Kinga Rusin opublikowała szokujące zdjęcie. Trudno nie odwrócić wzroku

Redakcja
Redakcja
9 stycznia 2018
Fot. Screen z Instagrama / kingarusin
Fot. Screen z Instagrama / kingarusin
 

Kinga Rusin od lat angażuje się w akcje społeczne na rzecz ochrony środowiska i przyrody. Wielokrotnie apelowała o zaprzestanie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej i starała się na każdym kroku uświadamiać Polaków, jakie mogą być konsekwencje tych działań. Na swoim Instagramie coraz częściej publikuje szokujące zdjęcia z polowań na zwierzynę. „NIE dla nowego prawa łowieckiego!!! NIE dla Rzeczypospolitej myśliwych!!! Nie dla krwawego hobby! Nie dla zabijania dzikich zwierząt, którego za chwilę nic już nie będzie w stanie ograniczyć!” – rozpoczęła swój poruszający apel Kinga Rusin. Dziennikarka celowo od kilku dni publikuje w sieci zdjęcia pozyskanej przez myśliwych zwierzyny, by dotrzeć do serc i zdrowego rozsądku swoich fanów.

Rusin sprzeciwia się m.in. zmianom w ustawie o prawie łowieckiem. Jak wynika z nowych zapisów, myśliwi będą mogli wyprosić z lasu każdego, kto umyślnie będzie przeszkadzał w polowaniu. Dziennikarka ostrzega, że poza niekontrolowanym zabijaniem zwierząt, myśliwi będą mogli teraz decydować, kiedy zwykły obywatel będzie mógł spacerować po lesie.  „Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny, nawet jeżeli ich właściciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem „zapobiegania epidemiom” polować na terenach Parków Narodowych!” – ostrzega dziennikarka.

Pod każdym z tego typu wpisów Rusin aż roi się od komentarzy. Nic dziwnego, zmiany w prawie łowieckim budzą sporo kontrowersji. Przeciwni są nie tylko aktywni obrońcy zwierząt, ale także zwykli obywatele, którym nie podoba się poszerzanie uprawnień myśliwych i wizja mandatu w razie przeszkodzenia w polowaniu.

NIE dla nowego prawa łowieckiego!!! NIE dla Rzeczypospolitej myśliwych!!! Nie dla krwawego hobby! Nie dla zabijania dzikich zwierząt, którego za chwilę nic już nie będzie w stanie ograniczyć! Chcą nam zabronić wchodzenia do lasów, żebyśmy nie mogli być świadkami barbarzyństwa i bezprawia, żebyśmy nie mogli tego nagłaśniać i protestować! Chcą wchodzić ze strzelbami na prywatne tereny nawet jeżeli ich własciciel jest przeciwny polowaniom! Chcą, pod pretekstem „zapobiegania epidemiom” polować na terenach Parków Narodowych! Grupka uprzywilejowanych posiadaczy broni, którzy nie muszą nawet regularnie przechodzić badań psychiatrycznych stanowi zagrożenie dla NASZEJ przyrody, ale też dla nas i naszego bezpieczeństwa! Im się wydaje, że są ponad prawem, gdzieś mają dziesiątki milionów sprzeciwiających się bestialskim polowaniom Polaków! Dzięki wpływowym poplecznikom takim jak Szyszko chcą zawłaszczyć dla siebie NASZE POLSKIE LASY i żyjącą w nich zwierzynę, chcą dla prymitywnej satysfakcji z zabijania, dla trofeów i krwawych zdjęć wybić teraz wszystko co można, bo za chwilę nie będzie już czego zabijać! Nie pozwólmy im na to!!! Nie pozwólmy zamknąć sobie ust! Nie pozwólmy panoszyć się garstce „bonzów” tylko dlatego, że tak chcą i z nikim i niczym się nie liczą! Kim są Ci ludzie że mamy przed nimi uginać kolana!? Kim są że mamy im pozwolić zniszczyć NASZE POLSKIE DZIEDZICTWO PRZYRODNICZE! Polacy, powiedzmy głośno NIE!!!! Są nas miliony a ich tylko tysiące!

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)


Jabłkowa pielęgnacja cery, czyli moc polskich owoców marki BIOLONICA

Redakcja
Redakcja
9 stycznia 2018
BIOLONICA
fot. iStock / elenaleonova
 

Piękna, młoda skóra, to marzenie każdej kobiety, niezależnie od wieku. Dzisiaj jest to możliwe. Budzimy się rano, spoglądamy w lustro, zadając pytania, które są dla nas, kobiet bardzo ważne. Co skutecznie spłyca zmarszczki i ujędrnia skórę? Czy możemy zatrzymać efekt upływu czasu na naszej skórze? Jakich kremów do twarzy używać, aby pielęgnacja dawała efekty?

Wielu dermatologów będzie zdania, że najważniejsze są witaminy czy kwas hialuronowy. Tymczasem ostatni trend to supermodne naturalne kosmetyki z komórkami macierzystymi jabłoni, które podbijają serca kobiet w Polsce i na świecie.

Komórki macierzyste, to naturalne substancje  o wysokiej skuteczności w regeneracji skóry. To krok milowy w odmładzaniu skóry. Ich zadaniem jest mobilizacja innych komórek do odnowy i

biolonica

Fot. Materiały prasowe

regeneracji. Dzięki komórkom macierzystym skóra ma szansę na autonaprawę.  Obecnie wykorzystuje się komórki macierzyste z prawie każdej rośliny. Firma BIOLONICA postawiła na polskie owoce. Nowa seria Apple Stem Cells idealnie wpływa na poprawę uelastycznienia i wygładzenia naskórka. Silnie regeneruje i odbudowuje uszkodzone struktury naskórka.

Roślinne Komórki Macierzyste z jabłoni – zapewniają długowieczność oraz dostarczają niezbędnych metabolitów komórkom macierzystym skóry. Zwalczają wolne rodniki. Działają naprawczo na skórę pozbawioną jędrności i elastyczności przez tzw. stres oksydacyjny. Główne właściwości komórek macierzystych z jabłoni to ochrona komórek skóry, poprawa jej kondycji, odmłodzenie, regeneracja, wzrost jędrności i elastyczności naskórka oraz skóry właściwej. Pobudzają naturalne procesy naprawcze skóry, sprawiając, że staje się ona mniej wrażliwa, bardziej odporna na działanie słońca lub mrozu i lepiej się goi.- mówi ekspert marki BIOLONICA Agnieszka Stateczna-Mędrek.

biolonica

Fot. Materiały prasowe

Sukces kosmetyków z komórkami macierzystymi tkwi w ich naturalności. Są bezpieczne dla skóry, a wartość komórek jabłoni każdego dnia jest coraz większa. Pielęgnacja kosmetykami BIOLONICA to regularne stosowanie, po porannym prysznicu kremu na dzień a wieczorem zaś kremu na noc oraz kremu regenerującego pod oczy. Najważniejsza jest systematyczność, gdyż bez niej żaden krem nie zdziała cudów.

Biolonica krem pielegnacyjny dzienBiolonica krem regeneracyjny noc

W dzisiejszych czasach coraz częściej świadomie się odżywiamy, utrzymujemy balans pomiędzy pracą a czasem wolnym, dbamy o swoje zdrowie i wierzymy w moc naturalnych kosmetyków, gdyż one są przyszłością.

Więcej informacji na www.biolonica.com

BIOLONICA

Fot. Materiały prasowe

Artykuł powstał we współpracy z marką BIOLONICA


Rozstania i powroty. Co musi się zadziać, by związek z „eks” wypalił?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
8 stycznia 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic

Marta i Piotrek. Ona szalenie zaborcza, wybuchowa i uparta. On jeszcze bardziej zaborczy, wybuchowy i uparty. Nie było im łatwo i każdy, kto ich znał, zawsze kręcił głową z powątpiewania. Bo ile można drzeć ze sobą koty? U nich nigdy nie było spokojnie. Jak awantura, to na całego – z trzaskaniem drzwiami i wyprowadzaniem się. Gdy akurat się dogadywali, czułości nie było końca. I wcale nie przesadzał ten, kto mówił, że kiedyś się pozabijają. Oni sami wielokrotnie w ten sposób żartowali. 

Byli ze sobą dobrych siedem lat. Nie sposób policzyć, ile razy każde z nich mówiło, że to już koniec. Że dłużej tak się nie da. Że oboje mają zbyt silne charaktery i żadne z nich nie chce odpuścić. Wiecznie tylko walka o władzę, przeciąganie liny i udowadnianie sobie nawzajem, które to jest głową, a które szyją w tym związku.

Do tego doszły poważne kłopoty – brakowało pieniędzy, problemy z dziećmi (oboje mają dzieci z poprzednich związków), ciągłe utarczki z byłymi partnerami, coraz więcej alkoholu (on) i „przyjacielskie rozmowy aż do świtu” z płcią przeciwną (ona). Kłótnie pojawiały się coraz częściej, a że była to u nich norma, z łatwością przekraczali kolejne granice i już dawno przestali przebierać w słowach.

Apogeum

– Dokładnie to pamiętam, bo rozstaliśmy się w moje urodziny. Zaczęło się od tego, że on o nich zapomniał. Potem poleciało jak zawsze: wypominanie dawnych żali, niespełnione obietnice. Dosłownie wszystko. On mówił, że ja jestem wariatką, a ja, że on jest despotą i pijakiem. Kłótnia, jakich wiele już między nami było. Każda z nich była oczywiście wyniszczająca, ale już się przyzwyczailiśmy do nich. Wtedy jednak posunęliśmy się dalej – opowiada. Marta kazała mu się wynosić. On, że bardzo chętnie, bo od dawna o tym myślał. Ona, że bardzo dobrze. On, że jej nienawidzi.

Co dla nich nietypowe, samo „rozstanie” przebiegło bardzo formalnie. On zabrał swoje rzeczy, ona oddała mu kilka pamiątek. Pousuwali siebie nawzajem ze znajomych na Facebooku, a gdy ktoś pytał, odpowiadali zdawkowo, że jednak nie wyszło, trudno, czas zacząć wszystko od nowa.

Czas nie leczy ran

– Mówi się, że po czasie zapomina się o pewnych rzeczach, ale u mnie było zupełnie inaczej. Im więcej czasu mijało od naszego rozstania, tym więcej emocji mną targało. Raz byłam na niego wściekła, że tak łatwo odpuścił, a za chwilę znowu tęskniłam. Jedno jest pewne – dalej go kochałam i choć umawiałam się na randki, gdzieś tam ciągle miałam go w tyle głowy. Zastanawiałam się, co robi i z kim. Pytałam samą siebie, czy to musiało tak się skończyć, co zrobiliśmy źle, dlaczego zabrakło nam siły do walki – mówi Marta.

Odezwała się pierwsza, po roku od rozstania. Dowiedziała się od znajomych, że zmarła mama Piotrka. Znała ją i bardzo lubiła. Poza tym szczerze mu współczuła, bo śmierć rodzica zawsze jest bolesnym doświadczeniem. Na początku były to bardzo oficjalne rozmowy, ale za to coraz częstsze. Znów byli ze sobą blisko, zaczęli rozmawiać o tym, co było, dlaczego im nie wyszło. Każde opowiadało o tym, co robiło przez ostatni rok.

To on wyszedł z propozycją, by spróbowali ostatni raz. Zgodziła się. Wszystko to, opisane w telegraficznym skrócie, działo się 8 lat temu, a oni są wciąż razem. Dlaczego odważyli się spróbować i dlaczego (póki co) udaje im się wciąż być razem, skoro mówi się, że nie warto dawać drugiej szansy? Skoro mówi się, że ludzie się nie zmieniają i że warto trzymać się decyzji, którą już raz się podjęło?

Stoisz przed podobnym dylematem? Nie wiesz, czy wrócić? A może sama chcesz prosić o drugą szansę?

Aby powrót do byłego partnera miał sens, muszą zaistnieć dwa czynniki.

Bez względu na to, w jakich warunkach się rozstaliście, nadal szanujesz siebie, partnera i to, co was łączyło

Szacunek jest podstawą miłości i zaufania. Zacznij od pytania, czy szanujesz siebie. Jesteś w stanie wziąć odpowiedzialność za swój udział w rozpadzie związku? Widzisz swoje i jego błędy? Potrafisz docenić to, co mimo wszystko zrobił dobrze? Momenty, w których oboje zachowaliście się właściwie? Z całą pewnością mogliście zrobić coś lepiej, inaczej i do tego rozpadu by nie doszło, ale jak widać nie potrafiliście. Czy mimo to szanujesz ten związek i jego? To nie znaczy, że nie mógłbyś zrobić lepiej, ale zostaw miejsce na współczucie i uwolnij winę. Zrobiliście wszystko, co mogłeś, w czasie, który miałeś, mając przy sobie zasoby. Zaczynając od początku to czysty łupek, a ty jesteś na drodze do oczyszczenia swoich resentymentów. Możesz podjąć tę walkę o was, jeżeli potrafisz postawić na pierwszym miejscu was, jako parę, a nie swoją rację.

Wracacie do siebie z miłości, a nie ze strachu

Powrót ma sens, jeśli twoją główną motywacją jest obdarowanie go miłością, a nie chcę wypełnienia pustki i uniknięcia straty. Kobiety bardzo często usiłują odbudować stary związek, bo boją się samotności lub zmian. Szukanie nowego partnera jest zbyt przerażające, więc wolą trzymać się tego, co już znają, choćby nie wiadomo jak było to bolesne, trudne i traumatyczne. Jeżeli chcesz wrócić, bo kochasz tę osobę, chcesz ją i siebie uszczęśliwić, a dodatkowo wierzysz, że jesteście w stanie stworzyć dobry związek, powinnaś spróbować. Tylko nie pomyl tego ze strachem.

Tylko dwa czynniki, a jednak szalenie trudne do identyfikacji, prawda?


 

Na podstawie: Your Tango


Zobacz także

Domowe sposoby na lśniące włosy

Prosta historia – domowe sposoby na lśniące włosy i triki przeciw puszeniu. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #12 [02.05.]

Screen Instagram/ louise.delage

Perfekcyjną dziewczynę i jej idealne życie śledzi na Instagramie 75 tyś. osób. Nikt nie zauważył jej tajemnicy… A ty ją widzisz?

Fot. iStock / william87

Podsumowanie pierwszego tygodnia akcji „Bądź dobra dla siebie”