Do kobiety, która spotyka się z moim mężem. Nieśmiało napomknę, że tak właściwie to on nie ma nic

Listy do redakcji
Listy do redakcji
15 maja 2018
Fot. iStock/GeorgePeters
Fot. iStock/GeorgePeters
 

Prawdopodobnie nie wiesz nawet, że nie jesteśmy rozwiedzeni. Ba, nie wiesz nawet, że istnieję i ja również, dopóki nie znalazłam jego profilu na portalu randkowym i zaczęłam próbować uratować moje małżeństwo, nie wiedziałem, ty istniejesz. Że jest problem…

Miej proszę świadomość, że codziennie pisał mi kochane, cudowne wiadomości, używając takich samych słów jak wtedy, gdy mówił, że się tobą zaopiekuje. Do tej pory myślałam, byłam przekonana, że nasz związek jest silny. Jeśli mówił ci coś innego, odbierz mój telefon pozwól mi pokazać sobie wiadomości, które od niego dostawałam.

Może jesteś tylko jedna, a może jest was więcej, nie wiem do końca, ile „was” może istnieć. Dowiedz się kim jest facet, z którym się spotykasz. A może przeczyta to, któryś z twoich znajomych i zrozumie za ciebie.

Zostawiłaś tusz do rzęs w starym samochodzie mojego męża. Brązowy. Ja używam tylko czarnego tuszu.

Wiesz, jak zareagował, gdy wspomniałam o tym znalezisku? Powiedział, że to wielkie nieporozumienie i że go kontroluję. Odpowiedziałam, że żadna kobieta nie zgodziłaby się na określenie „kontroluje” po tym, jak znalazła kilka profili randkowych swojego własnego męża, w których on wyraźnie pisze, że „szuka małżeństwa”. Z kimś innym oczywiście, bo my już małżeństwem jesteśmy.

Może powiedział ci, że mamy otwarty związek, bo to również zaproponował mi w noc przed moim odejściem. Odmówiłam, a on sam przyznał, że to była głupota, która przyszła mu do głowy „nie wiadomo skąd”.

Tusz do rzęs? Twierdzi, że go znalazł na podłodze w pracy i woził w samochodzie z zamiarem wręczenia mi go w prezencie. Nie wspomniałam mu nawet o biustonoszu.

Twoja torba z ubraniami znaleziona w naszym garażu? Stwierdził, że należy do siostrzeńca naszego przyjaciela M … Chyba musimy z tym przyjacielem porozmawiać, bo jego siostrzeniec ma bardzo niepokojący gust. A poza tym, jak taki byk wcisnąłby na siebie koszulę w kwiaty, rozmiar 34?!

Jeśli obiecał ci nasz dom, chyba nie wspomniał o tym, że sprzedajemy go, by spłacić wspólne kredyty. Lojalnie uprzedzam – on nie ma gdzie mieszkać. Nieśmiało napomknę, że tak właściwie to on nie ma nic. Warto także, żebyś wiedziała, że w maju skończył 56 lat. Tak, dobrze czytasz, 56, a nie 44 jak napisał w Internecie.

Nie wiem, czy lubisz psy, ale to prezent ode mnie więc będziesz musiała się nimi zająć. Trenowałam je przez rok. „Och, i będziesz miał też moje psy, które były dla nas prezentem ode mnie, a ja trenowałem je przez rok, nie zmarnuj tego.

Może masz dzieci (po powrocie z tygodniowej delegacji w mojej spiżarni znalazłam rożki z lodami, a słodyczy tego typu nie widziałam w moim domu jakieś 15 lat). Jeśli tak jest,  to powinnaś być świadoma, że nasz mąż ma tendencję do nadmiernego kupowania i popadania długi. Życzę powodzenia, jestem pewna, że będąc z tobą się zmienił, chociaż sądząc po jego nowych zabawkach, które kupił … może nie tak bardzo.

Moja rada jest prosta: nie wychodź za niego za mąż, bo zmarnujesz sobie życie.  Wykorzysta cię, jest samolubnym kochankiem, kocha spędzać czas w domu na kanapie i prawdopodobnie zaraz wróci do swojego uzależnienia do alkoholu. Jego decyzje finansowe doprowadzą cię do bankructwa. (Mnie doprowadziły dwa razy). Jego rodzina cię znienawidzi (oni są dziwni, zobaczysz) i ma tendencję do robienia niesamowicie głupich rzeczy. Sam zainteresowany w końcu się tobą znudzi,  ponieważ „gderasz” i mówisz beznadziejne rzeczy typu „Nie jedź do pracy pijany”.

Tak czy siak, chciałabym ci napisać, że oboje zrujnowaliście mi 15 lat życia.

P.S. Jeśli jesteś prawdziwą, naprawdę miłą osobą, która została oszukana, po prostu wiedz, że on kłamie, bardzo dobrze się bawi, jest świetnym kucharzem i świetnym gadułą … I nie jest samotny. Nigdy nie był. Po prostu stara się  złapać okazję, bo po rozwodzie zostanie z niczym i traktuje cię tak, jak wszystkie inne kobiety: jak koło ratunkowe w finansowym kryzysie. Trzymaj się!


9 rzeczy, których nie warto (zbyt często) robić dla urody

Redakcja
Redakcja
15 maja 2018
Fot. iStock/PeopleImages
Następny

Wiele z nas, aby czuć się i wyglądać pięknie, jest w stanie zrobić wiele różnych, czasem dziwnych lub niezdrowych rzeczy. Dla dobrego wyglądu wciskamy się zbyt ciasne rzeczy, dręczymy włosy i twarz, gnębimy ciała, aby pasowały do ogólnie przyjętych schematów lub wręcz wyróżniały się na tle innych.

Pewne poświęcenia mogą kończyć się nie tylko złym samopoczuciem, ale także przynieść konsekwencje zdrowotne.

9 rzeczy, których nie warto robić dla urody

1. Sztuczne paznokcie

Aby mieć piękne i zadbane dłonie idziemy do kosmetyczki i zakładamy na paznokcie hybrydy. Nie chcąc zrezygnować z perfekcyjnego wyglądu nosimy hybrydy przez wiele miesięcy, odnawiając je regularnie. To może osłabiać paznokcie, szczególnie gdy zajmuje się tym niedoświadczona osoba. Poza tym światło ultrafioletowe, które utwardza lakier, może podnosić ryzyko zachorowania na nowotwór skóry.

2. Prostowanie włosów

Proste, błyszczące włosy wyglądają pięknie, jednak prostowanie włosów codziennie powoduje ich uszkodzenie. Trzeba pamiętać, że prostownica zazwyczaj nagrzewa się powyżej 200 stopni Celsjusza, co wysusza, a wręcz spala włosy. Prostownica raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale przesada może po prostu zniszczyć pasma.

3. Noszenie na ramieniu wielkich toreb

Im większa torba, tym większe możliwości pomieszczenia wszystkiego, co kobiecie jest potrzebne. A jak wiadomo, w naszych torebkach znajdziemy wszystko, począwszy od chusteczek higienicznych, po śrubokręty. Jednak noszenie na jednym ramieniu ciężkiej torby jest drogą na skróty do bocznego skrzywienia kręgosłupa. Przy okazji fundujemy sobie takie „przyjemności” jak drętwienie ręki czy bóle w okolicy łopatki, a po długim czasie także bóle odcinka szyjnego i lędźwiowego.

4. Noszenie stringów

Ten rodzaj bielizny, która wpija się między pośladki, jest rajem dla drobnoustrojów. Ginekolodzy przestrzegają przed stringami, ponieważ na cienkim, przylegającym idealnie do skóry paseczku materiału bakterie ze strefy odbytu przemieszczają się do pochwy i ujścia cewki moczowej, powodując różne infekcje. Nie licząc chorób układu moczowego i rodnego, fundujemy sobie również otarcia skóry, powstawanie ranek i możliwość nadkażeń bakteryjnych.

5. Długotrwałe przedłużanie rzęs

Nie każda kobieta została obdarowana firankami długich rzęs wokół oczu, a każda chciałaby takie mieć. Żeby spełnić marzenia przedłużamy je  u kosmetyczki, zyskując spektakularny efekt. Raz na jakiś czas ten zabieg nie powinien powodować kłopotów, o ile jest przeprowadzony profesjonalnie. Sztuczne rzęsy, które przez cały czas mocujemy do naturalnych, obciążają je i powodują ucisk. W efekcie mogą przyspieszać wypadanie naturalnych rzęs, a niewłaściwie założone mogą uszkadzać mieszki włosowe i hamować wzrost nowych rzęs. W pewnych przypadkach klej stosowany do przytwierdzenia rzęs może uczulać i wywoływać zapalenie spojówek.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

10 mitów i faktów o emocjach. Padłeś ofiarą któregoś z nich?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 maja 2018
Fot. iStock / agsandrew
Następny

Czy masz tendencję do odczuwania rzeczy głębiej niż do inni ludzie? Ufasz swoim odczuciom bardziej niż rozsądkowi? Jakie są twoje przekonania na temat emocji? Czy padłeś ofiarą któregokolwiek z poniższych mitów?

1. Mit: Emocje są irracjonalne / głupie / oznaką słabości.

Prawda : emocje pozwalają nam wyrazić sobie i tym, którzy nas otaczają, to, czego doświadczamy. Ponadto emocje dostarczają ważnych wskazówek na temat tego, co możemy zrobić dalej. Optymalne jest łączenie emocji z rozumem, więc wsłuchaj się w nie następnym razem, gdy poczujesz się wyczerpany psychicznie, gdy czujesz, że „się dusisz” lub masz atak paniki, kiedy znajdujesz się w określonej sytuacji lub spędziłeś czas z określoną osobą.

2. Mit: Próba zarządzania emocjami sprawi, że poczuję się jak robot. 

Prawda : Istnieje różnica między tłumieniem uczuć a regulowaniem ich. Celem regulowania jest dążenie do zdrowego i pełnego zakresu emocji i brak zgody na to, by emocje doprowadzały nas do destrukcyjnego zachowania.

3. Mit: Powinienem czuć się inaczej. 

Prawda : Masz prawo do swoich emocji. To prawda, że ​​czasami twoje uczucia mogą być oparte na błędnej interpretacji twojej obecnej sytuacji, ale zawsze masz prawo do tego, co czujesz.

4. Mit: „Wyżycie się” sprawi, że poczuję się lepiej.

Prawda : Krzyk, uderzanie w ścianę lub porysowanie czyjegoś samochodu tylko pogłębia twój gniew. Długie dyskusje na temat tego, jak przerażony jesteś przed zbliżającą się podróżą samolotem lub operacją, prawdopodobnie powiększy tylko twój niepokój. Jest różnica między rozmową z kimś o twoich uczuciach,  (to może być pomocne), a „nakręcaniem” emocji.

5. Mit: Inni ludzie mnie „denerwują”.

Prawda: Jesteś strażnikiem swoich (i tylko swoich) emocji. Podczas gdy zachowanie innych ludzi może być denerwujące, zagrażające twojemu spokojowi lub wyczerpujące, jesteś odpowiedzialny za to, jak reagujesz. Jeśli po interakcjach z konkretną osobą czujesz się w określony sposób, możesz porozmawiać z nią o waszej relacji lub zdecydować, że będziesz spędzał z nią mniej czasu.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Fot. iStock/vadimguzhva

30 prostych zasad, które pomogą ci schudnąć bez efektu jojo

Fot. iStock/Imgorthand

6 najgorszych rad, jakie dajemy naszym dzieciom. Nie zabijajmy w nich współczucia

fot. iStock/ PeopleImages

„Nic nie dzieje się bez powodu” – to i inne zdania, zamiast których lepiej ugryźć się w język, gdy ktoś przeżywa trudne momenty