfery, rozwijać świadomość, zachęcać do samopoznania i uczyć jak odzyskiwać wewnętrzny spokój i siłę, która z tego płynie. Tak, by pojawiała się na nowo LEKKOŚĆ i świeżość w codziennych czynnościach, entuzjazm i  kreatywność przy nowych zadaniach, akceptacja i miłość w relacjach z ludźmi i ze światem oraz POŁĄCZENIE Z WIBRACJĄ SUKCESU!

deb

Więcej informacji na:

Wydarzenie na FB https://www.facebook.com/events/483583042028884/

www.WibracjeSukcesu.pl

patroni

Partnerzy

Fot. Materiały prasowe


S.O.S. dla opiekunów rodzinnych

Redakcja
Redakcja
24 października 2017
Fot. iStock / anyaberkut
Fot. iStock / anyaberkut
 

Zwykle nie słychać o nich w mediach, bo są za mało spektakularni. Chyba, że w desperacji protestują przed Sejmem. Ale później zapada cisza. Za zamkniętymi drzwiami swoich mieszkań, czasami przez wiele lat, opiekują się chorymi lub niepełnosprawnymi bliskimi. Heroicznie, ponad siły, nierzadko w pojedynkę. W gdańskiej Fundacji Hospicyjnej o opiekunach rodzinnych mówi się „Bohaterowie”.

Jola od 8 lat opiekuje się tatą, który cierpi na postępującą demencję. Tak bardzo brakowało jej już sił, że traciła chęć do życia, pojawiały się myśli samobójcze. Przy życiu trzymał jedynie lęk o tatę.

Władek jest kawalerem i mieszka z rodzicami. Do niedawna bardzo aktywny zawodowo, ambitny, z pięknie zapowiadającą się karierą. Wprawdzie tata chorował od lat, ale opiekowała się nim mama. Władek angażował się w opiekę na tyle, na ile to było konieczne, to znaczy niezbyt często. W zeszłym roku u mamy rozpoznano nowotwór. Złośliwy, czwarty stopień zaawansowania. Praktycznie z dnia na dzień stała się pacjentką wymagającą całodobowej opieki. Życie Władka obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Musiał przejąć rolę opiekuna, i to nad obojgiem rodziców!

Córeczka Marii ma 5 lat i od urodzenia choruje na nieuleczalną chorobę genetyczną. Mąż po roku stwierdził, że sytuacja go przerasta i poszedł w siną dal. Maria czasami też czuje, że życie ją przerasta, ale przerosnąć przecież nie może. Dziecko jeszcze długo będzie jej potrzebować.

Za dnia dokonują logistycznej ekwilibrystyki, próbując zgrać fizyczną obecność przy chorym z obowiązkiem zrobienia zakupów, wyjściem do lekarza, załatwieniem najbardziej naglących urzędowych spraw. W nocy śpią jak „zając pod miedzą”, by usłyszeć najdrobniejszy szelest. Może trzeba poprawić poduszkę, podać wodę, pomóc zmienić pozycję, zaprowadzić do łazienki? Opiekunowie rodzinni to rehabilitanci, dietetycy, wykwalifikowany personel medyczny, osoby do towarzystwa, do prania, do sprzątania, z masą codziennych wyzwań na okrągło.

Właśnie ruszyła XIV kampania Fundacji Hospicyjnej „Hospicjum to też Życie” pod znaczącym hasłem „Opiekun rodzinny – nie musi być sam”. To już druga kampania Fundacji poświęcona temu tematowi. W jej ramach m.in. zorganizowane zostaną warsztaty dla opiekunów rodzinnych oraz kontynuowany będzie projekt rozwoju lokalnego wolontariatu, który mógłby wesprzeć ich w codziennym życiu. Dobre wzorce już są, stworzone przez wolontariuszy pracujących przy hospicjach. Teraz trzeba je rozpowszechnić.

– Budowanie sieci wsparcia, zarówno tych systemowych, opartych na rozwiązaniach formalnych, jak i tych nieformalnych, działających w ramach lokalnych wspólnot, to projekt na lata – wyjaśnia Anna Janowicz, prezes Fundacji Hospicyjnej i zarazem główny koordynator kampanijnych przedsięwzięć. – Dlatego organizacja kolejnej wielkiej akcji na ten temat jest wciąż początkiem drogi. Opiekunów rodzinnych borykających się ze swoim losem czasami nie dostrzegamy, nawet tych mieszkających blisko nas. Może dlatego, że nie zawsze choroba jest widoczna, nie zawsze wiąże z niepełnosprawnością fizyczną i przykuwa do łóżka. Za to często przewraca życie zarówno chorego, jak i jego bliskich.

Jola, Władek, Maria…, opiekunowie rodzinni nie powinni zostać sami, bo zadania, które wykonują, są często ponad możliwości jednego człowieka. Mają też prawo do odpoczynku, jak każdy z nas. Także do samorozwoju, realizacji swoich marzeń, posiadania hobby, czasu tylko dla siebie. Pomóżmy im go znaleźć!


To nie tylko stres lub gorączka. Pot wiele mówi o twoim zdrowiu

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
24 października 2017
Fot. iStock/stock_colors
Fot. iStock/stock_colors
 

Ze świecą szukać kobiety, której nie przeszkadza zapach jej własnego potu. Dlatego też nie zdarza nam się wyjść z domu bez użycia antyperspirantu czy dezodorantu. Czasem jednak powinnyśmy odpocząć od kosmetyków. Chodzi nie tylko o podrażnienia skóry czy zatykanie się gruczołów potowych. Zapach, który wydziela twój organizm, może wiele powiedzieć o stanie zdrowia. Nie bez znaczenia jest także, które części naszego ciała pocą się najbardziej.

Fale gorąca

Takie sytuacje wynikają najczęściej ze zmian hormonalnych, towarzyszących menopauzie lub… ciąży. Choć są to dwa odmienne stany, obydwa rozregulowują gospodarkę hormonalną, co zaburza nasz wewnętrzny termostat w mózgu.

Mokre pachy i okolice krocza

Prawdopodobnie nasi przodkowie pocili się w ten sposób w sytuacjach zagrożenia, by ostrzec innych. My doświadczamy tego samego w momencie, gdy odczuwamy silny stres. Pot, który wówczas wydzielamy ma na ogół intensywny zapach.

Spocona głowa

Jeżeli kropelki potu pojawiają się nieoczekiwanie na skórze głowy, czole, skroniach lub karku, możesz mieć niedobory witaminy D. Rozważ suplementację diety lub jak najwięcej przebywaj na słońcu.

Zimny pot

Nagłe uczucie zimnego potu, w połączeniu z zawrotami głowy, drżeniem rąk i uczuciem osłabienia może świadczyć o niskim poziomie cukru we krwi. W takiej sytuacji sięgnij po coś do jedzenia.

Zlewne poty

Z reguły towarzyszą gorączce, spowodowanej infekcją lub poważnej chorobie. Nigdy nie należy ich ignorować. W przypadku wysokiej temperatury zlewne poty mają ułatwić chłodzenie ciała. Bywają również objawem towarzyszącym cukrzycy.

Nieprzyjemny zapach

Na zapach potu ma wpływ dieta i styl życia. Jeżeli pot jest wyjątkowo intensywny i nieprzyjemny, należy odstawić produkty, zawierające związki siarki, jak cebula, czosnek czy brokuły. Na nasz zapach wpływają także konserwanty i barwniki, zawarte w pożywieniu.

Nadpotliwość

Jeżeli cierpisz na nadpotliwość, powinnaś zrezygnować z kawy i papierosów. Obie „używki” podnoszą ciśnienie, temperaturę ciała i uaktywniają gruczoły potowe. Tę nieprzyjemną dolegliwość wzmaga także sięganie po ostre przyprawy.


 

Źródło: Hello Zdrowie/Poradnik Zdrowie


Zobacz także

Jak skutecznie odkwasić organizm

Jak skutecznie odkwasić organizm?

Fot. iStock / martin-dm

Idź w tango i… przejdź przez dzień tanecznym krokiem. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #11

Fot. Screen Facebook/Tattoos

Kobieta czy czaszka? To, co zobaczysz, jako pierwsze na obrazku, świadczy o twojej obecnej sytuacji emocjonalnej