Kobiety zapominają, że są czymś więcej niż tylko ciałem. Świetna kampania #fakeoff

Redakcja
Redakcja
12 marca 2018
Fot. Facebook /Dominika Cuda Photography
 

Oby każda kobieta to przeczytała i każda mogła zobaczyć TO zdjęcie, a pewnie będzie ich więcej. Dominika Cuda fotografuje piękne ciała sportowców. Wyćwiczone, umięśnione. Ale wie, że nie wszyscy i nie zawsze tak wyglądamy. Stąd jej pomysł na kampanię „Fake Off”, która pokaże, że każda z nas jest „nieperfekcyjnie doskonała”, że wygląd, wciągnięty brzuch i filtry podczas robienia zdjęć na Facebooka i Instagramie nie świadczą o tym, kim naprawdę jesteśmy.

BRAWO! Będziemy wyczekiwać kolejnych zdjęć.

 

Fake Off

Konsumpcjonizm sprawił, że zaczęliśmy metkować ludzi. Istnieją dwie kategorie: „lepszy” i „gorszy”, w oparciu o wykreowany i wyidealizowany obraz, nałogowo scroll’owany kciukiem po ekranie nowego iPhone’a.

KTO JEST BEZ GRZECHU, NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ.

Pospolity wyścig szczurów zaserwowaliśmy sobie sami. Tak, Halino i Januszu. Do Ciebie ta mowa. Od wieków zmagamy się z poczuciem własnej wartości, dbaniem o siebie – wizualnie, w głównej mierze. Kredyty na świeżo oddany do użytku kwadrat, samochód w leasing, laptop na raty, nowe najeczki i power bandsy. Oh, wait, wypadałoby się jeszcze hajtnąć, bo to w modzie. No i może przy okazji pakiet na terapię, co by w konwersacji z elokwentnymi znajomymi pokazać swój niezłomny charakter i zaciętość w realizacji celów.

Udało Ci się dobrnąć? Świetnie, nie zwalniaj – media społecznościowe nie śpią – mają dla Ciebie nowe wyzwania.

NIHIL NOVI

Jesteśmy egoistami. Chcemy więcej, lepiej, mocniej. Ale oczywiście mamy zasady. Bóg, honor, ojczyzna. Bo trzeba mieć godność i dbać o wizerunek. I kiedy trzeba – dać komuś w mordę przemyślanym komentarzem na gazecie.pl  Przaśność. To my – ludzie.

Przykro stwierdzić, ale podatnym gruntem na powyższy bezwartościowy bełkot są kobiety. Świat, w którym nie są definiowane przez makijaż, metkę, posty z Punta Cana, objazdówki pożyczonym cabrio czy niedzielne brunche z przyjaciółkami i musującym Moet w tle – przestał istnieć. Zapominają, że są czymś więcej niż swoim ciałem – bez względu na jego kształt, kolor czy rozmiar. Że są zdolne, pełne talentów i niewykorzystanej siły, zwanej potencjałem. Że poprawianie sobie humoru grubszym udem Grażki z CrossFit’u jest zwyczajnie słabe i ujmuje im atrakcyjności. Nieświadomie wpadają w pułapkę złudzeń i nierealistycznych oczekiwań – które mają ogromny efekt domina nie tylko w ich życiu prywatnym/zawodowym, ale i społeczeństwie. Brakuje im miłości do siebie, wiary w swoje możliwości i zwyczajnej samoakceptacji.

Zmień coś, Graża.

Nadszedł czas, aby „normalność” przebiła się przez lawinę postów na wciągniętym brzuchu, poprzedzonym trzydniowym postem sokowym. Żelaznych pośladów i perfect cery. Nadszedł czas, by przetrzeć oczy i wbić sobie do tego wciąż uroczego łba, że z normalności rodzą się genialne przedsięwzięcia, znajomości, niebywałe odkrycia, gigant firmy i coś, co nadaje życiu sens – PASJA.
Graża, jesteś perfekcyjnie niedoskonała. Skumaj to. Wciąż można Cię nosić na wyprostowanych rękach.

Kampanię Fake Off Poland otwieram zdjęciem Kasia Bigos – Trenerka, miesiąc po urodzeniu dziecka.
Dziękuję Ci za zaufanie, które jest dla mnie najwspanialszą gratyfikacją za wszystko, co robię.

#fakeoff#fakeoffpoland#fakeoffimperfect

 


Wydaje ci się, że kosmetyki ziołowe nie są dla ciebie? Jesteś w błędzie. Sprawdziłyśmy, co potrafią

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
12 marca 2018
Fot. iStock/GeorgeRudy
 

Słyszysz „kosmetyki na bazie ziół” i myślisz sobie „Nie, to nie dla mnie. One na pewno nie działają, a w dodatku mają brzydki, specyficzny zapach”? To duży błąd, ponieważ ziołolecznictwo znane i cenione jest od pokoleń. Nie bez powodu – wiele popularnych roślin zawiera składniki, które intensywnie regenerują i odżywiają skórę, a także skutecznie opóźniają procesy starzenia. Dzisiejsza technologia pozwala wydobyć z nich to, co najlepsze. Wielowiekowa tradycja ziołowa w nowoczesnym wydaniu? Tak, to możliwe. Najwyższy czas odczarować popularne zioła i rośliny.

Współczesna kobieta nie ma łatwego zadania. Jest zabiegana, aktywna zawodowo i jednocześnie spełnia się w roli żony i matki. Chce dobrze czuć się w swoim ciele i zawsze wyglądać perfekcyjnie. Jest gotowa zapłacić krocie za zabiegi i kosmetyki, jeśli tylko uwierzy w ich działanie. Szuka rozwiązań innowacyjnych i chętnie eksperymentuje, zamiast… postawić na pewniaka. Nowoczesny produkt, ale opracowany na bazie sprawdzonych i skutecznych substancji.  Bo czy naprawdę potrzebujemy kremów z księżycowym pyłem, gdy rośliny z polskich łąk potrafią zdziałać cuda?

Z myślą o kobietach, które cenią sobie naturę, a jednocześnie lubią nowoczesne rozwiązania, powstały kosmetyki Buna. Ich receptura oparta jest na prostych, ale skutecznych składnikach. Szczególną atencją obdarzone zostały cztery rośliny i zioła. Ich dobroczynne właściwości znane są od pokoleń. Skoro sprawdzały się kiedyś i chętnie sięgały po nie nasze babcie, dlaczego my – współczesne kobiety miałybyśmy z nich nie skorzystać? Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele cudownych właściwości kryją popularne rośliny i zioła. A przecież… kiedyś to my będziemy musiały przekazać kolejnym pokoleniom tę tajemną wiedzę. Tylko trochę ją podrasujmy. Co jak co, ale z duchem czasu trzeba iść. 😉

Oto cztery fantastyczne rośliny i zioła, które znajdziesz w kosmetykach marki Buna:

Melisa

melisaWszyscy znamy jej specyficzny, cytrusowy zapach. Pijemy ją, gdy mamy zszargane nerwy i potrzebujemy wyciszenia. Nasze babcie przygotowywały z niej płukanki do włosów, odprężające kąpiele, napary do picia i wcierania w skórę. Dziś melisę możemy znaleźć w kosmetykach pielęgnacyjnych, ponieważ intensywnie regeneruje i odżywia skórę, a także nadaje jej aksamitnej miękkości. Jej cudowny zapach wprowadza w dobry nastrój, wycisza i uspokaja.

Rozmaryn

rozmaryn-malyNiegdyś nazywany był ziołem jasnego umysłu. Dlaczego? Ponieważ pozytywnie wpływa na koncentrację i pamięć. Dziś chętnie wykorzystujemy rozmaryn w kuchni ze względu na jego intensywny zapach i piękny, zielony kolor. To jednak nie wszystko, co może nam zaoferować. Ekstrakt, który znajdziemy w kosmetykach pobudza mikrokrążenie, dzięki czemu odżywia i ujędrnia skórę. Ponadto rozmaryn ma działanie rewitalizujące, zmniejsza zmarszczki, redukuje stres i pomaga zachować młody wygląd.

Szałwia

szalawiaMówi się, że jest naturalnym antybiotykiem i nie ma tu żadnej przesady. To srebrzyste ziele znane jest od pokoleń. Ma właściwości detoksykujące, antyseptyczne i oczyszczające, dlatego była wykorzystywana do płukania gardła czy pielęgnacji skóry. Kosmetyki z ekstraktem z szałwii sprawdzą się w przypadku kobiet, zmagających się z trądzikiem, ponieważ normalizują, oczyszczają i regulują wydzielanie sebum. Ziele to jest także bogate w witaminy, minerały i fitohormony, tak niezbędne do zachowania zdrowia i urody.

Aloes

aloesMoja babcia hodowała go w kuchni na parapecie. Ma charakterystyczne, zielone łodygi, pełne cudownego soku, który łagodzi otarcia, oparzenia i zranienia. Dziś popularne są napoje z aloesem, ponieważ odżywiają i oczyszczają organizm. Aloes w kosmetykach głęboko nawilża, zmiękcza i uelastycznia ciało. Największą jego zaletą są jednak właściwości kojące.  Moja babcia zawsze stosowała go na zaczerwienioną skórę po opalaniu. Dziś ja, jako dorosła kobieta i matka, sama hoduję aloes na parapecie.

Czy coś, co było już z powodzeniem wykorzystywane wieku temu może być złe? Nie sądzę. Przecież mówi się, że proste rozwiązania są najlepsze. Może warto w końcu to zrozumieć?

O naturalne piękno dba Buña

Zobaczcie koniecznie, jakie ziołowe perełki wpadły nam w oko!

Sól do kąpieli z melisą marki Buna

Sól do kąpieli z melisą marki Buna

Sól do kąpieli z melisą marki Buna

Ekstrakt z melisy wspaniale regeneruje skórę, a sól kamienna, wydobywana z naturalnych złóż, dostarcza jej minerałów i niezbędnych składników odżywczych. Nawilża skórę, nadając jej sprężystości. Ma zbawienny wpływ na obolałe mięśnie! Kąpiel poprawia też nastrój, głęboko relaksuje i pomaga spokojnie zasnąć.

Balsam do ciała z melisą marki Buna

 

Balsam do ciała z melisą marki Buna

Balsam do ciała z melisą marki Buna

Regenerujący balsam do ciała z melisą aktywnie pielęgnują skórę i dostarczają jej niezbędnych składników odżywczych. Wzmacnia barierę lipidową i chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Łagodzi podrażnienia, redukuje zaczerwienienia i zmniejsza wrażliwość skóry.

Odżywcza maseczka relaksują z melisą marki Buna

Odżywcza maseczka relaksują z melisą marki Buna

Odżywcza maseczka relaksują z melisą marki Buna

Po użyciu odżywczej maseczki relaksującej z melisą skóra jest wspaniale odżywiona i odbudowana. Wygląda na wypoczętą, zrelaksowaną i odmłodzoną. Odzyskuje głęboki komfort i jest przyjemnie odświeżona.

Żelowa maseczka łagodząca z aloesem marki Buna

Żelowa maseczka łagodząca z aloesem marki Buna

Żelowa maseczka łagodząca z aloesem marki Buna

Żelowa maseczka łagodząca z aloesem głęboko nawilża i przywraca blask skórze. Łagodzą zaczerwienienia, przynosi ulgę, odżywia i regeneruje cerę.

Kremowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli z aloesem marki Buna

Kremowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli z aloesem marki Buna

Kremowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli z aloesem marki Buna

Po użyciu kremowego żelu pod prysznic i płynu do kąpieli z aloesem skóra jest świeża, bardziej elastyczna i miękka. Uczucie szorstkości jest zniwelowane. Skóra jest optymalnie nawilżona, promienieje energią i blaskiem.


Grafiki: iStock 

Artykuł powstał we współpracy z marką Buna


Co musisz wiedzieć, jeśli spotykasz się kimś, kto w przeszłości zdradził

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 marca 2018
Następny

Nikt nie jest doskonały i z pewnością każdy z nas zasługuje na drugą szansę. Jednak, kiedy dowiadujesz się od osoby, z którą się spotykasz, że w przeszłości zdarzyło jej się zdradzić, odczuwasz niepokój i niepewność. A co jeśli zdarzy się to również w waszej relacji? Czy warto angażować się w ten związek? Jaką masz gwarancję, że nie zostaniesz oszukany? Prawda jest taka, że nie masz żadnej gwarancji. Ale dotyczy to również związku z osobą, która do tej pory była w swoich relacjach z gruntu uczciwa.  Zdrada mogłaby zdarzyć się większości z nas, choć trudno nam w to uwierzyć.

Chociaż nigdy nie chciałabyś wykorzystywać przeszłości twojego partnera w relacji między wami, zaczynasz czytać w tych przeszłych wydarzeniach to, jak sama mogłabyś zostać przez niego potraktowana. Nie chcesz być ofiarą. Chcesz być pewna, że nie zostaniesz skrzywdzona.

Oczywiście, tylko dlatego, że ktoś popełnił kiedyś błąd, nie możesz zakładać, że ta sytuacja się powtórzy. Jednak twoje obawy są uzasadnione. Co robić? Na pewno nie rezygnować z miłości. Ale również nie rzucać się na to uczucie bez zastanowienia. Spróbuj spojrzeć „logicznie” na to, co o swoim partnerze wiesz.

1. Jak dokładnie dowiedziałaś się o zdradzie?

Czy twój partner sam ci o tym powiedział? Jeśli tak, to jest to dobry znak. Taka postawa pokazuje, że chce być z tobą szczery, chce, żeby nie było niedomówień między wami. Ale jeśli dowiedziałaś się o tym przypadkiem, od kogoś innego, to może powinnaś rozważyć jakąś rozmowę i zachować większą ostrożność.

2. Czy uważasz, że jest mu źle z powodu tego, co się wydarzyło?

Brak wyrzutów sumienia z powodu zdrady jest dość niepokojącym sygnałem. Czy na pewno łączą was podobne wartość? Czy w ten sam sposób podchodzicie do związku i waszej relacji? Może pora na zadanie sobie kilku trudnych pytań? Nie będziesz szczęśliwa z kimś, kto inaczej pojmuje kwestię lojalności i szczerości w miłości.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Niebo nie ma limitu. Puść sznurki, które trzymasz w dłoniach i zobacz, co się wydarzy!

Pozoranci – mistrzowie udawania. Udają, że „coś” robią, że kochają, że jesteś OK

Miałam raka, nie mam cycków. Chcę kochać i żyć, pozwólcie mi na to